Treść opublikowana przez Wredny
-
Dark Souls II
Mimo że w DSII Black Knight Halberd nie jest takim killerem, jak w pierwszej części, to mimo wszystko polecam, zwłaszcza jak już jesteś przyzwyczajony do halabardy. Przez długi czas używałem Claymore +10, a teraz biegam z Murakumo +10 i też jest milutko
-
Fallout 3
No ja ciągle gram podstawkę i jak to w grach Bethesdy bywa - najwięcej czasu spędzam na lootowaniu i późniejszych wędrówkach po kupcach, bo przecież żal wyrzucić Dokładnie ten sam problem miałem w Skyrim, ale cóż - kapsle same się nie nazbierają W sumie to cieszę się z tego, że mam gołą podstawkę, bo przynajmniej zacznie mi mulić dużo później. GOTY już zamówione, więc jak wbiję platynę w podstawce, to wezmę się za DLC.
-
Dark Souls
W sumie racja, na szybko wyszukałem coś - ten jest lepszy, sam z niego korzystałem:
-
Dark Souls
Najlepsza kosa w całej grze - można ją zdobyć dość szybko i znacząco ułatwić sobie grę. Tu masz filmik, jak ją zdobyć w 4 minuty od wyruszenia z Firelink Shrine:
-
Dark Souls II
Ja tam farmiłem trochę kukły, właśnie głównie pod kątem Darklurkera. I ten skoorviel praktycznie pozbawił mnie całej ich kolekcji Drogę do niego to już miałem wyczyszczoną na maxa - tyle razy go odwiedzałem, że jaskinie były puste Ale to było dawno i nieprawda - w tym przejściu to jeszcze przede mną, podobnie jak Vendrick, którego ostatnio miałem na strzała, ale kamera strasznie świruje, kiedy walka przenosi się blisko ściany, no i nie zdążyłem zareagować. Smoka chyba sobie odpuszczę, bo nie mogę wyczaić momentu, kiedy mam zacząć uciekać i znów skończyłem jako grzanka
-
Dark Souls
Jak znajdziesz Black Knight Halberd i zrobisz na +5 to będziesz gadał inaczej
-
Fallout: New Vegas
Ale to chyba w przypadku Fallout 3? New Vegas podobno już lepiej zoptymalizowane... Ja w każdym razie gram sobie teraz w F3 i już zamówiłem wersję GOTY, żeby dobić 100%, po tym jak ukończę podstawkę. New Vegas nie posiadam, ale jak tylko zrobię calaka w F3 to też mam zamiar zamówić GOTY - mam nadzieję, że jednak się mylisz z tym chodzeniem gorzej
-
Destiny
Ja pitolę, skoro taki kumaty typ jak Orion się w tym wszystkim gubi, to co będzie ze mną, kiedy wrócę do Destiny (jeśli to nastąpi:P) - ostatnie trofeum wbiłem we wrześniu, ale tak na dobrą sprawę, to na poważnie nie grałem pewnie od lipca jakoś
-
Dark Souls II
Sorry J, ale tam nie ma kolumny, wielka jaskinia, pusta w środku - taka sytuacja...
-
Dark Souls II
Przy takim levelu nie widzę problemu z tą tanią mendą. Ja na SL 130 go całkiem nieźle lałem postacią typowo pod walkę w zwarciu, ale niestety gładko szło tylko do momentu sklonowania - później to już niestety zwykłe oszustwo, jakże typowe dla Dark Souls II - jak sobie za dobrze radzisz, to znajdziemy sposób, by cię u(pipi)ć. W tym przejściu (gram od nowa), jeszcze się z nim nie mierzyłem, ale najpierw podpakuję sobie zdeczko mojego rycerza w temacie magii (bo choć gardzę, to ten przeciwnik niestety tego wymaga). Soul Vessel odpada, bo jeszcze tego brakuje, żebym się przez jedną mendę musiał przebranżowić - wszechstronność jednak jak najbardziej - zejdzie trochę dłużej, ale zaprocentuje w przyszłości.
