Opublikowano 4 maja4 maj Godzinę temu, ginn napisał(a):Ja już nie korzystam z żeli, bo bym na nie nie zarobił. Za to sam sobie robię miksturki - maltodekstryna + fruktoza, do tego trochę kwasu spożywczego i nieco soli. W przeliczeniu na złotówki wychodzą grosze w porównaniu do żeli, a wartość odżywcza ta sama.@Figaro jaką miałeś trasę zaplanowaną? Zabawne, ale też myślałem o wybraniu się tam na majówkę, ale ostateczne przełożyłem na najbliższy weekend. Trasę mam przewidzianą na 200 km z jednym noclegiem na trasie i ewentualnie drugim, jakbym zjechał bardzo późno. Wychodzi niecałe 5000 m przewyższeń.Ja planowałem jakies 130 km na dwa dni bo rower jakieś blisko 26 kg z namiotem, śpiworem kuchenką itd. Za mięķki jestem po zimowej przerwie, a przewyższenia tam to nieżart.
Opublikowano 4 maja4 maj 5 godzin temu, kanabis napisał(a):Nie ma sensu mieszanie wody z sokiem tym bardziej colą. Kup sobie jakies vitargo, mieszaj to z wodą, najlepsza opcja. Dobra opcja na szybki strzal energii nie zajmujaca duzo miejsca sa daktyle.Szukam jakiś sensownych bez słodzików ale nie mogę znaleźć. Wszędzie sukraloza/aspartam/acesulfam K - po każdym mam biegunkę. Swoją drogą po co dodawać słodziki do mieszanki węglowodanów
Opublikowano 4 maja4 maj No to zawsze mozesz sam zrobic swoje carbo dodajac do wody czy jakiejs herbatki glukoze i szczypte soli ;) Albo jeszcze lepiej jak rozpuscisz jakies elektrolity i dodasz glukozy . W aptece chyba znajdziesz jakies bez sztucznych slodzikow. Chyba.Stosunek glukozy do wody zeby ci wyszlo izo to jakies 6-8%
Opublikowano 7 maja7 maj StreamableWatch unnamed | Streamablełańcuch mam w miarę nowy jakieś 500-700km. Czy ruch tej kasety jest jeszcze w normie?
Opublikowano 8 maja8 maj 18 godzin temu, Kaczi napisał(a):StreamableWatch unnamed | Streamablełańcuch mam w miarę nowy jakieś 500-700km. Czy ruch tej kasety jest jeszcze w normie?Wygląda jak niedokręcona albo luz na bębenku.
Opublikowano 8 maja8 maj Serwisant powiedział że jest ok i sama kaseta nie ma luzu. Na Hubie jest lekki luz ale to raczej normalne bo musi być, ponoć słabej jakości ten hub mam ale wymieniać nie będę póki działa . Jako że zimą tego roku będę zmieniał rower i tak
Opublikowano 8 maja8 maj 8 godzin temu, ginn napisał(a):Pchanie pod górę Day 1 JesenikiEkstra bryka, chociaz slynny kolor celeste imo ladniejszy, robia wogole je jeszcze w tym kolorze?
Opublikowano 8 maja8 maj @ginn działa Ci tak zamontowany radar, i czy masz go sprawowanego z garminem czy czymś innym?
Opublikowano 8 maja8 maj Dla odmiany od biegania, wróciłem, po kilku latach przerwy, do pedałowania. Póki co dość ciężko.
Opublikowano 9 maja9 maj 22 godziny temu, ginn napisał(a):Pchanie pod górę Day 1 JesenikiChyba wybrałeś najgorsze możliwe dni bo piździ strasznie, fajne tamtejsze tereny jeździłem sporo na Rychlebskie Scieżki i Kouty.
Opublikowano wtorek o 11:095 dni Piatek-Niedziela przejechałem 500km w Lubelskim. Bardzo fajne miejsce, chociaż zaskoczyło mnie poziomem pagórkowatości. W sumie uzbierało się 4km przewyższeń. Często 8-12% nachylenia. Pogoda też dopisała W piatek trochę popadało. Pierwszy raz w życiu rower tak się oblepił że nie dało się dalej jechać. W sobotę pochmurnie a w niedzielę pełne słońce. Dużo dzikiej zwierzyny. Z minusów mnóstwo przez nikogo niepilnowanych psów. Jak do tej pory mnie nigdy pies nie gonił tak tu z 8 takich akcji miałem.
