Treść opublikowana przez JaskinieTerrigenoweMarvela
-
Cinema news
A24... i taki obraz?! "Civil War", prawdopodobna premiera: kwiecień 2024... Temat produkcji ciężki, w tym przypadku będzie to kino w miksie gatunkowym: dramat wojenny z elementem fabularyzowanego reportażu... Na to wygląda. Podejrzewam, że film może przejść bez większego ,,szału ciał" na świecie. Jeśli w Polsce "Civil War" pojawi się w kinach sieciowych, chętnie się na to wybiorę. Teoretycznie jest to prosty i przewidywalny tytuł, ale gdy do gry wchodzi tu motyw okrucieństw wojny, nieprzewidywalności konfliktów, bólu i dramatu zwykłych obywateli podczas wojny (tym bardziej konfliktu wewnętrznego!), gdzie jakikolwiek atak może odbyć się w każdym momencie i wszędzie, to sam film w takim układzie... taki prosty już nie jest. I to może dać nam bardzo pozytywne zaskoczenie w odbiorze "Civil War". I oby tak było!
-
NBA
,,Spóźniona" dżampreza Bronka z okazji 39-tych urodzin? Przyczyna słabej formy Lakers? Ha! Chłop ma styl, pasję, cele... ma to swoje ,,Legacy", które buduje praktycznie od szkoły średniej, a będzie robił to aż do śmierci. I to jest niesamowite! Jeziorowcy albo zwolnią Hama, który (jeśli to co piszą wobec tego trenera jest prawdą - czyli to co nagłaśniają obecnie media, skauci i akredytowani dziennikarze i newsmani przez NBA, i to co możemy się dowiedzieć ,,jako bierni obserwatorzy" NBA) ponoć nie ma bladego pojęcia jak ustawić zespół, a drużyna jakoś funkcjonuje, bo gra ze sobą na zasadzie ,,bo się znają i są zgrani"... albo znajdą jedno góra dwa wzmocnienia, albo jakoś inaczej rozwiążą problem tej drużyny (bo jakiś ,,zadzior" tam w tym sezonie utknął. Kij wie, co sprawia, że Lakers ogólnie są tak słabi, a na to nie wyglądają!), bo w przeciwnym razie nie będzie się tam działo dobrze... Oj nie.
-
Apple TV +
,,Monarch" to taki trochę sprzeczny w tym jak został wyprodukwany, jak wyreżyserowany, jak ,,dopieszczony" wizualnie serial. Ciężko będzie ocenić na dzylion fazylionów zakończy się nawiązaniem do któregoś z filmów z MonsterVerse od Legendary: albo do sequela z 2019 albo do kolejnego obrazu z serii, z 2021 roku. Na pewno serial nie nawiąże... po raz kolejny do "Kong. Wyspa Czaszki" - Pozostaje kwestia tego, czy drugi sezon ,,Monarcha" będzie w ogóle potrzebny MonsterVerse, czy w ogóle samemu serialowi. Wszystko wyjdzie w praniu w ostatnich minutach ostatniego odcinka. To wygląda lepiej jako jakiś większy projekt Apple'a, jakby dopiero coś szykowano. Cóż, traktuję to jako Spin-Off do hollywoodzkich filmów o Godzilli, coś co dopowiada treści, z jakimiś smaczkami, easter-eggami etc., ale nie stanowi czegoś bardzo, bardzo istotnego dla tego Świata. Chyba że... sezon 1 ,,Monarcha" zakończy się tak, że być może pojawi się drugi cykl odcinków, a tam dopiero jakieś wyjaśnienie, wraz z pojawieniem się postaci z filmów z 2019 i 2021 roku. \ P.S. Wiadomix kiedy wpadnie nowy film Scorsese do oferty platformy, jak i Napoleon od Scotta? Ale w wersjach za free... a nie do kupienia w sklepie platformy. xD.
