Opublikowano sobota o 20:513 dni Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Jestem Kochani.Neon już napisał co najważniejsze, ale spróbuję jednak coś od siebie dodać.Tradycyjne dwa zdania dotyczące okładki, bo bez nich żadna opinia nie jest ważna. W tym miesiącu po raz kolejny okładka jest bardzo ładna, bo znowu nikt się specjalnie nie wysilił, aby ją przekombinować. Odkryto prosty trik - nie ruszaj, bo zepsujesz - i mamy pasmo artystycznych sukcesów. Gratulacje.No i w sumie fajna reklama albumu Zeusa. Doceniam postaranko i tych kilka “personalizowanych” zdań. A jako że płyta dostępna “za darmo”, to nawet odpaliłem dla Zeusa, brata w graniu, hehe. Po przesłuchaniu stwierdzam, że raz mi wystarczy. Przy okazji zauważyłem, że w tym numerze brak jakiegokolwiek MATERIAŁU PARTNERA. Nie żebym za nimi tęsknił, ale zastanawiam się czy to jakiś powód do zmartwień dla Pereza?A tymczasem lecimy z kolejnymi stronami.Co nowego. Polska branża potrzebuje pomocy. Bez sensu. Jak studio nie jest w stanie na siebie zarobić, to widocznie należy je zamknąć, a nie na siłę doinwestowywać i wspierać z budżetu państwa. To nie jest witalna branża, by pudrować trupy. Tym bardziej, że jest tam trochę cwaniaków, na których szkoda pieniędzy. Pamiętacie tych bajerantów od gier na podstawie Thorgala i Pana Lodowego Ogrodu? CHYBA JEDNAK TEGO NIE DOWIOZĄ.Kolumna z ciekawostkami cyferkowymi. Jakieś mało natchnione w tym miesiącu. 60 milionów Wiedźmina 3 (o Wiedźminie wspomnieć muszę, bo się uduszę), 5 milionów tego, 15 milionów tamtego. Nudy. Potrzebujemy jakichś nietuzinkowych statystyk.Dobre, bo polskie. Znów: 10 milionów tego, 5 milionów tamtego, 60 milionów Wiedźmina 3, gdyby kto przegapił tę samą informację na poprzedniej stronie. No i jezu, czy co drugą stronę musi zdobić jakiś obrazek Wiedźmina? W Co Nowego dwa Geralty, przewracam kartkę, znowu Geralt. Te arty są już tak opatrzone, że aż mnie mdli, gdy co miesiąc muszę oglądać te same grafiki. Chciałbym, aby Romek czasem się wysilił nieco bardziej, niż “aaa, pierdolnę obrazek z Wiedźmina i fajrant, pora na PoE2”. Control: Resonant. Nie jestem przekonany do tej gry. Mam złe przeczucia. Remedy wkracza na trochę niezbadany teren. Doceniam, że znów próbują czegoś nowego, ale jednocześnie nieco się martwię, że tym razem powinie im się noga i wyjdzie tylko przeciętnie. No, ale może to tylko moje wrażenie.Resident Evil Requiem. Jedyne co mnie martwi, to ten podział rozgrywki Leona i Grace (FPP/TPP) i że będzie mnie ten patent każdorazowo przy zmianie wybijał z rytmu. A na koniec stwierdzę, że któreś sekcje wypadły słabiej i tylko czekałem, aż się skończą, by znów wrócić do tych lepszych. Generalnie sam nie wiem, niby RE, ale wciąż bije się z myślami czy wziąć na premierę, czy odczekać miesiąc i kupić pewnie stówę taniej.TOP 100 gier 2026. Podobnie jak w zeszłym roku nie jestem fanem tej tradycji. Dla kogo aż 100 zdawkowo opisanych gierek? Czytałem o nich po kolei i w okolicy pierwszej trzydziestki byłem lekturą najzwyczajniej znużony, więc czołówkę tylko przeczesałem wzrokiem. A w moim przypadku to jest wyjątkowa sytuacja, bo raczej staram się czytać od deski do deski. Za dużo stron, które po prostu nie są interesujące. Miało być bez mglistych zapowiedzi, a na dobrą sprawę kilkadziesiąt z gier nie ma jeszcze określonego roku premiery. Jasne, że mogą się ukazać w 2026, ale to.. no właśnie - szanse są mgliste. Na domiar złego zestawienie już dwa tygodnie po premierze numeru jest w jakimś sensie nieaktualne, bo zapowiedziano m.in. Kenę 2 czy nową Castlevanię. Jak to mawiają w internecie - te strony źle się zestarzeją. Zresztą ten sam slogan o braku mglistych zapowiedzi pamiętam z początku 2025, więc jak wypadło zestawienie zeszłoroczne? Sprawdziłem, abyście Wy nie musieli.Spośród 100 gier, które według zestawienia miały szansę się ukazać w 2025 roku, ukazało się 61 tytułów. Choć recenzji w PE doczekało się tylko 59 gier, więc dwie z nich najwyraźniej nie były aż tak oczekiwane, skoro redakcja przegapiła/olała te premiery (Tales of the Shire i FragPunk). Całą resztę tytułów albo przeniesiono na kolejne lata, albo już wtedy nikt nawet nie sugerował, że się ukażą w 2025 i były to pobożne życzenia redakcji. Mam wrażenie graniczące z pewnością, że w tym roku zestawienie jest w podobnie dużej części wypełnione grami, które nie mają szansy się ukazać w 2026. Sprawdzać mi się nie chce, ale każdy kto zna dzisiejsze realia branży powinien to czuć w kościach. Dodatkowo brakuje w tym zestawieniu pewnej konsekwencji. Część gier, które były na liście w 2025, teraz się na niej nie pojawiło. Więc jak to? Rok temu miały szansę się ukazać, ale w tym roku już nie? A przecież np. John Carpenter’s Toxic Commando ma wreszcie konkretną datę premiery. Osobiste odczucia co do zawartości “merytorycznej” listy? Według mnie trochę za dużo wiary pokładacie w The Blood of Dawnwalker, skoro wrzucacie tę grę na siódmym miejscu, przed takimi tuzami jak nowe Gears of War czy Control Resonant. Podobnie Pragmata za wysoko, bo to będzie dobra gra, ale sporo jej zabraknie do zmieszczenia się w TOP 10 najlepszych gier 2026 roku.A na koniec baty dla Romka, któremu do zapowiedzi Marvel’s Wolverine nawet się nie chciało poszukać adekwatnego arta i wrzucił Rosomaka w wersji z Marvel Ultimate Alliance 3, czyli z zupełnie innej gry. Generalnie w przyszłym roku zestawienie do zaorania, a przynajmniej do solidnego odchudzania, bo szkoda stron. To już lepiej dać więcej miejsca na recenzje czy coś. Ale to się pewnie i tak nie zdarzy.Era Post-AI. Czuję, że cały rok będziemy wałkować ten temat, a ja już w lutym jestem nim zmęczony. Ujmę to tak. Jeśli AI wygenerowało teksturę, potem tej teksturze przyjrzał się artysta i stwierdził, że jest ładna, może wprowadził jakieś drobne poprawki, uznał że “sam nie zrobiłbym tego lepiej, a na pewno nie szybciej”, to jestem jak najbardziej za, by twórcy z takiej pomocy korzystali. Jest mi to obojętne, kto stworzył i dzięki jakim narzędziom, byle efekty były ładne. Natomiast przeciwny jestem krążącymi tu i tam przykładom, że AI mogłoby generować na bieżąco dialogi czy kreować NPCów. To kwestia nad którą nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek miał zapanować twórczo i jedna gra szybko zacznie przypominać drugą, bo całość będzie wdrożona bez charakteru. Hyde Park.Krótka seria z mojej strony.Mazzi między wierszami nakręca na album dotyczący Resident Evil.Adamus namówił na Thaumaturge, chociaż i tak miałem to w nieokreślonych, przyszłych planach.Piechota rozbawił zdarzeniem z Rogerem. Jak to pięknie role mogą się odwrócić. Moment warty zapamiętania.No to może zabawa w zgadywanie, cichym recenzentem jakiej gry był Roger? Padła w temacie już propozycja, że to Ghost of Yotei i to chyba dość prawdopodobna opcja? Była inna "duża gra AAA" z wodospadami i jaskiniami pod koniec 2025 roku?Headshot. O, znowu o m.in. 100 dolarach za GTA6. Pogodziłem się z faktem, że pewnie aż do listopada będziemy drążyć ten temat: będzie 100 dolarów, czy nie będzie 100 dolarów. Przynajmniej do listopada, bo wiadomo - potencjalne opóźnienie premiery wciąż możliwe, hehe. Dla równowagi Konsolite o AI. Pisałem już, że to będzie rok narzekania