Opublikowano 4 lutego4 lut Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. U mnie niestety doszło do fatalnego przejęzyczenia po grze w SF... a miałem tylko poprosić o sól : (
Opublikowano 4 lutego4 lut Ja jednak spróbowałem z dziewczyną, szybko się to posypało na takich wirujących kolumnach na samym początku, po 1/2h spadania w przepaść nie chciała więcej próbować. I ja też nie chciałem.
Opublikowano 4 lutego4 lut Autor Jakby nie patrzeć to tylko 3 przyciski - skok, unik i zdolność, reszta to używanie głowy i komunikacja. Trochę więcej cierpliwości panowie, nie ma co trajhardować
Opublikowano 4 lutego4 lut Godzinę temu, jimmy napisał(a):Jakby nie patrzeć to tylko 3 przyciski - skok, unik i zdolność, reszta to używanie głowy i komunikacja. Trochę więcej cierpliwości panowie, nie ma co trajhardować To raczej partnerki tryharduja
Opublikowano 4 lutego4 lut 16 godzin temu, Wredny napisał(a):W it takes two to był ogromny problem i coś, co z osobą znającą gierki zajęłoby 2 minutki, z niegrającą żoną zajmowało około godziny, więc daliśmy sobie spokój.A odnośnie która gra lepsza to też uważam, że SF jest ich najlepszym tytułem.Ja miałem wrażenie ze w ITT dużo bardziej niz w SF wystarczy że jeden gracz ogarnia i gra za dwóch;). Ofc głównie w etapach z walką to sie objawiało.Przeszedłem jedno i drugie z żoną która gra w 1 grę do roku i to nie są zręcznościowe rzeczy :). Pada się uczy co siada do jakiejś nowej gry gdzie go będzie używać. Edytowane 4 lutego4 lut przez Kangus
Opublikowano 4 lutego4 lut U mojej to raczej chodzi o to, że jej malutki orzeszek nie ogarnia obsługi kamerą za pomocą jednej gałki przy jednoczesnym poruszaniu się postacią za pomocą drugiej - w kuchni ma zajebisty multitasking, ale coś takiego ją przerastaMyślę, że bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak lata płynnego przechodzenia z generacji na generację i naturalnego poznawania nowych schematów sterowania, zaprogramowały nasz mózg i pamięć mięśniową - ja jestem tak stary, że gram praktycznie od początków tego medium, ale dla osoby, która nigdy nie miała z tym własnoręcznej styczności to faktycznie może być czarna magia.
Opublikowano 4 lutego4 lut No to jest problem, ale nie wydaje mi się aby dość młoda osoba nie ogarnęła tego po krótkim czasie. Bo precyzyjne celowanie nie jest tu wymagane.
Opublikowano 4 lutego4 lut 10 godzin temu, Square napisał(a):Moja mama dała ostatecznie radę i zrobiliśmy wszystko w SF, nawet poboczną historię z bombami.Godzinę temu, Square napisał(a):nie wydaje mi się aby dość młoda osoba nie ogarnęła tego po krótkim czasieTo ile lat ma mama? :) Btw ta sekcja z bombami była trudna. To też powtarzaliśmy wielokrotnie.
Opublikowano 4 lutego4 lut No bomby najtrudniejsza rzecz w grze (nie licząc sekretnego poziomu). A jak ktoś chce wbić trofeum to już w ogóle.10 minut temu, DarkStar napisał(a):To ile lat ma mama? :)69 i wielokrotnie wkurzała się sama na siebie, że prostej rzeczy nie potrafi przejść. Także dziwią mnie trochę te wpisy, że ktoś po kilku minutach daje sobie spokój. Może te osoby tylko przez grzeczność się zgodziły spróbować.
Opublikowano 4 lutego4 lut Który poziom był sekretny? Wydaje mi się, że wszystkie "poboczne" etapy zaliczyłem.
Opublikowano 4 lutego4 lut Kurde, chciałbym żeby ktokolwiek z moich rodziców (70/71) grał w gry. Kilka razy nawet podsuwałem. Kiedyś, z 15 lat temu, kupiłem im Wii, żeby w jakiś inny sposób mogli spędzić czas razem ruszając się i śmiejąc, ale nie wypaliło. Skończyło się tak, że Wii po jakimś czasie wziąłem do siebie, przeszedłem parę gier, potem długo leżało w szafie i sprzedałem (oczywiście oddałem im kasę). Zazdroszczę, że z mamą mogłeś sobie zagrać w Split Fiction.
