Treść opublikowana przez SebaSan1981
-
Horizon Hunters Gathering
Jedyny zarzut jaki mam do serii Horizon ogólnie to.. przewidywalność przeciwników na mapie i brak random encounterów. Przeglądając mapę, wiadomo czego i gdzie się spodziewać. Jedynym zaskoczeniem bywają przeciwnicy z questów, wynikający z ustalonego skryptu zdarzeń np "wonsz" w jedynce i widmo w dwójce. Sam świat Horizon i klimat post apo uwielbiam ale nie ma tu sytuacji gdzie exploracja może czymś zaskoczyć, bo maszyny są oznaczone i przypisane do określonych rejonów. Nawet ostatnio grając w HZD Burning Shores chciałem wyfarmić jakiś element z gromoszczęka aby ulepszyć łuk. I przez niemal dwie godziny biegałem 100m w tę i nazad na spawn poincie aby gra wygenerowała gromoszczęka, któremu w końcu oderwałem odpowiedni element a rng było na tyle łaskawe że w loocie pokazała się brakująca część. Days Gone i Fallouty aspekt nieprzewidywalności i zaskoczenia robiły lepiej.
-
Figurki kolekcjonerskie
...
-
Crimson Desert
W Black Desert, gdy się wybiegło poza "bezpieczną strefę" w startowych rejonach mapy to też były takie pustki. Trzeba było biec kilka minut aby napotkać jakiekolwiek grupy przeciwników. Widać że vibe BD jest tu zachowany.
-
Horizon Hunters Gathering
Mam nadzieję że to voś nie wpłynie na ewentualny rozwój i produkcję Horizona trójki. Ostatnio za sprawą Lego i dodatku do HZD wróciłem do tego cudownego uniwersum i chciałbym móc zagrać w dalszy ciąg przygód Alojki. Zamiast tego jakiś co-op? Wygląda trochę jak Immortals Fenyx Rising połączony z Marvel Rivals. Kreska mi się podoba ale co-op już nie bardzo. W gierki, nawet te online wolę grać solo. Ale z groobej Alohy śmiechłem srogo. Pewne środowiska alternatywnego myślenia zostały tą postacią usatysfakcjonowane, w końcu jest body positivity i health issues positivity
-
Zakupy growe!
Taki zestawik. Dragon Quest VII Remastered + figurka Jade z DQXI. Rzadki drop i jestem zadowolony bo to moja ulubiona postać z całego uniwersum DQ, nawet avatarka z Jade na koncie pleja nie zmieniam od wielu lat. Pozdrawiam!
-
Intergalactic: The Heretic Prophet
Była już nawet retrogierka z tą łysą babą, zatem koncept dziewuchy z glacą jak skinhead nie jest taki nowy.
-
Stranger Things - Netflix
-
Jakie pierwsze Trophy / Achievment taki cały rok
Ciekawy trofik na rozpoczęcie 2026go roku - wpadł po wylądowaniu nieopodal Auckland w Nowej Zelandii. Dziwna wróżba, obym jednak przeszedł w tym roku z buta więcej niż 5km
-
Premier League
Wolfs szorują po dnie i idą po nowy rekord spadkowiczów Premier League. Ciekawe na ilu punktach się skończy pod koniec sezonu?
-
Tomb Raider: Legacy of Atlantis
Nie wiem na ile real ale tutaj arty z postacią Lary z gry. Mam nadzieję że legitne a nie gówniane AI slopy: Jakby tak przymrużyć oczy to Lara przypomina troszkę.. Marynę Janosikową czyli aktorkę Ewę Lemańską
-
Microsoft Flight Simulator
Póki co jest spoko. Po przeniesieniu się (w grze) do Anglii wszystkie misje działają bez zarzutu. Póki co mam jedynie przewożenie paczek, jakieś małe cargo i wycieczki krajoznawcze po okolicy. Ale podczas zadań trzeba latać ostrożnie bo klienci marudzą i spada ogólna ocena końcowa misji. W trybie swobodnym robię sobie tripy w rodzinne okolice, miejsca gdzie spędziłem dzieciństwo i czas nauki. Przelot Cessną nad Hongkongiem. Poza tym uwielbiam robić przeloty i odwiedzać miejwca na świecie, w których byłem w realu i w gierce sobie porównywać jak dokładnie zostały oddane szczegóły. MFS24 to nie jest jednak gra na krótkie sesje, nadaje się do ogrania w dniach wolnych od pracy, a więc niezbyt często.
