Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

K.Adamus

Zg(Red.)
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez K.Adamus

  1. Ja wiem że dyskusje są potrzebne, dobrze się pokłócić, to rozwijające, ale czasami może po prostu lepiej pograć w gierkę i się uśmiechnąć zamiast wsiadać na białego rumaka i jechać ratować to biedne nieświadome swej zaściankowości społeczeństwo? Bo mam wrażenie, że ostatnimi czasy więcej uwagi poświęca się ilości kilogramów bohaterki czy rozstawowi jedynek protagonisty zamiast mechanikom, pacingowi czy scenariuszowi - na tym polu często o wiele bardziej przydałby się prewencyjny kop zasadzony niektórym deweloperom, niż w przypadku kwestii kulturowych/światopoglądowych. A. No i można też bez deprecjonowania rozmówcy, zero-jedynkowosci czy obrażania się/kogoś. Nie mówię tu o koledze z CD-Action, bo tematu nie znam a prelekcji nie widziałem, ale zaczyna mnie męczyć, że każda rozmowa sprowadza się ostatnio do tego kto komu i w jakiej pozycji, jakby tylko to świadczyło o jakości danego tekstu kultury. I mówię tu o obu stronach tego wydumanego "konfliktu", od lewej do prawej. Umiar i proporcja.
  2. Nie interesowałem się w sumie, ale chyba i tak nie chciałbym robić z tego pracy. Wiem że się mówi, że jeśli hobby to twoja robota to wygrałeś życie, ale tu chyba tak nie do końca jest. Przynajmniej jeśli mowa o mnie, bo ja lubię oddzielic robo od tego "poza". W sensie pisze o czym chce, Roger jasne, konsultuje czy temat dobry czy może szukać czegoś innego (choć raczej się to nie zdarza) ale nie wpieprza mi sie w tekst, nie zmienia, raczej nie odsyła (na palcach jednej ręki policzę jak prosił żeby dodać jakiś wątek albo coś zmienić i to raczej na początku "kariery", za co mu chwała i cześć, bo dużo się nauczyłem w te kilka lat mysle). Mam dużą swobodę w długości i konstrukcji tekstu. Robię to po swojemu, czasem zbyt egzaltowane, czasem przegnę z poetyckością ale tak jak czuje i nikt z tym nie ma problemów. Wątpię by na etacie, z naciskiem na zarobek firmy, zwrot kosztow i produktywność taka swoboda miała miejce. Plus tu zawsze mogę tym rzucić w cholerę :D nie żeby chciał, nigdy, ale wiecie, a nuz mi odwali, wezmę rodzinę, namiot i będę wypasał alpaki w Chile.
  3. Z tą kasą to kurcze już kiedyś była rozmowa. W sensie to zajebisty dodatek za pracę, ale dla wielu wcale nie kluczowy. Pisanie do papierowego czasopisma jest dla mnie w jakiś sposób prestiżowe, to takie małe spełnienie marzeń. Ale jak przelozyc czas włożony na pieniądze, to o wiele więcej bym zarobił (o wiele) zostając nadgodziny w robocie. Nie narzekam, w ogóle nie o to chodzi, wiem jak się dogadywałem i że nikt mnie nie buja bo papier nie przynosi kokosow. Jest gitara, mam na gierki z pisania bez obciążania budżetu, bajka. Po prostu zarobek nie jest tu głównym argumentem. Dla cyfrowego portalu gdzie za kilka lat traci mogą zniknąć, profil miejsca się zmienić i którego nie położę na półce czy nie pokaże córce za 20 lat nie pisałbym. PSX to pasja, świetne miejsce i super ludzie z którymi tworzy się jakaś więź (tak Zgredy, jak i Forumek). Portal traktowałbym jako robotę. A jak robota, to nie za te pieniądze. A jeśli za te, to nie takim nakładem sił, na czym ucierpiałaby jakość. A tego przy podpisywaniu się nazwiskiem nie chce. Tak że tego.
  4. Oj tak, od około 2000 r. Co najlepsze mój ojciec pracował w okolicach Barcelony (cała rodziną za Barcą!), potem i ja się tam zahaczyłem na moment. Saksy. Wyobraź sobie te wszystkie derby Hiszpanii oglądane w Katalonii. Ja jeden z białym szalikiem, 50 chłopa za Blaugraną. O dziwo atmosfera jak z książki, lekkie podsmiechujki, zero agresji
  5. Też miałem problem. Nie chciało mi hasła resetować. Na szczęście Perez stanął na wysokości zadania, wszystko ogarnął. Po krótkiej rozmowie doradził mi jak naprawić kapiący kran i czym czyścić zmywarkę. Matka zapłakana zadzwonila, że od miesiąca gardło ja bolało a tu minutę temu listonosz przyniósł tabletki ziołowe domowej roboty Pereza i już jest dobrze. Właśnie zrobiłem sobie przerwę od Stellar Blade i poszedłem do łazienki. Po wyjściu żona mówi, że nie muszę już przeklinać, że właśnie był jakiś Perez i pokonał te pieprzoną skakaną sekcję. Że zaparzył kawkę, zrobił korektę tekstu i wyszedl. Pierwsze słowo córki - Perez. Drugie imię córki? Perez. A w skrócie - jak tak ma wyglądać kontakt czytelnik-wydawca czy pracownik-szefo, to naprawdę zaczynam wierzyć, że dobijemy do tego 500 nr
