Opublikowano 2 godziny temu2 godz. Ja startowałem już kilka razy. Jeśli masz swój samochód to możesz po wyścigach go zabrać albo zostawić papiery i zezłomować u organizatora. Oczywiście nie trzeba mieć papierów do samochodu ale wtedy dochodzi laweta i logistyka we własnym zakresie. Jest opcja wypożyczenia samochodu od organizatora, wtedy Ci go podstawiają na wyścig już bez termostatu i tłumika . Najczęściej z kołem zapasowym. Tylko trzeba zadbać o paliwo. Jak sie rozkraczy to go zostawiasz lub próbujesz naprawić (często podobne samochody stoją już martwe i jest spora baza cześci, każdy sobie pomaga i nawet pomoże w naprawie).Jak masz czas i ochote to warto sobie trochę popracować nad samochodem, chłodnicę wrzucić gdzieś gdzie jej nie uszkodzisz , zmostkować wentylator, wywalić termostat. Samochód najlepiej jakiś japończyk lub koreańczyk (honda, hyundai, mitsubishi) byle mały i w benzynie. Można go trochę odchudzić wywalając środek. Sam wyścig to loteria, w klasie amator raczej wygrywają po prostu najwytrwalsze samochody. Ogólnie nie ma co cisnąc na maxa, bo pozrzucasz opony z felg. Jak ze wszystkim jest sporo zależnych ale do dobrej zabawy wystarczy sie zapisać i wypożyczyć sobie samochód.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.