na AI?Recenzje. NioH 3. Zjadło część zdania. Prawdopodobnie pozostałość po jakimś cięciu tekstu, bo ta sama informacja (o 30 godzinach na kampanię główną) powtarza się pod koniec recenzji. A gra? Sprawdziłem demo, obejrzałem kilka innych fragmentów rozgrywki i nie jestem zaintrygowany. Nieciekawe lokacje, masa śmieciowych łupów. Mam w co grać. Apartment No 129. Horror psychologiczny, bo nie mogło tego zabraknąć w numerze. Code Vein II. Nie pamiętam czy to "debiut", ale gratuluję Aysnelowi dwóch stron. Raczej dobrze wykorzystanych, ale rzucił mi się w oczy jeden akapit:Co ciekawe, jeśli dreptanie kilometrów nas znudzi, dostajemy motocykl jak w Atelier Yumia pomagający w eksploracji, który pozwala przeskakiwać nad przeszkodami. Żeby nam się nie nudziło, podobnie jak choćby w serii Xenoblade obszary oferują wiele różnorodnych składników do zebrania i wykorzystania w syntezie przedmiotów i wzmacniania broni. Niestety nasz protagonista kiepsko pływa, tonąc od razu w większych kałużach, co irytuje. Wzorem Metaphor: ReFantazio odwiedzimy też inny wymiar zwany Confluence, by na osobności pogadać z Lou, często w prywatnych sprawach. Chyba wiadomo o co chodzi. Pełno odniesień i porównań do innych gier, które będą bezwartościowe dla kogoś, kto w wymienione tytuły nie grał. Można czasem się odwołać do jakiegoś tytułu, ale tutaj w tym momencie jest tego za dużo. A może tylko ja jestem na to uczulony.Jest jeszcze końcowy akcent z silnikiem:Odnośnie do oprawy wizualnej odniosłem wrażenie, że gra działa na silniku znanym z Synduality: Echo of Ada, co tutaj jest zaletą, bo jak na jRPG Code Vein II prezentuje się bardzo dobrze.Czyli jakim silniku? Po szybkim riserczu wychodzi mi, że to… po prostu Unreal Engine 5, a przyznaję, że zdanie z recenzji sugeruje coś bardziej wyszukanego i niebanalnego. Zakładam, że to jakiś skrót myślowy autora, ale i tak wyszło dość niejasno.Ebola Village. Jest w tym jakaś metoda. W numerze pojawiły się recenzje kilku survival-psychologicznych-horrorów i choć Ebola Village zgarnia najsłabsze oceny, to nie zdziwię się, jeśli będzie miała najlepszą sprzedaż. Bo ludzie kupią z ciekawości, albo dla śmiechu. A Kacpra pocieszam, bo zaraz z całą pewnością dostanie RE: Requiem do zrecenzowania, bo z Ebola Village podołał. Prawda?Quarantine Zone. Rudymentarne.MIO: Memories in Orbit. Belka nad recenzją twierdzi, że gra nie ma wersji PL. Tymczasem na screenie widzę polskie napisy. Sprawdziłem nawet i okazało się, że gra jednak ma polską wersję językową. Taka tam wpadka.Dla równowagi chciałbym jednak docenić inny fakt. Bardzo dobrze, że Konsolite punktuje nieprzemyślane (albo z rozmysłem źle rozstawione) punkty kontrolne. To trzeba piętnować, bo jest zwykłym nieposzanowaniem czasu gracza. Nawet samo FromSoftware już dawno się z tego patentu wycofało.Odczekam kilka miesięcy zanim rozważę zagranie, bo metroidvanie uwielbiam, a ta wygląda ślicznie. Może do tego czasu dodadzą kilka checkpointów na mapie. Zresztą póki co jestem zajęty Ultrosem, recenzowanym kilka miesięcy temu.I Hate This Place. W sumie całkiem zachęcająco ten tekst wyszedł Sebastianowi. Co ciekawe wróciłem do niego po kilku dniach i dopiero przy ponownej lekturze dałem się niejako przekonać do sprawdzenia gry. Może niekoniecznie kupna, ale jak wpadnie w abonamencie, to będę miał na uwadze.2XKO. Bijatyki bez warstwy dla pojedynczego gracza mnie nie zachęcają. 2XKO ściągnąłem na próbę, okazało się, że trzeba zakładać konto Riot i w sumie mi się odechciało.BrokenLore:Unfollow. Kolejny słaby/przeciętny horror psychologiczny w perspektywie FPP, bo jeden czy dwa na numer, to zdecydowanie za mało. Cairn. Oczywiście, że grą byłem zaciekawiony już od momentu jej zapowiedzi (przy okazji zgodzę się z Grabą i również polecam wcześniejszą grę twórców - Furi, gdzie OST zamiata mną podłogę). W sumie kusi, aby już teraz dać jej szansę, ale jestem przekonany, że za kilka miesięcy ta gra będzie zwyczajnie lepsza, wydajniejsza i pełniejsza. W każdym razie gdyby nie to, że i tak na Cairn się już zdecydowałem, to recenzja by mnie do dania jej szansy zachęciła. Cassette Boy. Mam pewien problem z tą grą, której demo miałem okazję sprawdzić. Nie jestem graficzną prostytutką, która puszcza się tylko z atrakcyjnymi grami i lubię piksele. Ale w tym przypadku oprawa mnie nieco odpycha. Wręcz męczy wzrok, trochę jak wpatrywanie się w obraz szumu telewizora. Albo w te obrazki z lat 90., które wymagały zezowania czy innych wygibasów wzrokowych. Koncepcję Cassette Boy ma świetną, ale jego aparycja jest dla mnie trudna do zniesienia.Sektori. Miesiąc spóźniona ta recenzja, ale chyba lepiej później, niż wcale. O Sektori słyszałem i czytałem już z kilku źródeł, więc gierka dawno leży na liście życzeń. Nie jestem więc zaskoczony oceną, choć nieco rozczarowany, że to ledwie pół strony recenzji.Trails Beyond the Horizon. Te Trailsy to jakoś odcinkowo wychodzą co miesiąc? Bo mam wrażenie, że co numer czytam o jakichś. O co tutaj chodzi?Toziuha Night. Miłe zaskoczenie, że postanowiliście podświetlić jakąś ukrytą perełkę. I to na całą stronę! Niemiło, że gra ma tak dotkliwe wady, które praktycznie ją skreślają w moich oczach. Bo dobrych i bardzo dobrych metroidvanii dzisiaj nie brakuje i jest w czym wybierać, więc pewnie wybiorę inną. Rewizja Gran Turismo 7. Przede wszystkim chcę pochwalić inicjatywę, aby Rewizja powróciła do PE. Nie wiem czy to jednorazowy wybryk, czy zwiastun czegoś cyklicznego, ale jestem zwolennikiem tego formatu i kibicuję, by pojawiał się jak najczęściej (choć obawiam się, że nie wróci “na stałe”, bo mało który redaktor gra w jakąś grę latami, bo obserwować jej ewolucję). Czuję, że Ural robił co mógł, ale dwie strony to wciąż za mało, by opisać rozwój GT7 od czasu premiery. Niby Rewizja, ale tak naprawdę siłą rzeczy wyszła recenzja grudniowego Power Packa, a cała wcześniejsza zawartość rozwijająca grę musiała być ujęta bardzo skrótowo (o obsłudze PSVR2 nawet nie wspomniano, a przecież wrażenia są kapitalne). Więc o ile cieszy mnie widok Rewizji, to jednocześnie czuję jakiś niedosyt.Retrorecenzja. Akuji the Heartless. Mam do tej gry pewien sentyment, ale nawet przed recenzją wiedziałem, że dla jej dobra, lepiej bym do niej nie wracał. Poza tym Graba wspomina o tym, że chciałby "korygować pracę kamery lewą gałką". Co to za wygibasy? Chodzi o prawą gałkę czy coś mi umyka?Publicystyka. Niepamięć, serie Nintendo, które przepadły bez śladu. Z niezrozumiałych powodów Komodo w podrozdziale Wario pominął Wario: Master of Disguise (DS), a przecież to był dość duży tytuł, choć sterowanie-rysowanie potrafiło znużyć i frustrować. I choć autor skupił się na markach Nintendo, to przecież uśmiercanie serii dotyczy każdej dużej i małej firmy. Nawet pojedyncze studia porzucają swoje serie. Cyklami, które zniknęły bez śladu można wypełnić cały numer PE, a nawet dedykowane wydanie specjalne. I to umówmy się, że to gry o dużo większym potencjale niż Chibi-Robo, za który tęskni pewnie siedmiu graczy na świecie.Roblox. Największe zaskoczenie to to, że Roblox na już 20 lat. Miałem prawo tego nie wiedzieć, bo się tym gównem nie interesowałem, ale gdyby ktoś mnie zapytał, to dałbym Robloxowi pięć, może