Opublikowano 26 marca 200817 l przede wszystkim chłopaki nie przywykli do takiego tempa i pressingu ;p Po wejściu Łobodzińskiego , Garguły i Matusiaka coś ruszyło , ale to za mało na USA . Boczni obrońcy byli zayebani fizycznie by ciągnąć gre w drugiej połowie . Bronowicki cień samego siebie , to co zrobił przy akcji Donovana dyskwalifikuje go jako pełnowartościowego piłkarza . Z resztą tez nie lepiej , ale do meczu z Niemiaszkami pozostało jeszcze 73 dni . Może Leo się zreflektuje i powoła Sikorę i Jelenia ;0
Opublikowano 26 marca 200817 l Po pierwsze ,potwierdził to nawet Jacuś Gmoch,nasi chłopcy wyglądali tak jakby od paru dni nic nie jedli.Amerykanie fizycznie byli 3 razy lepsi od naszych,co przy drużynach nie grających techniczny,wyrafinowany futbol jest kluczem do zwycięstwa.Do tego tragiczne błędy w obronie przy pierwszych dwóch bramkach(praktycznie w całym meczu też) i to przy stałych fragmentach gdzie nie można zwalić winy na przygotowanie kondycyjne.Amerykanie zaimponowali dyscypliną i wybieganiem(ten mecz wyglądał tak jakby 11 Polaków grało na 14 Amerykanów).Druga połowa ciut lepsza,głownie za sprawą Matusiaka,który jako jedyny zawodnik z przodu coś próbował walczyć.Do tego ku mojemu zdziwieniu Leo nie wpuścił nawet w drugiej połowie Kuszczaka,sorry ale Boruc to sprawdzona firma i mógł dziś sprawdzić Tomka. Ogólnie najgorszy mecz Polaków za Leo(nawet chyba gorsza gra niż z Finami)
Opublikowano 26 marca 200817 l I znowu rozpoczeła sie debata o nadawaniu sie jednych piłkarzy a drugich nie. Zabawne jest że większość myślała, ze jak wygraliśmy 5 meczów z rzędu to już jesteśmy fenomenalna drużyną. I jakie komentarze (onet) najpierw Leo to bóg, cudotwórca, a teraz siwy dziad ! Bardzo dobrze że dzisiaj nasi zeszli na ziemie, należało im sie.
Opublikowano 27 marca 200817 l Polska grała bez pomysłu, ospale, mało dynamicznie. Nie wykorzystywaliśmy tego, w czym Amerykanie się gubili - dalekich podań z pierwszej piłki na drugie skrzydło. Niewątpliwie takie podania gubią niedoświadczoną drużynę, grająca ofensywnie przez środek. Tak grała kiedyś Polska i dostaliśmy łomot od Finów, którzy mieli świetnie wyćwiczone przyjęcie z długich piłek. Polska próbowała grać tak jak gra najczęściej, niestety przy szybkim pressingu na nic zdadzą się podania w uliczkę, szybkie kontry czy zejścia do strzału. Widać Amerykanie podeszli do tego meczu z wielkim poświęceniem, tak jakby był to mecz finałowy. Niewiarygodne jak szybko wracali w każdym momencie gry. 3-4 atakowało Polskę, a jak Polska robiła kontrę, to tamci już byli z powrotem i na połowie Polaków zostawał tylko jeden. Można powiedzieć, że USA mogłoby być z taką formą koszmarem dla każdego, bowiem kontrują solidnie, liczą na stałe fragmenty gry, a bronią się niemalże całą drużyną. Jedynym wyjściem to oblegać taką drużynę pod bramką, co kosztuje przeważnie bardzo dużo minut męczącej gry. Niestety, tak grających drużyn w Europie jest troszkę i trzeba się liczyć, że jak damy sobie strzelić bramkę na szybko, to bez dobrej formy możemy sobie jedynie biegać po środku boiska z piłką. W sumie taki zimny prysznic ma dwie zalety. Można łatać dziury, ale obawiam się, że troszkę to zniszczy morale zawodników - tak jak przed Mundialem (przynajmniej nie żegnały ich gwizdy...). To wielki sprawdzian też dla Leo, inaczej miałby za łatwo. Dwa, to że silni rywale mogą przez to nas zlekceważyć, a to może być zgubne, tak jak zgubne było to dla Portugalii, Czech czy Serbii.
