Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pokémon Scarlet and Pokémon Violet

Featured Replies

Opublikowano

Pierwsze DLC nie pozwala na wiele. Zawartości jest niewiele, a pokemony są na poziomie 55-70. Nie ma prawie żadnych walk z trenerami, by zyskać ten exp. Finalne walki trochę mnie wymęczyły, zwłaszcza jeden trener w jaskini z Heracrossem i Gallade'em na 75 levelu, nie miałem nic, co nie dostawało OHKO od nich mdr, w tym supermocna LEGENDA którą złapałem w ramach głównego wątku. To DLC to bardziej kilka wydarzeń niż coś do pogrania w pokemony.

 

 

Drugie DLC jest znaacznie większe. 300 pokemonów (w pierwszym 200), ale znacznie więcej zawartości. Są nowe zadania, dużo więcej trenerów. Dodano zadania ubisoftowe, niekończący się zapas typu "rozwal 10 pokemonów, dostaniesz 20 punktów" itd. Na samym początku wychodzimy do strefy Safari, wzruszające jest zobaczyć jak latają dokoła Taurosy, Exeggute, Scythery i tak dalej hehe. No i na szczęście Chansey, wiadomo, że Chansey jest najważniejsze. Jest go sporo i mając walczące pokemony można naklepać teraz expa. 

Są różne zadania poboczne i dość rozbudowany świat. Dodano możliwość sterowania bezpośrednio pokemonem itd.

 

 

To że trenerzy coś myślą, naprawdę coś tam znaczy w grze. Dostajemy np. Hisuain Growlithe'a (w obu DLC prym wiodą różne alteratywne formy z poprzednich generacji). Niby on jest teraz super, bo ma umiejętność że wszystkie ataki z recoilem nic mu nie robią. Wow! NO ALE. Koleś ma dwie potężne słabości, woda i ziemia. A w drugim DLC, wszystkie walki są 2 na 2. I teraz jest tak, że jak ktoś ma atak, na który jesteś słaby, to go kurna używa. Bo i movesety są znacznie sensowniejsze, często pokemony mają sensowne buffy albo wiele typów coverage'u. Używają też przedmiotów, swoją drogą, na szczęście nie leftoversów bo bym zasnął hehe. Ale można wyciągać knock offy i poltergeisty nawet w singlu po coś, wow. Więc ten Growlithe raczej zawsze zginie zanim cokolwiek zrobi. Nadal daleko jest walkom z trenerami do tych z ludźmi, ale trzeba zacząć traktować ich TROCHĘ serio w pewnym sensie mdr.

Trenerzy na 75 levelu regularnie dziesiątkują moje teamy hehe. Oczywiście ja używam masy pokemonów. Jak ktoś używa jednego teamu cały czas, to pewnie po zrobieniu wszystkiego innego ma i tak level 100 i może mieć wywalone na taktykę hehe. Ale na levelu tak 60-75, nawet jest to jakaś opozycja.

Używają w pewnym sensie całych taktyk, typu zaczynają walkę od Agilty i Light Screena itd. Jest to dobry dodatek dla ludzi lubiących pokemony. A fani klatek i tak nie kupią.

 

Są też kolejne ułatwienia typu: wypada znacznie więcej shardów, nie trzeba się męczyć by zmienić typ tera itd. 

 

Nie będę nigdy takim maniakiem, żeby mieć shiny startery hehe, ale ta gra się zmieniła tak bardzo przez ostatnie lata, nie tylko singiel open world, ale można sobie zmienić naturę, uczyć breeding moves bezpośrednio, i tak dalej, wszystko co gracze by chcieli, GameFreak im daje.

 

 

Scenki kontynuują motyw szkoły, trafiamy na wymiany do innych regionów, za wiele się tam ciekawego nie dzieje, ale główna postać przyjaciela/wroga jest świetnie animowana.