-
Anime godne polecania
,,Jujutsu" w drugim sezonie... jest czymś innym - na razie piszę to po dwóch obejrzanych odcinkach nowego sezonu - niż to, co całościowo zostało zaprezentowane w sezonie pierwszym, jakby drugi sezon w stosunku do pierwszego miał być zupełnie innym światem. Drugi rozdział otwiera się odcinkami, które pierwsze co dają na myśl: stylizacja graficzna, technika animacji, ton kolorów, ostrość etc. - w szacie graficznej się sporo, sporo i jeszcze raz sporo zmieniło. Drugie spostrzeżenie, co do odcinków 1 i 2 (na pewno przełoży się to na ileś epizodów s02 Jujutsu do granicy połowy sezonu) nowej odsłony tego anime: brak Itadoriego i jeszcze 3 albo 4 głównych postaci z Akademii/Liceum Jujutsu. Jednak jest o wiele bardziej dynamicznie, fabuła schodzi na dalszy plan, jakby nie przedstawiała takiego ogólnego, większego zagrożenia, z którym mierzą się postaci obu szkół, czy ogólnie świat przedstawiony. Sam nie wiem... Nie jest to na pewno gorszy ani lepszy od s01 Jujutsu sezon. 21 odcinków do końca, wtedy ocenię serial, ale już teraz mam wstępną prognozę, jak cały sezon 2 może wyglądać. A tu taka ciekawostka, raczej ,,indywidualne spostrzeżenie". Kto wie, może
-
NBA
Nikola Jokic to taki ,,typowy chłop" - surowy, podręcznikowy Serb, czy raczej Jugosłowianin; bardzo specyficzny rodzaj sportowca, który na niego na pierwszy rzut oka, ale tylko na pierwszy rzut oka nie wygląda, no i również specyficzny typ człowieka. Nikola po prostu jest... i już. Jemu można wybaczyć wszystko, nawet te słynne wakacyjne melanże, gdy nagrywano go jak chodził po jakiejś mieścinie zalany w trupa. Jokic, to że gra mu się tak dobrze w kosza w NBA, sądzę, wykorzystuje jako okazję do dobrej zabawy, do zajęcia swojego czasu - chyba to surowe, zgodnie z tradycją, twarde wychowanie nakazuje mu traktować koszykówkę w NBA jako rodzaj pracy, coś w czym jest dobry i za co dostaje wynagrodzenie. Pan ,,LożaNBA" dobrze to podsumował: witamy w nowo-otwartym ,,Placu Zabaw Wembanyamy" xD. Chłopie, weź z tego SAS uciekaj, nabierz 2 lata doświadczenia, grzej na wschód NBA, bo będzie coraz mocniejszy. W ,,Spurs" jesteś tylko częścią jakiegoś eksperymentu a.k.a. ,,MK-Ultra NBA", którego nikt nie rozumie... dlaczemu tak tej drużynie idzie źle w obecnym sezonie, i czy tak będzie zawsze. https://www.facebook.com/vipwlozy/videos/810631957448606/ P.S. Lakers idą w kierunku... niewiadomym w obecnym sezonie NBA. Przeczuwam zwolnienie trenera Hama, jakiś jeden lub dwa transfery. Musi ktoś to kurła poukładać, bo LBJowi nie chce się grać w drużynie, która co mecz zmienia sposób grania.
-
Star Trek
Śmieszkowa startrekowość... Ostatnie kilka sekund, dosłownie ten ,,WTF-uckowy moment" filmiku... no po prostu zrywam boki! Zrywam do bólu! Ha! Tego rodzaju ,,parodyje" Trekowych filmów czy serialu, to dla mnie - i chyba jeden z takich filmów sobie niedługo obejrzę - dość specyficzny typ relaksu i odprężenia przed seansem kolejnych i kolejnych filmów i serii z tego Uniwersum. A następnym obrazem z cyklu ,,Treka", który obejrzę, a staram się to robić zgodnie z chronologią powstawania produkcji (od najstarszych do najnowszych), będzie: "Star Trek: Gniew Khana" - druga, ponoć całkiem, całkiem dobra kinówka Uniwersum. P.S. Początkowo myślałem, że powyższy filmik to fragment "Kosmicznej Załogi", ale potem ogarnąłem temat i zorientowałem się, że to prawdopodobnie tytuł: "Gwiezdne jaja: Część I - Zemsta Świrów". Nie wnikam w to, dlaczego Star Trek rozwijał się tak długo; dlaczego mimo świetnej podstawy tematycznej, gatunkowej i fabularnej musiało minąć 20 lat, gdy zakończył się jeden serial a debiutował kolejny; dlaczego był aż tyle klasycznych kinówek, które same w sobie stanowią jakby osobne Uniwersum. Hmmm.
-
HORROR
"Martwe Zło (1981); Apple TV+, wersja 4K PL, HDR+, DolbyAtmos, oryginalny format 4:3, nietuzinkowa taśma i sposób nagrania filmu; wypożyczone za 9,99zł z serwisu Apple. Ocena obrazu: 9/10 - 42 lata na karku, a Sam Raimi wciąż robi to dobrze; tak, świetnie ogólnie - łącząc sferę efektów praktycznych, scenografii, wyboru magicznie klimatycznego pleneru etc. - wygląda wizualnie ten film! Genialne, minimalistyczne efekty dźwiękowe, sprytnie zmontowane. A te ostatnie 5 minut! Łej, Panie, petarda! Dnia 1 stycznia 2024 roku wygasają tylko i wyłączne prawa /roszczenia do praw Walta Disneya do postaci Myszki Miki, ale tej wczesnej, znanej ze słynnego ,,parowca Willie" z 1928 roku. Czy ten film (ponoć bez względu na to czy "Mickey's Mous Trap" będzie totalną kaszaną i słabizną do potęgi entej czy czymś świeżym w konwencji nietuzinkowego horroro-slasheru, i tak ma dostać dwa filmy, a może i więcej, jakby dane Studio czy producent ,,podpisał/ali kontrakt!" na cały cykl filmów, mając opinię fanów i zarobki z Box Office totalnie w czterech literach.. xD) nie będzie owocem skutków wygaśnięcia roszczeń Disney'a do tej właśnie postaci? Czy może to pośrednio albo bezpośrednio się z tym wiązać? Ciekawe... a sam cykl filmów z racji tego, kto go reprezentuje!... Wart będzie zobaczenia.
