Opublikowano 16 lutego16 lut Tytani Świata Owadów (2020), kolejny film z mojego ,,watchingowego" cyklu ,,doksów", od 40 do 90 minut czasu trwania, który tak się ciągnie u mnie już dobre 2 lata (z przerwami na co innego! xD). Co do samego filmu, cóż, to takie 50 min, które jest mocnym wejściem w głęboki Świat Mikrokosmosu owadów... może i pięknie obrazem ten element opowiada ta produkcja... ale jest dość monotematyczna i cholernie usypiająca: treści są ciekawe, ale poza tego rodzaju obrazem fauny opowiadanym tylko kapitalnymi zdjęciami, nie ma tu nic, co mogłoby wznieść taki rodzaj filmu na totalne wyżyny! Dlatego nota: 7/10 będzie dla tego filmu sądzę satysfakcjonująca. :D
Opublikowano 18 lutego18 lut 28 dni pozniej - nie jestem fanem zombie, to chyba moj najmniej ulubiony straszak filmowy. Nie robilo wiec na mnie wrazenia to, ze "teraz zombie biegaja" te 20-pare lat temu jak ogladalem 28 dni po raz pierwszy. Musial jednak chyba zrobic wrazenie wyludniony londyn ze sceny poczatkowej bo robi do dzis i sie zastanawialem jak oni wysiedlili glowne arteria miasta na czas zdjec. Reszta filmu to, chyba, typowe zombie movie z akcentem na walkingdeadowe "to nie potwory sa najgorsze tylko ludzie". Nie wiem kiedy powstalo WD ale jak przed 28 to na pewno ci drudzy odgapiali. Mam tez wrazenie ze od 28 dni na pewno odgapialo Naught Dogs przy robieniu The last of us. Poza tym to w sumie nie jest jakis wybitny film. Glowna role gra typ, ktory pozniej bedzie rozpoznawalny bardziej jako Strach na wroble z nolanowskiego Batmana. Jest silna postac kobieca (i do tego czarna!!!11!) ale dokladnie taka jak powinna byc. Dwie dekady temu nie zwrocilem pewnie na to uwagi no ale pewna grupa spoleczna od lat pracowala na to zeby obecnie to robic. A, jest tez scena z murzynem na lancuchu. Dzis by nie przeszlo, inaczej eksplodowalby internet. 6/10.28 tygodni pozniej - ogladalem pierwszy raz bo prequel mnie jakos niespecjalnie musial lata temu zachecic do kontynuacji. Slyszalem jedynie, ze cos bylo z tym filmem nie tak i raczej nie cieszyl sie popularnoscia jak jedynka. No ale w sumie pierwsza scena wrzuca dosc fajny motyw. Pozniej pojawia sie znana (obecnie) obsada i sobie mysle, ze co za pier.dolenie, pewnie za malo biegajacych umarlakow i wiecej dialgow wiec zombiez.jebom sie nie podobalo. Tyle ze od polowy filmu ilosc absurdu na centymetr kwadratowy tasmy filmowej jest tak masywna ze wytworzylaby grawitacje. I od razu wie sie czego dotyczyly te wszystkie zarzuty. Film czasami przypomina etapy gry a po pokoaniu takowego dzwoni murzyn z helikoptera (doslownie) i mowi o nastepnym quescie xD Straszna kupa acz ma pare ciekawych watkow ktore zaje.bali koncertowo. Tez jest dobra rola silnej babki, a nawet ze dwie. Oglnie nie przepadam za poscigami w filmach i uwazam takie sceny ze glupie i zbedne bo na koncu i tak bohaterom udaje sie uciec a przy tym montaz jest zawsze tak szybki, ze ch.uj wie co sie dzieje na ekranie. I tu jest tak samo tylko ze uciekaja na piechote a od ciec idzie dostac padaczki. No nie polecam. 3/10.
Opublikowano 18 lutego18 lut Nigdy nie zrozumiem tych niskich ocen 28 tygodni później, tam jest tyle świetnych scen, już nawet nie wspominam o Rose czy Imogen <3
Opublikowano 18 lutego18 lut Jak ten film to 3/10, to resident evil 2 i w górę to -5/10, czytaj: przeskalowane oceny.
Opublikowano 18 lutego18 lut 48 minut temu, Rtooj napisał(a):Nigdy nie zrozumiem tych niskich ocen 28 tygodni później, tam jest tyle świetnych scen, już nawet nie wspominam o Rose czy Imogen <3+7 oczek do oceny za młodą Imogen Poots. Waliło się do niej za małolata.
Opublikowano 18 lutego18 lut Niewiele się zmieniła, i dosyć odważna dziewczyna.Najlepsza rola to Green Room oczywiście.
