Treść opublikowana przez ginn
-
Dom czy mieszkanie? Dyskutujmy.
No właśnie nie taka wieś, wszystko pod ryjem - lidl, biedra, netto, Dino, nawet polo market się znajdzie i stomatolog u którego prostuję sobie zęby. Aa, no i jeszcze stadion z bieżnią po której można napierdalać interwały, więc absolutnie nie ma na co narzekać. Też pamiętam to uczucie. Nagle zacząłem nienawidzić wszystkich sąsiadów i negować każdy aspekt mieszkania w bloku
-
Dom czy mieszkanie? Dyskutujmy.
Leci mi już zaraz drugi rok mieszkania w bliźniaku i jakoś tak ciągnie jednak spowrotem do tego miasta. Fajnie było sprawdzić życie w miasteczku, ale gdybym teraz, po sprzedaniu wcześniej mieszkania ponownie stał przed wyborem to chyba poszedłbym w coś 4 pokojowego 70-75 m2. Mieć 98m2 + garaż do dyspozycji to super sprawa, zwłaszcza jeżeli nie ma się dzieciaków, jednak czas jaki trzeba poświęcić na sprzątanie i bujanie się co chwilę po parterze i piętrze jest męczące. Do tego dojazdy 30 min do miasta, żeby zobaczyć się ze znajomymi albo wyskoczyć do lekarza - kolejne godziny, które uciekają przez palce. Może to kwestia tego, że jednak po tej 30tce człowiek bardziej ceni sobie czas i chce go maksymalnie wykorzystać póki forma dobra...
-
Premier League
Ten ancymon z Urugwaju za celowy atak na twarz Trossarda też powinien wylecieć. Niesamowite gówno w wykonaniu Arsenalu. Potencjał ofensywny zabity, zawodnicy oddychają rękawami, cienko widzę te pozostałe mecze. W zasadzie to teraz wszystko w nogach City. Wystarczy, że zrobią serię do końca. Arsenal już wykorzystał cały margines błędu.
-
Premier League
Oczy krwawią, robię detoks od meczów, bo patrzeć się na to nie da.
-
Schorzenia po trzydziestce
Kto się pochwali problemami z bólem pleców w odcinku lędźwiowym? Dyskopatia? A może od razu kręgozmyk tylny? Ostatnio wziąłem się za przegląd po 30tce, przyszedł czas na rtg kręgosłupa i entuzjazm opadł. Wyszło mi własnie przesunięcie jednego kręgu do tyłu, co jest dosyć niepokojące. Standardowo zostałem odesłany na rehabilitację i wzmocnienie mięśni głębokich.
-
Premier League
Ogólnie to mnie też już zaczęło bawić to mityczne zesranko metr przed kiblem, ale tak na dobrą sprawę to takie prawdziwe zesranko to miało miejsce jedynie w sezonie 21/22 gdzie zaskoczeni swoją pozycją i poziomem gry po zajęciu 5 miejsca w poprzedzającym sezonie nie dowieźli i nastąpił incydent, no i było to całkowicie akceptowalne, a zajęcie drugiego miejsca? Duży sukces. Kolejny sezon - genialna końcówka sezonu 12 wygranych w ostatniej fazie sezonu, która mimo wszystko nie wystarczyła na walec City. Poprzedni sezon? Dużo problemów kadrowych i wystrzał Liverpoolu. Tam już wypisanie się z walki o tytuł nastąpiło dużo szybciej. Overall, fajnie się pośmiać, ale patrząc na fakty - Arsenal urósł do rangi klubu elitarnego, który konsekwentnie bije się o najwyższe cele i jest stawiany w roli faworytów we wszystkich rozgrywkach, do tego niesamowicie dobrze poukładany w strukturach i finansowo. Wyszedł z tego genialny projekt, w którym Arteta ma ogromny udział, ale niestety, póki nasz piękny Barista nie dowiezie mistrza to ta medialna bańka kręcenia beki z 4senalu nie pęknie.
-
Premier League
Ogólnie to jestem w stanie sobie wyobrazić, że Arsenal wdupia na Etihad, ale w pozostałych 11 spotkaniach dowozi 3 punkty i zgarnia majstra. Z drugiej strony, City zgubi punkty w tym sezonie i to pewnie nie raz, tak samo Armatki. Trzeba sobie powiedzieć, że poziom ligi z roku na rok rośnie i takie "wtopy" powoli stają się normą. Nie zmienia to faktu, że Arteta musi coś wymyślić na tą końcówkę sezonu, bo fani doświadczą kolejnej traumy
-
Premier League
Fajny ten Odegaard, taki niepodający. Jeżeli na ostatnią fazę sezonu wylosuje się City w formie, to faktycznie ten metr przed kiblem zaczyna być namacalny.
-
Premier League
Brentford bardziej chciało dzisiaj wygrać niż Arsenal. Dramat...
-
Premier League
A na górze walka o majstra. City na pewniaku punktuje i łapie wiatr w żagle, no i Arsenal musi dzisiaj odpowiedzieć. Oby nie było zesranka, bo znów zaczyna się szpital - Havertz, Odegaard, Saka, Trossard, Merino i tak się kręci to koło przez cały sezon. Wypadają kluczowi zawodnicy z tyłu, wracają, to teraz czas na przednią formację.
-
Skoki narciarskie
Scena po napisach to najczystsze złoto.