-
NBA
,,Złoto-purpurowi" sądzę ostatnią szansę na ,,wyciągnięcie się" z ,,w srocz dołka" jest pokonanie u siebie Miśków z Memphis. Jak to nie pyknie, to może cały, cały sezon skończyć się w kwietniu dla Lakers na 10 lub nawet 11 miejscu, albo i gorzej. W tej ekipie jest tak, że... brakuje tu jednej, góra dwóch, ważnych cegiełek - na razie nikt za cholerę nie wie kto lub co miało by to być - które po wstawieniu na swoje miejsce zaczną przywracać Lakersom ich dawny blask i formę sportową. Transfer, zmiana trenera, a może w końcu ogarnięcie tych całych rodzinnych pierdół u Bussów? I wtedy to wszystko pyknie? No i co, będzie co z tego? Czas pokaże... Przydałby im się +1 do obrony, +1 do rozgrywania gry. Tak niewiele potrzeba, żeby coś tam znowu zaiskrzyło! xD
-
Dragon Ball (także Z, GT i Super)
Ach, te DB GT.... Ach, ten Kaioshin... xD; ,,GT", odc. 32 okolice 10minuty. To jest po prostu tak samo śmieszkowe, jak i groteskowe i niesamowite. A tu panorama puzzelków. xD... 1000 DB Super. Jeden krutacki kawałek mi gdzieś się zgubił. I to jeszcze na Smoczej Kuli. xD Ale i tak jestem zadowolony...
-
Marvel Cinematic Universe
"What if... ?" ze swoim drugim sezonem całościowo, wliczając ten właśnie cykl do oceny, oceniam na: 10/10. Kapitalnie różnorodne scenariuszowo odcinki, eksplodujące możliwościami kreacji ludzkiej wyobraźni i możliwościami programów graficznych wyciskających ze specyficznego rodzaju animacji 3D tu zastosowanej tyle ile się da, co idealnie współgra do niesamowicie różnorodnego pomysłu na fabuły, wątki w serialu. Damn it! I tak, a'propos realnych możliwości fabuły całego "What if... ?" od MCU, w ostatnim odcinku, który wleciał na streaming nie tak dawno, s02e09, dostaliśmy coś takiego: Disney może mnie karmić tym serialem w MCU, na razie. Nic więcej do szczęścia nie trzeba.
-
Marvel Cinematic Universe (seriale) - Disney+
Tak jak pisałem w wątku ,,ogólnych rozważań serialowych" What if... ? od Marvel Studios, zaliczane chyba do kanonu MCU, to cudowna pod każdym względem animacja: technicznie, bo ten styl, to sprytne renderowanie i boostowanie technikami komputerowymi ,,kreski" w grafice pasuje do tempa i rodzaju opowiadanych historii, scenariuszowo i fabularnie, bo jest się w co wsłuchiwać i co śledzić - taka to mocno plastyczna, niezwykle różnorodna fabuła na przestrzeni multum odcinków serialu. Tak, to właśnie obecnie twory MCU okazują się być... najlepsze w animacji; w DC/DCEU jest podobnie - WB / WBA dają nam co roku co najmniej 2 filmy pełnometrażowe animowane i prawdopodobnie najlepsze seriale superbohaterskie animowane w zestawieniu seriali tego typu, które produkowane są od około 2013 roku (od tego momentu, gdy z anteny Disney XD zniknął ostatni odcinek "Avengers: Potęga i Moc") do chwili obecnej. Można by na serio pomyśleć o napisaniu do białych kołnierzyków z Disneya, aby zezwolili Feigiemu na stworzenie filmów czy seriali live action z tego rodzaju pomysłami, które oferują nam adaptacje komiksów Marvela z wielu seriali animowanych w całej historii marki, a najbardziej z drugiego sezonu genialnego według mnie "What if... ?". No można by... MCU ratuje się czymś takim jak "What if... ?" - nietypowe, niespotykane widowisko, i te inteligentne w sam pomysł na postaci i ich role w scenariuszach odcinka fabuły! Nie spodziewałem się takich rewelacji w sezonie drugim; nie wiem jak inaczej to określić: abstrakcyjnie genialne? No bo tak!
