Treść opublikowana przez Yap
-
co cię cieszy, a co złości?
Dokładnie w tej chwili cieszę się, że mam w co grać, a zabezpieczony jestem na najbliższe 8 miesięcy. Nowości będę traktował wybiórczo by nie popaść w obrzydzenie i bankructwo
-
Castlevania: Lords of Shadow
W końcu się przemogłem i zabrałem się za Castlevanię. Człowiek musi docenić pada Microsoftu grając w LoS na PS3. Tyle tytułem sterowania i funkcjonalności triggerów. Gierka jak na razie jest bardzo przyjemna. Gra się w nią czasami jak w Crasha z tymi wąskimi ścieżkami i liniowością. Combat daje radę bo został zerżnięty z GoW'a. Reszta też na plus.
-
Prototype
Coś za coś. Fakt, że gra nie jest oszałamiająca wizualnie, są dorysowujące się tekstury, przechodnie to klony i parę innych rzeczy, ale pomykanie po wieżowcach, każde wchłonięcie klienta czy rozwałka na ulicy i w powietrzu są na prawdę niezłe. Początkowo strasznie denerwowało mnie sterowanie i ogólnie gra nie sprawiała wrażenia takiej "do skończenia". Drugi sandbox - drugi strzał w dziesiątkę. Mówię oczywiście o sobie.
-
W co teraz grasz?
Gears of War on-line.
-
Prototype
Uff, ostatni boss potrafi napsuć krwi. Po raz pierwszy od dawien dawna skorzystałem z YouTube by się podszkolić...tylko po to by załatwić go po swojemu. Teraz zostało już tylko wymasterować Normal i zaliczyć tę SON OF A BITCH FUCKIN' OSTANIĄ MISJĘ Z ŚMIGŁOWCEM!!!:verymad::verymad::verymad: Poza tym gra jest w deskę. I nie wiem jak oni to zrobili, że ani na sekundę nie zwalnia .
-
God of War Portable Collection
O! Fajny niułs :smile:. Na pewno kupię i jeszcze raz rozkminię god mode. Mam nieziemskie obawy przed tym jak to będzie wyglądać, ale może chociaż wygładzą tak by dało się na to patrzeć.
-
Jaką grę wybrać?
Ty jesteś taki trochę hardcorowiec, c'nie? no to Vanquish - chalange Cię zniszczą. DS2 jest fajny ale to żadne wyzwanie (hc mode nie jest taki hc). Audiowizualnie obie gry wymiatają. Van jest cholernie japoński. DS bardziej hollywoodzki. Tak Van jest krótki ale to ZDECYDOWANIE większe wyzwanie. Jednak wezmę Dead Space 2. Pierwsza część zdrowo mną zakręciła więc i dwójka da radę. P.S. Hartkorowiec...dobre, hehe.
-
Champions League
A niech się pozabijają na boisku. Chcę tylko zobaczyć finał jak ten sprzed dwóch lat bądź te ekscytujące z Realem w roli głównej. To się oglądało .
-
inFamous
Spoko, nawet gdybyś wydrukował mapę i siedział w niej z nosem od samego początku nic mi do tego. Odnosiłem się tylko do siebie. Sam kiedyś używałem solucji. Takiego Soul Reaver'a nie dałbym rady rozpłatać bez opisu. Zaś szukanie shardów w inFamous bywa uciążliwe kiedy ma się ich już około 330tu.
-
Najbardziej zapadające w pamięć sceny z gier
Ok, dodam coś od siebie. Scenę zaraz przed drugą walką z Almą w Ninja Gaiden Black zawsze oglądam całą. Wiadomo, że sceny z MGSów, RE, SH, i innych kozaków są pamiętane bo ludzie zawsze będą mieć porównanie, ale mi zapadła w pamięci ostatnia w Darksiders kiedy War mówi:
-
Jaką grę wybrać?
Również zdecydowałem się na Demon's Souls i szukam teraz najlepszej okazji. Lubię wyzwania, a DS z tego co słyszałem dostarcza ich tonami. Pytanie: Dead Space 2 czy Vanquish? Wiem, że obie gry się różnią, ale chodzi mi głównie o długość.
-
Primera Division
Już dziś zawodnicy Blaugrany mogą zapewnić swojemu klubowi kolejny tytuł. Jeśli nie będą odstawiać maniany to ten jeden punkcik uciułają :tongue:. Visca el Barca!!!
- inFamous
-
Xbox 360 - pytania
Mam Premium 20 GB. Czy pen 8 GB wystarczy do skopiowania wszystkich potrzebnych detali? Chcę wymienić dysk na 250kę.
-
W co teraz grasz?
W końcu odpaliłem Borderlands. Bardzo przyjemnie się w to szarpie.
-
Halo Combat Evolved - remake na X360
To jest znakomita wiadomość. Jestem generalnie przeciwny odświeżajkom, ale pierwsza część Halo to był mój pierwszy FPS. Gra, która zapoczątkowała u mnie otwarcie się na ten gatunek. Kto wie? Być może gdyby nie Halo nigdy nie doświadczyłbym Black'a, Bioshock'a czy innego killera. Nie tykam tylko MWów i Battlefieldów.