siedem lat. Absolutnie obrzydliwa wizualnie platforma, aż ciężko się na to patrzy. Trochę więcej o niej usłyszałem dopiero w momencie, gdy była jakaś afera z banowaniem typa, który namierzał pedofilów na serwerach. Bo się właścicielom platformy nie spodobało, że ktoś sygnalizuje obecność zboczeńców Robloxie. Kochaniec oczywiście trochę o tym wspomina, choć na satysfakcjonujący epilog będziemy zmuszeni poczekać (o ile w ogóle kiedykolwiek nadejdzie). Generalnie traktuję ten artykuł czysto edukacyjnie i informacyjnie, więc emocji nie wywołał żadnych. Nie zapragnąłem zagrać w Robloxa, ale pewnie nie taki był cel Sebastiana. Uśmiech pod nosem pojawił mi się w momencie, gdy pod koniec tekstu Kochaniec wyraził nadzieję, że spod skrzydeł Robloxa może się wykluć jakiś przeszły, wybitny indie deweloper. Zakładam, że Seba pogrzebał trochę w temacie i najwyraźniej do tej pory żadnego takiego przypadku nie było? Więc ja się pytam: ile dekad jeszcze będziemy musieli na to czekać? Bo skoro po dwóch dziesięcioleciach nie słychać o żadnym "wychowanku" Robloxa, to widocznie nie jest aż tak dobry pod tym edukacyjnym kątem. Albo po prostu wstyd się do niego przyznawać.Pośmiertne występy. Sam nie wiem. Jak to u Buczyńskiego bywa - solidnie przygotowany materiał, starannie rozplanowany, przyjemnie napisany, ale temat mnie nie porywa. To znów kwestia wyłącznie osobistych preferencji, bo technicznie zarzucić nic nie potrafię, przynajmniej z obecnie posiadaną przeze mnie wiedzą (nikłą). Doceniam pracę i zaangażowanie Damiana, bo tego mu odmówić nie potrafię. Jako autor zapewnia urozmaicenie tematyczne, nawet jeśli jego wybory mi nie siadają i nie ekscytują. Racoon City. Sporo w tym pracy poza głównym nurtem. Nawarstwienie lokacji, dat, nazwisk powinno spowodować, że lektura będzie chwilami udręką, niczym podręcznik z historii. Ale na szczęście Graba poskładał całość na tyle umiejętnie, że nic nie staje na dłużej w gardle. Co prawda połowę faktów już zapomniałem, bo większość informacji to dla mnie wiedza z cyklu “zbędna”, poza tym nigdy nie byłem dobry w zapamiętywaniu, jednak dotkliwszych konsekwencji wynikających z lektury nie odnotowałem. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że fani serii po przeczytaniu tego materiału zapragnęli wrócić do Raccoon, tym szczęśliwiej się składa, że zaraz będą mieli okazję to zrobić w nowej grze. Czyli dobry timing tekstu, za to zawsze plus.Szybcy i Wściekli. A wiecie, że nigdy nie byłem fanem? Oglądałem kilka części cyklu, ale po trzecim filmie zaczęły mi się one zlewać w jedną całość, więc odpuściłem. Ostasz w tym miesiącu nie trafił w moje preferencje filmowe, ale nawet ja jestem w stanie przyznać, że Szybcy i Wściekli są na tyle dużym fenomenem, by zasługiwali na taki artykuł i w pełni rozumiem potrzebę jego powstania. Oczywiście przeczytałem go z przyjemnością, bo to zawsze ciekawe historie, choć sentymentalnego przyciągania nie poczułem i seansu przypominającego raczej nie planuję. No i dobra decyzja z wypchnięciem gier w odrębną ramkę.FPGA. No fajne, fajne, ale wszyscy już wiemy jak to się skończy. Jeden z drugim kupi, poświęci wiele godzin na konfigurowanie sprzętu, ściąganie gier, podłączanie, a potem pogra 10 minut, wyłączy i już nigdy nie odpali. Trochę przestałem się już ekscytować tymi retro sprzętami. Szczególnie w takich cenach.Grandia. Kubica i JRPG ery PS1? U mnie to przepis na murowany sukces. Uwielbiam, bo to dla mnie zawsze dużo bardziej emocjonalna lektura. W Grandię akurat grałem, ale bardzo krótko - kilka godzin, może kilkanaście, nie pamiętam. Jak to zwykle bywało, coś odciągnęło moją uwagę i do gry już nie wróciłem. Zawsze chciałem, ale brakowało czasu i motywacji. Tekst to 100% przyjemności i frajdy z czytania. Teraz za sprawą Kubicy czuję się zmotywowany. Gra zamówiona, dostarczona, leży obok, zalotnie się uśmiecha. SOMA. Kolejny w tym numerze horror z perspektywy pierwszej osoby! Ale skoro to TEN horror, zmuszony jestem przymknąć oko. Jeśli jest w PE coś, co uwielbiam bardziej od Kubicy piszącego o JRPGach, to jest to Adamus piszący o grach, w które miałem okazję grać. Jak pisze o takich, w które nie grałem też lubię, ale wiadomo - lepsza IMMERSJA, jak się z autorem dzieli wspólne przeżycia. Z Somą się ociągałem latami. Tak naprawdę dopiero rozmowa Piechoty z Mielem (podcast Bez Dyskusji) mnie zmotywowała, by się z grą wreszcie zmierzyć. Było to pod koniec zeszłego roku, więc jestem na świeżo. Kacper dostał do dyspozycji chyba maksymalny limit znaków i wykorzystał tę pulę doskonale. Kompleksowo rozpisana historia gry - poczynając od idei i koncepcji, przez proces tworzenia, na odbiorze i z wolna pęczniejącej kultowości kończąc. Najbardziej podobały mi się dwa ostatnie rozdziały, gdzie struktura tekstu mogła się nieco rozluźnić i podryfować w autorskie spostrzeżenia, czy osobiste wrażenia. Soma jest świetna, ma niesamowite “momenty” (mocno mi utkwił w pamięci ten jeden typ przeciwników, którzy wymagają zachowań wbrew instynktowi gracza) i potrafi niepostrzeżenie ścisnąć za gardło czy serce. Wbrew pozorom nie dzięki elementom horrorowym, a raczej egzystencjalnym. Jak już gracz wsiądzie na karuzelę “zastanawiania się”, to z pewnością nie zejdzie z niej w takim samym stanie psychicznym. Z każdym dniem doceniam te grę bardziej.Przeczytałem dwa razy, takie dobre.Extreme Plus. Heglowska dialektyka zła. O nie, moje obawy na temat filozofowania okazały się słuszne? Co gorsze, najebane tu nieoznakowanych spoilerów (oba TLoU, Mass Effect, Far Cry 5, znowu Spec Ops: The Line, chyba FF14, ale to akurat nikogo). To, że Nathan Drake jest po raz kolejny przytaczany w ramach dysonansu ludonarracyjnego jest już nieco nudne (co drugi bohater w grach taki jest), ale sprowadzanie tego do “zabija, bo tylko stanęli mu na drodze” to trochę nieprawda. Trochę jakbym słyszał właściciela agresywnego psa, który "tylko chce się bawić". Ale generalnie jest lepiej niż miesiąc temu. Jakoś konkretniej, mniej romantyzowania prostych rzeczy, mniej metaforyzowania wszystkiego, aż do znudzenia, mniej posługiwania się analogiami. Choć pod koniec trochę się tego zmieściło.Felietony i kąciki.Comix Zone. Napęczniał nam dział w tym miesiącu. Na szczęście jest odpowiednio urozmaicony, więc można przełknąć. Mam nadzieję, że to nie ma stałe, bo kącik komiksowy nie jest aż tak dobry, by regularnie dawać mu dwie strony.BAKA. Doceniam, że Darek coś tam próbuje zmieniać i wykazuje nieco ambicji, by uatrakcyjnić swój kącik. Ze swojej strony mam problem, by obejrzeć jeden polecany tytuł, a co dopiero cztery. Ale są też plusy, bo “All You Need Is Kill” mnie zaintrygowało. Jestem prostym chłopem - widzę słowa kluczowe “pętla czasowa” i nic więcej pisać nie trzeba. Szkoda, że ten tytuł nie trafił na główną recenzję, bo dla mnie brzmi dużo ciekawiej.Zax. Rzucam okiem na stronę i dostrzegam: 16 GB VRAM, FG 2X, NVIDIA, DLSS, 4K, AI, AMD, GPU, FSR, RTX 5090, UE5, TAA/TSR, HDR, PS6, XeSS, PSSR i już wiem, że nawet nie chcę tego czytać.Mielu. Wszystko fajnie, aż do momentu, gdy Michał wyraził oczekiwania, żeby dofinansowania branży w Polsce były sensowne. Sensowne. Jak w Niemczech, ale w Polsce. Już to widzę.Walkiewicz. Lubię tego rodzaju