-
Noworoczne postanowienia kĄsolowe
Ja na 2026 rok postanowień i celów nie mam, kilka rzeczy z poprzedniego roku udało mi się zrealizować aczkolwiek nie wszystkie choć było bardzo blisko (np platyna w ESO, zabrakło 30min na PvP). W 2026 pewnie nadrobię trochę backloga, pogram w stare wcześniej porzucone gierki (za wyjątkiem ESO), nadrobię DLC'ki, wylatam godziny i porobię licencje w MFS24 i zapoznam się z nowościami jak TRAtlantis, GTA6 i remake DragonQuesta.
- Brigitte Bardot [i]
-
Indyki & ukryte perełki, które warto znać
Kolejna gra wspinaczkowa? Najs.. będzie to zapewne kolejny tytuł przewijający się w kompilacjach typu Angry Gaming Rage z udziałem niestabilnych psychicznie graczy rozwalających pady lub klawiatury, bijących pięścią w gumowe manekiny, łamiących krzesła spoceńców bo spadli w przepaść w grze telewizyjnej
-
GOTY 2025 - forumkowy ranking
GOTY - Clair 33 Expedycja Średniak - brak! Rozczarowanie roku - Everybody's Golf HotShots Wyczekiwany tytuł - Tomb Raider Legacy of Atlantis Na czym gram - PS5
-
Microsoft Flight Simulator
Podczas zdawania egzaminu na pierwszą licencję czyli PPL napotkałem na glitcha w momencie gdy musiałem zrobić Taxi czyli przemieścić samolot z pasa startowego na parking. Po kilku próbach egzaminu błąd powtarzał się, pozostało mi więc zresetowanie całej kariery i rozpoczęcia gry od nowa. Dopiero po drugim resecie kariery i przeniesieniu się z lotniska w Lublinie do jakiejś bazy w Yorkshire w Anglii udało mi się zdać licencję i wykonać pierwsze misje. Sterowanie padem, martwe strefy, czujność już sobie indywidualnie ustawiłem bo fabryczne ustawienia są mocno przegięte, zwłaszcza przy włączonym trybie gyro dla pada Gra jest lekko zbugowana póki co i wymaga co jakiś czas kombinowania, resetowania i powtarzania misji. Miałem też dwa razy przypadek że przy lądowaniu zablokował mi się hamulec w jednym z kół i nie mogłem normalnie kołować po pasie. Dopiero gdy otworzyłem przepustnicę na 100%, maszyna lekko ruszyła trąc lewym kołem po asfalcie i pomału dotarłem nią do finałowego punktu zadania. Liczę na jakiś update w najbliższym czasie, narazie gameplay to zachwyt połączony z lekką irytacją. Jestem cierpliwy i dość odporny na bugi, ale do czasu dopóki nie trafi się coś co bardzo wpłynie na postępy w grze. MFS24 szalenie mi się podoba i nie chciał bym gry zakończyć przedwcześnie bo coś się zjebało czy zablokowało.
-
Microsoft Flight Simulator
Mi chodziło raczej o naukę podstaw obsługi sterowania aby ogólnie sobie radzić, nawet w innych trybach. Sesje treningowe są świetne, po pierwszej sesji (tej z utrzymaniem horyzontu w powietrzu) rozbiłem się po kilku sekundach zanim załapałem że pad był zsynchronizowany z wirtualnym wolantem i jego realny ruch i pozycja odpowiadały ruchowi i pozycji kontrolera samolotu w grzr. A ja sobie leżąc na sofie na boku zrobiłem nieświadomie nurkowanie pikując w dół niczym pilot Stukasa Wczoraj bez treningu chciałem zrobić sobie lot swobodny. Skończyło się na rozbiciu samolotu na końcu pasa startowego. Dlatego uwziąłem się na te licencje i tryb kariery. Ogólnie gierka jest super, muza cudna, uwielbiam takie ambienty w tle. Póki co jestem zachwycony, wygląda że MFS to taki SnowRunner tyle że samolotami, plus fakt że można łazić ludzikiem
-
Microsoft Flight Simulator
Wziąłem się za Career Mode. Szykuję się do egzaminu na pilota maszyn prywatnych powtarzając wszystkie treningi. Bez nauki sterowania nie ma co do tej gry podchodzić. Widać nogi, czyli jest dobrze! Jest też tryb TPP w chodzeniu i opcjonalnym eksplorowaniu pieszo kuli ziemskiej z buta Lot nad Lublinem. Tak właśnie, na lotnisku w Świdniku wyrabiam sobie licencję pilota. Detale otoczenia bardzo zgodne ze stanem faktycznym.
