Opublikowano 5 godzin temu5 godz. Tego bym nie powiedział, ale lokacje, fabuła, zagadki, długość i większa różnorodność są po jej stronie, czyli niby tak, ale nie do końca.GOW 3, to mimo wszystko synonim epickości i szczyt pod tym względem w całej serii, no i grafa z PS3.5(w zasadzie w rimejku można podciągnąć jedynkę i dwójkę do tego poziomu i styka), chociaż Lords of Shadow graficznie też rządzi. Nigdy wcześniej ani później nie czułem takiego rozpierdolu jak wtedy. Nawet te napierdalanie Zeusa, gdzie trwało to u mnie zdecydowanie dłużej niż powinno dobrze wspominam. Oprócz dwóch części Lords of Shadow i Dante Inferno, trochę mało było naśladowców, ale takiej spektakularności, to tam nie było.
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. 13 hours ago, Figaro said:Kurna, chyba wyparłem z pamięci ten motyw Kaliope, a to chyba zły znak.Też chyba w jakiejś bańce przeżyłem tę gównoburzę. Dopiero dzisiaj się dowiedziałem, że coś takiego miało miejsce, a grę kupiłem na premierę.Z perspektywy czasu nie rozumiem też o co się rozchodzi, skoro wątek córki i rodziny Kratosa przewija się nie jeden raz przez całą trylogię, nawet motyw przewodni głównego menu każdej gry to skok w przepaść - samobójstwo spowodowane właśnie tragicznym losem rodziny głównego bohatera, te wydarzenia były nam przypominane po odpaleniu każdej z 3 części.
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. Muszę cię znowu rozczarować - prócz Choo nie było dużego nakreślenia aż tak dużej traumy z tytułu śmierci (a właściwie zabójstwa) rodziny. Jest to jakaś składowa w postaci 10% rageu, ale cała frustracja Kratosa nie pochodzi z tego zdarzenia. Jestem trochę zaskoczony postami niektórych w tym temacie bo widzę, że słabo weszło rozumowanie tego IP i main plot, a jak się zazwyczaj w kuluarach mówi pierwsza saga to "bezmózga bitka z prymitywna fabuła" a tu proszę - jednak i to za dużo xD
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. 22 minuty temu, SlimShady napisał(a):chociaż Lords of Shadow graficznie też rządziPolecam odpalić na oryginalnym sprzęcie GoW 3 i Castlevanię. Stylistycznie LoS nadal się broni ale technicznie to była przepaść, właściwie mało która gra na PS3/X360 jest na poziomie GoW 3 który też próbował działać w 60 FPSach (było bardziej 45 ale nadal z 2x więcej klatek niż w LoS).
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. 17 godzin temu, Masamune napisał(a):Horizon 3 to ktoś musiałby mnie zmusić żebym w to grał. Chyba najgorszy dla mnie ex od Sony, zupełnie mi nie podszedł. Polecam nie wracac do tego badziewia, skoro i tak juz je porzuciłeś :DJedynkę Horizona uwielbiam. Ja generalnie nie lubię openworldów, wolę gry z hubem, albo o mniejszej skali i bez gówno aktywności(niestety w obecnych czasach jakbym całkiem to wszystko wywalił to bym nie miał w co grać :D). Nowe AC to mnie w ogóle odrzucały momentalnie z wielu powodów, w far cry nie jestem w stanie wytrzymać, a tu niby ludzie twierdzą ze to taka ubi-game, a wsiąkłem.30 minut temu, SlimShady napisał(a):GOW 3, to mimo wszystko synonim epickości i szczyt pod tym względem w całej serii, no i grafa z PS3.5Miałem problem zarówno w GOW 2 jaki 3, właśnie ta przerośnięta epickość mnie jakoś odrzuciła, jakoś nie umiałem się w to wczuć. Świetnie mi się gralo w jedynkę i spinn-offy na psp. Edytowane 4 godziny temu4 godz. przez Kangus
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. 19 minut temu, Kangus napisał(a):Jedynkę Horizona uwielbiam. Ja generalnie nie lubię openworldów, wolę gry z hubem, albo o mniejszej skali i bez gówno aktywności(niestety w obecnych czasach jakbym całkiem to wszystko wywalił to bym nie miał w co grać :D). Nowe AC to mnie w ogóle odrzucały momentalnie z wielu powodów, w far cry nie jestem w stanie wytrzymać, a tu niby ludzie twierdzą ze to taka ubi-game, a wsiąkłem.Miałem problem zarówno w GOW 2 jaki 3, właśnie ta przerośnięta epickość mnie jakoś odrzuciła, jakoś nie umiałem się w to wczuć. Świetnie mi się gralo w jedynkę i spinn-offy na psp.Co to kurwa znaczy przerośnięta epickość
Opublikowano 4 godziny temu4 godz. 30 minut temu, XM. napisał(a):Co to kurwa znaczy przerośnięta epickośćTo że nie kupowało mnie bycie mrówką która zabija olbrzyma? ;)Nie wiem, po prostu mi to nie grało. W różnych grach się rozwala przerośnięte maszkary, ale w GoW to jakoś mnie to wszystko od praktycznie początku grania w dwójkę odrzuciło. Jedynka mi się bardzo podobała i jak mówię znów - te spinoffy o mniejszej skali na PSP nadal mi się podobały, a 2 i 3 zupełnie nie siadły. Edytowane 4 godziny temu4 godz. przez Kangus
Opublikowano 3 godziny temu3 godz. Dwojka na pewno lepsza ale osobiscie wole kameralniejsza jedynke. Przypomina mi mocno o czasach kiedy jeszcze cos w grach mnie bylo w stanie zaskoczyc. Pojedynek z "gigantyczna" hydra, qte, system walki bez doktoratu jak w DMC, przechodzenie na God i oczywiscie walka z klonami na tymze poziomie.Zakonczenie dwojki to chyba podium najlepszych clifhangerow w grach ogolnie. Strasznie sie jaralem co oni dalej wymysla.No i wymyslili swietny poczatek, patroszenie centaurow a potem rownia pochyla. Jak mysle o koncowce trojki to w glowie mam te wielka kostke przypominajaca mi statek Borgow albo menu w Escape from butchers bay.Czworka to gra z tych po ktorych resetuje mi sie pamiec. Zostaje tylko wrazenie, ze nie byla az taka zla jak ja maluja, ale nic wiecej poza poczatkiem nie pamietam. I pewnie jak zagram ponownie to stwierdze, ze w sumie jest tylko ok po czym cykl zacznie sie od nowa. Ale generalnie chyba postawilbym ja przed trojka.Te dwie na psp ogrywalem na ps3 wiec nie wypowiem sie o oryginalnych doznaniach, ale druga byla znacznie lepsza od pierwszej.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.