felietony skupione na konkretnej grze. Polecam obranie takiej tematyki innym autorom, gdy zabraknie inspiracji na coś “ogólnego”. Nie musi to być nawet nowa gra - wystarczy, że jest warta uwagi, porusza ciekawą tematykę, albo jest w jakiś sposób sentymentalna.Marcellus. Kapitalizm, korporacja są… a nie, czekaj, to obok - u Kacpra! Ale mam wrażenie, że o mikrotransakcjach i lootboksach też nie czytam i Marcina pierwszy raz.Adamus. E tam, u mnie to tak nie działa. Uleganie nostalgii nie robi mi żadnej krzywdy. Powroty do starych gier mnie nie rozczarowują. Nie jest “jak wtedy”, ale wciąż jest fajnie. Z rozszerzoną perspektywą. W ostatnim roku i na początku tego wróciłem do wielu gier sprzed dekad. Niektóre kończyłem po raz kolejny, inne po raz pierwszy, bo “kiedyś zacząłem, ale porzuciłem”. I wciąż nabieram apetytu na kolejne. Nawet jeśli nie sposób ponownie wejść do tej samej rzeki, to doznania i tak potrafią być oczyszczająco przyjemne.Mazzi. Ciągoty “fanów”, aby twórcom odbierać prawo do opowiedzenia historii po swojemu nie dotyczą już tylko zakończeń. Zdarza się, że “niektóre grupy” próbują wymusić i narzucić autorom wdrożenie do gry konkretnego typu romansów, albo wątków. A jak twórca grzecznie odmówi, bo chce grę zrobić po swojemu, to z automatu staje się wrogiem. Zamiast po prostu uznać wtedy, że w takim razie to nie gra dla mnie, nawołuje się do bojkotu tytułu. Bez sensu.Roger. O! Mamy kolejnego, który próbuje się podpiąć pod trend krytykowania Clair Obscur! Nie no, wiadomo, że gra ma niedoskonałości, a nawet wady (i to gameplayowe). Ale koniec końców i tak liczy się wyłącznie to, jak w nas rezonuje w trakcie i po ukończeniu przygody. Ile satysfakcji daje. Jakich bohaterów prezentuje. Jak brzmi i wygląda. Ile w niej serca i duszy. Generalnie już to przerabialiśmy, więc nie ma sensu, bym się powtarzał. Fajna gra, szkoda że ograbiła Niebieskiego Księcia z tytułu Indie Gry Roku. Szmata.Głos Ludu. Kurde, w jednym zdaniu zostałem zestawiony z Kacprem i jego dziełem dotyczącym SOMY. Niezłe towarzystwo mi przypadło w tym miesiącu, dzięki!Dobra, zwijam manatki. Bo staram się kompresować swoje wpisy i zejść do rozsądniejszej ilości znaków, aby nie były takim pochłaniaczem czasu. Pewne rzeczy wciąż mnie w PE nieco bolą, ale nie mam już potrzeby o nich wspominać co miesiąc, bo to i tak nie sprawi, że ulegną zmianie czy zostaną wyeliminowane. Najważniejsze, że to kolejny miesiąc z kolejnym PE, za który dziękuję wszystkim zaangażowanym. Do następnego.
Opublikowano niedziela o 07:213 dni Dziękuję bardzo, miło czytać.SOMĘ pisało się świetnie, lubię dowiadywać się ciekawostek z działu "filozofia projektowa", w dodatku większość szkicu tekstu powstała w naprawdę sympatycznej kawiarni i w zeszyciku, przy użyciu ołówka automatycznego - a taką zabawę kocham najbardziej ;)Super że wciąż Ci się chce i że inspirujesz innych czytelników (którym też ale pełne szacunku ukłony) bo to niezmiennie sporą dawka paliwa. Teraz u mnie (a i innych w drużynie pewnie też się to cyklicznie zdarza) cięższy czas prywatnie więc jakoś to pisanie spada na dalszy plan i takie zrywy motywacji są potrzebne :)
Opublikowano niedziela o 09:313 dni 12 godzin temu, Kmiot napisał(a):podział rozgrywki Leona i Grace (FPP/TPP)Możesz sobie ustawić u obu postaci TPP albo FPP, albo TPP u Grace i FPP u Leona, albo jeszcze odwrotnie.
Opublikowano niedziela o 10:083 dni 2 godziny temu, K.Adamus napisał(a):SOMĘ pisało się świetnie, lubię dowiadywać się ciekawostek z działu "filozofia projektowa", w dodatku większość szkicu tekstu powstała w naprawdę sympatycznej kawiarni i w zeszyciku, przy użyciu ołówka automatycznego - a taką zabawę kocham najbardziej ;)Kurde, myślałem, że takie rzeczy tylko w filmach pokazują! Brakuje tylko, żeby zamiast zeszytu była serwetka.Trzymaj się tam Ty i kto tam jeszcze musi się trzymać.28 minut temu, Bzduras napisał(a):Możesz sobie ustawić u obu postaci TPP albo FPP, albo TPP u Grace i FPP u Leona, albo jeszcze odwrotnie.Tak, wiem, Roger o tym wspominał, ale domyślam się, że tak jak w przypadku RE8 domyślny widok jest tym preferowanym z racji nieco innego ciężaru mechanik gemaplayowych u obu bohaterów. Generalnie żadna wielka sprawa, która by skreślała grę i pewnie rozejdzie się po kościach. Albo mogli zrobić osobne scenariusze, nie wiem, może się nie dało ze względów fabularnych. Zobaczymy.
Opublikowano niedziela o 10:273 dni 13 godzin temu, Kmiot napisał(a):Code Vein II. Nie pamiętam czy to "debiut", ale gratuluję Aysnelowi dwóch stron. Raczej dobrze wykorzystanych, ale rzucił mi się w oczy jeden akapit: Cytat Co ciekawe, jeśli dreptanie kilometrów nas znudzi, dostajemy motocykl jak w Atelier Yumia pomagający w eksploracji, który pozwala przeskakiwać nad przeszkodami. Żeby nam się nie nudziło, podobnie jak choćby w serii Xenoblade obszary oferują wiele różnorodnych składników do zebrania i wykorzystania w syntezie przedmiotów i wzmacniania broni. Niestety nasz protagonista kiepsko pływa, tonąc od razu w większych kałużach, co irytuje. Wzorem Metaphor: ReFantazio odwiedzimy też inny wymiar zwany Confluence, by na osobności pogadać z Lou, często w prywatnych sprawach.Chyba wiadomo o co chodzi. Pełno odniesień i porównań do innych gier, które będą bezwartościowe dla kogoś, kto w wymienione tytuły nie grał. Można czasem się odwołać do jakiegoś tytułu, ale tutaj w tym momencie jest tego za dużo. A może tylko ja jestem na to uczulony.Jest jeszcze końcowy akcent z silnikiem: Cytat Odnośnie do oprawy wizualnej odniosłem wrażenie, że gra działa na silniku znanym z Synduality: Echo of Ada, co tutaj jest zaletą, bo jak na jRPG Code Vein II prezentuje się bardzo dobrze.Czyli jakim silniku? Po szybkim riserczu wychodzi mi, że to… po prostu Unreal Engine 5, a przyznaję, że zdanie z recenzji sugeruje coś bardziej wyszukanego i niebanalnego. Zakładam, że to jakiś skrót myślowy autora, ale i tak wyszło dość niejasno.Może i trochę dużo ale w Code Vein II widać tyle zapożyczeń z różnych gier, że głowa mała, cóż wziąłem przykłady z tych gier z których te rozwiązania mi się przypomniały. A że ja raczej gość od jRPG to wrzuciłem te raczej ostatnio znane jak Xenoblade czy Metaphor.Co do silnika zacząłem o nim pisać i nagle pomyślałem że gra przypomina wizualnie nieco Synduality i jakoś tak mi się to trochę karkołomnie połączyło. Edytowane niedziela o 10:323 dni przez Enepsignos
Opublikowano niedziela o 10:343 dni 13 godzin temu, Kmiot napisał(a):Trails Beyond the Horizon. Te Trailsy to jakoś odcinkowo wychodzą co miesiąc? Bo mam wrażenie, że co numer czytam o jakichś. O co tutaj chodzi?Ostatnio na zachodzie zrobiła się taka maniera że wypuszczają je co pół roku. We wrześniu będzie kolejny.
Opublikowano niedziela o 17:082 dni Autor 20 godzin temu, Kmiot napisał(a):Przy okazji zauważyłem, że w tym numerze brak jakiegokolwiek MATERIAŁU PARTNERA. Nie żebym za nimi tęsknił, ale zastanawiam się czy to jakiś powód do zmartwień dla Pereza?Wiadomo, lepiej jak są, ale też bez dramy jak ich nie ma. Wszelkie takie współprace to wartość dodana ponad to, co mamy zaplanowane w tematach przychodu. Inna rzecz, że reklamy to ogólnie dość sezonowy czas i zawsze więcej dzieje się jesienią.
