Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czokosz

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Czokosz

  1. chłopcze idż upolować jakiegoś jelenia na kolację ojciec ma kilka ważnych spraw do omówienia na osobności
  2. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Próbowałem na VR i dla mnie jest to niemożliwe do ukończenia w tej wersji. Jak mnie zaczął gonić ten stary chłop po domu, to aż musiałem usiąść, bo mi się słabo zrobiło. Póżniej jeszcze pograłem kawałek, ale w końcu dałem sobie spokój, bo bym pierdolnął na zawał przed ekranem i byłoby po chłopie. Ogrywając potem zwykłą wersję byłem mocno obsrany, ale jakoś dałem radę, bo i tak nie był to taki hardkor jak ten cholerny VR. Zresztą paradoksalnie RE7 to jedna z moich ulubionych odsłon, bo żadna część póżniej nie była dla mnie tak stresogenna. Fani serii chyba rzadko ją jakoś mocniej wyróżniają, a w moim rankingu residentów siódemka jest w top 3 obok rimejków RE2 i RE4.
  3. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Ja też przerwę robię, bo już dupa boli od siedzenia, jak po jakimś gang bangu od zmutowanych tubylców rodem z murzyńskiej wioski w RE5. Po pierwszej połowie gry dałbym 9/10. No ale piszecie, że druga połowa też dowozi mocno, więc finalnie może będzie dycha. Z goty 2026 się nie będę rozpędzał, bo jeszcze trochę gier wyjdzie w tym roku, ale w top 3 będzie na pewno.
  4. Ale grają na nostalgii skurczybyki
  5. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Im się przypadkiem licznik nie spierdolił na tym steam charts ? od dłuższego czasu czytam, że gry singlowe to relikt przeszłości z coraz gorszą sprzedażą i coraz mniejszą bazą graczy.
  6. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Za dużo tych pochwał, trzeba się do czegoś na siłę przyjebać tak z przekory.
  7. Czokosz odpowiedział(a) na Figuś temat w Ogólne
    Do 10 godzin byłoby optymalnie. Też ograłem dzisiaj demo i jestem zdania, że jak do końca gierka utrzyma taki poziom, to będzie solidny kandydat na forumowego średniaka roku. Teraz wleciał świetny RE, zaraz Pragmata, potem jeszcze Onimusha... trzeba przyznać, że coś tam się starają te chińczyki z Capcomu.
  8. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Ten segment z Grace w ośrodku to złoto. Jeszcze go nie ukończyłem, ale lwią część mam już odhaczoną i bawię się świetnie. Udało się jakoś bez zgonu na razie, ale nie podniecam się, bo to początki. W sumie na tym najtrudniejszym poziomie jest łatwo póki co. Amunicji nie brakuje, w miarę regularnie znajduje szpule do zapisu, parę krzaków do leczenia udało mi się zmagazynować w skrzyni na gorsze czasy. Raz mnie prawie zaciukali podczas gry Leonem, bo byłem za bardzo flegmatyczny i stałem jak kołek. Dopiero jak pasek zdrowia się skurczył do niebezpiecznie niskiej wartości to mnie otrzeżwiło i wpadłem na genialny plan, że może zacznę być trochę bardziej w ruchu i nieraz odbiegnę na bezpieczną odległość, żeby oddać strzał. Teraz gram TPP Leonem i Grace, ale na drugie przejście zmieniam kamerę. Już się nie mogę doczekać, żeby zajebać zombiakowi z półobrotu Leonem w FPP.
  9. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Ta cześć RE to dobry przykład tego, że wystarczy wziąć najlepsze elementy z poprzednich części, odpowiednio je zbalansować i dać fanom serii sprawdzoną formułę, a nie próbować wymyślać koło na nowo i robić z survival horroru jakiegoś soulslike jak w przypadku Silent Hill f.
  10. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    A czemu nie ? co się będę czaił, żaluzje do góry i lecę z tematem. Słońce świeci centralnie w ekran, chuja widać, ale tak jest dobrze, bo wyzwanie większe i muszę polegać na słuchu. Trzeba umieć wykorzystać niekorzystne warunki na swoją korzyść, a nie zabijać okna deskami na weekend, bo nowy resident wyszedł.
