Treść opublikowana przez DarkStar
-
Silent Hill f
Ktoś rzuci jakimś filmikiem lub zestawem filmików na YT, w których zgłębia się fabułę w oparciu o kolejne przejścia? Wczoraj obejrzałem na YT shorta, który pokazywał różnicę w NG+ w scenie z Rinko i schodami. Różnicą jest to, że w NG+ na schodach są kwiatki. Wow. Warto grać kolejne kilkanaście godzin dla takich smaczków :D Nawet bym na to nie zwrócił uwagi, bo nie mam pamięci fotograficznej. Ktoś zabawnie skomentował, że Hinako się poślizgnęła na tych kwiatkach i dlatego spadła ze schodów xD
-
S.T.A.L.K.E.R. 2
- Growe Szambo
Generalnie Japończycy się ani z tym nie obnosili specjalnie ani specjalnie nie piętnowali. Podejście do seksu było dość luźne i pozbawione obwarowań jak w chrześcijańskiej Europie. Młodych chłopców też można było ruchać jeżeli wyrazili na to zgodę. Dopiero gdzieś w XIX wieku (czyli kilkaset lat później niż w AC Shadows) zaczęło się to zmieniać wraz z westernizacją (nie wiem czy jest takie słowo :) ) kraju.- Zakupy growe!
No ładny. A jak efekt 3D? Tak dobry jak na NEW 3DS XL, stabilny? ;)- Growe Szambo
- własnie ukonczyłem...
INDIKA Ukończyłem tylko dlatego, że jest bardzo krótka. Podobała mi się rozprawka filozoficzna na temat wiary i religii, chciałbym żebym głosu diabła i jego rozmów z Indiką było więcej. Niestety grę kładzie dla mnie gameplay, który zwyczajnie jest męczący. Kolejny raz przekonałem się, że nie lubię surrealistycznych klimatów, a tutaj tego też jest sporo. Bardziej spodobałaby mi się ta sama historia, ale osadzona w realiach prawdziwej XIX Rosji, bez dziwnej architektury, bo w Indice prawie wszystkie lokacje były lekko nierzeczywiste jak we śnie. 6/10 Dobrze, że gra jest w Plusie, bo chciałem ją kiedyś kupić po ograniu dema, a byłbym zły.- The Blood of Dawnwalker
Chyba nic nie było tak blisko Wiedźmina 3 od jego premiery. Bardzo mi się podoba to co widzę. Jeszcze jest trochę drewna, które może zostanie poprawnie ociosane do premiery, ale nawet jakby to był technicznie tytuł AA to i tak jestem kupiony przez setting, pomysł na zabawę w wampira i polski dubbing, który jest żywcem wyjęty z gier CDPR. Szykuje się prawdziwa uczta!- Zakupy growe!
A no to świetnie! Podoba mi się :)- Zakupy growe!
Fajny, tylko pewnie się nie nadaje do zmywarki :)- Where Winds Meet
- Arc Raiders
Gdyby ktoś się jeszcze zastanawiał czy kupić, to tu jest dobry pokazowy gejplej- Where Winds Meet
- Steam Machine
Szybcy są https://dbrand.com/shop/limited-edition/companion-cube- Where Winds Meet
- Steam Machine
Jakby tam jednego Thunderbolta chociaż dali, to by można do tej kostki podłączyć eGPU...- Silent Hill f
btw o co chodzi z Zagrajnikiem? Przecież Grajowy jest fanem Soulsów. Ja raczej w SHf nie ginąłem. Właściwie to jak o tym myślę, to nie wiem czy nawet jeden raz zginąłem... Nie przypominam sobie jak wygląda jakiś ekran "game over". Ale nie jestem takim badassem jak tu niektórzy piszą, że nie trzeba używać przedmiotów leczących. :) Miałem ich dużo, szczególnie pod koniec gry (nie byłem w stanie zebrać nowych bandaży np), ale używałem cały czas wychodząc z założenia, że jak mi gra daje, to po to, żebym używał (mam taki mindset od kilku lat, bo dawniej chomikowałem wszystko do samego końca, tak chyba robi większość graczy). Był za to taki moment, że mi broni prawie zabrakło i trochę PANIK, bo jak mam grę ukończyć bez tego? Ale znowu uwierzyłem w twórców, że jak gra będzie widzieć, że nie mam broni, to mi coś zespawnuje, prawda? Prawda? No i bronie zaczęły się pojawiać, potem tak jak z przedmiotami leczącymi, było ich wręcz za dużo. :) Ale wiedzieli jaka będzie końcówka, więc...- Silent Hill f