-
NBA
MIN - LAL (30/12/2023), Bron w swoje 39 urodziny dostał raczej ,,poświąteczną rózgę" niż konkretny prezent z tej okazji: jak miniaturka wskazuje przy pewnej, podkreślam ,,PEWNEJ!" trójce zaliczono mu w tej akcji 2 punkty. Gdyby sędziowie jednak ruszyli po rozum do swych przekupnych główek, zaliczyli by (bo tak się powinno zrobić!) Jamesowi 3 punkty i dostalibyśmy remis w spotkaniu, przy około 1.5 sekundy do końca meczu... No i kto wie, czy Bronek nie sprawiłby niespodzianki komentatorom i kibicom a sobie prezentu i nie poprowadziłby w OT Lakersów do zwycięstwa. No co za flurgarstwo! A Pan Haliburton to jest jakiś wybryk. Kurłaaaa! Kolejne spotkanie, kolejna genialna linijka double-double (Bill Simmons będzie miał mokro, gdy będzie tworzył kolejną edycję Wielkiej Księgi Koszykówki, i gdy będzie robił w niej wpis dotyczący Haliburtona!). W jego grze jest taka swoboda: patrząc się na to jak prowadzi piłkę, jak aktywnie broni, nawet jak sam potrafi wykombinować pojedynczą, skuteczną akcję pod kosz, to aż tylko się dziwić można, że Indianie w tym sezonie NBA nie idzie tak jak wskazywałaby na to genialna dyspozycja tego gracza. Overpowered!
-
Prime Video
Trylogia TLOTR jest w całości dostępna na PrimeVideo. 3 filmy w jakości 4K, HDR10/HDR+, w systemach dźwiękowych Dolby Atmos/Digital - i to jest piękne, bo rzekomo jeszcze jakiś czas temu było tak, że,,niby pisało że takie parametry przypisuje się tym filmom w ofercie Prime'a, jeśli masz odpowiedni do tego sprzęt TV, ale tylko tak pisało i nic z tego nie było". Sprawdzałem na swoim wysłużonym LG OLED E8 65 (kurła, czas ten odbiornik zmienić na Mini-LED od Sony 85 cali; genialna tam jest matryca, mimo iż Mini-LED zawiera właśnie!) opcje odtwarzania Trylogii na koncie PrimeVideo: najwyższe ultra ustawienia i parametry przy dość satysfakcjonującym połączeniu internetowym są! Ciekawe ilu fanów, tych bardziej zagorzałych, oddanych Uniwersum TLOTR ogląda te filmy na PrimeVideo, jeśli ma dostęp do tej platformy: chodzi o jedno - z tego co podaje Prime są to podstawowe edycje dzieł, bez żadnych reżyserskich wydań, gdzie każdy z obrazów Trylogii trwałby ze 4h. XD Zresztą sam znam takich ,,fanów ortodoksów" tej franczyzy, którzy tylko i wyłącznie uznają te najbardziej pełne, nawet i choćby o sekundę dłuższe od podstawki, wydania filmów słynnej Trylogii Jacksona. Ciekawe jak sytuacja ma się z Hobbitem - czy rozbieżności w uznaniu pełnej albo podstawowej wersji filmów przez fanów też występują, czy raczej szału tu nie ma. History Play, PrimeVideo: czy ta wersja kanału History w usłudze Prime'a jest możliwa do anulowania? Jest taki myk: założyłem za darmo na dwa tygodnie subskrypcję tego kanału w opcji PrimeVideo, ale nie wiem jak wcisnąć anulowanie tej subskrypcji. Prime'a anulować można, ale w kwestii History Play nie wiem gdzie i jak to anulować, żeby mi nie pobierało z konta co miesiąc 8zł - wiem że to mało, ale jedynie seria "Amerykańska Księga Tajemnic" jest tu warta obejrzenia, co zresztą polecam; reszta mnie nie interesuje, więc stąd konieczność anulowania subskrypcji. Wie ktoś z Was, jak to odwołać?
-
Pieprzenie
Mój ,,filmowy PIT" xD, na rok 2022: 47 seansów łącznie: IMAXy, kina studyjne, kina sieciowe; niektóre seanse powtarzane wielokrotnie, jednakże każdy seans liczy się jako jeden do takowego łącznego zestawienia. Kulturowo i popkulturowo Mój ,,filmowy PIT" xD, na rok 2023: 43 seanse łącznie (wydarzenia kulturowe łącznie to 46: 43x kino, 1 x koncert, 1 x teatr, 1 x spotkanie z gwiazdą kina na zasadzie ,,wieczorku z polskim aktorem"): j.w. IMAXy, kina studyjne, kina sieciowe; niektóre seanse powtarzane wielokrotnie, jednakże każdy seans liczy się jako jeden do takowego łącznego zestawienia. Kulturowo i popkulturowo. Forma utrzymana. Bilety z każdego takiego wydarzenia - zarówno 2021, 2022, 2023 - mam w takim geekowskim albumie. Podpisane, opatrzone i elo! xD 31 grudnia jakiekolwiek seanse, teatry, koncerty - odpuszczam. Melo się szykuje, a to jest teraz ważniejsze. Za kilka dni zaczynam trip kinowy od nowa: całe te ,,kleksy" polskie i Aquamany (IMAX 3D) trzeba pozaliczać.
