Niekoniecznie. Faktycznie, na premierę tryb wydajności na mocniejszych konsolach (Seria X oraz PS5) często gubił klatki, a na otwartych terenach animacja potrafiła spaść nawet do okolic 40–60 k/s. Coś jednak połatali, bo już od wersji 1.2 było wyraźnie lepiej. Kolejne aktualizacje jeszcze bardziej poprawiły wydajność – tryb jakości oferuje obecnie w miarę stabilne 30 k/s, a tryb wydajności zyskał średnio ponad 10 klatek i dziś przez większość czasu utrzymuje okolice 60 klatek na sekundę. Oczywiście do ideału nadal trochę brakuje. Wiadomo – wspaniały Nierealny Pięć. Zainteresowanych jednak najbardziej ciekawić powinna wersja na Serię S, bo to właśnie ona będzie najbliższa tej na NS 2. Mały X-bąk oferuje tylko jeden tryb graficzny: dynamiczne 720–900p i praktycznie stałe 30 klatek na sekundę. Rzecz jasna na otwartych terenach rozdzielczość potrafi mocno spaść, ale obejrzałem kilka analiz i sprzęt M$ całkiem nieźle utrzymuje te 30 k/s. Raczej nie wierzę w betonowy klatkaż, ale może z tego wyjść bardzo dobry port. Star Wars i Asasyn pokazały, że jeśli twórcom się chce, to nawet na słabszym sprzęcie można osiągnąć bardzo przyzwoitą optymalizację. Ja tylko mam nadzieję, że Bethesda nie da ciała jak przy Skyrim i Fallout 4, i że już na dzień dobry dostaniemy porządną wersję, w którą będzie się po prostu przyjemnie grało w trybie przenośnym. Jeżeli nie dadzą ciała, z przyjemnością postawię ją na półce. A Diabła 4 też chętnie przywitam w wersji przenośnej. Pozniej jeszcze nowa Zelda i Fire Emblem.