Opublikowano niedziela o 17:402 dni @K.Adamus w którym roku dostałeś PSXa? 2019? Zabieram się za księgę …
Opublikowano niedziela o 18:172 dni Godzinę temu, Perez napisał(a):Wiadomo, lepiej jak są, ale też bez dramy jak ich nie ma. Wszelkie takie współprace to wartość dodana ponad to, co mamy zaplanowane w tematach przychodu. Inna rzecz, że reklamy to ogólnie dość sezonowy czas i zawsze więcej dzieje się jesienią.No ten lutowy numer pod względem reklam wyglada mizernie, wiec pewnie teraz troche martwy okres? W sumie ciekawe jak bedzie jesien wyglądała w tym roku, bo GTA zdominuje rynek, wiec pewnie wielu innych wydawcow opozni swoje premiery, zeby sie nie wpakować pod pociąg, a zatem byc moze mniej tytułów bedzie do reklamowania. Ale oby nie.
Opublikowano niedziela o 19:202 dni Autor Godzinę temu, LeifErikson napisał(a):No ten lutowy numer pod względem reklam wyglada mizernie, wiec pewnie teraz troche martwy okres? W sumie ciekawe jak bedzie jesien wyglądała w tym roku, bo GTA zdominuje rynek, wiec pewnie wielu innych wydawcow opozni swoje premiery, zeby sie nie wpakować pod pociąg, a zatem byc moze mniej tytułów bedzie do reklamowania. Ale oby nie.Bardzo podobnie finansowo z reklam jak rok temu - takie uroki początku roku :) A jesień zobaczymy, wbrew pozorom raczej wszyscy nagle nie znikną z kalendarza wydawniczego, coś tam się dziać będzie.
Opublikowano niedziela o 21:232 dni W dniu 21.02.2026 o 21:51, Kmiot napisał(a):Headshot.O, znowu o m.in. 100 dolarach za GTA6. Pogodziłem się z faktem, że pewnie aż do listopada będziemy drążyć ten temat: będzie 100 dolarów, czy nie będzie 100 dolarów. Przynajmniej do listopada, bo wiadomo - potencjalne opóźnienie premiery wciąż możliwe, hehe.Dla równowagi Konsolite o AI. Pisałem już, że to będzie rok narzekania na AI?Nie tyle może narzekania, co naprostowania. Przynajmniej z mojej strony, gdyż te zachwyty i spekulacje przez "specjalistów" nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Narzekać może niekoniecznie, jednak po ostatnich miesiącach przy projektach, gdzie co chwilę słyszałem "a czy możemy użyć EjAj do tego" od jednostek, które nie potrafiły wykonać swoich obowiązków to każda nowa wersja, szczególnie te co "szokują" sprawia że jest jeszcze większa dezinformacja i złudzenia. W dniu 21.02.2026 o 21:51, Kmiot napisał(a):MIO: Memories in Orbit. Belka nad recenzją twierdzi, że gra nie ma wersji PL. Tymczasem na screenie widzę polskie napisy. Sprawdziłem nawet i okazało się, że gra jednak ma polską wersję językową. Taka tam wpadka.Dla równowagi chciałbym jednak docenić inny fakt. Bardzo dobrze, że Konsolite punktuje nieprzemyślane (albo z rozmysłem źle rozstawione) punkty kontrolne. To trzeba piętnować, bo jest zwykłym nieposzanowaniem czasu gracza. Nawet samo FromSoftware już dawno się z tego patentu wycofało.Odczekam kilka miesięcy zanim rozważę zagranie, bo metroidvanie uwielbiam, a ta wygląda ślicznie. Może do tego czasu dodadzą kilka checkpointów na mapie. Zresztą póki co jestem zajęty Ultrosem, recenzowanym kilka miesięcy temu.Do tego czasu pewnie będzie promocja, autorzy pewnie coś tam poprawią, choć nie nastawiałbym się specjalnie. Dla mnie marnowanie czasu w grach jest obecnie niedopuszczalne, szczególnie jesli dwie dekady temu już były zasady, które działały (save przed bossem), natomiast przez ostatnie lata doszło wiele "poprawek w projektowaniu" a mimo to pewne zespoły z uporem maniaka wymyślają koło na nowo, tylko jest takie jajowate...W dniu 21.02.2026 o 21:51, Kmiot napisał(a):2XKO. Bijatyki bez warstwy dla pojedynczego gracza mnie nie zachęcają. 2XKO ściągnąłem na próbę, okazało się, że trzeba zakładać konto Riot i w sumie mi się odechciało.Cała minuta za pośrednictwem PSN/Xbla, ale spoko, rozumiem, każdy ma jakieś granice. Osoboście bawię się świetnie, choć coraz bardziej odczuwam że pewne decyzje powinni przemyśleć przy kolejnej łatce i re-balansie. Z drugiej strony, za darmo, płacić nie trzeba, do grania nikt nie zmusza.W dniu 21.02.2026 o 21:51, Kmiot napisał(a):BAKA. Doceniam, że Darek coś tam próbuje zmieniać i wykazuje nieco ambicji, by uatrakcyjnić swój kącik. Ze swojej strony mam problem, by obejrzeć jeden polecany tytuł, a co dopiero cztery. Ale są też plusy, bo “All You Need Is Kill” mnie zaintrygowało. Jestem prostym chłopem - widzę słowa kluczowe “pętla czasowa” i nic więcej pisać nie trzeba. Szkoda, że ten tytuł nie trafił na główną recenzję, bo dla mnie brzmi dużo ciekawiej.Z tej ambicji zostało niewiele, więc może przy kolejnym wydaniu uda się ją spełnić ;)Z recenzją All You Need Is Kill czekam aż będzie wiadomo która "stacja" zakupi prawa do wrzucenia w "strumyk", więc na razie była mini polecajka. W dniu 21.02.2026 o 21:51, Kmiot napisał(a):Dobra, zwijam manatki. Bo staram się kompresować swoje wpisy i zejść do rozsądniejszej ilości znaków, aby nie były takim pochłaniaczem czasu. Pewne rzeczy wciąż mnie w PE nieco bolą, ale nie mam już potrzeby o nich wspominać co miesiąc, bo to i tak nie sprawi, że ulegną zmianie czy zostaną wyeliminowane. Najważniejsze, że to kolejny miesiąc z kolejnym PE, za który dziękuję wszystkim zaangażowanym. Do następnego.Do następnego, nie tylko PSXE ale także odcinka :)
Opublikowano poniedziałek o 22:361 dzień Akurat jakoś w sobotę skończyłem czytać ostatnie PE i gdy już siadałem do pisania, zobaczyłem rozprawkę Kmiota, także timing publikacji posta słaby, ale mimo wszystko kilka luźnych zdań od siebie dorzucę. Ogólnie nie byłem zachwycony line upem recenzji, wyjątkowo słaby miesiąc, no ale to już nie wasza wina. Nie powiem, jest kilka gierek, które choć minimalnie mnie zaintrygowały (choćby Cassette Boy, które demo sobie ściągnąłem), ale to taki poziom zainteresowania, który motywuje raczej do sprawdzenia na necie jakiegoś filmiku/transmisji z rozgrywki. No trudno, zawsze powtarzam, że w PE priorytetem są dla mnie pozostałe teksty, a tutaj było już całkiem syto.- 100 oczekiwanych gier: chyba wszystko już powiedziano, sam zresztą swoje 3 grosze już tu dorzuciłem (w temacie niezbyt sensownego umieszczenia screenów/artów między kolejnymi tytułami). Poza ogólnym zarzutem, że jest tego po prostu za dużo (i-jak się okazuje na przykładzie poprzednich lat-sporo z tego i tak wylatuje na inny rok), to doczepię się do dosyć podstawowej w sumie kwestii: braku daty premiery danej gry. Oczywiście mowa o tych, które takową już mają, no ale zakładam, że jednak trochę takich przypadków było.- temat, który też ktoś tu niedawno poruszał, czyli nieczytelność tytułów w reckach. Osobiście nigdy nie byłem zwolennikiem wrzucania na nagłówek logosów gier, ale powiedzmy, że nie chcę otwierać dyskusji na ten temat. Zwracam tylko uwagę na niekorzystny efekt z jakim się to może wiązać, tutaj na konkretnym przykładzie, mianowicie grze Sektori (strona 50) oraz Unbeatable (strona 42). W tym drugim przypadku problemem nie jest nawet samo logo, co niefortunnie dobrany screen pod nim (kilka napisów jako tło logosa).- Soma, czyli patrząc po odbiorze, tekst numeru. Cóż, należę do grona tych, którzy w momencie premiery nowego PE grę mieli niezaliczoną i choć dodatkowej motywacji nie potrzebowałem, bo i tak już czekała na dysku i tak czy siak miałem z nią spędzić ostatni weekend, tak perspektywa skonfrontowania swoich wrażeniem z tekstem cenionego autora była miła. Nie wytrzymałem jednak i mimo bycia gdzieś w połowie przygody "zerknąłem tylko" do tekstu, który, jak się okazało, jest raczej bezspoilerowy i można go śmiało czytać nawet przed skończeniem omawianej gry . No ale po paru akapitach jednak zostawiłem sobie resztę na deser. Na ten moment powiem tylko, że Soma faktycznie jest mocarnym i wyjątkowym przeżyciem, choć dużo zależy od osobistej wrażliwości i pewnego, że tak powiem, doświadczenia w rozkminkach egzystencjalnych, bo grając w nią te 10 lat temu mogłoby mnie ruszyć dużo mocniej.