Opublikowano 27 marca 200817 l I znowu rozpoczeła sie debata o nadawaniu sie jednych piłkarzy a drugich nie. Zabawne jest że większość myślała, ze jak wygraliśmy 5 meczów z rzędu to już jesteśmy fenomenalna drużyną. I jakie komentarze (onet) najpierw Leo to bóg, cudotwórca, a teraz siwy dziad ! Bardzo dobrze że dzisiaj nasi zeszli na ziemie, należało im sie. No, dobrze gada. BTW, nie ma nic bardziej denerwującego niż widok czarnego Amerykanina wygrywajacego pojedynek biegowy z Polakiem. Myślicie że Boruc był w stanie wybronić tego trzeciego gola?
Opublikowano 27 marca 200817 l Myślicie że Boruc był w stanie wybronić tego trzeciego gola? Jeśli by ciut prędzej wyskoczył, być może. Jednak głównym winnym jest osobnik, który uchylił się w murze i przez tą lukę przeszła piłka. Na powtórkach widać, jak Boruc jest zaskoczony (na jednej było widać jego zdziwioną twarz).
Opublikowano 27 marca 200817 l imo zle sie nie stalo, ze dostalismy lekko po dupce. po zwycistwie nad czechami i meczach w eliminacjach niektorzy spuszczali sie na mysl o modealu podczas euro. niestety - nadal mamy druzyne na slabym/srednim poziomie, ktora owszem, moze i wygrac z najlepszymi, ale nie ma sie co oszukiwac, bez szczescia, dobrego dnia, wiary, paru zawodnikow i Leo, ktory badz co badz probuje z go,wna ukrecic bata byloby slabiutko.
Opublikowano 27 marca 200817 l USA to z palcem w odbycie załatwia czołowa 10 świata . Także do elity trochę nam brakuje .
Opublikowano 27 marca 200817 l Wiecie , jak pomyślałem że jeszcze 72 dni do meczu z Niemcami to mnie strach obleciał. Po 16 spotkaniach z Germanami, 12 przegraliśmy 4 zremisowaliśmy. Obawiam się ,że nasze chłopaki ''wypaliły się'' i może się powtóżyć sytuacja z Mundialu 2006, gdzie pierwsze dwa mecze przegraliśmy z braku przygotowania.
Opublikowano 27 marca 200817 l Moze sie tez powtorzyc sytuacja z poczatku elimijacji. Kiedy to po porazce z Finami zespol ostro wzial sie w garsc. Dlatego bardzo dobrze, ze dostalismy ostre lanie z Amerykancami. Niektorzy pilkarze sie poczuli za pewnie. Dalej nie wiem, co Leo widzi w Wasilewskim. Jest beznadziejny w obronie, slaby w akcjach ofenysywnych, jedynie nadaje się na stale fragmenty gry. Tak bylo zawsze. Od wiekow, o pare klas lepszym graczem byl i wciaz jest Pawel Golanski. Niech byly pilkarz Korony wraca na prawa flanke, w pomoc wrzucamy Blaszyczkowskiego i mamy naprawde solidne skrzydło. Zarowno w ofensywie jak i defensywie. Boruc nigdy nie zawodzi w meczach o stawke. Moze popelnic blad z Armenia, Hutnikiem Krakow, ale nigdy z Arsenalem, Barcelona czy Niemcami. Nie oszukujmy się. Sila polskiej kadry, w ostatnich latach, przewaznie byly skrzydła. Bez swietnych pomocnikow, mamy marne szanse, aby zdzialac cos w ataku. Stad istotne, aby w formie byli, Kuba, Krzynowek, Golanski, etc. Warto rowniez powolac i sprawdzic Jelenia.