-
Demon's Souls
No głównie o PvE - tak, ale jeśli chodzi o PvP to też jakoś w pierwszym Dark Souls szło mi najlepiej z odpieraniem invader'ów (sam raczej nie zaczepiałem). Co prawda to w DSII dużo więcej walczyłem z żywymi przeciwnikami (bo Belltower, bo Rat Covenant itp), ale wkurzały lagi i skopane hitboxy - pierwsze Dark Souls wydawało mi się o wiele bardziej responsywne w sterowaniu. O Demon's Souls się nie wypowiem (a w sumie powinienem, bo to właśnie taki temat:P), bo praktycznie cały czas grałem offline
-
Demon's Souls
Raczej drugie Darki, jeśli już - dla mnie jedynka to ideał (no może oprócz framerate'u w Blighttown )
-
Demon's Souls
A ja uważam wręcz odwrotnie, co nie oznacza, że Demon's Souls nie lubię - uwielbiam, ale Dark Souls (pierwsze, bo drugie już mniej) ubóstwiam
-
Dark Souls II
@Kazub - nie denerwuj się Ja doceniam to całe lore i klimacik, uwielbiam się wsłuchać w aksamitny wokal Vaati'ego, kiedy tak pięknie snuje te swoje opowieści - naprawdę. Ale to jest dla mnie TŁO, być może tło, bez którego całość nie byłaby tak dobra, nie smakowała by tak wybornie, ale nadal - TŁO Dla mnie Souls to czysty gameplay, bez żadnych cut-scenek i "cinematic experience" - i tym mnie właśnie te gry urzekły i to w nich cenię sobie najbardziej - pokonywanie własnych słabości, brnięcie w nieznane, odkrywanie nowych dróg, eksploracja, grind, fantastyczni przeciwnicy i miejscówki, złość po niepowodzeniach i mega satysfakcja po sukcesie - tym dla mnie jest ta seria Tak wytłuściłem, żeby się komuś nie ubzdurało, że staram się głosić jakieś "prawdy objawione":)
-
Dark Souls II
Trudno - w końcu to Dark Souls, a nie Beyond Two Souls - zakończenia i fabuła to nie ten adres - tu się liczy pokonywanie poszczególnych przeciwników Rozumiem, że pozbawiłem się dodatkowej frajdy ze zmagań, ale jadę bez żadnego poradnika i lecę tam, gdzie kojarzę, że powinienem Poza tym - mam zamiar przejść to jeszcze raz, bo chciałbym wbić platynkę, więc może za drugim razem się uda
-
Dark Souls II
Wydaje mi się, że te fontanny, teleportujące do lokacji z DLC, umieszczono koło Primal Bonfires (nie wiem, jak to po polsku - Pierwotne Ogniska?).
-
Dark Souls II
O tym "dzwonniku" to ja wiem, ale i tak tych "Syjonów" jest za dużo - pięciu czy sześciu stoi przy schodach. W każdym razie Velstadt padł, polazłem do Vendricka, król mimo zaczepek ciągle mnie ignorował, a kiedy pomyślałem, że może jest jakiś bug - przestał mnie ignorować dość nagle i... znów muszę zapindalać od ogniska EDIT: Zapomniałem że do króla nie ma co tak wpadać z gołymi rękami (a raczej z pustymi kieszeniami), damage rzędu 23-25 (bo jedno w kieszeni siedzi) to jednak nienajlepszy pomysł Rozwaliłem combo Throne Watcher & Defender i zastanawia mnie ten kurchan i drzwi za przepaścią pełną zastygłych golemów - czy to jakaś miejscówka z DLC i jak bym kupił, to pojawi się most, czy coś? Czy tylko ozdobnik, który ma intrygować? Pytam, bo to DLC dość upierdliwie się czasem odzywa - już 2 razy wybuchło mi ognisko i pojawił się jakiś krzaczor, który coś tam do mnie gada
-
Dark Souls II
Ja też jakoś tak przychylniej na nią teraz patrzę. Pewnie do czasu walki z Darklurkerem, ale na razie znów sie jaram, jak na premierę Nafarmiłem sobie trochę tych Human Effigy na pierwszym ognisku w Shrine of Amana (trochę jednak dropnęło, zanim się mobki przestały respić) i na razie mi wystarczy. Rozwaliłem tą żabę z kondomem na głowie (jak to było? "cudowny pod względem designu"?) i niedługo później dostałem solidne wpyerdol do Velstadt'a (jak go zobaczyłem, to sobie przypomniałem, że kiedyś nosiłem jego hełm, więc teraz mam dodatkową motywację na ubicie mendy), nie wyszedł mi roll, bo się yebłem w jedną z tych kolumn, której nie zdążył jeszcze rozwalić i doopa... Szkoda tylko że droga do niego długa i wyboista, ale to urok Dark Souls II - nie zawsze jest sprawiedliwie - trochę przesadzili z ilością tych przeszkadzajek w korytarzu.