  • 2 tygodnie później...
  • Odpowiedzi 147
  • Wyświetleń 35,4 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Najpopularniejszy posty

  • Kurde no fajnie się gra, serio jednak beka z ludzi którzy mówią że to słaba gra bo tekstury i klatki. Nudna gra nie robi się ciekawa od tego że ma więcej klatek, a tutaj jest co robić.   Por

  • Jebnij się w łeb, wyjdzie ci to na lepsze 

  • Jaka w ogóle ma być logika z tym ciągle napierdalanym "sztucznie" lol. Wszyscy wiemy, że technologia nie wchodzi do masowej sprzedaży dla 100 milionów osób w dniu, jak ktoś ją ogólnie pierwszy raz wpr

Opublikowano

Indigo disk jest naprawdę wymagające mdr, prawdziwy dodatek dla fanów. 

 

Wszyscy z "Elite Four" mają naprawdę mocne składy, używają taktyk, np. ognisty zaczyna od Sunny Daya, ma coverage elektryczny i Solar Beama by rozpierdolić wszystkie pokemony wodne, ma też odpowiedź na większość innych oczywistych słabości. Nadal nie mówimy o walce z żywym przeciwnikiem, trenerzy NPC nigdy np. nie zmieniają pokemonów, ale jak ktoś gra tylko w singlowe kampanie to może być zszokowany.

 

Finałowy (?) boss pozamiatał mną podłogę, a wystawiłem pokemony koło 80 levelu i te raczej mocniejsze. 

 

 

 

Drugi aspekt gry to po prostu eksploracja, i tutaj mieszane uczucia. Ewidentnie jest to eksploracja "dla znudzonych", bo wypełnienie pokedeksu tym razem wymaga sporo czasu.

 

A to dlatego, że mamy wymienione questy. Ogólnie pomysł fajny i nieco podjęty w Arceusie - za robienie wszystkiego możesz dostać punkty. Głównie na razie jest to robienie zdjęć danym pokemonom, łapanie danych pokemonów, robienie kanapek, oraz oczywistości typu przejdź X kroków, podnieść X przedmiotów. Sęk w tym, że tych punktów jest naprawdę sporo, więc trochę trzeba klepać te zadania, zanim zbierzemy 12 000 i dostaniemy dostęp do WSZYSTKICH starterów z poprzednich edycji biegających po świecie (a to nie koniec pokedexu, bo są i zaskakujące legendy!). Nasz album Switcha czy też nasze boxy zapełnią się mocno podczas realizacji tych zadań i w sumie to po pewnym czasie już nie ma nic innego do roboty niż klepanie dalej tych samych niemalże zadań w kółko i zbieranie punktów.

 

Takie już bywa życie, można to porównać do lochów w Bloodbornie, te to były nudne. Chyba że ktoś po prostu lubił te same walki, to nie był. A mówimy o grze stacjonarnej, Pokemony to synonim gry przenośnej,  Pokemony to gra nastawiona na mastering, dopracowywanie szczegółów i multi. Kiedyś można było tylko napieprzać losowe walki, a teraz są te wszystkie metody, dodatki, rajdy, latanie po świecie. Jest nadal potencjał, by dodać dużo więcej, ta formuła jednak jest potężna i GameFreak może spędzić wiele lat po prostu ulepszając jej zawartość.

 

Można nawet w tym dodatku zmienić sobie styl rzucania pokeballa, np. lewą ręką. GameFreak zna prawdziwych graczy tej gry hehe. 

Opublikowano

U mnie te dwie ostatnie generacje zabiły chęci do grania w pokemony. Może sprawdzę przy okazji te dodatki.

Opublikowano

Tak jak mówię, te DLC są ewidentnie dla tych, co polubili SV i chcą więcej. Podstawy gry są niezmienione, to po prostu wrzucenie gry na wyższy level, dużo nowych pokemonów zmieniających metę, i dodatki typu "teraz łatwiej zdobyć ability patch, shardy to zmiany typu tera albo heavy balla" itd. Nie sądzę, by to interesowało kogokolwiek, komu gra się gruntownie nie podoba. 