  11. Czokosz odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Nightmare Creatures II Jako 8/9 latek pierwszy raz wziąłem się za bary z tym tytułem i poległem. Z tamtego okresu w pamięci utkwiła mi pierwsza cutscenka, w której to główny bohater na zmianę kręci się w kółko po pokoju i siada ze zwieszoną głową na łóżku. Wtedy jeszcze nie rozumiałem angielskiego, ale po jego zachowaniu wydedukowałem, że chłop przechodzi przez jakieś załamanie nerwowe. No ale jak wiadomo cutscenki w tamtych czasach długo nie trwały i szybko trzeba było przejść do konkretów. Biorę siekierę w łapy, wychodzę przez drzwi i ginę raz za razem finalnie nie kończąc pierwszego poziomu. 20 lat póżniej nadal wraca do mnie ta gra we wspomnieniach. Oczywiście raz na jakiś czas, bo to nie było tak, że przez tyle lat nie mogłem spać po nocach przez podrażnioną ambicję i nie mógłbym umrzeć szczęśliwy bez dotarcia do napisów końcowych. Jednym z powodów było również to, że w końcu mój ojciec złapał za pada i postanowił spróbować swoich sił. Jego wcześniejsze doświadczenie to zagranie kilku meczów w Fifę, więc ciężko było być optymistą. No ale ku mojemu zdumieniu ubił parę maszkar więcej, pokonał większy dystans, potem go niestety zaciukali kilka razy i trzeba było zaczynać cały etap od nowa. Więcej prób nie podejmował, bo już dalej nie chciało mu się grać. To był ostatni dzień w moim życiu, w którym widziałem starego... z padem w ręku, najwidoczniej nie złapał bakcyla, a szkoda, bo radził sobie nieżle. Wróciłem po tylu latach i pierwsze co mnie uderzyło to fakt, że design lokacji i potworów nadal robi wrażenie. Lokacje są mroczne i różnorodne (jakieś cmentarze, kino, paryskie i londyńskie uliczki, kanały, szpital psychiatryczny) bestie też są niczego sobie i dobrze się prezentują. System walki jest mocno ograniczony i niewiele oferuje z dzisiejszej perspektywy, ale trzeba oddać twórcom, że to jedna z tych gier, przy której trzeba trzymać nerwy na wodzy i nie napalać się zbytnio, bo jeden cios za dużo i można dostać kontrę, środki lecznicze są ograniczone, wrogów jest sporo. a i pasek hp nie należy do najdłuższych jakie widziałem, więc każdy błąd boli podwójnie. Nieraz było tak, że modliłem się o apteczkę i leciałem na oparach pokonując kilku oponentów po drodze walcząc maksymalnie zachowawczo byle nie dać się trafić. Dodatkowym ułatwieniem jest to, że co jakiś czas można znależć zaklęcia albo amunicje do broni palnej i skasować jakiegoś bydlaka bez wchodzenia z nim w walkę w zwarciu. Zawiodły na pewno bossy, ale też biorę poprawkę na wiek produkcji. Praktycznie każdy z nich to leszcz na jedną próbę (jeden z nich poszedł na trzy hity i cała walka trwała może z pół minuty) a ostatni to już w ogóle zrobiony przez twórców na szybko byle skończyć grę i pojechać na urlop. Czasówka w stylu podłóż dwie bomby, masz na to ileś tam sekund, potem cutscenka jak skurwiel wylatuje w powietrze, a główny bohater znajduje w końcu swoją zaginioną partnerkę i to by było na tyle, dziękujemy za uwagę. Pomimo tych wszystkich archaizmów kocham ten tytuł i muszę przyznać, że jest tak dobry jak go zapamiętałem. Za dzieciaka pokochałem go za klimat, a znienawidziłem za poziom trudności. Teraz w końcu mogłem się nim cieszyć bez większej frustracji, bo mój skill nareszcie pozwala mi grać w coś trudniejszego niż kangurek kao. Po ukończeniu poczytałem trochę na temat dalszych losów tej marki i okazało się, że trzecia część została skasowana (urywki z intro trójki wyglądają jak jakiś Resident Evil Village demake) potem jeszcze w planach był remake/reboot, ale finalnie projekt został porzucony. Ktoś może powiedzieć, że póżniej nadszedł Bloodborne, więc głód na grę w podobnych klimatach został zaspokojony, ale i tak szkoda, że tak to się wszystko potoczyło. Jakoś 3-4 lata temu skończyłem pierwszą odsłonę (w nią akurat nie grałem za dzieciaka, zacząłem od dwójki) dzisiaj drugą i chciałbym jeszcze, ale niestety nie można mieć wszystkiego. Może gdzieś w alternatywnym wszechświecie cieszą się 10 odsłoną Nightmare Creatures, która robi furorę jak u nas seria RE albo Silent Hill.
  12. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Niech chociaż odejdzie z przytupem po rozwaleniu kolejnych setek skurwieli, a nie w stylu: TLoU2 spoiler Życzę Leonowi, żeby przeżył, ale już jak ma odejść, to niech to będzie piękna śmierć, w której wysadzi pół miasta w powietrze.