-
Dark Souls II
Czy mi się wydaje, czy wraz z jakimś patchem zmniejszyli drop Human Effigy z tych wodnych lickerów w Shrine of Amana? Mam czapeczkę błazna, łachmany i Covetous Gold Serpent Ring +2 (tak, podbiłem ognisko i znów rozwaliłem gargulce, za pierwszym razem!), a zrobiłem już chyba z 5 kursów i może ze 2 razy mi wydropiło. Pamiętam, że kiedyś było pod tym wględem dużo bardziej bogato
- Shenmue 3
- Shenmue 3
-
Jaką grę wybrać?
A co to "zoombi"? Jakieś fitness-nieumarlaki? No i Dying Light ma zaledwie "momenty", a chłopak wyraźnie pisał o "horrorze". Jeśli już coś w temacie przegniłych to polecam ZOMBI z PS Store - jest klimacik, jest survival i jeszcze wystraszyć potrafi. Może i oprawa niezbyt dzisiejsza, ale klimacik zacny.
-
Dark Souls II
No niby racja i pewnie w końcu ją przywdzieję, choć pamiętam, że kiedyś biegałem w czymś, w czym wyglądałem jak samowar, ale nie kojarzę nazwy - heavy armor, z całkiem niezłymi statsami, który nie był jednak tak koorevsko ciężki (i obrzydliwy z wyglądu), jak Havel.
-
Dark Souls II
To uczucie, kiedy człowiek w końcu znajdzie najładniejszy armor set w całej grze, a później zerknie na jego gówniane statystyki... I żeby nie było - już kiedys też przeżyłem to samo rozczarowanie, bo to moje drugie podejście do DSII, ale nie pamiętałem, że to AŻ TAK słaba zbroja... Przecież to nie ma najmniejszego sensu, biorąc pod uwagę miejscówkę, w której ją znajdujemy - grubo ponad połowa gry. Biegam w nieulepszonym secie Vengarla i jest dwukrotnie lepszy we wszystkim, o secie z Drangleic nie wspominając (a to sety z początku gry!!!). Ech... Problemy pierwszego świata... Może ją jednak upgrade'uję na maxa... W końcu wygląda prześlicznie... #fashionsouls
-
The Bureau: XCOM Declassifed
A ja to niedawno odpaliłem i chyba dałem się pokonać kwestii technicznej, o której wyżej pisze Sylvan. Choć w sumie to nie jestem jakoś szczególnie wymagający pod tym względem, więc nie wiem - może to tylko jedna z rzeczy, które mnie od tej gry odrzucają? Stało to sobie na półce niemal od premiery, ale nigdy nie miałem weny, by to odpalić, a teraz... jakoś mi nie podeszło, cholera wie... A lubię Mass Effect, strasznie podobało mi się X-COM Enemy Unknown, a i klimaty świetne - jednak jakieś to toporne jest i nie porywa od początku. Może później byłoby lepiej, ale niestety nie mam motywacji, by brnąć dalej.