Treść opublikowana przez Kmiot
-
The Best of Piąta Generacja, runda 3.
@łom nie umiem i nie lubię grać "po łebkach", więc może po prostu za bardzo zmitrężyłem na tych 10 godzinach (moze mniej, może więcej, nie pamiętam, to było dość dawno). Ale od kiedy jest Switch to nasuwa się dogodna okazja na ponowne podejście do FF7. Może tym razem okolicznosci życiowe i nastrojowe będą odpowiedniejsze i łaskawsze. Z taktycznych jrpg pamiętam jeszcze z jakiegoś niewyjaśnionego powodu Hoshigami
-
The Best of Piąta Generacja, runda 3.
No ja wiem, że żeby odpowiednio ocenić jrpg to wypada go ukończyć, ale co poradzić, skoro czasami po prostu nie siada? Fajnie, że 10 godzin zajmuje w FF7 wyjście z Midgardu, ale skoro gra mnie nie wciągnęła z jakiegoś powodu po 10 godzinach, to co? Mam grać kolejne 20 godzin, by stwierdzić, że nadal mnie nie wciągnęła, czy może liczyć, że jednak zassie? To zaczyna się robić trochę przypadek Automaty i "nie ukończyłeś cztery razy, to nie wiesz o czym mówisz". I tak jest - gra zyskuje w takim przypadku na głębi - ale w pełni rozumiem, że ktoś może mieć jej dość już po pierwszym ukończeniu. Ja absolutnie nie wykluczam, że dam jeszcze kiedyś FF7 szansę (FF8 już z pewnością nie), ale na tę chwilę jest mi osobiście zupełnie obojętna. Po prostu.
-
The Best of Piąta Generacja, runda 3.
Ogólnie widzę, że FF8 jest jebane tutaj ostro, a ludzie i tak na niego głosują. Idą za siłą marki? Chętnie bym przeczytał jakieś argumenty, albo osobiste odczucia zwolennika tej gry.
-
The Best of Piąta Generacja, runda 3.
Cóż, do FF8 mam stosunek całkowicie obojętny. Skuszony filmikami i w sumie imponującą oprawą dwukrotnie podchodziłem do tej gry i w obu przypadkach odpadałem po kilku godzinach. Z Xenogears spędziłem za to długie dziesiątki godzin, bo mnie szalenie intrygowała fabularnie, choć w tamtym wieku często nie ogarniałem jej filozoficznego zagmatwania. Pewnie nadal bym nie wszystko ogarniał. Odpadłem gdzieś dopiero na drugiej płycie i nigdy nie dotarłem do końca, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że właśnie ten etap jest najsłabszym fragmentem gry, bo wyraźnie niedokończonym i tworzonym w pośpiechu. Mimo wszystko uważam, że to kapitalna gra w niezwykłym settingu, bardzo udana muzycznie i ten system walki również mi siadł na butli od Vanisha. Mam do niej niemało sentymentu. Więc wybór raczej oczywisty. Co ciekawe, do FF7 również robiłem dwa podejścia i za drugim razem zrobiłem nawet z 10 godzin, ale ostatecznie i tak zrezygnowałem. Jakoś mnie chyba ten cały industrializm w settingu odrzucał. Za to FF9 zassało mnie natychmiast i pamiętam, że łoiłem tę grę w okresie zamachów na WTC.
-
Forumkowy Giveaway, kliknijcie suba i dzwoneczek.
- The Best of Czwarta Generacja, półfinały.
Gears masakruje kolejnego antynintendowca (2021, odklepywane)- The Best of Piąta Generacja, runda 3.
To było pytanie, ale takie trochę retoryczne. W obie gry ciorałem w okolicach premiery RE2 i wtedy własnie przygody Leona oraz Claire wydawały mi się przystępniejsze. To wtedy było chyba takie bigger, better, more badass. I dobrze, bo przecież nie mogli znowu powielić pomysłu z posiadłością. Poszli na większą skalę i IMO wyszło im to skutecznie. Cała reszta, to już chyba kwestia wyłącznie preferencji czy sentymentu.- The Best of Piąta Generacja, runda 3.