Przedwczoraj ukończyłem grę i tak jak napisałem w wątku o ukończonych grach — nie mam ochoty na przechodzenie jej ponownie i uważne eliminowanie przeciwników. Myślałem sobie, że może jakby był jeszcze jakiś niższy poziom trudności niż Story, tak żebym mógł zagrać dla samej fabuły zupełnie nie przejmując się walką. A tak to nie. Dzień po tym jak sprzedałem swoją kopię gry pojawia się ten news, kurde. Ciekawe jak łatwy będzie rzeczywiście ten tryb. Może kiedyś wrócę.- Arc Raiders
A.jak się używa bandaża albo defibrylatora na kimś? Jak granatów? ;)- Arc Raiders
Nie, nie do ludzi, których się ma w drużynie wyruszając na misję. Nawet podnosiłem tak raz kolegę. Chodzi o takiego, który jeszcze żyje. Defibrylator jest wymagany aby podnieść kogoś spoza teamu.- Arc Raiders
Ale takiego, który już całkiem padł (timer się skończył) też? Bo tych, którzy się czołgają, to się bez tego podnosi AFAIK.- Arc Raiders
Dzisiaj zaliczyłem swój pierwszy kill na innym graczu. Starcie 3 na 3, zostaliśmy zaatakowani zajmując się swoimi sprawami. Miałem Ferro IV z dodatkowym uchwytem. Jednego gracza ubiłem (poszła flara), drugiemu zdjąłem tarczę. Niestety jeden kumpel też zginął. Jeden z przeciwników mnie chciał zajść od tyłu, ale mu się nie udało, za to udało mu się zwiać dzięki granatowi dymnemu. :) Wpadłem na super pomysł, jak mi się wydawało, bo niedaleko atakujących latały Szerszenie. Pomyślałem, że jak im przywalę z Ferro, to się wkurwią i zaatakują tych graczy najbliżej. No to tak nie działa :( Musiałem sam spierdalać i prawie mnie dron ubił. Ale udało się ewakuować z jednym towarzyszem, jeszcze kolega ubił jednego z tych typków sekundy przed ewakuacją, bo gościu wskoczył do nas na dół (to nie windą, tylko taki bunkier jakby, nawet nie wiem jak się ta mapa nazywa). Ja mu jeszcze władowałem dwa naboje jak leżał na ziemi, ale bardziej po to, żeby się wyżyć. Piękna była ta akcja 😎 Poczułem krew.- The Legend of Heroes: Trails in the Sky 1st Chapter
Trójkę niech mi lepiej zrobią, bo nie dałem rady :( Po części ze względu na opinie, przez które z góry byłem uprzedzony, a po części przez konstrukcję gry. Nie podoba mi się dungeon crawl, nie mogę po miasteczku pochodzić i porozmawiać z NPC, retrospekcje są pod tym względem okrojone. Szkoda. Przez to nie mogę serii kontynuować, a SC to dla mnie jeden z najlepszych przedstawicieli gatunku.- Steam Machine
Fajna kostka, ale nie jestem targetem. Szkoda, że w środku nie siedzi coś mocniejszego. Wydaje mi się, że to jest PC dla kałżali. 8GB VRAM to żart.- PlayStation Plus (PS+ Collection, PS+ Premium)
Still Wakes the Deep jest dobre, polecam. Pacific Drive mogę sprawdzić, bo intryguje mnie pomysł i strona wizualna, ale też czuję, że gameplay nie dla mnie będzie. A GTA V to chodzi po abonentach tak:- własnie ukonczyłem...
