Opublikowano środa o 19:404 dni 5 minut temu, mario10 napisał(a):Powiem Wam, że ostatnio mam jakieś zmęczenie materiału dotyczące ER. Walczę z jakimś ognistym olbrzymem i już powoli mam przesyt ogromnymi przeciwnikami, za którymi trzeba biegać po całej planszy żeby ich dogonić i coś sensownie powalczyć, nagle wypuszcza kulę ognia, która mnie zabija i zabawa od nowa.Mam ponad 100h i z każdą godziną moje zauroczenie maleje schemat jest cały czas taki sam. Odkrywam kawałek mapy czyszczę z wrogów znajduję kopalnie/katakumby/podziemia czyszczę je na końcu mini boss i od nowa. Co jakiś czas poczyszczę zamek i walczę z bossem.Muszę popatrzeć ile do końca bo jak tak dalej pójdzie to nie skończę, a szkoda by było ponad 100h Fabularnie już niewiele. A wspomniane podziemia to niestety najsłabszy element ER. Poza kilkoma wyjątkami to niemal kopiuj-wklej.
Opublikowano czwartek o 06:094 dni Dzięki to spróbuję dokończyć a potem pewnie jeszcze coś pozwiedzam i wrócę do niektórych lokacji, pobawię się innymi buildami jak wystarczy zaparcia.
Opublikowano czwartek o 06:134 dni Już mało, w tym fajna zamknięta lokacja jedna będzie zaraz po tym bossie.
Opublikowano piątek o 18:082 dni Faktycznie fajna lokacja sporo w niej biegałem ale sporo silnych przeciwników, ci rycerze są wymagający. Zginąłem właśnie na duecie boskiej skóry, załatwiłem dwóch i nagle pojawił się znowu kolejny raz i mnie dojechał.Ależ męczę już teraz ten etap, już dawno żadna gra mnie na pewnym etapie tak nie dojechała jak Elden Ring
Opublikowano sobota o 15:571 dzień Jak już ma dość na etapie ognistego olbrzyma to raczej wątpię. No eldenik na pewno potrafi zmęczyć, ale dla mnie to top3 gier w moim życiu, w które grałem. I tak fajnie, że spróbował, nawet jak nie skończy to gra warta jest "świeczki".
Opublikowano sobota o 17:231 dzień 5 godzin temu, messer33 napisał(a):A robisz Mario opcjonalne Haligtree też?Tam chyba jeszcze nie trafiłem staram się grać bez poradnika więc pewnie trochę lokacji pominąłem. Kumpel mi mówił, że warto powalczyć z Melanią ale na razie na nią nie trafiłem.Mam wrażenie, że wbrew pozorom za dużo szukałem. Jak na taką dużą grę starałem się zaglądać gdzie się da, i jak patrzyłem np na mapę Pogrobna w poradniku to jakieś pojedyncze lokacje ominąłem więc chyba jest przesyt.Mam aktualnie chyba 112 lvl i jest ciężko w tej lokacji po ognistym olbrzymie, zobaczymy jak będzie dalej To kawał solidnej gry i to nie ulega wątpliwości ale chyba już za długo. Koło 110h na liczniku przy jednorazowym przejściu tylko RDR2 trwało dłużej i co dziwne nie zmuliło mnie. Tu chyba trochę za długo, a zdaję sobie sprawę, że do części lokacji nie trafiłem.
Opublikowano sobota o 18:441 dzień Godzinę temu, mario10 napisał(a):Tam chyba jeszcze nie trafiłem staram się grać bez poradnika więc pewnie trochę lokacji pominąłem. Kumpel mi mówił, że warto powalczyć z Melanią ale na razie na nią nie trafiłem.I nie trafisz, bo w grze nie ma żadnej Melanii (może stara trampowa?), jest Malenia, Ostrze Miquelli i nigdy nie doświadczyła porażki.Kolega dobrze radzi, znajdź ją, to będzie niezapomniane spotkanie.