Opublikowano 18 lutego18 lut Obejrzalem Zootopia 2 i same dobre slowa przychodza na mysl. Niezwykle sympatyczna bajka, urocze postacie, piekna grafika, nie ma do czego sie przyczepic. Zdarzalo mi sie cofac wybrane sceny o kilka sekund tam i z powrotem, celem obserwacji akcji w tle - zwykle ujecie uwolnienia z klatek zwierzakow przestepcow oferuje unikatowa animacje dla kazdej z jednostek czego nie sposob dostrzec jednym spojrzeniem na raz. Trzeba cofnac. Sporo jest takich afer w tle, mikro zdarzen bez wiekszego znaczenia dla opowiadanej historii ale fajnie sie na to patrzy.Mialem tez okazje obejrzec ponownie The Housemaid, a ze w ostatnim wpisie opisalem film ze szczypta nonszalancji, zupelnie niepotrzebnie, to dodam, ze to bardzo fajny obraz. Na uwage zasluguje wspaniala Amanda Seyfried w roli psychozony. Na uwage zasluguje opowiesc sama w sobie, ktora no nie moge powiedziec nic, ale moge powiedziec ze moze zaskoczyc. Ciezko polozyc ten film na konkretnej polce gatunkowej. Mozna odnalezc w nim okruchy zycia, sporo emocji, ale i czysta glupote a nawet namiastke slashera wesa cravena wprost z lat 90. Jest rozrywkowo :) No i zeby nie bylo tak pieknie, to obrzydliwe popowe piosenki rujnuja doszczetnie wybrane sceny, ktore mialy „potencjal”. Katastrofalna selekcja. Ale film sie wybronil. Musialem uzupelnic bo poprzednio niesprawiedliwie napisalem
Opublikowano 18 lutego18 lut 40 minut temu, Rtooj napisał(a):Jak ten film to 3/10, to resident evil 2 i w górę to -5/10, czytaj: przeskalowane oceny.No dla mnie 3/10 dla ciebie moze byc 12/10. Inaczej bym go odbieral gdyby od poczatku zapowiadal sie na odmozdzacz skaczacy bezmyslnie od jednej sceny z zombiakami do drugiej. Ale poczatek pokazal ze chcieli troche ambitniejszego obrazu. Niestety od polowy poszli w totalny retardyzm. Tak jakby po przedwczesnym pokazie dla publiki wyszlo ze jest za duzo dialogow wiec trzeba przejsc do planu napalm i c4.Jedna mloda labadziara nie uratuje tego kloca. A i tak dodala juz punkt do oeny wyzej.
Opublikowano 18 lutego18 lut Włączę sobie i przypomnę co tam takiego złego dzieje się w 2 części, bo film kojarzę z:początkową sekwencją,rozmową ojca z dziećmi w której pęka,ucieczka dzieciaków i wizyta w domuRose Byrne w stroju wojskowymRose Byrne w kitlurozmowa ojca z dzieciakami po znalezieniu rozmowa męża z żoną,i wszystkie te elementy były świetne
Opublikowano 18 lutego18 lut 28 tygodni pozniej ma tyle głupot w drugiej połowie, że wyjątkowo się zgadzam z Mejmem. Niedawno sobie odświeżałem oba filmy.
Opublikowano 18 lutego18 lut 5 minut temu, Rtooj napisał(a):To szczerzę napiszę jak obejrzę.Po obejrzeniu przeczytaj spoiler.Głupoty z "28 tygodni"- Zarażona żona bez żadnej obstawy w szpitalu polowym. Tia.- Zainfekowany ojciec, który unika bombardowania napalmem a następnie gazowania miasta. Zadziwiająco bystry w tym stanie.- Helikopter bojowy, który nie może trafić w jedyny jadący pojazd cywilny na jezdni. Za13biści piloci - Schronienie się przed gazem bojowym wewnątrz wspomnianego pojazdu. xDDDD- Ojciec parę razy stalkuje i finalnie zachodzi bohaterów niczym ninja Pewnie było tego więcej, ale już nie pamiętam. Tak czy tak, słaby sequel, lepiej oglądało się "jedynkę".
Opublikowano 19 lutego19 lut 28 lat pozniej - niby przygodowka obyczajowka ale jaka dobra w porownaniu z calym diseyowsko-marvelowskim scierwem. Nie ma sie do czego doyebac, moze poza tym samym modelem alfy, do tego przypominajacym Momoe. Dla tatkow pol oczka wyzej do 8/10.
Opublikowano 19 lutego19 lut 22 hours ago, Ken Adams said:Obejrzalem Zootopia 2 i same dobre slowa przychodza na mysl. Niezwykle sympatyczna bajka, urocze postacie, piekna grafika, nie ma do czego sie przyczepic. Zdarzalo mi sie cofac wybrane sceny o kilka sekund tam i z powrotem, celem obserwacji akcji w tle - zwykle ujecie uwolnienia z klatek zwierzakow przestepcow oferuje unikatowa animacje dla kazdej z jednostek czego nie sposob dostrzec jednym spojrzeniem na raz. Trzeba cofnac. Sporo jest takich afer w tle, mikro zdarzen bez wiekszego znaczenia dla opowiadanej historii ale fajnie sie na to patrzy.To super, obejrzy sie. Jest Flash?