-
Champions League
Nieźle mu za(pipi)awszy Co do ewentualnej pomocy Mourinho...czy Alex nie potrafi sam zatroszczyć się o taktykę swojego klubu? Przecież to jest strategiczna głowa. A jeśli będą wałki? Co wtedy zrobi? Poprosi Mou o przygotowanie pomeczowego expose? ManU powinni grać swoją piłkę, a nie podążać taktycznymi zagwozdkami kolesia, który wystawiłby swoich piłkarzy z kosami, albo kijami baseballowymi.
-
Ustawki pod osiągnięcia
Mój brat katuje drugie Gears'y. Pogadam z nim i ustawię Cię na dowolnie wybrany termin.Od teraz na PW.
-
Ekstraklasa + Puchar Polski
Pod względem kibicowskim/ultrasowskim? Bezdyskusyjnie. Każdy kibic powinien zrozumieć jedna sprawę: cała oprawa, pokrzykiwania, obelgi, wymachiwanie szalikiem czy wpadanie jak trzoda chlewna na murawę by zdzielić gracza bądź zabrać mu buty to TYLKO I WYŁĄCZNIE TŁO DLA WYDARZENIA SPORTOWEGO. Nikogo nie interesuje, że Legia czy inna drużyna polska nie posiada w swoim składzie kolesia, który potrafiłby przyjąć piłkę, zagrać prostopadle do napastnika, zgasić długie podanie i inne. Nikogo nie interesuje, że w polskiej piłce brakuje podstawowych umiejętności by mówić o wielkości danego klubu. Nie, bycie najlepszym w zadymie i buractwie jest super cool i trendy. A tu nie chodzi o to. Zupełnie nie o to chodzi. To jest żenada i smutek, żal i rozpacz nad polską piłką i kibicem.
- Prototype
-
Champions League
Tu już jest pozamiatane choć nie mogę powiedzieć, że piłkarzom Schalke brakuje chęci. Po prostu nie maja doświadczenia LM i umiejętności, które pozwoliłyby na zagrożenie Czerwonym Diabłom. Dobrze będzie zobaczyć tych ostatnich w finale. Jako, że nie odniosłem się jeszcze do wczorajszego meczu zrobię to pokrótce. Po pierwsze: pierwsza bramkowa akcja Realu to żenada i skandal. UEFA powinna wziąć sprawę pod lupę. Po drugie: wstyd mi za Busquets'a i Pedro. Ten drugi jest tak szybki i utalentowany jak skory do absurdalnych reakcji na mini dotknięcia rywala. Natomiast Busquets nie powinien bezcześcić szaty Barcelony swoim parszywym cielskiem wychudłego gnoma. Tak jak przed dwoma laty podobała mi się jego gra w finale tak teraz nie jestem w stanie odnieść się do jego osoby w jakichkolwiek pozytywach. Zawsze stałem i będę stał za Barceloną, która tak czy owak wygrałaby ten dwumecz (Real nie grał niczego co by miało ten stan rzeczy zmienić), ale niesmak po debilnych decyzjach sędziów i kalaniu futbolu tarzaniem się po murawie zostanie na długo. Pique biegnący do linii autu z grymasem na twarzy by za sekundę wpaść na boisko jak dziki, Busquets łapiący się za swój krzywy ryj będąc faulowanym po nogach, Pedro zwijający się jakby ktoś młotem pneumatycznym pojechał mu po stopach, nieudolny Real znajdujący sposób na grę w chamskim deptaniu leżących (mecz pierwszy). Jedynie Messi, Afellay, Xavi, Iniesta, Puyol i Villa bronili sportowego honoru Blaugrany. Zupełnie nie spodziewałem się symulowania po Mascherano. Cieszę się na finał bo spotkają się dwie drużyny grające finezyjny, kombinacyjny futbol. Mam nadzieję, że obie pogonią sobie solidnego kota. ...ale cały czas kibicuję Barcelonie :tongue:.
-
Prototype
Odkopałem ten tytuł gdzieś na PSS i rzec muszę, że daje mnóstwo frajdy. Generalny feeling gry pozwala na wsiąknięcie, także ciężko się oderwać po wykonaniu kilku misji. Jedynie niektóre misje poboczne sprawiają, że mam ochotę krzyczeć w poduszkę. Poza tym tip top .
-
W co teraz grasz?
Shadow Complex - przekozacko się w to szarpie, a to "tylko" gra do ściągnięcia .
-
Alice: Madness Returns
Pokładam w tej grze wielkie nadzieje więc mam nadzieję, że całość mną pozamiata. Nie chciałbym by się okazało, że wszystko ślicznie wygląda, a gameplay będzie wyciągnięty z przepoconych butów.
-
Lokalizacje PL
Popierać mogę tylko produkt, który DAJE MI WYBÓR. Reszta zasługuje na naganę. Czy kolesie od U2 mieli z tym problem? Nie. Czy w God of War III MUSIMY słuchać tylko Bogusia? Nie. Wystarczy tylko stworzyć w opcjach odpowiednie funkcje napisów, wersji językowych i już. Po krzyku. Bez napinki i pretensji z czyjejkolwiek strony. Spolszczenie inFamous 2 (jedynka zapoczątkowała ten niecny proceder) bez angielskiej ścieżki dubbingowej jest ułomnością, z którą należy walczyć. Bez tego ludzie naskakują na siebie i wytykają sobie albo brak znajomości angielskiego, albo grzmią, że polski to nasz język ojczysty i przede wszystkim nim mamy się posługiwać. A gdyby tak zastosować ten jakże prosty kompromis jak multijęzykowość gry? Tu leży problem, nigdzie indziej.