- obecność historii Racoon City mnie ucieszyła, bo serię bardzo lubię, szczególnie epizody osadzone właśnie w tym miasteczku, ale lektura okazała się niestety taka sobie. Trochę "surowy" ten tekst, z braku lepszych określeń. Odniosłem wrażenie, że trafiły do niego dosyć luźno wybrane ciekawostki, niekoniecznie te najciekawsze. Choć nie powiem, fakt, że jacyś ludzie odebrali outro do RE3 tak, że na miasto spadło kilka ładunkówtrochę mnie zadziwił i rozbawił, bo mając jakieś ~12 lat nie miałem problemu z wyłapaniem, że to kwestia montażu xD- tribute dla Zampelli: zaskoczyła mnie obszerność tekstu, bo w sumie nie przypominam sobie, kiedy ostatnio ktoś z branży po śmierci miał poświęcone aż tyle miejsca w magazynie. Okoliczności nieprzyjemne, ale lista kozackich tytułów, przy produkcji których facet miał swój udział, przypomniała mi o zaległościach, które dawno wyrzuciłem z głowy. COD 1 i 2, bo o nich mowa, są niestety teraz mocno "niewygodne" jeśli chodzi o możliwość ogrania, o ile nie chce się korzystać z mniej lub bardziej podejrzanych torrentów z wersją na PC albo kupować Xboxa. Za to Titanfall i jego sequel regularnie bywają na promocjach, więc może prędzej sięgnę właśnie po nie.- jeśli świadczy to w jakiś sposób o jakości tekstu (lub trafności w doborze tematu), to dodam też, że artykuł dotyczący Szybkich i Wściekłych nakręcił mnie, żeby ów dzieło nadrobić, choć to nigdy nie były moje klimaty (podobnie zresztą jak gejmingowe odpowiedniki w rodzaju NFSU). Chociaż kiedy całkiem niedawno widziałem lecące gdzieś fragmenty, to w swojej, nazwijmy to, szczerości i prostocie zwyczajnie dobrze się to oglądało. Może dla takich widzów jak ja musiało minąć właśnie odpowiednio dużo czasu od premiery, żeby spojrzeć na takie dzieła jak na "kapsułę czasu". Szczególnie mając porównanie do tego, jak marne są teraz hollywoodzkie blockbustery.- Roblox: abstrahując od tego, że nie jestem targetem takich tytułów (jak chyba większość czytelników PE, z czego autor zdaje sobie dobrze sprawę), to zabrakło mi tu trochę zarysowania, czym to coś w ogóle jest xD. Poczytałem o fenomenie, o wpływie na branżę i ludzi, o aferach, ale w sumie nie dowiedziałem się, czym w praktyce ten Roblox jest.- felieton Adamusa: tu bliżej mi do Kmiota, tym bardziej, że sam jestem team "kiedyś to było", więc z pierwszą przewodnią myślą tekstu mógłbym polemizować. Raz, że zwyczajnie lubię wrócić do staroci czy sięgać po nie pierwszy raz i często jest to (prawie) zupełnie bezbolesne doświadczenie, choć nie da się ukryć, że to medium starzeje się w nienajlepszy sposób. Dwa, że branża się zmienia i można mówić, że zawsze jest w co grać i wychodzi pełno perełek, a jako boomer mający coraz mniej czasu na rozrywki to już w ogóle nie powinno się narzekać, ale no tak się składa, że pewne marki czy nawet gatunki (ba, stylistyki) obumarły, pewne zeszły do "indyczego podziemia", z drugiej strony na inne jest moda. I to już nie kwestia nostalgii, tylko faktów. Ale w sumie nie chcę się tu rozkręcać z tym tematem, bo z końcowym wnioskiem (że powrót po latach daje możliwość przeżycia czegoś z zupełnie innej perspektywy) już w pełni się zgadzam. Podobnie zresztą mam z filmami, bo nawet ten mityczny i trochę wyświechtany (ale rzecz jasna genialny) Ojciec Chrzestny oglądany w wieku 13, 20 i 30 lat zapewnia bardzo różne doznania. I pewnie za kolejne 10 lat i 20 lat będą to wrażenia jeszcze odmienne. Z jednej strony to smutny dowód na to, że nie przeżyjemy już dokładnie tego samego, tych samych emocji (za pierwszym razem zazwyczaj najbardziej intensywnych), z drugiej optymistyczna wizja, że powroty po latach mają swoją wartość. Edytowane poniedziałek o 23:121 dzień przez kotlet_schabowy
Opublikowano 3 godziny temu3 godz. Kacik comix zone wyglada cudownie rozlozony na dwie strony, pojawila sie jakas lekkosc bez koniecznosci „duszenia” materialu. Apeluje o podobne potraktowanie regionu filmowego. Serio. Dobrze to wyglada i fajnie poza tym kto nie lubi dowiedziec sie o nowym ciekawym filmie, a tak dowiedzialby sie o jeszcze wiekszej ilosci ciekawego filmu
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. No dobra, chyba już przeczytałem wszystko co chciałem, także kilka linijek ode mnie i mogę teraz z czystym sumieniem przeczytać recenzje numeru szanownych kolegów kilka postów wyżej. Sorki za literówki i błędne słowa, piszę z komórki i już nie mam cierpliwości trzeci raz wszystko sprawdzać.Strona nr 2 - całkiem zaskakująca reklama, ciekawy pomysłWstępniak/Roger - dosyć pesymistyczny początek, ale na szczęście na koniec wlał jednak optymizm w me serce, bo numer zapowiada się bardzo ciekawie.Co nowego - dobre wieści na początek, czyli nowy dodatek do Wieśka, no wiadomo że się kupi i zagra. O Ubi już się słyszało. Informacja o wielkości świata w Crimson Desert tylko mnie zniechęciła do gry.Ohayo Nippon/Mazzi - new o 12-latku dosyć przerażający, no ja jednak chyba nie pozwoliłbym na rzucenie szkoły w tym wieku. Potem jakieś tam sny Kojimy, pecet w futurystycznej obudowie i info o jrpg 3.0. się zastanawiam czy Clair 33 to przedstawiciel jrpg? Czy gra musi być z Japonii, czy raczej chodzi o mechaniki, świat, klimat itp?Dobre bo polskie/Kroolik - garść statystyk sprzedażowych, może mało tu wow wiadomości, ale w sumie ciekawe. No i jest pewne, że MaSzyna na switcha 2 chyba nie trafi, a już na pewno nie na fizycznej karcie, heheKonsolometry - ktoś mi wyjaśni dlaczego Xbox ma 7, a switch 6? I to jeszcze przy danych sprzedażowych, z których wynika że S2 jest już prawie w połowie tego co osiągnął xsx?Control: Resonant/Zax - nie tyle czekam co z zainteresowaniem śledzę i zapisuję na przyszłość, bo po skończeniu Max Paynow chce przysiąść do ogrania Alanów Wake'ów i pierwszego Controla. Także przyjdzie kiedyś czas na sequel.PlayStation Portal/Dżujo - najdziwniejszy sprzęt do grania ostatnich lat. Porządne wykonanie kontrastuje z założeniami związanymi z charakterem grania. Nawet z tą chmurą wydaje mi się to bez sensu. Tekst Dżuja porządkuje stan faktyczny i ogólną wiedzę o produkcie.RE R playtest/ Roger- oj bardzo zachęcił rednacz do gry i ja bym w to na pewno zagrał w niedługim czasie, ale niestety życie się tak potoczyło że nie grałem w residenty w ogóle i chce nadrabiać chronologicznie od zerówki, także pewnie za jakieś 2 lata wrócę do requiem.Top 100 gier 2026 - czy zgadzam się że lista jest za długa i przez to nieco nudna i po łebkach? Tak. Czy przeczytałem całość? Tak, głównie żeby wiedzieć co w nowym roku piszczy.Temat numeru/Soq - dużo już się wszędzie czyta o AI, niemniej tekst ciekawy i mocno skupiony na grach, nie wyobrażam sobie że PE olałoby ten temat, gdzie praktycznie każdy podcast growy i każdy gamingowy youtuber o tym trąbi. Nie rozumiem końcowego akapitu z tymi wybuchami samochodów. No właśnie ja bym chciał żeby wybuchy dalej były prawdziwymi wybuchami, choćby makietowego samochodu. A odpowiadając na pytanie czy AI wyeliminuje crunch, sprawi, że będziemy mieli więcej wolnego czasu itp. - oczywiście że nie. System