Opublikowano 19 lutego19 lut 2 godziny temu, Sven Froost napisał(a):To super, obejrzy sie. Jest Flash?Tak
Opublikowano 19 lutego19 lut W dniu 18.02.2026 o 17:26, Mejm napisał(a):28 dni pozniej - nie jestem fanem zombie, to chyba moj najmniej ulubiony straszak filmowy. Nie robilo wiec na mnie wrazenia to, ze "teraz zombie biegaja" te 20-pare lat temu jak ogladalem 28 dni po raz pierwszy. Musial jednak chyba zrobic wrazenie wyludniony londyn ze sceny poczatkowej bo robi do dzis i sie zastanawialem jak oni wysiedlili glowne arteria miasta na czas zdjec. Reszta filmu to, chyba, typowe zombie movie z akcentem na walkingdeadowe "to nie potwory sa najgorsze tylko ludzie". Nie wiem kiedy powstalo WD ale jak przed 28 to na pewno ci drudzy odgapiali. Mam tez wrazenie ze od 28 dni na pewno odgapialo Naught Dogs przy robieniu The last of us. Poza tym to w sumie nie jest jakis wybitny film. Glowna role gra typ, ktory pozniej bedzie rozpoznawalny bardziej jako Strach na wroble z nolanowskiego Batmana. Jest silna postac kobieca (i do tego czarna!!!11!) ale dokladnie taka jak powinna byc. Dwie dekady temu nie zwrocilem pewnie na to uwagi no ale pewna grupa spoleczna od lat pracowala na to zeby obecnie to robic. A, jest tez scena z murzynem na lancuchu. Dzis by nie przeszlo, inaczej eksplodowalby internet. 6/10.Tu masz o tym jak to kręcili, w skrócie mieli tylko 2 minuty bez ruchu ulicznego ale użyli 8 kamer. Mi się ten film podobał, miał taki vibe amatorskiej produkcji przez te cyfrowe kamery o niskiej rozdzielczości. No i fajnie widzieć Cilliana zanim stał się strachem na wróble i oppenheimerem.Jason Bourne - całkiem przyjemny akcyjniaczek ale fabuła już słabsza i damon już nie taki młody . Takie 6/10 dla mnie. Edytowane 19 lutego19 lut przez Chewie
Opublikowano 20 lutego20 lut 28 lat pozniej swiatynia kosci - dawno nie czulem takiej niespokojnosci przy ogladaniu filmu. I nie mam na mysli sceny w stodle. No co za rollercoaster. Dawac 3. Chociaz mam obawy czy ilosc napoczetych watkow nie zrobi z tej czesci bigosu. 8+/10.
Opublikowano 20 lutego20 lut ,,Granica Obłędu" (2018) - krótki, typowy (choć w ramach reportażu techn-naukowo-społecznego niekiedy fenomenalny!) ,,doks" do 1h z hakiem czasu trwania. Prawie genialne, bo faktycznie,To co robi, i to robi ,,przez wielkie R" Facebook i ,,googlopodobne" organizacje, firmy, instytucje, ot Władcy Przestrzeni Internetowej... z naszymi danymi jest kurłaaa obłędnie niepokojące, oj i to jak! Ależ ten film ma wydźwięk; ode mnie z oceną: 9/10!https://www.filmweb.pl/film/Granica+obłędu-2018-858655W dniu 18.02.2026 o 19:04, Ken Adams napisał(a):Obejrzalem Zootopia 2 i same dobre slowa przychodza na mysl. Niezwykle sympatyczna bajka, urocze postacie, piekna grafika, nie ma do czego sie przyczepic. Zdarzalo mi sie cofac wybrane sceny o kilka sekund tam i z powrotem, celem obserwacji akcji w tle - zwykle ujecie uwolnienia z klatek zwierzakow przestepcow oferuje unikatowa animacje dla kazdej z jednostek czego nie sposob dostrzec jednym spojrzeniem na raz. Trzeba cofnac. Sporo jest takich afer w tle, mikro zdarzen bez wiekszego znaczenia dla opowiadanej historii ale fajnie sie na to patrzy.Animacja ,,Zootopia 2", to jeden z najczystszych technicznie (oceniam to częściowo subiektywnie; ekspertem w zakresie informatyki i technologii filmowych nie jestem... na papierku, xD) filmów animowanych, z prowadzeniem obrazu w technice 3D, renderowanego, dopieszczonego w każdej klatce, bez buggów, śmieci i ,,nieczystości" podczas seansu, jaki kiedykolwiek widziałem! Tu jest iście perłowo! Edytowane 20 lutego20 lut przez JaskinieTerrigenoweMarvela