  13. Istnieje, phil poprzez symboliczny uścisk przekazał jej władzę nad xboxem.
  14. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Nie ma co się dziwić, że chłop jest straumatyzowany po wizycie w Raccoon i hiszpańskiej wiosce. Taki typ człowieka już zawsze będzie wracał do tego typu miejsc, bo w nich czuje się najlepiej. Jakbym przeżył to co Leon, to na zakupy do Lidla szedłbym z toporkiem, pistoletem i shotgunem i tylko czekałbym na info o kolejnym zarażonym miejscu, żeby w końcu wyrwać się z trybów normalnego, jałowego życia.
  15. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Graczdari w komentarzu na ppe napisał, że dla niego 8/10 i lepiej się grało Grace, a Leon ponoć tylko męczy bułę i lepiej jakby go nie było.
  16. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Co się stało z tymi graczami, że obstawiają oceny na meta... a zapominają o peaku na steam, ja obstawiam 180k.
  17. Czokosz odpowiedział(a) na Josh temat w Ogólne
    No hejka @Szermac co tam się z tobą dzieje ? Skąd to zwątpienie ? Dlaczego chcesz teraz się poddać, tylko dlatego, że tysięczny czy tam dwutysięczny raz musisz powtarzać to samo combo ? To nie jest żaden powód. Musisz iść i walczyć. Osiągniesz cel. Prędzej czy później dotrzesz do napisów końcowych, ale musisz iść do przodu, przeć, walczyć o swoje. Nie ważne, że wszystko dookoła jest przeciwko tobie. Najważniejsze jest to, że masz tutaj wole zwycięstwa. To się liczy. Każdy może osiągnąć cel, nie ważne czy taki czy taki, ale trzeba iść i walczyć. To teraz masz trzy sekundy żeby się otrząsnąć, odpalić Romeo, powiedzieć sobie "dobra basta", pięścią w stół, idę to przodu i osiągam swój cel. Pozdro.
  18. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Jakby Nick dorwał się do serii RE, to w ciągu pierwszej godziny Chris Redfield skończyłby z czaszką rozłupaną kijem golfowym (i mniej takich gagatków w serii, tym więcej czasu ekranowego dla silnych kobiet) Leon spotkałby się z Barrym podczas misji w Raccoon i skończyłoby się na wspólnej konsumpcji truskawek. Grace w jednym z kryzysowych momentów powiedziałaby do siebie "jak tylko ten koszmar się skończy, to obiecuje, że pierwsze co zrobię, to poddam się tranzycji... za długo udawałum kogoś, kim nie jestum". Jeszcze na koniec dojebałby do pieca łysą Adą Wong po kuracji sterydowej. Tu już nawet nie chodzi o to, że w grach pojawiają się takie wątki, ale o to ile ich jest i w jaki sposób są podane.
  19. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Ta sama aktorka u Druckmanna Jeszcze obowiązkowo mina typu bitch face, opcjonalnie jakaś kuracja sterydowa modelu postaci i dopiero można zacząć pracować.
  20. No to koniec marzeń o rimejku Concorda.
  21. A to nie było przypadkiem tak, że najpierw był ten serial z Żebrowskim i na jego podstawie Sapkowski napisał książki, a potem dopiero Redzi stworzyli gry ? Prawda jest taka, że polski serial i gry Redów zrobiły robotę, a Sapkowski swoimi książkami i Netflix z tym swoim śmiesznym serialem narobili im mnóstwo smrodu i gówna.
  22. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Dlatego wam zazdroszczę, że mieliście wczesny start z tą serią i ogólnie z tym gatunkiem. Na pewno coś mnie ominęło z racji tego, że zacząłem póżniej, ale z drugiej strony dobrze się bawiłem przy wszystkich wspomnianych tytułach, więc i tak wyszło na plus. Takie RE3 OG ogrywałem dopiero 2 lata temu, a nie mogłem się oderwać od ekranu. Dla mnie to najlepszy dowód, że to na tyle dobre gry, że ktoś bez sentymentu do tej serii potrafi się przy nich dobrze bawić wiele lat póżniej.
  23. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    To był mój pierwszy kontakt z serią, a nie jedyny. Za dzieciaka i w nastoletnich latach wolałem platformówki, strategie, erpegi. Dopiero w dorosłym życiu (miałem może z jakieś 19/20 lat) odpaliłem Dead Space, bo mnie brat namawiał, że zajebiste i że koniecznie muszę sprawdzić. No i tak się zakochałem w tym gatunku, potem były gry z serii RE, Silenty i dużo innych tytułów typu Alien Isolation, The Evil Within, seria Amnesia itd.