Opublikowano 27 marca 200817 l cóż można napisać, po tym meczu, ja mam dejavu z poprzednich przygotowań, do turnieji. Nie dziwie się, że nasi są odsuwani od gry w klubach, bo jeżeli fizycznie prezentują się na treningu tak jak z USA, to nie mają prawa grać w pierwszych jedenastkach. Mam nadzieje, że Leo coś jeszcze zrobi, bo ja po tym meczu nie wziąłbym nikogo na Euro
Opublikowano 31 marca 200817 l Moze sie tez powtorzyc sytuacja z poczatku elimijacji. Kiedy to po porazce z Finami zespol ostro wzial sie w garsc. Dlatego bardzo dobrze, ze dostalismy ostre lanie z Amerykancami. Niektorzy pilkarze sie poczuli za pewnie. Dalej nie wiem, co Leo widzi w Wasilewskim. Jest beznadziejny w obronie, slaby w akcjach ofenysywnych, jedynie nadaje się na stale fragmenty gry. Tak bylo zawsze. Od wiekow, o pare klas lepszym graczem byl i wciaz jest Pawel Golanski. Niech byly pilkarz Korony wraca na prawa flanke, w pomoc wrzucamy Blaszyczkowskiego i mamy naprawde solidne skrzydło. Zarowno w ofensywie jak i defensywie. Boruc nigdy nie zawodzi w meczach o stawke. Moze popelnic blad z Armenia, Hutnikiem Krakow, ale nigdy z Arsenalem, Barcelona czy Niemcami. Nie oszukujmy się. Sila polskiej kadry, w ostatnich latach, przewaznie byly skrzydła. Bez swietnych pomocnikow, mamy marne szanse, aby zdzialac cos w ataku. Stad istotne, aby w formie byli, Kuba, Krzynowek, Golanski, etc. Warto rowniez powolac i sprawdzic Jelenia. Wasilewski jest ceniutki zgodzę się. Golański jest piłkarzem Steuy - miał się tak fatalnie prezentować na treningach, był ponoć tak bez formy że Leo nie zdecydował się mu dać szansy.
Opublikowano 1 kwietnia 200817 l Jak zapewne wielu z was najbardziej trwoży mnie bok polskiej obrony. Wasilewski z Bronowickim grają ostatnio taką kapę, że szkoda patrzeć, a ponoć jak Maiden napisał Golański nie lepszy. Może wariant Żewłakowa na bok pójdzie? No i wszyscy powinniśmy trzymać kciuki za zdrowie Kuby Błaszczykowskiego, bo Łobo i Piszczek przy nim są malutcy. Pozytywy - Żurawski gra w klubie, Bąk z Radomskim pykają w pierwszym składzie. Negatywy - Krzynówek, Lewandowski, ostatnio coraz częściej Ebi, grzeją ławę. Jak przed miesiącem co do Euro byłem hurraoptymstą tak teraz troszkę zaczynam wątpić w naszą reprezentację. Miał na to wpływ mecz z USA, ale przypomina mi się sytuacja z poprzednich Mundiali i to mnie troszeczkę niepokoi, bo syndromy były podobne. Różnica jest taka, ze na naszej ławce siedzi teraz Beenhakker, ale i on nie odnosił zwycięstw w turniejach mistrzowskich (reprezentacje). Obym się srodze mylił...
Opublikowano 27 maja 200816 l Wczorajszy mecz z Macedonią słaby bo nie można było się spodziewać fajerwerków. Wynik lepszy od gry. Miejmy nadzieję że na EURO nasi piłkarze nie wyjdą potrenować, pozwiedzać, pozawierać nowe znajomości a Beenhakker nie wyjdzie na kolejnego złego trenera.
Opublikowano 27 maja 200816 l Autor Tak naprawdę to po meczu z Danią będzie można coś powiedzieć, wtedy zagra podstawowa jedenastka.
Opublikowano 27 maja 200816 l Po wczorajszym meczu na plus pokazali się: Garguła, Majewski, Saganowski, Kuszczak. Wg. mnie Matusiak nie powinien jechać, wolny, źle się zastawia, nie potrafi sobie znaleźć miejsca na boisku, nawet sięnie stara wywrzeć dobrego wrażenia.
Opublikowano 27 maja 200816 l Wczoraj to zmarnowałem 45 minut by oglądać to miernej jakości widowisko później przełączyłem na Szwecja-Słowenia i bawiłeś się zacnie dziś znów żenada w wykonaniu naszych "orłów"... po co my na te euro jedziemy?
Opublikowano 27 maja 200816 l Ogarnij się stary, bo gadasz głupoty. Zwłaszcza ostatnie zdanie jest głupie. Wczorajszy mecz pokazał tylko, że rezerwowi są fatalni i że Pazdan jest na wylocie.
