Opublikowano 10 maja 202510 maj W żabce 2 nowe smaki Lays Strongów- Piri-Piri (ich czasem już nie było?) oraz Spicy Prawn Cocktail (koktajl krewetkoey)
Opublikowano 17 maja 202517 maj Autor Tak jak pisalem wczesniej, ciesze sie ze zauwazylem ze jest to wersja hell a nie 2x hell. Mialem troche przerwy od ostrego a tutaj bylo dobrze. Popieklo w jezyk wiec to nie zaden lajt, ale tez nie zabijalo. Smakowo jak wiekszosc nudli tego typu z samym sosem, nie da sie chyba nic szczegolnego wyroznic. Moze tylko to, ze nie je.balo chemia jak sos w buldakach co zaliczam na plus. Jako zamiennik dla tych drugich jak najbardziej moge polecic.
Opublikowano 19 maja 202519 maj Ostatnio stałem się fanem gochujangZawsze jak robię kurczaka z ryżem albo makaronem to wlatuje ta pasta. Może nie jakiś mega ogień, ale jak się da ze dwie porządne łychy na marynatę to potrafi przypiec
Opublikowano 19 maja 202519 maj Gochugaru i gochujang to u mnie ostatnio topka, polecam również chili oil zarówno ten kupczy (mam ten poniżej) lub samodzielnie zrobiony, świetny do makaronu, ale dodaje go również do innych potraw, jak pierogi ruskie , zupki kuksu czy pieczonych zmiemiaków
Opublikowano 22 maja 202522 maj W dniu 19.05.2025 o 18:46, Arkady napisał(a):Gochugaru i gochujang to u mnie ostatnio topka, polecam również chili oil zarówno ten kupczy (mam ten poniżej) lub samodzielnie zrobiony, świetny do makaronu, ale dodaje go również do innych potraw, jak pierogi ruskie , zupki kuksu czy pieczonych zmiemiakówO taaak. Uzależniające gówno, też się zaopatruję na Alledrogo, bo mają okazjonalne promki na to. Czasem wystarczy sam makaron, trochę tego sosu, jajko, szczypiorek i danie gotowe.
Opublikowano 26 lipca 202526 lip Autor Typowy buldakowiec z (chyba) aldiego pod challenge na yt czy tiktoka bo smaku tu nie ma. Jako takim plusem jest zupelnie inny makaron niz w koreancach przypominajacy gruboscia polski do rosolu. Nawet spoko, nie przeszkadzal mi. Ostrosc typu zyletki na jezyku. Nie obylo sie bez kefiru i zimniej koli. Rano bol brzucha i sr.aka. No nie polecam.
Opublikowano 1 września 20251 wrz Autor Nie moglem nigdzie znalesc wpisujac fraze lidl pasta paprykowa bo pokazywalo tubki. Dopiero kuljanka pokazala ten sloik i to od jakiegos randoma. Pewnie byl przerzut z wegier czy innych czech bo sie nie sprzedalo. Tak czy inaczej wrzucilem bezwiednie dwie lyzki tego do leczo bo myslalem ze to jakis ajwar troche pikantniejszy dla normikow i prawie rozje.balem potrawe. Pasta jest mocna i to na tyle ze maznieta niewielka warstwa zapiekanka stala sie naprawde ostra. Dla mnie bylo to juz pod moj gorny limit ALE mimo tego palenia jest nadal wyczuwalny smak i potrawy i samej pasty (w porownaniu np. z trinidad scorpio od roleskiego). Samo pieczenie tez rozchodzi sie jakos rownomiernie po buzi a nie skupia np. tylko na jezyku albo gardle (usta pieka pare minut po skonczeniu jedzenia). Jak ktos nie je ostrego to odradzam, ale dla lubiacych cieplo w ryju jak najbardziej polecam.
Opublikowano 21 listopada 202521 lis Autor Pringelsy jem od wielkiego dzwonu bo wole zwykle czipsy. Te kupilem w biedrze szukajac czegos pikantnego a mialy najwyzsza liczbe papryczek (byl jeszcze z limonka na dwie). No i czuc je, nie ma lipy. Oczywiscie to tez nie jakis ostry masakrator ale piecze i zostawia uczucie palenia. Smakowo no to po prostu pringelsowa pulpa ziemniaczana zasypana kamisem ostra papryka. Przynajmniej fajnie chrupia.
Opublikowano 21 listopada 202521 lis W dniu 1.09.2025 o 15:03, Mejm napisał(a):Nie moglem nigdzie znalesc wpisujac fraze lidl pasta paprykowa bo pokazywalo tubki. Dopiero kuljanka pokazala ten sloik i to od jakiegos randoma. Pewnie byl przerzut z wegier czy innych czech bo sie nie sprzedalo. Tak czy inaczej wrzucilem bezwiednie dwie lyzki tego do leczo bo myslalem ze to jakis ajwar troche pikantniejszy dla normikow i prawie rozje.balem potrawe. Pasta jest mocna i to na tyle ze maznieta niewielka warstwa zapiekanka stala sie naprawde ostra. Dla mnie bylo to juz pod moj gorny limit ALE mimo tego palenia jest nadal wyczuwalny smak i potrawy i samej pasty (w porownaniu np. z trinidad scorpio od roleskiego). Samo pieczenie tez rozchodzi sie jakos rownomiernie po buzi a nie skupia np. tylko na jezyku albo gardle (usta pieka pare minut po skonczeniu jedzenia). Jak ktos nie je ostrego to odradzam, ale dla lubiacych cieplo w ryju jak najbardziej polecam.Szef mi ostatnio mówił, że jak z żoną szykowali obiad (chyba jakiś gulasz robili) to wpierdolili cały słoik adżiki nie zdając sobie sprawy czym to do końca jest i garnek z żarciem poszedł do kosza, bo nie dało się tego zjeść Zraził się mocno, więc dostałem od niego w spadku drugi słoiczek, będzie coś z tego robione w weekend.
Opublikowano 22 listopada 202522 lis gdzie tego szukac w lidlu? tam gdzie keczupy i pomidory w puszce?
Opublikowano 22 listopada 202522 lis Autor W lidlu ale to chyba nie jest w stalej ofercie. Na 99% stalo to z boku regalow na jakims "reginoalnym" standzie.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.