  6. A przy tym gra jest bardzo czytelna, jeśli chodzi o zadania i bez problemu można wszystko sobie ogarnąć z tyłu głowy. Dobry quest-design dobrej zabawy życzę, daj znać jak skończysz. Kończę offtop, bo mógłbym tak godzinami XD
  7. W teorii tak, w praktyce 1) chyba lepiej oddać to miejsce komuś, kto ma emocjonalny związek ze sprzętem 2) jednak osobista znajomość tematu plus możliwość wzbogacenia tekstu o prywatne wspomnienia i odczucia znacznie wzbogaca lekture. Sam raczej staram się pisać o czymś co znam/pamiętam/mam sentyment/chce zgłębić, dlatego nie pcham się do wydań które są mi odleglejsze tematycznie i myślę że wielu Zgredów ma podobnie. Acz z drugiej strony dobry research często wypełnia braki. Tak czy siak chyba wolę jak teksty piszą ludzie zajarani danym sprzętem, dodaje to ten pierwiastek dziececego entuzjazmu, który ciężko uzyskać w inny sposób.
  8. Zazdroszczę dwukrotnie. Raz - wydania. Ja ukończyłem na premierę więc pewnie skończy się na tym, że kupię drugi raz. No ale Larianom to mi nie szkoda (Perez, ustaw tam przelewy za moje wierszówki do nich z tytułem "na Baldura IV") A po drugie, że zagrasz w to pierwszy raz. Piękna growa przygoda, jakiej w dobie "produktów w miejsce produkcji" (no, wyzlosliwiam się, ale sami wiecie jak jest) od lat nie przeżyłem. Dobra, było o Baldurku - Łom, możesz działać XD
  9. I na tym jednym się skupilem, bo na kolejne szkoda znaków (a i tak człowiek musiał ciąć). I zeby tradycji stało się zadość - ładna okładka.
  10. Dawać mu czerwony kolorek, niech przyciąga jak płachta byka
  11. Jak zawsze dziękujemy. A serię Leprechaun musisz obejrzeć, nie ma, że boli. To będzie na egzaminie więc sorry. Nie obiecuję, że będzie przyjemnie, nie obiecuję, że będziesz szanował siebie po seansie tak, jak przed nim, ale cóż, nikt nie mówił że popkultura ma sprawiać przyjemność Adam, wesprzyj mnie. Czytam tę recenzję numeru na wsi, w pięknych okolicznościach przyrody, popijam kawkę, córka zafascynowana od godziny patrzy jak pies leży na trawie (i niech patrzy do nocy), zona (kazała pozdrowic) opala nogi, pustułka pohukuje czy co tam pustułki robią. O ile to pustułka w ogóle a nie lokalny powsinoga Pan Z. Pięknie jest, Kmiot, dzięki w imieniu redakcji za dorzucenie cegiełki do porannego chillu. Wyjdź kiedyś z piwnicy, przyjedź do KRK, napijemy się zimnego
  12. @Mantis Robi się dziwnie... Też 35 lat, też rozjebane plecy, w zeszłym roku prześwietlenia i rehabilitacja (plus rotator barku), też Real Madryt i tez od ćwierć wieku, w sumie to od momentu jak Figo przeszedl. Dziś odebrałem szalik Realu dla córki (ma dziesięć miesięcy a na druga bramkę Bayernowi, która musiałem jej pokazać powiedziała "bam")
  13. @Mantis W artykułach kilka razy pisałem, że branża urosła, nim dorosła. Zbyt szybko wskoczyła w naprawdę potężne pieniądze i nie było czasu na zdrowy rozwój. Trochę jak kurczaki na KFC. Na szczęście nie trzeba patrzeć tylko na tych największych. Zagrajcie w Muminki.
  14. Podjarany, podkur*iony albo podpity
  15. Osobiście też jestem przeciwnikiem ocen. 2, 3 zdania podsumowania w rameczce, wypis plusów i minusów. Ewentualnie każdemu zgredowi 3 foty zrobić, podjaraną, średnio podekscytowaną i taką "meh" - potem wybraną dodawać pod recenzją Ale to takie gdybanie, temat raczej nie do ruszenia
  16. W ogóle wielu Zgredów pracuje w branży, ja bym chętnie poczytał raz za czas zamiast klasycznego publi jakieś wspominki, anegdoty, jak wygląda dzień w takim marketingu (niby każdy wie, ale pewnie zdarzają się ciekawe nieoczywiste sytuacje i wyzwania) etc. Jakieś branżowe, mocno subiektywne arciki na 3-4 str Mam kumpla który jest concept artysta i niby sprawa prosta - zlecenie i rysowanie - a potrafił godzinami opowiadać o dziwnych jobach i absurdalnych sytuacjach tak, że zrywaliśmy boki. To co, Roger, dzień z życia naczelnego?
  17. Pół tysiąca... Epicko by było...
  18. Jeszcze 331, najbliższa liczba pierwsza
  19. Najprędzej suszy
  20. Panke Areczku, święta to są dla zarządu, numer sam się nie druknie i nie rozniesie XD
  21. Nie gram, mój "PC" ledwo ogarniał nagrywki z chłopakami z Bez Dyskusji a Azi z Pograduszek jak dostał plik dźwiękowy, to ponoć tydzień klął
  22. Tytuł mam na półce tylko po ang więc się nie interesowałem
  23. Wow, nie wiedziałem że ogarniają też tłumaczenia. Ja od nich mam point n click, cRPG, SNES i horrory. Jak za zboże, ale wykonanie prima sort
  24. Mi się marzy point&click extreme. Pisałbym ;D

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.