Pograłem 3 godzinki i jest bardzo fajnie. FPS jak za starych czasów, shooterek z fabułką. Już coraz rzadziej takie się robi, z ostatnich to chyba High on Life mi przychodzi do głowy. Bardzo robi muzyczka, fajny jazzik, noir klimat, historia jak z Sokoła Maltanskiego czy innego retro detektywistycznego filmu noir. Animacje spritów spoko, dużo gagów, trochę łamania 4 ściany, znajdziek, sekretów, mini gierek (karcianka, hackowanie sejfów). Wizualnie, klasyczna kreska Disneya fajnie wjeżdża. Voice acting jest świetny, Troy Baker nie irytuje, ale za bardzo chce brzmieć jak Max Payne xD. No, ale jest zblazowanym detektywem w końcu. Masa postaci drugoplanowych też daje radę. Naprawdę cała otoczka tego światka noir jest super. Strzelanie nie jest najwyższych lotów, trochę kapiszonuje, ale gra właśnie tą całą resztą mocno nadrabia. Polecam, bo tytuł z jajem i intryga detektywistyczna wciąga