God of War
Sam nie wiem. Niby wszystko ok, oprócz tego, że pełno tu niewidzialnych ścian, ale jakoś zmeczyla mnie ta gra. Czuję się trochę jak po przegraniu 100h w Wiedźmina. Z jednej strony - wow, gra musiała być spoko, skoro poświęciłes jej tyle czasu, ale z drugiej strony masz wrażenie, że zaczyna ci się chcieć wymiotować na sam widok gry, a akurat w tym przypadku nie grałem w to przez kilka miesięcy, tylko jakieś 20-25h (czy coś w tym stylu).
Dziwna sprawa, bo gra mi się podobała, momentami nawet bardzo (czesto na myśl przychodziło mi pierwsze Darksiders, które swoją drogą tez ogrywalem w podobnym okresie). Zdarzały się sesje kilkugodzinne, a to już coś, szczególnie, że musiałem znaleźć coś, co mnie odciagnie od życia realnego - za to plus, bo to się w jakimś stopniu udało.
Spodobały mi się zmiany, jakie zeszły w serii, spodobała mi się relacja Kratosa z Atreusem, spodobało mi się to Jezioro Dziewięciu (czy jak to się tam nazywało, sorry) i fakt, że bardzo często nie przybijalem do brzegu, aż historia nie zostanie opowiedziana do końca (niczym w GTA, gdzie dojezdzasz niemal do celu misji, ale akurat leci fajny kawałek, więc czekasz aż się skończy). Spodobało mi się wywijanie tym toporem, choć nie ukrywam, że niekiedy czulem się jakbym wymachiwal patykiem, i ogólnie sam zamysł na grę, bo to trochę taka metroidvania (lubię gry w tym stylu). Graficznie to jest coś niesamowitego i szczerze mówiąc nie widziałem na własne oczy ładniejszej gry.
Na minus to tak, jak już wspomniałem - te niewidzialne ściany, te kamyki, które przeszkadzały mi przejść, sam fakt, że tutaj tylko w określonych momentach możesz kucnac, zamiast moc to zrobić w każdym momencie, bez potrzeby wyświetlania jakiejkolwiek ikonki - no niby detale, ale denerwowalo mnie to mocno. Bossowie też mi się nie podobali, oprócz jednego, hehe, ale te ciągle wyskakujące trolle - c'mon, man.
Końcówka jakas taka chuyowa, i to w sumie mocno, jakaś taka bez jakiegokolwiek powera. No i moment, gdy
Mimo wszystko oceniam zdecydowanie na plus. Inna sprawa, że mam tu jeszcze sporo do zrobienia, ale nie wiem czy wrócę.
Jakbym miał wystawić jakąś ocenę, to przez dłuższy czas myślałem o osemce, ale mam wrażenie, że jest to jedna z tych gier, którym chwilę po skończeniu daje wyższa ocenę, niż na to zasługuje, więc niech będzie takie mocne 7.