Opublikowano 20 lutego20 lut Samotnik - obejrzany w sumie przypadkiem i bez oczekiwań a tu się okazuje, że to jeden z lepszych Stathamów ostatnich lat. Czuć vibe Equalizera, Leona Zawodowca, do tego Statham oprócz bycia napakowaną maszyną do zabijania jest też człowiekiem i ma nawet znośne kwestie mówione. Historia to w sumie pretekst do scen akcji, a te są mięsiste i klimatem blisko im do Bourne'a. Młoda aktorka daje mocno radę a muza odpowiednio daje po uszach. Solidne 6.9/10
Opublikowano 22 lutego22 lut W dniu 15.02.2026 o 16:13, Rudiok napisał(a):Eddie zwany Orłem - nie wiem jak, ale film zupełnie przemknął bez echa te 10 lay temu i nawet znając dorobek Egertona czy Jackmana nie byłem świadomy jego istnienia aż mi ktoś go polecił. I dostałem bardzo ciepły buddy movie oparty o prawdziwą historię Eddiego, który wymarzył sobie start w zimowej olimpiadzie i dopiął swego w 1988 w Calgary. Jednocześnie słodki, naiwny, ale i mądry w aspekcie parcia do przodu i nie poddawania się. Idealny na rodzinny seans. Świata nie zmieni, ale gwarantuje dużo uśmiechu. 7.5/10Ja też ominąłem ten film i włączyłem wczoraj, bardzo fajny, lekki przyjemny śmieszny
Opublikowano 22 lutego22 lut Pszczelarz - film typu akcyjniak ze Stathamem. Nie mogę stwierdzić czy scenariusz jest tak głupi czy celowo wyszedł im taki vibe Johna Wicka ale o dziwo dobrze się to oglądało do niedzielnego schabowego. Boss girl murzynka była wkurzająca no i dialogi są słabe ale bitka pierwsza klasa. 6/10
Opublikowano 23 lutego23 lut Anakonda (2025) - mamy dopiero luty, a już jestem przekonany, że większego gówna w tym roku nie obejrzę. Żenujące gagi napisane chyba przez nastolatka, denerwujący aktorzy (jest Jack Black i Paul Rudd, do trio kompletnego spierdolenia zabrakło tylko Kevina Harta), niektóre sceny to taki krindż że aż moje ciarki zażenowania dostały ciarek (np jeden stary typ sikający na drugiego starego typa, comedy gold, Halyna czymaj mnie bo nie wyrobie ), a jedyna scena którą można nazwać względnie "zabawną" została zaspoilerowana w trailerze. Jak na 1.5h to film się strasznie dłuży, zanim w ogóle coś się zacznie dziać mija 40 minut, a widz ma wrażenie że w rzeczywistości minęły dwie godziny. Widać, że nowa Anakonda bardzo usilnie próbuje jechać na nostalgii, tylko czy serio ktoś czuje nostalgię wspominając tę chujnię z J.Lopez? Jeżeli tak, to pod koniec zostanie nagrodzony małą niespodzianką, ale nie wiem czy jest sens się aż tak męczyć. Humor leży, akcja ciągnie się jak flaki z olejem, postacie irytują, jeden absurd goni drugi, na tę ulaną gębę Blacka i maślaną facjatę Rudda, obu grających samych siebie w każdym filmie, to się patrzeć nie da. 2/10, trzymać się z daleka.
Opublikowano 25 lutego25 lut UrwiskoIdealny twór na vod pokroju prime, kosztującego na rok jakieś 2 bilety do kina. Film którego nikt nie potrzebował i który bije przeciętnością na każdym kroku. Leją się, ciachają, strzelają- ale bez większego sensu. Ot, taka papka, która ma ci wyjąć półtorej godziny z życiorysu. Aktorsko? No dajcie spokój, też płycizna. Karl jeszcze jako tako, lachon gorszy, jest też ten łysy typ co grał Bobe Fetta, który jako jedyny wyróżnia się z reszty. Pozostali to mięso armatnie, albo gadające kłody drewna, o których się zapomina minutę po seansie. Wizualnie green screen momentami daje po oczach, a montażowo przypomina mi to Uprowadzoną- jest chaotycznie. Nie wiem po co to powstało i na co liczyli twórcy. Ale ktoś hajs wyłożył, pewnie miał go w nadmiarze.Od biedy na drugim monitorze, gdzieś tam w tle, do kotleta możecie sobie to puścić. Ale są o wiele lepsze sposoby na spędzenie 90 minut. W sumie, czego ja oczekiwałem.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.