Opublikowano piątek o 05:472 dni Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Piękny był to wypadzik - 216 km, ponad 5300 m przewyższeń i ujeby, które momentami sięgały 19%. Jeden skurczybyk mnie nawet pokonał. Bywały momenty, kiedy chciałem serdecznie pozdrowić cały świat środkowym palcem, ale widoczki absolutnie oddały. Szczególnie zachód słońca drugiego dnia po prostu zmiótł mnie z planszy.Ogólnie pogoda faktycznie nie dopisała i przez te dwa dni niebo praktycznie do późnego popołudnia było pochmurne, a od rana przez długi czas utrzymywała się mgła. Nie obyło się też bez przygód - raz poluzował mi się pasek kompresujący torbę podsiodłową i wkręcił się w koło. Oczywiście stało się to na zjeździe. To jednak nie koniec przygód z torbą, bo na 140. kilometrze drugiego dnia poddały się mocowania i dosłownie trzymały się ostatkami sił materiału. Całe szczęście, że nie pozbyłem się tego paska i miałem taśmę izolacyjną - posklejałem i poskręcałem to wszystko, no i jakoś dowiozłem.Jaki z tego wniosek? Nigdy więcej toreb z Ali - na takich wyprawach jakość i niezawodność decydują o tym, czy w ogóle dojedziesz.Jedzenie jakoś mnie nie porwało, choć słynne smażone sery były całkiem spoko. Ceny trochę niższe niż w Polsce, standardy hotelowe gorsze, ludzie bardzo sympatyczni.Aa, no i trzeciego dnia, przetyrany i potwornie niewyspany natchniony piękną pogodą pocisnąłem sobie na pożegnanie kilkugodzinny trekking, żeby zdobyć Śnieżnik. Nie były to Tatry, ale bardzo przyjemna trasa i widoczki.Bawiłem się wybornie. Poniżej mała relacja.
Opublikowano piątek o 09:012 dni +1 co do produktów z ali. Sa spoko zeby pojezdzic dookola komina ale nie ma sensu zeby od nich zalezal wypad od 1k+ pln.Pewnie, ze tailfin tez moze pasc ale prawdopodobienstwo duzo mniejsze.
Opublikowano piątek o 11:412 dni Od wczoraj mam ból głowy na co się zdecydować - byłem już blisko zamówienia custom full frame baga w trójkąt ramy od polskiego R&GL, ale chyba jednak pójdę w połówkę, żeby zachować bidony. Restrap fajnie wypada wizualnie i technicznie, ale drogi (szkoda, że nie polski), choć pewnie skończy się zamówieniem na top tube i pod:https://eu.restrap.com/products/race-top-tube-bag-longhttps://eu.restrap.com/products/race-frame-bag-large A na tył? polski Triglav, Restreap albo Topeak w wariancie 13-14l. Edytowane piątek o 11:422 dni przez ginn
Opublikowano piątek o 16:042 dni @ginn łaphttps://crosso.pl/sklep/torby-bikepackingowe/ Polskie, dobre, chłopaki sami szyją i z tego co widzę też na zamówienie
Opublikowano piątek o 18:072 dni Przy takiej dużej torbie podsiodlowej można pomyśleć o stabilizatorze. Ja korzystam z rhinowalk. Na nim można też montowac bidony i wtedy pojsc w torbę pełny trójkąt.
Opublikowano piątek o 20:532 dni 2 godziny temu, shinian napisał(a):Przy takiej dużej torbie podsiodlowej można pomyśleć o stabilizatorze. Ja korzystam z rhinowalk. Na nim można też montowac bidony i wtedy pojsc w torbę pełny trójkąt.U mnie ten stabilizator średnio się sprawdził - dwa razy musiałem dokręcać do sztycy, bo się luzował. Z tego co wyczytałem to najlepsze rozwiązanie jest takie, że masz uprząż i wyjmowany worek. Takie coś właśnie robi Triglav. Niestety cena idzie w górę i za podsiodłówkę 14l z przyciskiem do kompresji worka trzeba wyłożyć prawie 600 zł.@Kaczi sprawdzałem crosso, ale jakoś mi nie siedzą wizualnie Edytowane sobota o 08:471 dzień przez ginn
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.