-
Ogólne rozważania serialowe
Serialowe zaskoczenie na 2023 rok, to według mnie coś, o czym bym w tej kategorii raczej nie pomyślał. I jest to drugi sezon ,,What if... ?" od Marvel Studios. Seria pojedynczych odcinków, zamkniętych w obrębie (tak mi się wydaje) specyficznego ułożenia: każdy z nich jako oddzielna historia z innego Wszechświata spośród multum Wszechświatów Multiversum MCU. Scenariusze zdają się być tworzone w bardzo dobrym, typowym dla czasów MCU w latach 2012-2017 stylu. Wiem, nie widziałem wszystkiego z tej serii - obejrzałem dopiero 2 z 9 epizodów, ale w tych właśnie odcinkach jest tyle energii - zarówno w reżyserii jak i w samej prowadzonej animacji! - że dawno czegoś takiego w MCU nie uświadczyłem. Fakt to są zbyt krótkie i jednostrzałowe opowieści, żeby cokolwiek konkretnego z nich wywnioskować... Ale jest to najlepsza całościowo rzecz w Kinowym Uniwersum Marvela, którą widziałem od czasów "Avengers: Endgame" i "Spider-Man: Far From Home". Nie chcę spoilerować, ale w odcinku drugim dostaliśmy taką obsadę tak nietypowe rozwiązanie, co do losów znanych nam z MCU postaci, takie solidne ,,crew" herosów, że aż się dziwię, że świat filmów Marvel Studios nie idzie w tym kierunku. P.S. Na drugim miejscu wśród tych małoekranowych produkcji debiutujących pierwszym albo pierwszym i jedynym sezonem w 2023 roku (Pierwsze miejsce ma wyjątek, nie należy bardzo dokładnie do tej kategorii) jest: "Silos", na 3 miejscu miniserial "Supermoce: Historia DC", na 4-tym "One Piece".
-
NBA
,,Ścisk" - w konferencji zachodniej NBA w obecnym sezonie, i tu się pojawia bardzo podobny trend jak w zeszłym roku, z tym że będzie chyba jeszcze gorzej: będzie się robić ciasno, głównie pomiędzy miejscami 4-11 albo nawet 3-12. Według mnie tak może być w jednym tylko przypadku: gdy nastąpi bardzo duża rozbieżność w ilości wygranych meczy pomiędzy pozycjami od 1 - 12 a 13-14-15. Kij wie, czy coś takiego faktycznie się przydarzy, może tak, może nie; możliwe, że również przydarzy się to na Wschodzie, ale będzie o wiele, wiele ciężej, aby tak czarny i dziwaczny scenariusz się sprawdził. xD. Tak jak przewidywałem: wtapia Denver, Mavs zaczynają grać nierówno, Lakers... jak Lakers, Sacramento to samo co Jeziorowcy, Minnesota i OKC jak na razie jedynie są w tej Konferencji ligi nie do ruszenia. SGA, Doncic, Antetokounmpo - moja topka zawodników na MVP obecnego sezonu. W NBA może zadziać się jeszcze dużo, ale ta ekipa robi moim zdaniem (choć jest to jeszcze robocza, ruchoma lista) najwięcej najlepszych dla ligi i swoich zespołów rzeczy. A tu... A' propos błędów kroków, w ataku i innych w NBA, tych całych flopów i reszty dziwactw wyczynianych przez koszykarzy, zwłaszcza tych coraz częściej goszczących w Shaqtin A Fool.