-
Kino azjatyckie
Co jakiś czas nachodzi mnie na oglądanie i nadrabianie staroci z azjatyckiego kina walki. Ostatnio zdecydowałem się obejrzeć "dzieło" jakim jest film: Bloodfight z roku 1989go. Chciałem to obejrzeć bo występują tutaj dwaj azjatyccy aktorzy, których bardzo lubię: Yasuaki Kurata i Bolo Yeung. Cały film to niestety paździerz. Bolo gra rolę łudząco podobną do Chonga Li z Krwawego Sportu ale niestety tu robi z siebie kompletnego pajaca i jego zachowania jako złola są mega krindżowe. Pan Kurata wypada dużo lepiej, jego postać jest dość złożona, po przejściach i sprawdził się w niej całkiem dobrze. Story to typowa opowieść o zemście odkupieniu i rewanżu. A walki? Są słabe, brakuje im polotu i lepszej realizacji. Występuje dużo nierealistycznych głupotek. Obejrzałem raz, z czystej ciekawości. No i wypadło to słabo, jest dużo starszych filmów walki o wiele lepiej zrealizowanych. A Bolo dopiero w filmach z JCVD nauczył się jak naprawdę przekonująco odgrywać czarne charaktery.
-
Wrzuć screena
Microsoft Flight Simulator 2024. Zaczynamy! Pierwsze screeny jeszcze z menusów. Po zainstalowaniu tuż przed wyjazdem do pracy zdążyłem ogarnąć ustawienia gry, stworzyć postać pani pilot i zaznajomić się z opcjami. Pierwsze loty jutro.
-
Liczy się p*erdolnięcie! Gralibyście z takim dodatkiem do CoD'a? Ja bym spróbował, ni
Liczy się p*erdolnięcie! Gralibyście z takim dodatkiem do CoD'a? Ja bym spróbował, nigdy nie grałem tankiem
-
PlayStation Wrap-Up - twoje podsumowanie roku
Jak mógłbym podsumować obecny rok? W dwóch słowach - odkopywanie trupów. Dziwny to był rok, growo niezły choć najwięcej godzin natłukłem w grach, które przed laty porzuciłem i chwilowo do nich wróciłem na kilka miesiecy. ESO i F76 pograne trochę ale obie już zostawiłem w spokoju, nastąpiło solidne zmęczenie materiału, no przejadły mi się po prostu. Kolejny rok to (mam nadzieję) nadrabianie jebitnego backloga, pixelartowe erpegi, latanie samolotami w tę i nazad po wirtualnym świecie, przygody z Larą w Atlantis, GTA6 i to chyba tyle.
-
Arc Raiders
Już nie czekałem i zapytałem - o poradę lekarską online. Doktór powiedział mi że od grania i siedzenia dużo robią się hemoroidy, że spoceńcy na nie cierpią poza tym szkoda moich nerwów oraz abym olał ArkRaiders i jak już mam grać to abym skupił się na oblatywaniu świata samolotami w MFS24. A lekarzy warto słuchać zatem ostatecznie zawijam się z tego topiku
-
Arc Raiders
Odsypiałem dziś nockę i przyśnił mi się Ark, że biegałem z plecakiem bez broni. Podbiegł typo z bronią, pokazałem mu że nie mam gnata i w śnie powiedziałem że "nie lubię używać broni palnej". Zaczęliśmy razem lootować jakieś pomieszczenie, gdy wypadliśmy na korytarz, z drzwi obok wybiegło trzech chłopaczków z wojskowymi torbami w ręku i z gnatami. Widać było że są obłowieni blueprintami i matsami. Jeden z nich zobaczył że jestem bez broni, pokiwał palcem... i w tym momencie się obudziłem Czy ten sen oznacza że powinienem już w to zagrać?
-
Microsoft Flight Simulator
A to z Boingiem to znany glitch. Boeing ma też problem z wyświetlaniem wnętrza kokpitu a co ciekawe Airbus już nie. Fajnie też że jest jakiś mini kreator postaci, gdzie możemy sobie custonizować naszego pilota lub pilotkę. O wiele lepsze rozwiązanie niż w SnowRunner gdzie nie było kreatora kierowcy i gra narzucała nam granie brodaczem.