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Przeszedłem Indigo Disk, "wysłuchałem" remixu tej piosenki Eda Sheerana autorstwa Toby'ego Foxa na napisach. Wpisałem sobie na Thonky, jaki jest post-game do tego dodatku... Kurde, sporo rzeczy jeszcze przegapiłem, są całe zadania epilogowe, o których nikt bardzo wyraźnie nie mówi. Jest jeszcze dziesiątki legend do złapania, nowe zadania, często drobne ale jednak nowe zakończenia do już znanych wątków ze starymi postaciami, dużo walk na wyższym levelu itd. No i, spoiler, nasz pokemon może na koniec LATAĆ kiedy chce. W górę w dół. Wszystko jest możliwe.

 

To wszystko nie jest jakimś game changerem, nie zmieni niczyjej opinii o podstawce, ale to DLC to nawet dla singlowca, który lubi grę, ostatecznie i ze 100 godzin klepania. Jasne, łapanie kolejnych pokemonów, rajdy czy, przede wszystkim, klepanie tych góvnianych questów na punkty, to nie jest najbardziej zróżnicowane wykonanie tego. To jest fajne po prostu dla tych, którzy żyją w tym świecie, interesują się metą, buildami, lubią też wszystko mieć skompletowane i mają jakąś podjarę łapiąc Articuno, którego tak trudno im było złapać 25 lat temu. To rozrywka czysto dla fanów gry. Ale jako żyjąca gra na handhelda, pokemony jeszcze nigdy nie miały tyle do zaoferowania. 

 

Naprawdę jakby dodali piksele to nagle masa osób by odkryła, że nieźle dopieścili fanów w tej generacji miszczowie z Game Freaka.

  • 1 rok później...
Opublikowano

Kolejne potwierdzenie tego, że sztucznie przeciągali debiut Switcha 2 przez te 3 lata. Gdyby konsola wyszła wtedy co Scarlet/Violet to uniknęliby tej sraczki z wydajnością/grafą w Poksach i mieli mocny tytuł startowy na nową konsolkę.

Tak czy siak w czwartek nareszcie będzie to można ograć jak człowiek, a nie jak zwierzę.

Opublikowano

Jaka w ogóle ma być logika z tym ciągle napierdalanym "sztucznie" lol. Wszyscy wiemy, że technologia nie wchodzi do masowej sprzedaży dla 100 milionów osób w dniu, jak ktoś ją ogólnie pierwszy raz wprowadził lol. Tak jest zawsze ze wszystkim. Co z tym ma wspólnego Nintendo i jakiś okrutny zły niecny SZTUCZNY plan. Jaki to ma mieć sens w ogóle tak ciągle o tym nawijać. Nic takiego nie miało miejsca.

Święty Deck też nie ma wszystkich komponentów najmocniejszych jakie obecnie istnieją... nic nie ma. Nawet święte sprzęty, których target produkcyjny to tyle sztuk na 5 lat, co dla Nintendo na dzień premiery. Zawsze jest coś wyżej już dostępnego w kwestii pikseli, a Switch 2 wychodzi z zupełnie innych powodów i jest to bardzo oczywiste (dla ludzi którym nie leci piana).


Z Pokemonami nie ma żadnej "sraczki" lol. Nikt z ludzi jęczących o te piksele i tak i tak by gry nie kupił.

Przecież wy jęczycie na dosłownie wszystko, wszystko codziennie w dziale Nintendo jest dla was dowodem jakieś niesamowitej sraki, z dosłownie żadnych kwestii wymyślacie że niby jest jakaś niesamowita drama i tak jest z dosłownie wszystkim, więc jakby gra wyszła w tamtym stanie to tak samo byście jęczeli. Nikt nie może sensownie prowadzić biznesu w ogóle biorąc pod uwagę komentarze odklejeńców którzy jęczą na wszystko, bo poświęcą wszystko, a odklejeńcy i tak będą jęczeć, tylko dodatkowo faktyczni gracze nie dostaną tego, co oni chcą, i wyjdzie z tego po prostu nic.

Opublikowano

No nie wiem, ja tam odpuściłem tą część Poków właśnie przez narzekania na framerate. To jedyna część z głównej serii (łącznie z remake’ami), w którą nie grałem..i teraz na Switchu 2 chętnie zagram

Edytowane przez funditto

Opublikowano

Jak to wygląda i chodzi obama geniusze z Game Freak znowu to zrobili

  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano

Naprawili chociaż stałe 30 klatek na switcha 1 ? Sprzedałem po premierze bo był pokaz slajdów

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Panowie, a która część Pokemonów dla Was jest najlepsza?