Kto jest die hard fanem serii Silent Hill niech wyciąga swoje klauny jak wam jeszcze jakieś zostały, bo zaraz to napiszę... Piszę z perspektywy osoby, która nigdy nie grała w gry z tej serii i moja pierwsza z nią styczność to zeszłoroczny Silent Hill 2 Remake, którego oceniłem na 7/10 i otrzymałem za to sporo wyróżnień... Wczoraj ukończyłem SILENT HILL f. Po ograniu SH2 zupełnie na ten tytuł nie czekałem, nie śledziłem go, nie oglądałem materiałów. Dopiero z okazji "straszdziernika", kiedy szukałem sobie tej jednej gry ze wspomnianego gatunku, którą ogram w tym roku, SHf mi wskoczyło do głowy i zaczęło tam pomieszkiwać przez parę tygodni. Coś mnie ciągnęło do tego tytułu, nie mam pojęcia co. Dobrze się stało, bo tak jak SH2R byłem lekko rozczarowany (kwestia oczekiwań, ale po prawdzie to mi setting SHf znacznie mocniej leży), tak SHf mnie pochłonął od pierwszych minut. Klimat japońskiej wioski z lat 60 ubiegłego wieku jest mega. Miałem ochotę chodzić po niej i zwiedzać, oglądać te budynki, szczegóły architektoniczne, kanały wodne, śmieszne japońskie mini ciężarówki, rowery, skrzynki pocztowe, domowe AGD, miejsca, w których kiedyś toczyło się codzienne życie. Gdyby nie to, że wioskę oblazły potwory i czasem trzeba się spieszyć, to chętnie zostałbym na kilka dni. ;) Bardzo podobała mi się strona wizualna. To wspomniany powyżej design, ale również jakość grafiki. Jeżeli niedoświadczony zespół składający się ze świeżych absolwentów (tak czytałem) stworzył taką grę na UE5, to wróżę im dużo sukcesów. Nawet technicznie (grałem na PS5 Pro) było bardzo dobrze, dopiero pod koniec gry zdarzał się stutter, ale na szczęście tylko przy przemieszczaniu się i sporadycznie. Muzyka jest wspaniała i jest jej ZA MAŁO. Najbardziej mi się podoba utwór z wokalem, który gra na początku i na końcu gry. Czytałem o tym jaka walka jest fatalna, dla mnie była ok. Poprawna. Nie jest szczególnie dobra, nie jest szczególnie zła (grałem na domyślnym poziomie Historia/Story). Pod koniec gra mi dawała nawet za dużo zużywalnych przedmiotów czy broni, nie byłem w stanie wszystkiego zebrać. Nie lubię jakoś specjalnie systemu niszczącego się oręża, doceniam natomiast, że tutaj oprócz wizualnego wskaźnika będącego częścią HUDa, uszkodzona broń zmieniała się także jako model 3D. Gazrurka pokrywa się krwią, robi się powyginana, kij bejsbolowy się rozszczepia na końcu, itd. Fajny smaczek. Nie jestem też fanem ograniczonego ekwipunku, zwłaszcza, że niektórych przedmiotów używa się do rozwoju postaci składając je w ofierze. Rozumiem sam zamysł, który w horrorze powoduje jeszcze większy stres gdy trzeba zarządzać ekwipunkiem z ograniczoniem liczby niesionych przedmiotów i dokonywać cały czas kalkulacji i wyborów - co nam się bardziej przyda w najbliższej przyszłości? Jednakże w praktyce wyglądało to tak, że jak tylko zebrałem bardzo wartościowy przedmiot, który można poświęcić za punkty rozwoju postaci (Wiara), to leciałem od razu do najbliższej kapliczki (hokora), często był to backtracking będący stratą czasu gracza, który już wcześniej wybił wszystkich przeciwników po drodze. Wydłużało mi to tylko niepotrzebnie czas rozgrywki. Podobał mi się pamiętnik (zwany dziennikiem, moim zdaniem niepoprawnie) głównej bohaterki, w którym ta zapisuje swoje obserwacje dotyczące miejsc, osób, wydarzeń i zagadek. To pogłębia rys psychologiczny postaci i rzuca trochę więcej światła na ich relacje. Pomaga też w rozwiązywaniu zagadek. Właśnie, zagadki. Były dla mnie ciekawe, większość odpowiednio trudna. Na ostatniej się przyciąłem na chwilę, nawet na Reddita zerknąłem sprawdzić opinie innych graczy. Podobało mi się mocne osadzenie fabuły gry w kulturze Japonii z naciskiem na wierzenia sintoistyczne. Wszystko co się wokół tego kręciło było na wskroś japońskie i odmiennie od tego co spotykamy w większości gier. Odważne i niepoprawne. Super. Żeby poznać całą historię, trzeba ukończyć grę kilka razy. Jestem tego świadomy, natomiast nie mam ochoty przedzierać się ponownie przez zastępy maszkar po to, żeby sobie jakieś notatki przeczytać czy zobaczyć dwie custcenki. Niestety, powolny i męczący (jak to w survival horrorach) gameplay nie sprzyja w moim odczuciu wielokrotnemu przechodzeniu tej samej gry. Musiałyby to być tak daleko idące zmiany w rozgrywce jak w NieR: Automata, żeby mnie zachęcić. Obejrzę sobie te dodatkowe materiały na YT i poczytam jakieś artykuły. I tak jestem bardzo zadowolony po jednokrotnym przejściu gry. Ode mnie 9/10. - Growe Szambo