-
HORROR
,,Filmłeby", które to sprawdzają ci recenzję 9 miesięcy, a potem odrzucają bo masz 1 akapit źle wstawiony i czekasz znowu kolejne kilka miechów na ewaluację materiału... polecają, jak i niektórzy znajomi, to raczej takiej okazji nie będzie można ominąć: Nefarious - miejsce pierwsze z listy tego portalu. Tytuł wygląda niecodziennie: fabuła, klimat całości, spojrzenie na gatunek horroru i thrillera https://www.filmweb.pl/news/Koszmar+Masakra+Najlepsze+horrory+2023+według+użytkowników+Filmwebu-153421 "Egzorcysta: Wyznawca" - o filmie tym można, jak i nie powinno się rozpisywać. ,,Nie", bo dla jednych widzów okaże się to totalnie kupsztalowy horror, niszczący dobrą renomę Uniwersum Egzorcysta, które liczy sobie 50 lat, jak i niszczący tego rodzaju kino, które ten obraz prezentuje (egzorcyzmy, opętania, walka z mrocznymi bytami etc.) podnoszące się ostatnio z kolan. Z drugiej strony można się o tej produkcji wypowiedzieć, co właśnie zrobię: według mnie nie był to zły film. Scenariusz, reżyseria, charyzma aktorów: w tym przypadku są to elementy do absolutnej poprawy, ale praktycznie tylko to, gdyż przez te aspekty dostaliśmy film troszku bez emocji, z kilkoma chwytliwymi elementami, jak m.in. wątek
-
-==Pochwalcie się :)==-
Tak, to ostatni ,,szybki zakup" w tym roku; biblioteczka została uzupełniona o 5 książek: 1) Ponoć to jedna z najlepszych serii książkowych o Zombie, w klimatach post-apo, pisana z perspektywy młodych bohaterów, jaka w ogóle powstała. Jeden z najlepszych cykli w kategorii wszystkiego, co w literaturze z Zombie związane... ever! "Przegląd końca świata" autorstwa M. Grant! 2) ,,Wory" - w tym przypadku książka kupiona... jakby z braku laku. Będę miał na pewno na półeczkę tematyczną: kryminologia i medycyna sądowa, zorganizowana przestępczość i pokrewne. Może okaże się to całkiem dobry reportaż. 3) Kronika 70-letnich dziejów F1; M. Hamilton. Tego przegapić nie mogłem - totalny ,,mus" i wiadomix w jednym.
-
DC Cinematic Universe
Największy ból czterech liter z "Suicide Squad" z 2016 roku (bo chyba o ten film ci chodzi) jest taki, że... nie był to film aż tak zły jakim był pierwotnie - jeśli to prawda, co mówili WB. i sam reżyser istnieje ta ,,legendarna" wersja reżyserska filmu, która zmienia całkowicie jego odbiór. Osobiście akceptuję "Suicide Squad" sprzed prawie 8 lat: naciągane 7/10, bo to był dość dobry film, ale jakby niedokończony, z Jokerem, który został zagrany zjawiskowo, niespodziewanie ekspresyjnie, awangardowo, ale nie został on wykorzystany w samym filmie w odpowiedni sposób. To przykład filmu, który można określić: to taki pocięty na fazylion kawałków obraz, a potem sklejony, ale z milionem brakujących kawałków. 250 mln. dol. amer. - moje osobiste prognozy (choć zawsze kinu superbohaterskiemu życzę w Box Office jak najlepiej) uzyskania wyniku finansowego w światowym Box Office dla obrazu "Aquaman 2". Sprawa stricte czystego przychodu dla Studia i producentów jest przy tym rzekomo bardzo kiepskim filmie (nie wiem jak jest naprawdę, jeszcze na seansie IMAXowym, bo na taki się wybieram, "Aquamana 2" nie byłem) w ogólnym światowym odbierze jest bardzo licha - Warnerowi i całej reszcie ,,białych kołnierzyków będzie mega ciężko wyjść na zero, a gdzie tam mowa o jakimkolwiek wyniku dodatnim. Najgorsze jest to, że nie wiadomo, czy dla WB cudowny rezultat osiągnięty przez "Barbie" wystarczy do wyrównania całych strat dla wszystkich premier kinowych jako Studia/Producenta za rok 2023. P.S. Zerkając na jeden z ostatnich zwiastunów "Aquaman 2"... czy mi się wydawało, że - z całym szacunkiem do tego aktora - Momoa zrobił się po prostu gruby?
-
NBA
Przeglądając dość późno, bo wieczorową porą, ,,linijki" zdobyczy meczowych poszczególnych graczy w meczach NBA, które rozegrały się drugiego dnia Świąt, na pewno nie spodziewałem się, że jak obrazek wyżej wskazuje Ja (Wick) Morant i Drummond, z którego coraz częściej Shaq i Charles mają polewkę w Shaqtin a fool, zagrają tak odważnie, tak dobrze. Czy ja dobrze widzę: mamy do czynienia z odrodzonym Morantem, ze starym i jarym, ale wciąż pamiętającym jak to się gra pod koszem Drummondem? ,,Miśki" atakują odważnie; mogą przesunąć się jeszcze o kilka pozycji w górę - tak jakby przyjście Moranta do zespołu było jakimś dziwnym objawieniem, nadejściem... Mesjasza? XD ,,Prawie wszyscy robią postępy poza"... Spurs i Suns. Pierwsza z wymienionych drużyn w NBA, w obecnym mocno nierównym sezonie, gra tak źle że aż zastanawiająco ,,dlaczego tak się dzieje" - mając rozbudowaną, w miarę młodą i energiczną ekipę graczy ,,Pop" i asystenci powinni z nich wycisnąć coś dużo, dużo więcej. Naprawdę przykro jest patrzeć na grę tak utytułowanej drużyny: bierność, schematyczność, przewidywalność. Nie widzę w tym żadnej już próby szukania idealnego rozwiązania na budowę super drużyny na kolejne, kolejne sezony w lidze. Tankowanie dla tankowania? Prawie podobnie, ale nie tak samo jest w Suns: kurła, żeby Doncic potraktował ich turbo-zdobyczą w postaci m.in. 50 pkt, 15 asyst i 6 zbiórek... Ale że co? I to jeszcze w ,,christmas time".... Zachód będzie się bardzo zmieniał: pozycje 4-11 w Konferencji mogą być za 2 miesiące w lidze jednym wielkim ściskiem, który potrwa aż do ostatniego tygodnia sez. zasadniczego.