-
Skoki narciarskie
Co tu się odskoczyło, 18 latek na luzie robi sobie srebrny medal olimpijski i przyklepuje emeryturę
-
Premier League
Czyli gramy dalej w grę. Jeżeli City wygra w środowy wieczór z Fullham to minimum do czwartku będzie tylko 3 pkt za Arsenalem. Mogło być 9, a może być 3. Tak na marginesie, to Guehi nie powinien wylecieć za faul na Salahu? Kontrowersyjna decyzja.
-
Premier League
Dzisiaj jeden z tych partaczy na pewniaku zapunktował, i uwaga, bez sfg. Zabawna jest ta narracja o strzelaniu bramek wyłącznie z piłki stojącej. No i Gyokeres pozytywnie zaskakuje. Może coś jednak z tego Szweda będzie. Wrócił Havertz i od razu chłop odżył. Wychodzi ns to, że Arteta docelowo chce grać właśnie tą dwójką. Plan był taki od początku sezonu, ale Kai się połamał. Niemiec może się okazać gamechangerem na decydującą fazę sezonu.
-
Premier League
A mi się podobało. Absolutna kontrola i wypełnianie założeń taktycznych z miłym akcentem na koniec w postaci Havertza z brameczką.
-
Premier League
Widzę, że wszyscy chcą tego mistrza dla Armatek i żeby w końcu skończyło się to medialne nakręcanie
-
Premier League
Fajny mecz z przekazem, że nie chcą się zesrać metr przed kiblem. Swoją drogą głębia składu porażająca, jeżeli gry nie łapie się Lewis-Skelly i Norgaard.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Prawda, 1917 świetnie nakręcony, do tego muzyka w pewnych momentach świetnie oddaje. Wiesz co, patosu nie było w scenach, w których bardzo bym go nie chciał. Tam z kolei, gdzie można było przymknąć oko to był.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Ostatnio zrobiłem sobie rewatch filmów wojennych - Dunkierka, 1917 i Szeregowiec Ryan. Impuls przyszedł po tym, jak przebrnąłem przez niemal 900 stron książki Antony’ego Beevora o II wojnie światowej. Te dwa pierwsze to porządnie fimy, ale Private Ryan zostaje w serduchu... Absolutne kino. Scena lądowania na plaży to majstersztyk - brutalna, chaotyczna, pozbawiona heroizmu, pokazująca wojnę taką, jaka była naprawdę, czyli głośną, brudną i kompletnie nieprzewidywalną. Kamera nie daje chwili wytchnienia, a dźwięk momentami ogłusza. Do dziś nikt nawet nie zbliżył się do tego poziomu realizmu. No i finał... ostatnie słowo: „Zasłuż”. Proste, ciche, wypowiedziane bez patosu i jednocześnie ważące tak cholernie dużo. To zdanie zamyka historię pytaniem, które zostaje na dłużej i zmusza do refleksji: co zrobić z życiem, które ktoś inny oddał za ciebie, i czy da się w ogóle na taki dług odpowiedzieć. Chyba po raz piąty wjedzie Kompania Braci.
-
Premier League
Dopóki Odegaard był kontuzjowany i w jego miejsce grał Eze to paradoksalnie lepiej to śmigało na boisku, wrócił Martin i jest bicie w mur, kółeczka i bezradność. Straszny zjazd Norwega.
-
Premier League
No jeszcze jedno takie gunwno i sam faktycznie zacznę w to wierzyć. Swoją drogą to kryminał za brak karnego za rękę Mcguire'a.
-
Premier League
Beznadziejny Arsenal po raz trzeci...
-
Premier League
To co piszesz, na papierze wszystko pięknie się zgadza, ale jest jeszcze jeden fakt - Arsenal cały czas nie gra swojej najlepszej piłki w moim odczuciu. Owszem, jest dominacja i wygrywanie w kiepskim stylu, ale strasznie brakuje płynności w trzeciej tercji boiska, co też wynika trochę z założeń taktycznych, które są wymuszone głównie przez to, że większość drużyn wychodzi na Arsenal w bardzo niskim bloku i okopuje się w polu karnym, stąd też tak kluczowe są stałe fragmenty gry. Ostatnio znów wykonano w tym obszarze mały krok do przodu, zatrudniając fachowca od rzutów z autów (Thomas Gronnemark), który wcześniej pracował chociażby z Liverpoolem i w jeden sezon wyciągnął ich w tym tym aspekcie do jednej z najlepszych drużyn w Europie (nie pamiętam który rok, ale czytałem konkretne dane). Swego czasu pracował też Brentfordem, który w jednym sezonie strzelił bodajże 8 bramek, bezpośrednio po rzucie z autu i był w tym najlepszy w całej lidze. Z jednej strony podoba mi się dyscyplina i powtarzalność, bo dzięki temu udało się zbudować tak solidną ekipę, ale z drugiej...no brakuje momentami tej magii i swobody. Dobrym przykładem ofiary systemu jest Eze, który w ostatnich 5 meczach ligowych niemal nie powąchał murawy, bo zawalił bramkę z Villą i miewał problemy z bronieniem.
-
Premier League
Cała liga pod Arsenal, więc wychodzi na to, że w tej chwili sami są dla siebie największym wrogiem. Zobaczymy co przyniosą kolejne kolejki, ale na tą chwilę nie czuję się pewnie z tymi 7 punktami. Za dużo meczów do wtopienia zostało.
-
Premier League
Kolejny frustrujący mecz, taka paka, taki potencjał ofensywny, a oni biernie klepią na połowie boiska... Dramat, kolejny prezent niewykorzystany. Mistrzostwo ewidentnie parzy