  24. Czokosz odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Bardzo wam zazdroszczę, bo moja pierwsza styczność z tym uniwersum to film Resident Evil 2 Apokalipsa, który obejrzałem za dzieciaka...
  25. Czokosz odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Crisol: Theater of Idols To gra z gatunku tych, które gdzieś tam miałem na oku przed premierą, ale nie robiła na mnie większego wrażenia i traktowałem ją w kategorii "może zagram kiedyś na jakieś większej przecenie". No ale wchodzę na steam/ps store i widzę dobre opinie, niektórzy nawet zwiastują nadejście nowego Bioshocka skrzyżowanego z grami z serii Resident Evil (jak się okazało to taki mix RE Village pod kątem estetyki i z walką inspirowaną bardziej RE2 remake) finalnie skusiła mnie niska cena, która wynosiła na pc 60 zł i 80 zł na konsolach. Spodziewałem się, że to musi być jakiś krótki tytuł na parę godzin, a tymczasem po napisach końcowych miałem 16 godzin na liczniku. Za sześć dych dostałem grę z rozbudowaną eksploracją, dobrymi łamigłówkami, fabułą inspirowaną Bioshock Infinite, walką polegającą na pozbawianiu morderczych kukiełek kończyn, które po odstrzeleniu nóg będą się czołgać, po odstrzeleniu rąk będą próbowały podejść i zasadzić kopa (po odstrzeleniu łba i tułowia były sytuacje, że same nogi szły w moim kierunku) także przeciwnicy są zawzięci i walczą do samego końca. Dobrze wypada również projekt lokacji i wizja artystyczna. Widać, że twórcy postanowili się nieco bardziej przyłożyć do tego aspektu, a nie zaserwować kolejny generycznie wyglądający survival horror. Są wyczuwalne inspiracje Bioshockiem, RE Village i może w jakimś niewielkim procencie Blasphemous w kwestii religijnej symboliki. Najciekawszym patentem jest to, że krew w Crisol jest nie tylko żródłem życia, ale również amunicją. Każda pukawka ma igły, które należy wbić w skórę i wypełnić magazynek krwią do pełna jednocześnie obserwując jak pasek hp się kurczy. Utraconą krew można pozyskiwać z truchła martwych zwierząt, z ludzkich zwłok albo ze strzykawek. Nie wiem czy hemofobia dotyczy widoku krwi również w filmach, serialach i grach wideo, ale jeśli tak jest, to w tym uniwersum ludzie z tego typu fobią mieliby przejebane oglądając po wielokroć animacje ładowania juchą krwiożerczych spluw. Walka w Crisol oferuje sześć różnych broni (podstawowy zestaw typu nóż, pistolet, shotgun, snajperka, karabinek i harpun z mocą rażenia bazooki) co rozdział dochodzą jacyś nowi oponenci, ale ich różnorodność nie powala na kolana. Są również potyczki z bossami, które tak samo jak starcia ze zwykłymi przeciwnikami może mają swoje mankamenty w postaci nieco zbyt niskiego poziomu trudności nawet na hardzie, ale jednocześnie oferują solidny poziom gier z segmentu AA. Bronie są dobrze udżwiękowione, jakiś tam odrzut jest, nie ma poczucia walenia z kapiszonów. Jedyne co bym zmienił na miejscu twórców, to nieco przyśpieszyłbym ruch przeciwników, żeby byli bardziej agresywni i stawiali gracza pod większą presją. Momentami zwiększyłbym również ich liczebność, ale oprócz końcówki, bo tam już przegięli pałę w drugą stronę. Fabuła nie jest jakoś przesadnie skomplikowana, ale są w niej sekty, bóstwa, lokalny konflikt i miejsce na jakieś plot twisty im bliżej końca. Dla mnie to takie połączenie Widma nad Innsmouth ze wspomnianym Bioshock Infinite. Nie jest to najwyższy możliwy poziom z jakim zetknąłem się w grach wideo, ale też nie męczy i czuć, że twórcom chciało się coś dać ciekawego od siebie pomimo ograniczonego budżetu. Bez rewelacji, ale mimo wszystko całokształt wypada na plus. Crisol to dla mnie topka survival horrorów AA na przestrzeni ostatnich lat. Życzę z całego serca twórcom, żeby wyniki sprzedaży były satysfakcjonujące i żeby kontynuowali swoją działalność, bo mają naprawdę spory potencjał. Do samego końca bawiłem się dobrze i nie miałem ani jednego momentu znużenia i poczucia, że chciałbym już zagrać w coś innego.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.