-
Cinema news
James Wan - jeden z najambitniejszych i najzdolniejszych twórców a zarazem artystów w branży kinowej, jacy pojawili się w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Jego styl prowadzenia film, budowania atmosfery i napięcia, a także przelewania wizji tego jak ma wyglądać cały świat przedstawiony w danym filmie na podstawie wytycznych scenariusza, czy to w mocnym thrillerze i kinie grozy czy w kinie superbohaterskim, jak m.in. w przy produkcji "Aquaman" z 2018 roku - wszystko to sprawia, że filmy Jamesa Wana w większości zapadają bardzo pozytywnie w pamięci na długie lata. Jak można się dowiedzieć na stronie ,,FdbPl", gdzie widnieje wstawiony ciekawy news dotyczący tego twórcy, Wan będzie spełniał swoje marzenia i realizował wielki projekt z Uniwersum Lovecrafta albo - jeśli to się jednak tak nazywa - Uniwersum Ctulhu. Jeśli Wan nakręci "Zew Ctuhlu" i film się przyjmie wśród widzów i krytyków, to sądzę, że będzie to ,,pilotowy" obraz otwierający cały ten świat lovecraftowskich wizji makabry i grozy w adaptacjach filmowych; według mnie byłby to pierwszy z 4 czy 5 takich tytułów. Znam twórczość Wana z jego dwóch pierwszych odsłon Uniwersum "The Conjuring" - odpowiada mi jego wizja i styl przeniesienia scenariusz na modłę realnego filmu, więc... czemu by tego rodzaju horror nie miał być czymś fenomenalnym, czymś innym... Keep going James! Netflixowski "Król" z 2019 roku - ajć, byłbym zapomniał, że grał w nim Timothée Chalamet. Film widziałem jakiś rok z hakiem temu. To solidny dramat historyczny, który sądzę stroni od popkulturowego, narzucanego pompatyzmu tych wielkich średniowiecznych bitew i batalii zalewających ekran. Wizualnie "Król" pokazał kawał dobrego rzemiosła (zdjęcia skrajnie surowe, depresyjne, naturalne dla epoki wydarzeń) oraz przekrój świetnie oddanych postaci, w tym jak zwykle charyzmatycznego Chalamete'a. Ode mnie "Król" otrzymał: 8/10.
-
Komiks europejski
"Potwór", Enki Bilal, komiks europejski, klasyka gatunku... i tu pojawia się problem: "Potwór" to komiks gatunkowo złożony: niby figuruje w większości bibliotek internetowych i księgarni jako ,,komiks sci-fi post-apo", jednakże według mnie jest to historia kreowana w nurcie ,,political neo-cyberpunk post-apo". Francuz jest trudnym w odbiorze i akceptacji przez randomowego entuzjastę komiksów autorem. Nie kreuje wydmuszkowej post-apokaliptycznej przyszłości, powielanej pomysłami z każdego obrazu z tego gatunku. Bilal ociera się o tragizm i dramaturgię rzeczywistości, bardzo cierpkiej, niemiłej i przygnębiającej, chyba nawet gorszej niż wyjałowione Uniwersum Orwella z „Rok 1984”. Rysunki są oschłe, zimne, cierpkie i depresyjne, ale w jakiś dziwny sposób szczegółowe - rzadko spotykany styl graficzny, przynajmniej dla mnie, gdyż z komiksem europejskim nie miałem jak dotąd zbyt dużej styczności. Ciężki z masą polityczno-społecznego komentarza komiks... Ocenić mi go będzie trudno; fabuła rozdarta przez przekaz i problematykę. Na ten moment jestem z ,,Potwora" zadowolony; z połowa zawartości jeszcze przede mną, nie oczekuję żadnego happy endingu, ani fenomenalnego zwrotu akcji. Historia do polecenia, ale jako coś, w co chcemy się dogłębnie zaangażować i zrozumieć to, co autor chciał nakreślić.