Chciałbym w koncu nadrobić na Switchu, nigdy w żadne nie grałem, znajomy zachwalał bardzo Pokémon Sword & Pokémon Shield, dużo ludzi w sieci pisze, ze najlepszą odsłoną było Arceus, no ale bolączki Scarlet zostały w koncu na S2 naprawione.

Opublikowano
18 minut temu, easye napisał(a):

Panowie, a która część Pokemonów dla Was jest najlepsza?

Chciałbym w koncu nadrobić na Switchu, nigdy w żadne nie grałem, znajomy zachwalał bardzo Pokémon Sword & Pokémon Shield, dużo ludzi w sieci pisze, ze najlepszą odsłoną było Arceus, no ale bolączki Scarlet zostały w koncu na S2 naprawione.

Na S2 Scarlet i Violet dziala w 60fps i skalowane do 4k. Dalej wyglada jak gowno, ale tym razem jest plynnie.

Legend arceus fajna odslona skupiajaca sie na lapaniu pokow. Walk z trenerami jak na lekastwo. Jesli chodzi o klasyczne to bym polecil Sword/shield.

Region Galar prezentuje sie fajnie. Walki z liderami robia wrazenie, przyjemna oprawa muzyczna i calkiem sporo rzeczy do zrobienia. No i DLC dodaja mase zawartosci. galar wzorowany jest na odwroconym do gory nogami UK, a DLC dodaje jakby Irlandie i Szkocje ;) zaczalbym od tych gier.

Opublikowano

Pytając ludzi online, które "pokemony na Switcha są najlepsze", usłyszysz mało o najlepszości hehe. Najlepsze to już było kiedyś.

W sumie to wszystkie 6 gier na Switcha jest bardzo różnych.

Let's Go - oddaje wiele cech oryginału, stare klasyczne pokemony, najlepsze w sensie konstrukcji jako singlowego RPG-a, nawet wymagające i wciągające od początku do końca, acz są uproszczenia (i nie da się grać na TV jocyonami lol)

Remake'i Diamond Pearl - w sumie najbliżej oryginalnej formuły z GameBoya, choć imo ma to głównie dziś wady.

Sword Shield - dość liniowa 3D ścieżka anime z ustaloną kamerą, z jedną dość prostą lokacją open world będącą właściwie innym trybem gry, nowe pokemony, masa pokemonów i dość dużo zawartości i sporo QOL ułatwiających budowanie składu

Scarlet Violet - kompletnie otwarty świat, do przemierzania z zabójczą łatwością latając i wchodząc po każdej ścianie, wypełniony pokemonami; za to mało zarysowana ścieżka i mało uroku. Nowe pokemony, choć chyba mniej ciekawe, niż w SS. Bardzo zaawansowane QOL i możliwości budowania składu; trenerzy w DLC to chyba najlepsi trenerzy AI w historii serii

Arceus - spinoff, który ma tylko trochę wspólnego z główną serią, ale dla wielu osób to plus. Pusty open world na polach natury, który ma ładne kolorki, i zupełnie inne zadania niż klasyczne walki. Imo nudniejsze.

Z-A - jedna dość komapktowa lokacja, za to z eksploracją wertykalną; bardziej klasyczne w sumie walki niż w Arceusie, za to z wielką zmianą że w czasie rzeczywistym; imo bardzo mało ciekawy design graficzny, ale przynajmniej na Switchu 2 działa dość sprawnie; gra znacząco inna i od głównej serii i od Arceusa. Dużo długich walk z bossami, które imo są mało ciekawe

Sam nie wiem, którą mogę polecić, zależy komu. Dobre pytanie. Raczej najbardziej wciągający był dla mnie Let's Go. Ale z racji na rozmiar i bycie po prostu głównymi grami z nową zawartością, dużym pokedexem i całą warstwą multi, obie główne części (Shield, potem Violet) zajęły mi najwięcej czasu.