się nie zmieni, po prostu będziemy jeszcze bardziej drenować wszelkie zasoby, ludzkie, środowiskowe, materiałowe itd., bo tak działa cały kapitalizm. Pracuję długo w jednej firmie, od początku wdrożyliśmy dużo narzędzi, standardy, upraszczanie procesów, lepsze CRM, ERP. Czy to wszystko sprawiło że w ciągu 8 h mam więcej wolnego czasu, robię mniej? Oczywiście że nie. Te wszystkie udogodnienia są po to, żebym generował firmie większy obrót, zyski i oszczędności z roku na rok. Jeśli dziennie mogę samodzielnie wysłać 30 maili, to AI jest po to, żebym mógł ich wysłać 50 albo 100. Ale nadal te maile trzeba wysyłać.Hydepark - Perez - ST obejrzane, ostatni sezon zdecydowanie lepszy niż poprzedni, ale dobrze że to już koniec. Można już przestać udawać, że to serial o nastolatkach, zwłaszcza gdy główna aktorka ma już adoptowane dziecko. Mazzi, powodzenia z tymi ocenami. Komodo - również nie dołączam do totalnej krytyki, bawiłem się całkiem nieźle, pomimo przeróżnych wad i niedociągnięć, to całkiem udana egranizacja. Adamus, z daleko ta fotka to wygląda jak jakaś wyczesana japońska fryzura z epoki ELO. A o gierce wstydliwie przyznam, że nie słyszałem. Piechota, no album kupuję bankowo, nawet jak poczeka trochę na półce, jak już zrealizuję swój plan przejścia prawie wszystkich części. Roger, hidden hero, ciekawe ile takich cichych recenzji recenzuje średnio miesięcznie redaktor PE. Na zdjęciu młody Gary Oldman. Majk - o, przypomniał mi że kilka lat temu było coś takiego jak gogle vr i się nawet o tym coś mówiło i pisało. Ostasz, szacun za prowadzenie osobistych statystyk, ja jeszcze czasami luknę ile książek przeczytałem w roku, ale resztę rozrywek nie chcę mi się spisywać. Buczyński - o, mam tak samo, cała moja klasyka z dzieciństwa to nieznany świat dla żony. Mogę się pochwalić nadrobieniem Obcego, Mortal Kombat, ale na ojców chrzestnych jeszcze się nie udało namówić. Konsolite - jeśli cię to jakoś zachęci, to ja chętnie dam suba na Instagramie. Modele nie moja bajka (brakowało cierpliwości za dzieciaka), ale chętnie bym coś takiego pooglądał, zamiast kolejne głupoty AI.HeadshotAnonim - temat o cenach gier, chyba już był temat wałkowany w ostatnich numerach, także wiele nowego się nie dowiedziałem.Konsolite - przyłączam się do narzekania na AI, bańkę, windowanie cen, lenistwo itp. Mam nadzieję że skończy się to potężnym załamaniem i kryzysem, a szefowie korporacji zrobią wtedy to co robią honorowi prezesi gdy akcje ich firm spadają do zera i nagle stają się bankrutami.Koso - nie wiedziałem że Arc Raiders daje takie możliwości, ciekawe, ale w tym momencie to chyba też bym wolał obejrzeć takie akcje na filmikach/rolkach, niż zagrać. Po prostu nie czuję już potrzeby zagrać w każdą grę z gatunku tych co warto.Nioh 3/Ural - tak jak kocham soulsy od FS, tak omijam jakoś soulslajki innych producentów. Podobnie jest z serią Nioch, może nawet bym kiedyś spróbował, ale ta gra zawsze jest dla mnie jakaś taka niewyrazista w moim wyobrażeniu. Recka ok, doceniam zwrócenie uwagi na poziom trudności, na ten moment chyba podziękuję, bo nie można się tylko katować trudnymi grami.Apartment/Graba - nie, nie poświęcę 3 godzin na taką grę. Ale z szacunku do autora, że sam tyle poświęcił, to przeczytałem recenzję.CodeVein 2/Aysnel - motyw podróży w czasie i wpływu tego na fabułę mnie zaciekawił. Otwarty świat z kolei mnie odpycha.Ebola Village/Adamus - całkiem rozbawiła mnie recenzja tego szrocika. I o takich grach czasem warto przeczytać.Mio/Konsolite - ech znowu ten balans. Konsolka chyba celowo dostaje takie gry. Obejrzałem zwiastun i o matko, ale to piękne, pograłbym dla samej oprawy, ale kupuję ten argument z wkurzających zagrywek typu sejw daleko od bossa. No mam nadzieję że zajdą jakieś zmiany.I hate this place/Kochaniec - intrygujący tytuł, autor pisze, że to gra posklejana z wielu znanych motywów, ale całość wydaje mi się dosyć oryginalna i z niczym nie się nie kojarzy.2XKO/Konsolite - o grze mogłem już posłuchać w podcascie pograduszki, niemniej w formie pisanej również autor mocno zachęcił. Kto wie, może kiedyś się spróbuje.BrokenLore/Graba - całkiem zaintrygował tym tytułem, może kiedyś sprawdzę jak już ogram bardziej znane chodzone horrory.Temirana/Aysnel - przeczytałem, ale meh, za 10 minut zapomnę o istnieniu tej gry.Cassette boy/Mazzi - wow, fajnie było przeczytać o tak oryginalnej grze. Szczerze mówiąc to aż dziwi cała strona na taką grę, ale jak najbardziej popieram.Pathologic 3/Zax - pójdę za radą zaxa i poczekam na łatki i jakieś promki, ale opis gry bardzo mnie zaintrygował, mam ochotę zagrać w coś takiego.Cairn/Graba - jedna z ciekawszych gier ostatnich miesięcy, słyszę o niej chyba w każdym growym podcaście. Zdecydowanie coś w co chcę zagrać, ale niewykorzystanie adaptacyjnych spustów na ps5 to zbrodnia, ta gra wydaje się stworzona pod to.Sektori/Dżujo - przeczytane, ale takie strzelanki to nie moja bajka, także tylko jako ciekawostka dla mnie.Trails beyond the horizon/Aysnel - też raczej ciekawostka bo nie grałem w poprzednie części.Toziuha Night/Majk - o i to mi się podoba! Gra z listopada, ale nie ma problemu żeby puścić recenzję w lutym. Ja wiem, że rynek rządzi się swoimi prawami i trzeba pisać przede wszystkim o nowościach, ale mi się podoba takie podejście i jeśli jest na to miejsce to jak najbardziej wrzucajcie przegapione, a warte uwagi gry do recenzji.Rewizja GT7/Ural - rozbawiła mnie lekko interakcja z forumkiem (Jutrzen i muscle car), a co do samej recenzji to się specjalnie nie odniosę, symulatory jazdy to nie moja bajka.Retrocenzja/Graba - o, pamiętam tego ziomka z dredami, nie grałem, ale na pewno gdzieś mi śmigała przed oczami ta postać, ale pojęcia nie mam gdzie, bo nie miałem tej gry. Spoko recenzja, ale wystarczy mi przeczytanie o grze, samemu nie będę próbował. Prośba, czy można napisać gdzieś wyraźnie z którego roku jest gra? Ma to sens w tym kąciku.Niepamięć/Komodo - przeczytałem z zainteresowaniem, tych gier Mario, Wario wychodziło tyle, że za dzieciaka jak się miało tylko psxa, to trochę mi się te tytuły zlewały i za bardzo ich nie rozróżniałem. I faktycznie kiedyś był Wario na GameBoya, a teraz to już tylko w Mario Kart ziomka widziałem. Także trochę tytułów Komodo przypomniał. A snipperclips akurat widziałem trailer parę dni temu i wygląda mega w coopie, wygląda że bardzo pomysłowa gra.Zampella/Dżujo - są twórcy którym warto poświęcić 4 strony w obliczu śmierci, myślę że godny tekst.Roblox/Kochaniec - przeczytałem żeby coś więcej zrozumieć, bo do tej pory to kojarzę jedynie msze święte i że cała masa dzieciaków wnto gra. Nie wiem czy zrozumiałem więcej, ale jestem już lepiej przygotowany, bo za parę lat pewnie moja konsola będzie odpalać głównie to :/Zbiorowy bój/Ural - o, Ural napisał felieton, trochę zdziwienie. Po przeczytaniu jednak nie wiem jak ten tekst traktować, dla mnie to nieco bardziej rozbudowany i szerzej opisany news rynkowy. Dlatego dziwi mnie umieszczenie tekstu w dziale hardkor. Bardziej by mi pasował w sekcji newsów, tak jak ostatnio 2 strony Rogera o wykupieniu EA przez Arabów. Nie czytało się tego źle, ale mam wrażenie, że napisano tysiące znaków aby przekazać coś długiego na 1-2 zdania: Valve zostało oskarżone o praktyki monopolistyczne, chodzi o wysokie prowizje, 32 tysiące podmiotów może być objętych pozwem.Pośmiertne występy/Buczyński - rozbawiło mnie w tekście "Zemsta Smithów" :) poza tym ciekawy felieton, pokazujący różne oblicza cyfrego odtwarzania zmarłych osób. Przykład Petera Cushinga to skur.wy.syństwo i nie dziwię się, że bliscy chcą się sądzić. Przykład Kruka to te sytuacje, kiedy dla mnie jest to ok, jeśli rodzina się zgadza. I bliskie jest mi stwierdzenie, że aktorstwo to nie tylko twarz, mimika i ton głosu, ale też chemia między aktorami i ekipą filmową oraz spontaniczność i przekraczanie samego siebie. Pamiętacie scenę z Leona Zawodowca, gdzie Gary Oldman wykrzykuje "everyone!"