-
Apple TV +
,,Monarch", AppleTV+, Uniwersum MonsterVerse od Legendary - serial, który nie pisze się tak jak mu obiecywano; bo obiecywano, że stanie się on jednym z najlepszych widowisk z gatunku sci-fi i akcji, jakie powstały w ciągu ostatnich lat. Obejrzałem 4-ty odcinek s01 - wnioski są następujące: wizualnie (efekty praktyczne + komputerowe + plener i scenografia etc.) serial prezentuje się na godnym dla AppleTV+, wysokim poziomie, jednak pod względem rozwoju całej historii tu przedstawionej, cóż... nie dzieje się zbyt dużo. Chaos, meh do kwadratu - taki tygiel rozmaitych wątków, które zanim się złączą w całość i zanim wpłynie to na związek z Agencją/Projektem Monarch i potworami i w końcu z całym tym Uniwersum, to minie chyba ostatnia minuta ostatniego odcinka, gdy to po prostu nastąpi. Nie uległem żadnej sugestii ,,że ktoś zaczyna źle oceniać tak zapowiadającą się perełkę". Nie, w tym przypadku moje zwątpienie w serial ,,Monarch" jest realne; tam za wiele się raczej nie wydarzy. Pewne osoby się odnajdą, pewne wątki zakończą się szczęśliwie, no i zapewne zobaczymy Jego, Króla Godzillę... Nie więcej niż: 5/10 - to ocena ,,Monarcha" za 4 z wszystkich do tej pory wyemitowanych odcinków. Kiego grzyba, więcej nie dam; wolę wypożyczyć za 10 czy 15zł jakieś dobre kino sci-fi, w jakości UHD z DolbyAtmos niż męczyć się z tym ,,czymś" dalej... No ale, dociągnę jakoś ten sezon, chociażby, że jest to związane z Kongiem i Królem Godzillą.
-
FIA Formula One World Championship
GP Racing, wydanie 2024, styczeń, zauważone przez przypadek w jednym z Empików - screen z okładki numeru. Jeden z najbardziej nieoczekiwanych graficznych projektów okładek wydań tego magazynu, jaki kiedykolwiek widziałem. Blichtr, establishment, kontrola, dominacja, pasja i osiągnięty sukces w budowaniu swojego sportowego imperium. Jednym słowem... Panie Verstappen witamy w gronie najwybitniejszych przedstawicieli F1 wśród kierowców, ludzi godnych miana ambasadorów tego sportu. A miałem sobie dać spokój z Formułą 1 i FIA aż do marca... No ale, jak się taki ,,look" okładki GP Racing widzi, to... raczej to nie przejdzie. XD A tu... Panie Toriyama, prosimy o stworzenie jakiegoś niekanonicznego filmu z Uniwersum Dragon Ball, w którym Goku mógłby być odpowiednikiem Senny w świecie wyścigów Formuły 1, a Capsule Corp zastąpiłby wśród teamów padoku rzecz jasna Scuderia Ferrari Team. A za trzon fabuły takiego właśnie jednostrzałowca filmowego z DB powinno dać się następujący wątek: Goku podąża za kilkoma zagubionymi smoczymi kulami, które swój ostatni ślad zostawiły na zachodniej stronie kuli ziemskiej, w okolicy toru Silverstone. Bulma odnajduje je, i to wtedy gdy rozgrywa się tam wydarzenie wyścigowe. Postanawia przygotować więc odpowiedni wóz i zgłosić zespół do startu - Goku byłby kierowcą, przy okazji sięgając po ostatnie smocze kule. Wiem, trochę to absurdalne, no ale pomarzyć przez taki zamysł właśnie, to sobie można. XD
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Jackie Chan, Chris Tucker i napisy końcowe w filmach, w których ta dwójka występuje. Czego więcej w te Święta trzeba?! Chyba tyle wystarczy. Komedia, gagi, sztuki walki, nieprzewidywalność w rozgrywanej akcji. Seans któregoś z filmów z cyklu "Godzin Szczytu" można potraktować jako zamiennik do oglądania "Szklanej Pułapki". A Pan Chan to żywa legenda - cyrkowiec, śmieszek, wojownik i w ogóle... pan złota rączka w kinie kopanym xD. A w "Rush Hour 3" pewne sceny z Tuckerem i Jackiem przeszły do kanony komedii akcji; zawsze zrywam boki w tej sekwencji: niestety znalazłem wersję z napisami, w lektorze brzmiało to zupełnie inaczej, lepiej, bardziej śmieszkowo... Na YT był kiedyś dostępny fragment "Rush Hour 3" z napisami końcowymi, w wersji z lektorem. Pamiętam, że zawsze gdy oglądałem ten film, czy cokolwiek z Jackiem Chanem, co ma choćby odrobinkę komedii, czekałem do napisów końcowych... Wiadomo, jak wyglądały te napisy końcowe. Podobno Chan był pierwszy, którego filmy stosowały taki zabieg po zakończeniu fabuły, w trakcie napisów końcowych. A w te Święta postanowiłem obejrzeć, na razie raczej tylko jeden świąteczny film, coś takiego: https://www.filmweb.pl/film/Artur+ratuje+Gwiazdkę-2011-531590 - ocena animacji: 6/10