Myślę, że jeśli chcesz przejść grę idąc do przodu i tyle, to Let's Go chyba jest najlepszą grą, ale może też Z-A, jednak nowocześniejsza gra i system walki ma swoje zalety.

Opublikowano

Ten setting Z-A najmniej do mnie przemawia, te miasto wydaje sie takie nudne. Dzięki Panowie, zacznę więc pewnie od Let's Go albo Sword/Shield!

Opublikowano
3 minuty temu, easye napisał(a):

Ten setting Z-A najmniej do mnie przemawia, te miasto wydaje sie takie nudne. Dzięki Panowie, zacznę więc pewnie od Let's Go albo Sword/Shield!

Lets go to remake 1 generacji polaczony z lapaniem masowym pokow jak w Pokemon GO na telefon.

Najlepiej odpal sobie recki na arhn. Calkiem fajnie opowiada o kazdej odslonie na switcha w swoich filmach

Opublikowano

No to jednak Shield na pierwszy rzut. nie zaśmiecam dalej, dzięki!

24 minuty temu, ogqozo napisał(a):

Let's Go - oddaje wiele cech oryginału, stare klasyczne pokemony, najlepsze w sensie konstrukcji jako singlowego RPG-a, nawet wymagające i wciągające od początku do końca, acz są uproszczenia (i nie da się grać na TV jocyonami lol)

Dobra to ostatnie pytanie, bo widzę, że w Lets Go da się grać we dwoje na 1 konsoli - dlaczego na TV nie można grać Joyconami?

Opublikowano

Nie słuchaj go, w to się po prostu, jeśli dobrze pamiętam, gra jednym joyconem. A jak odpalasz drugiego gracza, to każdy po jednym joyconie łapie.

Opublikowano

Nom normalnie gra się na joy cons, ale gra jest tak nudna/ łatwa że szkoda na to czasu, szkoda bo to najładniejsze Poksy na Switchu.

Opublikowano

No to fajnie że tak pamiętasz. Jak się jednak faktycznie włączy grę, to bajer jest taki, że się nie gra "po prostu" jednym joyconem. Gra jest nacelowana na kierowanie jednym joyconem trzymanym pionowo. Czyli właściwie nie ma dobrej metody, by móc swobodnie sterować i wciskać przyciski. Czyli cała druga ręka się marnuje, a jak chcesz wcisnąć A na cokolwiek, to zdejmujesz palec z gałki i ruszasz nim na A. Absurdalne, i masa osób to powiedziała. W trybie handheld gra się normalnie, lewa ręka gałeczka, prawa ręka przyciski.

Gra imo nie jest jakaś wyjątkowo łatwa, jeśli się nie jest przekoksowanym. Da się przekoksować łatwo, ale to wybór gracza. Jako że ta gra zależy tylko od cyferek, a masz pełną swobodę budowania teamu, to trudno jakoś opisywać "trudność" gry, zależy jakie pokemony weźmiesz. Na pewno tyle da się powiedzieć, że jako remake pierwszej generacji - gra ma relatywnie rozbudowane lokacje oraz przeciwników, którzy czasem używają jakichś taktyk i mają wiele pokemonów, czego o podstawowych kampaniach ostatnich kilku generacji gier nie da się powiedzieć.

Opublikowano

Chlopie napisałeś, że nie da się grać joyconami na TV co nie jest prawdą, normalnie sobie możesz grać, chcesz wyższy wymiar doświadczenia kup sobie pokeball.

Opublikowano

Nie, nie można grać joyconami normalnie. Można grać jednym, nienormalnie. Nie wiem po co trzeci raz wyraźnie piszę to samo.

Jak ktoś to lubi to spoko, jego gust, masa osób poza mną uważa, że tak się nie da grać, i ja napisałem że też tak uważam. Dla mnie się tak nie da grać, masakrycznie męczy rękę kompletnie bez powodu, w życiu nie widziałem gry z takim rozwiązaniem.

Aha, jeszcze jedno info "nie słuchaj go" które po prostu jest prawdziwe więc jednak może kogoś innego zaciekawić: na pro controllerze też nie można grać. Też bardzo normalna i sensowna sprawa.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.