? To była jedna z kilkudziesięciu propozycji wypowiedzenia tej sceny i Gary to zrobił w formie żartu, nie spodziewał się, że akurat ten wariant się spodoba reżyserowi. Pokażcie mi aktora AI, który coś takiego zaproponuje, ku zaskoczeniu reżysera. Dlatego jest ryzyko, że wszystko powoli stanie się generyczne i bez emocji.Raccoon City/Graba - sorki Graba, omijam bo seria RE przede mną i chcę sam zgłębić temat, ale na pewno za jakiś czas wrócę do tekstu.Szybcy i wściekli/Ostasz - trochę zabawne, bo całkowicie ominąłem tę serię filmową, jakoś nigdy mnie wyścigi nielegalne nie kręciły. Zabawne, bo po przeczytaniu tekstu autentycznie chcę nadrobić przynajmniej pierwszą część.FPGA/Majk - dzięki za artykuł, nie siedzę w emulacji i mam spore braku wiedzy w tym zakresie, nie wiedziałem praktycznie nic o sprzętowej emulacji, jak to działa, jakie są obecnie konsole i opcje. Także dla mnie wartościowy materiał.Grandia/Kubica - chciałem napisać, że to kolejny dobry tekst o rpgach z przeszłości, które znam z opowieści i recenzji, ale sam nigdy nie grałem i pewnie już nie zagram. No i zasadniczo wszystko się zgadza, gdyby nie to że dodałem już HD collection na switcha do whishlisty I mam ochotę to sprawdzić jak wpadnie jakaś promka.SOMA/ADAMUS - no super tekst. Rozkłada wiele elementów na czynniki pierwsze, nieco historii powstawania, nieco idei tworzenia gier, jaka towarzyszyła twórcom. Rola gameplayu, jego zazębienie z narracją, odkrywaniem fabuły. Z jednej strony czułem pewien smutek, ponieważ spodziewałem się tekstu pełnego spojlerów, który jak kawa na ławę wyjaśni mi zawiłości fabuły i streścić przebieg zdarzeń. Bo nie jestem aż taki lotny żeby wszystko zrozumieć (rola Akersa? Różne aspekty i zagadnienia WAU? I wiele więcej). Ale... Potem naszła refleksja. To przecież Adamus, nie zamknie się na prostym streszczeniu gry, tylko zajrzy głębiej. Dzięki za ten tekst. Był dla mnie motywacją, żeby w końcu usunąć somę z kupki wstydu (najpierw zagrałem, potem przeczytałem). I czuję do siebie pewien zarzut, że mam czelność jarać się tą grą na dzień po ukończeniu. Że nie dałem sobie 10-ciu lat, żeby z dystansem stwierdzić że to ważna dla mnie gra, wspaniale poruszająca i siedząca w głowie. Że bezczelnie od razu ją wychwalam i dołączam do grona wielbicieli, jak ten swieżak, co od razu się czymś jara bez pomyślunku. Dlatego obiecuję sobie, że za 10 lat znowu zagram i sprawdzę, czy miałem prawo tak szybko stać się wielbicielem.Myszaq lubi - każda z trzech polecajek przykuła moją uwagę, także zapisane do obejrzenia.Region filmowy/Sobek - o, ponownie "28 lat..." to znak że trzeba się zainteresować. Avatara to dalej nie obejrzałem dwójki, chyba już mu szkoda czasu na takie kino. ST chyba się zgodzę z oceną, aczkolwiek 5 sezon dla mnie o wiele lepszy niż 4. Szkoda że nie zakończyło tego na drugim sezonie, wtedy to była topka rozrywkowego serialu, dalej to już droga w dół. A tej rudej to nigdy nie polubiłem, dla mnie zbędna postać w serialu. Tak samo jak ten stary brodaty co to pomaga całej ekipie z dostawami nielegalnego towaru i próbuje być zabawnyBAKA/Konsolite - wiedziałem że tak będzie, zaufam poleceniu, zacznę coś oglądać i zanim jedno skończę to już są kolejne. Mimo wszystko poczekam na coś niebohaterskiego bo ten temat strasznie mnie nuży, czemu daję świadectwo co miesiąc omijając comix zone. To w odniesieniu do my hero academia, ale już chainsaw man zapisuję, bo to tego twórcy sprzed miesiąca. Tak samo all you need is kill brzmi dobrze. Pytanie - jak decydujesz co odpisujesz szerzej, a co w małej ramce?Super Pisario - mogę tylko przytaknąć, że też nie czekam na PS5, ale u mnie to są jeszcze inne powody. Mianowicie oprawa wizualna nie jest dla mnie obiektem szczególnych westchnień, bez problemu bawię się z grami 5-10-15 letnimi. Ostatnio bardzo mi się podobał Max Payne 3 na PS3. A drugi powód to kupka wstydu, która zapewnia mi nieprzerwane granie jeszcze na 10 lat do przodu, więc nie mam poczucia że już wszystko co ważne ograłem i teraz czekam na nowy skok jakościowy. Nie wierzę też, że nowy sprzęt przyniesie nam jakiś skok w zakresie gameplayu, mechanik, pomysłów itp. Gry raczej zmierzają do gównowacenia, jak media społecznościowe, więc na co tu czekać.Fabularna tawerna/ZAX - z tego ai, RAMu i tranzystorów to się zrobiła już seria artykułów u zaxa. I muszę przyznać że to są naprawdę interesujące wątki, nawet sporo się dowiedziałem. Fajny tekst.Savepoint/Walkiewicz - inteligentna laurka dla Dispatch, wiem że powinienem w to w końcu zagrać i na pewno się to wydarzy.DZTMielu - o dofinansowaniach do tworzenia gier, interesujące, ale nie mam do tego komentarza.Marcellus - potwierdzam, Master League to był najlepszy tryb kariery w piłkarskich grach. Minanda spoko, czasami chyba był też jako Miranda. A tak to kilka mądrych wniosków w sprawie lootboxów.Story Mode/Adamus - przemyślenia na temat powrotów do starych gier. Ja dlatego szanuję rimejki, bo pozwalają wrócić do pięknych wspomnień, jednocześnie oferując współczesne standardy gameplayowe i audio/video. Z remasterami typu Soul Reaver jest już gorzej, dlatego po Deus exa nawet nie sięgam. Ja często mam pokusę jakiegoś powrotu, ale najczęściej udaje się to zwalczyć. Parę lat temu odpaliłem sobie pierwsze pro evo soccer na psxa, ależ to było dziwne doświadczenie :)Graczpospolita/Mazzi - mindfulness z Mario - potwierdzam, jak chwilowo nie wiem w co zagrać, to odpalam kilka wyścigów w Mario Kart i jest relaksik. Ale nieprawda, że porażki nie bolą w grach z Marianem. Ostatnio padło kilka niecenzuralnych słów po kolejnej śmierci w Galaxy. Pokój gracza w hotelu - zainteresowało mnie na tyle że aż wygooglałem temat. Ogólnie dobry kącik w tym miesiącu, o dziwo nie ma badań naukowych potwierdzających zbawienny wpływ grania.OGDG/Mazzi - ciekawy temat, ciekawy felieton, miło się przeczytało. Mały komentarz - opisane zjawisko to niestety intelektualne lenistwo. Im bardziej ktoś potrzebuje szytego pod siebie zakończenia, tym gorzej to świadczy o takiej jednostce. To tak jak oglądać tylko komedie romantyczne, żeby mieć zawsze komfortowe zakończenie.Głos ludu - miło że jest goty forumiarzy, doceniam bardzo. No i cóż, moja wrodzona próżność znowu została połechtana, że ksywka jest w PE. 25 lat temu czułbym się jak gwiazda (a tak serio to teraz też się tak czuję!)Listy/Hiv - zgadzam się z przesłaniem, gier jest w ciul i mi się morda cieszy na samą myśl, w ile fajnych gier sobie pyknę wieczorem, mając tylko dwie platformy do grania. Jak ktoś nie ma w co grać to niech się lepiej zastanowi czy w życiu wszystko dobrze się potoczyło, bo to niemożliwe dla dorosłego człowieka ograć każdą nowość + kupkę wstydu.Okiem Maniaka/Roger - świadomie omijam i zostawiam na przyszłość, nie czyta się takich tekstów przed samodzielnym zagraniem w grę roku.Dzięki za kolejny dobry numer i do następnego! Edytowane 3 minuty temu3 min przez Manor
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.