I w dużej mierze dlatego RE2 czy RE4 są takie popularne, bo stały się bardziej przystępne i uniwersalne? TR4 to w zasadzie jedyny Tomb, do którego mam sentyment. Pamiętam, że grałem w tę część w Wigilię, bo rodzina się spóźniała na kolację, więc wymknąłem się do pokoju z myślą "zdążę jeszcze chwilę pograć". W ogóle podobała mi się ta spójność krajobrazowa tej części.- The Best of Piąta Generacja, runda 3.
Jest jeszcze Tekken 3 i RE2. Dość uniwersalne wybory, bo chyba każdy grał. Finale mogą daleko dojść siłą marki, ale z racji, że jrpg to na wygraną bym nie liczył. Para Tombi 2 vs. Tenchu to dla mnie również starcie z gatunku "wziąłbym obie i przytulił". Cieszę się, że chociaż jedna przejdzie dalej.- The Best of Piąta Generacja, runda 3.
Nie no, ja jestem team Suikoden, ale zdaję sobie sprawę, że ta gra jest w takim starciu nie do wybronienia. Sama siła marki Silent Hill i fakt, że ta gra dała początek serii zadziała wystarczająco. Suikoden dodatkowo z racji swojej prezencji może stwarzać bardzo mylne wrażenie, więc w sumie nie winię nikogo i nawet rozumiem. To stracona sprawa. Ale mam jeszcze nadzieję, że chociaż Chrono Cross jest do uratowania.- The Best of Piąta Generacja, runda 3.
Można preferować jedną nad drugą, ale nazywanie CC "chujową grą i totalnym śmieciem" zdradza już jakieś upośledzenie umysłowe, albo właśnie szukanie na siłę kontrowersji. C'mon.- The Best of Piąta Generacja, runda 3.
Bugs robi helikopter uszami, więc nie potrzebuje drugiej postaci. W dodatku wielu stad się wychowało na Diabelskim Młynie z odkodowanego Canal+, więc Bugs to sentymentalny kawałek dzieciństwa. Ale wracając do poważnych dylematów gracza. Oba Chrono, a w szczególności Cross, mają w sobie coś takiego NIEPOKOJĄCEGO. Cross na pierwszy rzut oka wydaje się taką radosną przygodą, gdzie pływamy sobie po błękitnym morzu, zwiedzamy archipelagi i eksplorujemy kolorowe lokacje w towarzystwie pociesznego psa, Wróżki Zębuszki czy Stracha na Wróble, ale autentycznie podczas grania czułem się niekomfortowo (w ten przyjemny sposób, jakkolwiek to zabrzmi). Zaintrygowany, czujny, niespokojny. Gra ma takie momenty, miejscówki i fragmenty w fabule, że nasze samopoczucie zalicza przejażdżkę na diabelskim młynie - od radości i ciepła, poprzez smutek, żal i obwinianie siebie za konsekwencje fabularne. Patent z ukazaniem alternatywy, która nie jest zbyt pokrzepiająca zdał egzamin na szóstkę. Ech, trzeba w końcu wrócić do tej gry, bo o ile Triggera przechodziłem ponownie na DS, tak za Crossem już tęsknię coraz bardziej.- The Best of Piąta Generacja, runda 3.
Oba Chrono (Trigger i Cross) mają chyba najbardziej druzgocące moje serce soundtracki, zresztą pisałem już o tym w pierwszym (i kolejnych) poście odpowiedniego tematu, więc nie ma sensu, bym się tutaj powtarzał. No rozklejają mnie te utwory. Ale tego nie wrzucałem.- Forumkowy Giveaway, kliknijcie suba i dzwoneczek.
- Forumkowy Giveaway, kliknijcie suba i dzwoneczek.
- Forumkowy Giveaway, kliknijcie suba i dzwoneczek.
- Returnal
- The Best of Piąta Generacja, runda 3.
A to nie wiedziałem. Później słyszałem to wielokrotnie w radio czy innych MTV, więc założyłem, że po prostu wykorzystali utwór, tym bardziej, że kojarzę zespół. I jeśli za intro wersji NTSC gra zasługuje na awans, to za to, jak okaleczyli ten utwór w wersji PAL zasługuje na wpierdol.- The Best of Piąta Generacja, runda 2.
Jak widać dla niektórych tydzień to i tak za mało czasu na decyzje.- The Best of Piąta Generacja, runda 3.