Opublikowano 17 godzin temu17 godz. Może coś przekręciłem ale na razie odpuszczam i przypuszczam, że nie skończę Eldena.Za dużo rzeczy mnie irytuje w tej końcówce, a ten duet boskiej skóry mnie dojeżdża solidnie
Opublikowano 11 godzin temu11 godz. Spróbuj może z mimiciem albo innym duchem, to będzie ci łatwiej ogarnąć walkę.
Opublikowano 10 godzin temu10 godz. Warto napisać parę słów bo gierka na to zasługuje.Jak wyszedłem z pierwszej lokacji to sobie pomyślałem "wow ale to będzie przygoda" bo zrobiło to na mnie wrażenie i faktycznie była do pewnego czasu. Dochodzę do wniosku, że jednak bardziej wolę soulslike niż same soulsy, a tutaj podobieństw jest dużo. Faktycznie sama rozgrywka została nieco zmieniona, ale trzon pozostał ten sam.Bardzo mi się podobało od początku zwiedzanie świata, na koniu odkrywa się świat świetnie, koń nieco ułatwia walkę i gra to dobrze, ale po wielu godzinach zacząłem odczuwać powtarzalność. Kawałek odkrytej mapy, zwiedzanie lokacji katakumby, podziemia, lochy ogółem trochę zamkniętej lokacji na końcu mini boss, po jakimś czasie zaczynało mi to doskwierać, że często ten sam schemat się powtarza.Druga rzecz to technikalia gry. Momentami gra potrafi zachwycić tym jak wygląda by po chwili doczytujące się notorycznie tekstury popsuły cały efekt. Rozumiem, że gra jest ogromna ale jednak to kłuje w oczy. To czego From w kolejnej grze nie ogarnęło to praca kamery jak już mnie przeciwnik zagonił pod ścianę to jest pewny zgon kamera szaleje, nie widać walczących postaci i jest szybki koniec.To czego nie lubię w soulsach to sposób prowadzenia fabuły rozumiem, że jest szczątkowa ale tutaj jest jakby jaśniejsza, ale problem dla mnie to brak wyjaśnienia mechanik gry, jasnego wyjaśnienia. Przez 20 godzin grania nie wiedziałem, że popioły wojny można ulepszać i trafiłem na to przypadkiem rozmawiając z kowalem i laską. Te mechaniki powinny być przez grę wytłumaczone bo są podstawą.Gra z założenia nie prowadzi za rękę co z jednej strony jest fajne, ale z drugiej nie skończyłem misji pobocznych bo nie miałem pojęcia co mam dalej zrobić żeby ją pociągnąć dalej gdzie iść co zrobić. Fajne jest wskazanie łaski, w którą stronę należy się udać.Z perspektywy trochę żałuję, że poszedłem w samuraja bo myślałem, że będę szybkim madafaka, a w praktyce jak zrestowałem statystyki i rozdzieliłem je bardziej w build rycerza to nie był szczególnie wolniejszy, ale już moglem korzystać ze zdecydowanie większej ilości broni jak młoty, ciężkie miecze itp.Nie wiem jak Wy graliście bo może jesteście w soulsach bardziej obcykani, ale chyba trzeba było poczytać najpierw jakieś poradniki, a dopiero później wziąć się za grę żeby od samego początku znać wszystkie podstawowe mechaniki.Ogółem gra jest świetna, ale często mam wrażenie, że niektóre walki wygrywałem nie skillem i umiejętnościami lecz szczęściem jak przeciwnik się zachowywał i jakich technik używał/nie używał, nie zawsze miałem wrażenie, że walka jest sprawiedliwa.Jest jeszcze jedno wyjaśnienie mocno prawdopodobne, że po prostu jestem słaby w tą grę , ale Niohy przeszedłem chyba po 2-3 razy każdą część, Sekiro 3 razy, Lies of Pi 2 razy i czuję się w tych grach zdecydowanie lepiej.Rozumiem, że gra potrafi wciągnąć na setki godzin ale mnie chyba przerosła. Może odpocznę trochę i spróbuję dokończyć.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.