Opublikowano 27 maja 200816 l Jedziemy jako łatwy dostarczyciel punktów w naszej grupie . A tak na poważnie to na szczęście oprócz Dudki i Lewandowskiego, grali wczoraj piłkarze którzy na Euro głównie będą grzali ławę. Z drugiej strony to jednak niepokojąc, bo jak będzie na euro niekorzystny wynik, i trzeba będzie kogoś wpuścić z ławki to żaden z tych piłkarzy nic nie wniesie do gry. Matusiak to jednak niezły cwaniak, nie pamiętam żeby on kiedyś w karierze karne strzelał, myśli że ten gol pomoże mu w wyjeździe na Euro, no zobaczymy czy tak sie stanie. Ciekawe co pokaże optymalna jedenastka w meczach z Albanią i Danią.
Opublikowano 27 maja 200816 l Autor Prawdopodobnie Polacy rozpoczną w składzie: Artur Boruc (Łukasz Fabiański) - Marcin Wasilewski, Jacek Bąk, Michał Żewłakow, Jakub Wawrzyniak - Wojciech Łobodziński, Michał Pazdan, Dariusz Dudka, Jacek Krzynówek - Roger Guerreiro - Maciej Żurawski (Euzebiusz Smolarek)
Opublikowano 27 maja 200816 l Nasi zmiennicy to żenada. Nie zasłużyliśmy na ten remis. Po grze Lewandowskiego czy Dudki na tle rezerwowych widać różnicę klasy. Mecz z Albanią będzie rozgrzewką (bo w porównaniu z drużynami na euro nic sobą nie reprezentują zbytnio) , dopiero mecz z Duńczykami nam pokaże czy możemy liczyć na chociaż te wyjście z grupy.
Opublikowano 28 maja 200816 l Ogarnij się stary, bo gadasz głupoty. Zwłaszcza ostatnie zdanie jest głupie. Wczorajszy mecz pokazał tylko, że rezerwowi są fatalni i że Pazdan jest na wylocie. Oki, rozumiem, też jestem Polakiem i chciałbym jak najlepiej ale proszę cię... Rezerwy to my nie mamy a i podstawowy skład jest cieniusieńki. Może i mamy indywidualności, ale jakoś nie wierzę, by nagle zaczęli grać wspaniale. Fakt, były momenty że nasza reprezentacja grała rewelacyjnie, ale to było. Trzymam kciuki, by wyszli z grupy ale wczorajszy mecz z Albanią tylko mnie podłamał. Bramka w sumie przypadkowa (obrońca nie sięgnął, strzał między nogami bramkarza), a i gra jakaś taka nierówna. Aha i Lewandowski niech się powstrzyma od agresywnych wślizgów, bo jeszcze na euro czerwień dostanie jak przypadkiem nie trafi w piłkę.
Opublikowano 28 maja 200816 l Dla tych, co jeszcze nie zauważyli: jesteśmy jedną z najsłabszych drużyn na Euro2008. Nie mamy klasowych piłkarzy, nie mamy świetnego kolektywu ani wybitnych indywidualności w polu. Dostaliśmy grupę, z której mamy teoretyczne szanse wyjść. Nie jedziemy na Euro żeby rywali mielić, walcować ani tym bardziej miażdżyć. Jedziemy ganiać, gryźć trawę i orać boisko. Jeżeli piłkarze dadzą z siebie 150% możliwości, dopisze szczęście i akurat rywal będzie miał słabszy dzień, a Leo okaże się najlepszym trenerem świata, to może zdarzyć się cud. Więc narzekaczom polecam zmianę dyscypliny na siatkówkę, szczypiorniaka, żużel albo StrongManów, bo tam nasi walczą o najwyższe laury. Pozdro i nieco dystansu
Opublikowano 28 maja 200816 l Mówisz Polakowi by nie narzekał? To nasza cecha narodowa! Wiecznie niezadowoleni. A spowodowane jest to długotrwałym brakiem sukcesów... Choćby jak Czesi, by grali...
Opublikowano 28 maja 200816 l Dziwisz się? A mamy w piłce powody żeby nie narzekać? Jeszcze od Danii dostaniemy baty 5:1 jak niedawno i dopiero zacznie się rozkmina hehe
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.