No Tomba i ISS Pro trochę boli. Przy tej pierwszej bawiłem się świetnie nawet rok temu, ale ISS Pro to setki, jeśli nie tysiące godzin kanapowego grania i znacznie więcej wspomnień. Pocieszam się, że ktokolwiek awansuje dalej, to będzie DOBRZE.- The Best of Piąta Generacja, runda 3.
No intro fajne, ale nie wiedziałem, że to pojedynek intr. Zresztą nawet w tym względzie Chrono Cross jest lepsze. GT2 wykorzystało chwytliwy utwór zupełnie niezwiązany z samą grą i na tym opiera się siła intra. Tymczasem Chrono Cross ma utwór stworzony specjalnie dla samej gry. Więc sorry, ale stworzenie czegoś własnego i unikatowego > kopiowanie i opieranie się na twórczości innych.- The Best of Piąta Generacja, runda 3.
Akurat w tym przypadku do niczego nie nawołuję, bo do obu Dino Crisisów mam sentyment. Opowiadałem już, że jedynkę przeszedłem po japońsku i bez opisu? Pewnie ze sto razy się chwaliłem, ale jako nastolatek byłem z tego ogromnie dumny. Nadal jestem. A Resident Evil to wiadomo - przechodziło się Jill, bo Chrisem to było za trudno xd Więc w sumie nawet teraz jeszcze nie wiem jak zagłosuję. Boli mnie tylko ten Suikoden 2, bo to jedna z moich gier żyćka, ale rywal (Silent Hill) zbyt potężny. No i Chrono Cross... ech. Klimatem ta gra miażdży wszystkie Finale razem wzięte, a przegra z samochodzikami jeżdżącymi po sznurku, klikaniem w ikony (ALEŻ TUNING), brakiem zniszczeń i przesuwaniem suwaczków.- The Best of Piąta Generacja, runda 3.
A w kolejnej rundzie na tej samej zasadzie żegnamy Dino Crisis.- The Best of Czwarta Generacja, półfinały.
Moze nie doceniasz Aladyna, bo gość pomimo poważnej wady genetycznej jest nad wyraz sprawny i gibki.- The Best of Piąta Generacja, runda 3.
Miejscami zaczyna się robić bardzo POWAŻNIE. A wiele par rozrywa mi serce i bardzo by się chciało przepchać obie. Z drugiej strony są pary z gatunku "jakim cudem one się tam kurwa dostały? xd". Ech, nie ma sprawiedliwości w brutalnym świecie plebiscytów gierkowych. Skrócona drabinka: Oraz pełna drabinka do wglądu TUTAJ. Miał być limit 128 zawodników na generację. Ale ta cieszyła się na tyle dużym zainteresowaniem, że z łatwością moglibyśmy podwoić tę ilość. Więc to zrobiliśmy, na moje nieszczęście. Startuje 256 zawodników. To skład wybrany przez nas i nie należy, ogólnie mówiąc, do najbardziej obiektywnych. Wiele tutaj sentymentalnych tytułów i nieoczywistych wyborów. Choć oczywiście nie zabrakło najważniejszych postaci. Miał być również limit maksymalnie dwóch gier na serię. Ale szybko objawił się problem urodzaju w przypadku niektórych z nich. Więc zrobiliśmy kilka wyjątków, tym bardziej, że przecież lista nam się rozrosła dwukrotnie. Cykle Resident Evil, Final Fantasy oraz Tomb Raider doczekały się aż trzech slotów, bo nie chcieliśmy jednostkowo decydować, która z nich jest najlepsza. Zostawimy to w rękach użytkowników. W pierwszej rundzie głosujemy standardowo do piątku (czyli Wigilii 24.12.2021) do godz. 23:59. W przypadku remisu będą zliczane głosy Senior Memberów oraz Adminów. Dalej awansuje gra, która uzbiera więcej wstawiennictw tych zacnych person. Drabinka została wygenerowana w pełni losowo. Już za późno na pytania w rodzaju "a dlaczego na liście nie ma gry xxx?!" czy "ale że Dudka nie wzięli...". Był czas i zbierane propozycje. I linki do gameplayów wciąż aktywnych zawodników: - The Best of Czwarta Generacja, półfinały.