Opublikowano 4 lutego4 lut 41 minut temu, Luqat napisał(a):Który poziom był sekretny? Wydaje mi się, że wszystkie "poboczne" etapy zaliczyłem.To nie jest poboczna historia tylko ukryty poziom.42 minuty temu, DarkStar napisał(a):Zazdroszczę, że z mamą mogłeś sobie zagrać w Split Fiction.Wiele gier przeszliśmy razem, ale w coop to tak w sumie tylko ITT, SF i LEGO Horizon (to przeszła całe sama też).
Opublikowano 4 lutego4 lut Też tam nie byłem. Jak się o tym dowiedziałem to Figuś już puścił grę dalej chyba, a z mamą z oczywistych względów nie odpalałem.
Opublikowano 4 lutego4 lut O qrcze, rzeczywiście tego nie kojarzę, a myślę, że bym coś takiego zapamiętał. W takim razie trzeba będzie to nadrobić, tym bardziej, że żona ostatnio wspominała, iż by chętnie jeszcze raz przeszła, ale tym razem zamieniając się postaciami.Tylko, że na razie wkręciła się w Hadesa i ma już więcej godzin nabite ode mnie (około 25), chociaż zaczęła później, kiedy zobaczyła jak sobie gram. Więc pewnie jeszcze chwilę to zejdzie, bo też chciałbym "skończyć" i chociaż raz uciec tatuśkowi Edytowane 4 lutego4 lut przez Luqat
Opublikowano 5 lutego5 lut W dniu 3.02.2026 o 19:49, Wredny napisał(a):W it takes two to był ogromny problem i coś, co z osobą znającą gierki zajęłoby 2 minutki, z niegrającą żoną zajmowało około godziny, więc daliśmy sobie spokój.A odnośnie która gra lepsza to też uważam, że SF jest ich najlepszym tytułem.Dokładnie jak piszesz. Też zacząłem grać w ITT z niegrającą żoną. Mega na początku się podjarała, bardzo próbowała, ale czym dalej w las było co raz gorzej. Po 3h zrezygnowała (myślę, że materiał na ok 1h „normalnego” grania). Największy problem to ofc kamera/prawy analog w sekcjach platformowych oraz synchron lewa/prawa gałka.Jak się poddała, przejął temat po niej mój 11 letni syn i przeszliśmy jak ludzie (płynie i bez powtórzeń praktycznie), jednak szkoda mi deko tego, bo mimo że gra świetna to przechodzenie osób w związku mocno podbija przekaz.Ze SS nie będzie tego dylematu i pięknie zrobimy go z juniorem :)
Opublikowano 5 lutego5 lut 14 godzin temu, Wredny napisał(a):Myślę, że bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak lata płynnego przechodzenia z generacji na generację i naturalnego poznawania nowych schematów sterowania, zaprogramowały nasz mózg i pamięć mięśniową - ja jestem tak stary, że gram praktycznie od początków tego medium, ale dla osoby, która nigdy nie miała z tym własnoręcznej styczności to faktycznie może być czarna magia.Jest taki fajny kanał, na którym gość daje normickiej żonie grać w gierki i jej nie podpowiada nic, nawet jeśli nie ogarnęła totalnie podstawowych mechanik. Sporo fajnych wniosków można wyciągnąć z tych filmików.
Opublikowano 5 lutego5 lut Godzinę temu, Bzduras napisał(a):Jest taki fajny kanał, na którym gość daje normickiej żonie grać w gierki i jej nie podpowiada nic, nawet jeśli nie ogarnęła totalnie podstawowych mechanik. Sporo fajnych wniosków można wyciągnąć z tych filmików.Żona ma dużo cierpliwości. U mnie na pierwszym goblinie bylby płacz że broń się rozwaliła, rzucenie padem o poduszkę i powrót do bezpiecznej banieczki zwanej tiktongiem i okazjonalnym zapytaniem chatagbt "dlaczego moj partner w gierki dla dzieci?"
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.