Opublikowano 22 godziny temu22 godz. Powrót do SH słaby, lepiej zostać w domu lub wybrać się na inny film. CGI to w ogóle tragedia, Mali Agenci 3D :-)
Opublikowano 21 godzin temu21 godz. W piątek byłem z żoną (plus kumpel i jego małżonka) na Silencie i o jezus maria jaki to był gniot. Autetycznie w polowie filmu zastawialiśmy sie czy nie wyjść.Troje z nas znało material źródłowy, gierki pokończone i mieliśmy jako takie oczekiwania bo piersza część Gansa nam sie podobała pomimo wprowadzonych przez niego zmian.Tutaj w trakcie seansu żona stwierdziła, że koleś miał chyba udar albo w wiezieniu za bardzo go skrzywdzili.Nie wiem, który Silent gorszy, ten czy ten z dżonem snołem, bo tego drugiego wyparłem z pamięci i mam nadzieję, że tutaj będzie podobnie. Edytowane 21 godzin temu21 godz. przez Ins
Opublikowano 17 godzin temu17 godz. Ale zaraz... To jest ten Sam Raimi... ten RAAAAAIMI? Oł... Ten film kurnia balans, po zwiastunach, po atmosferze bijącej z materiałów promocyjnych, po stylu wizualnym (na to wygląda) tej produkcji... cóż, wychodzi na to, że z ,,Pomocy" może coś temn tegez dobrego się urodzić. No, całkiem całkiem.... filmidło dobre się kroi. Thrillero-horror? :P https://www.filmweb.pl/film/Pomocy-2026-100433675 godzin temu, Rtooj napisał(a):Ciężko uwierzyć że reżyser pierwszej części, wielki fan, z takim zapleczem, bierze się za remake w zasadzie, czyli chce poprawić i tak już naprawdę dobry film, kończy z takim fiaskiem. Mi po trailerach nie do końca spodobała się sterylność i bohater, ale nie sądziłem że będzie aż tak źle.Na Imdb, co pewnie wiecie, Return to Silent Hill... zbiera ,,takie seeee" noty - jestem zaskoczony, bo mam niezmierną ochotę na ten cosik w gatunku horror-groza-dreszczowiec... po prostu się wybrać. W Imdb film zbiera noty: od 4-4.3/10 przy średniej oddanej liczbie głosów około 4000. Ciekawie i irytująco.
Opublikowano 3 godziny temu3 godz. 18 hours ago, Ins said:W piątek byłem z żoną (plus kumpel i jego małżonka) na Silencie i o jezus maria jaki to był gniot. Autetycznie w polowie filmu zastawialiśmy sie czy nie wyjść.Troje z nas znało material źródłowy, gierki pokończone i mieliśmy jako takie oczekiwania bo piersza część Gansa nam sie podobała pomimo wprowadzonych przez niego zmian.Tutaj w trakcie seansu żona stwierdziła, że koleś miał chyba udar albo w wiezieniu za bardzo go skrzywdzili.Nie wiem, który Silent gorszy, ten czy ten z dżonem snołem, bo tego drugiego wyparłem z pamięci i mam nadzieję, że tutaj będzie podobnie.Dziwi mnie taki zjazd, przecież jedynka była dobra, a nawet bardzo dobra jak na film bazujący na grze i mówię to jako ogromny fan Silenta. Nowa odsłona od razu śmierdziała, trailery były bardzo słabe, a casting i robota charakteryzatorów jeszcze gorsze. Dzisiaj idę do kina to sam się przekonam.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Byłem wczoraj na Powrocie do Silent Hill. Przed seansem mignęły mi jakieś oceny, więc nastawiałem się na kupsztajna, ale i tak mnie zaskoczyli. Początek nie zapowiada się tragicznie, i nawet retrospekcje przyjąłem ochoczo, ale to co dzieje się później to jest jedna wielka pomyłka. Jak to możliwe, że Konami klepnęło ten scenariusz? Nie dość, że Gans chciał za dużo upchnąć materiału źródłowego w tym niespełna dwugodzinnym filmie, to jeszcze dołożył od siebie dużo niepotrzebnych bzdur. Siłą gry był nostalgiczny nastrój, dający czas na refleksję. Tutaj akcja pędzi na złamanie karku i opiera się na głupiej bieganinie. A wystarczyło uszczuplić historię, pozbyć się nawet Eddiego i Angeli, by tym samym dać przestrzeń wyłącznie postaciom związanym z historią Jamesa (James, Mary, Maria, Laura i Piramidek) i już byłaby lepsza baza na dwugodzinny film ze spełnioną, a nie rozkojarzoną dramaturgią. Ciąłbym tę historię aż by iskry szły, byleby powstało z tego wyrazistsze dzieło. Okroiłbym w cholerę kiepskie CGI, które nikomu tu nie było potrzebne, bo nawet zmiany SH na Otherworld w SH2 nie odbywają się dynamicznie i nie potrzebują takiego efekciarstwa. Nawet potwory ograniczyłbym do samego Piramidka, ewentualnie pozostawiając resztę w tle. Ale dostaliśmy to co dostaliśmy. Film, o którym ja chciałbym zapomnieć.PS. Były też rzeczy fajne, np. aktorka grająca Mary/Marię, reinterpretacja dwuznacznej sceny z Piramidkiem i pewnym potworkiem, powtarzający się motyw pościeli, scenografia wnętrz (choć tą nie było czasu się nacieszyć). I aktorka grająca Mary/Marię. :) Edytowane 10 minut temu10 min przez Wojtq
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.