Treść opublikowana przez Suavek
-
Metal Gear Solid V: The Phantom Pain
Bardzo ciekawa opinia i komentarz MGS5 (Spoilery)
-
Zakupy growe!
Opisz wrażenia z Project Mirai. Jak wypada gra samymi przyciskami i ogólnie czy gra jest warta zachodu? Project Diva uwielbiam, ale tutaj odpycha mnie ten styl chibi, plus wszelkie dźwięki przycisków z filmików. Da się je wyłączyć?
-
Małe growe przyjemności
Nie przychodzą mi do głowy konkretne momenty. Bardziej np. pojedyncze levele/misje. Anyway, przykłady... Pierwsza misja Metal Gear Rising i walka z Ray'em (muzyka!) Ostatnia misja Fall of Cybertron (muzyka, plus te epickie zmiany postaci) Misja z Another Century's Episode 3 na bazie końcówki Macross Plus (wspominałem już o muzyce?) Powtarzanie epickich misji Ace Combat (oczywiście z dobrą muzyką) Oglądanie pojedynczych animacji w różnych Super Robot Taisen
-
Jaki laptop ?
Zdycha mi wreszcie komp i muszę kupić nowy. Miałem składać porządną stacjonarkę od podstaw, ale z jakiegoś powodu zastanawiam się po prostu nad lepszym laptopem. No tylko, że kompa bym chciał do gierek, także nowości typu GTA5, Witcher 3, Phantom Pain itp. do pogrania z sensownym fps. Nie oczekuję grania na ultra z rozdzielczością 4k i nie wiem co jeszcze, ale zastanawiam się, czy są jakieś laptopy, które uciągnęłyby te tytuły i nie spaliły się po 30 minutach? Nie myślę co prawda o jakichś potworach za 10,000zł, ale kilka tysięcy wyłożyć jestem w stanie, przy założeniu, że sprzęt byłby solidny. Za czym mógłbym się ewentualnie rozejrzeć? EDIT: Biorę jeszcze pod uwagę jakiegoś przyzwoitego laptopa zdolnego uciągnąć porządnie jakieś ciut starsze gierki z ostatnich lat. Bo i tak backloga mam ogromnego, a na nowościach mi aż tak nie zależy. Wtedy np. jakąś stacjonarkę bym mógł rozważać powiedzmy za rok, a póki co bym miał do dyspozycji dobrego kompa zdolnego pociągnąć np. Phantom Pain w najlepszym przypadku. Orientuje się ktoś od jakich kwot zaczynają się tego typu sensowne sprzęty i na co zwracać uwagę przy ich wyborze?
-
Street Fighter V
To niesamowite, że jeśli cokolwiek mnie od tej gry odrzuci, to będą to... włosy postaci... No poważnie, wraz z każdą kolejną ujawnianą postacią tylko utwierdzam się w przekonaniu, że ten plastelinowy styl tylko szpeci inaczej świetną oprawę. Do Karin w Alphie jakoś nie mogłem się przekonać, ale to co zaprezentowali na jej trailerze wygląda nawet przystępnie.
-
Persona 5
Nie podoba mi się (subiektywnie) czarna/ciemna stylistyka (zbyt przygnębiająca, szczególnie na tle "żółtej" P4) oraz przesadnie eksponowany biust jedynej póki co pokazanej żeńskiej bohaterki. No i że znowu szykuje się trio składające się z niemego garry'ego stu, lekko narwanej dziewuchy i jakiegoś luzaka. Reszta niemniej jednak zachęca. Fajnie też, że nie wałkują po raz kolejny cieni, tylko przeciwnikami są tradycyjne demony z serii.
-
własnie ukonczyłem...
Na swój sposób gra jest powtarzalna, ale nie nużąco. Fabularnie stale coś się dzieje, do przodu pchane są zarówno główny wątek fabularny, jak i sterta pobocznych, czy też zwykłych małych eventów rozwijających relacje między różnymi postaciami. Gameplay'owo niby też ciągle się powtarza rutynę, z wyborem dziennych aktywności, oraz walkami w lochach. Robiąc to pierwsze jednak ciągle coś zdobywamy, zwiększamy statystyki odblokowujące nowe możliwości, nowe eventy, a nawet nowe zdolności podczas walk. To samo tyczy się fuzji Person, możliwości kombinowania, dziedziczenia zdolności, planowania ich pod własny styl gry itp. No skłamie się mówiąc, że gra nie jest w ogóle powtarzalna, ale odbywa się to w taki sposób, że stale chłoniemy coś nowego, jak nie od strony fabuły, to od strony mechaniki. Na plus działa też fakt, że sami planujemy sobie kolejne dni kalendarzowe, sami decydujemy z kim chcemy pogadać, z kim poprawić relacje, jakie opcje dialogowe wybrać, kiedy udać się do lochu, jak długo w nim przesiadywać itp. Dla mnie Persona 4 to obok Deus Ex i SMT: Nocturne jedna z moich ulubionych gier "evah", i tytuł, z którym wiążę naprawdę miłe i pozytywne wspomnienia. Na pewno warto dać szanse.
-
The King Of Fighters XIV
W Maximum Impact na PS2 grało mi się przyjemniej niż w standardowe KOF 2D. Wiem, że ten spinoff to średniak, ale ja tam nie miałem nic przeciwko 3D ani drewnianym animacjom. Natomiast systemu walki standardowych odsłon nigdy nie czułem. Przy XIII autentycznie miałem ochotę rzucić padem o ziemię na końcowym bossie. Poza tym KOF niby jakiś swój unikatowy styl ma, ale z drugiej strony zawsze wydawał mi się jakiś taki nudny, graficznie i muzycznie. W Maximum Impact SNK spróbowało czegoś nowego, i takiego marnego każuala jak ja przyciągnęli skutecznie. To samo zresztą mogę powiedzieć o SF4. Dlatego też nie przekreślam nowej odsłony tylko ze względu na przejście w 3D, nawet jeśli walka nadal odbywać się będzie w standardowym stylu, bez swobody ruchu na arenie.
-
własnie ukonczyłem...
Ale Yukiko to Ty szanuj. Chie zmienili lektorkę w Persona 4 Golden, na nieco lepszą. Nadal skrzeczy, ale głos mimo wszystko bardziej pasuje do postaci.
-
Wrzuć screena
A może by tak te offtopowe pseudo-mąrdości do betoniarni przenieść?
-
co cię cieszy, a co złości?
Wreszcie! Mam w końcu powód, by zakupić PS4 w nieodległej przyszłości!
-
Wrzuć screena
Mam XL. Właśnie dlatego, że konsola jest większa i cięższa, to tym bardziej wżyna mi się w łapy.
-
PSVita News
Gundam Extreme VS-Force (tylko?) na Vitę Jakiś nowy tryb z drużyną sześciu mechów. Wygląda ciekawie, ale boję się o framerate.
-
Wrzuć screena
Masz duży brzuch, czy dużą poduszkę pod plecy? Ja tak nie mogę grać, bo szyja mnie zaczyna boleć - muszę mieć konsolkę wyżej. Generalnie też preferuje granie na handheldach, ale jeśli gdzieś tkwi problem, to nie tyle w pozycji, co ergonomii samej konsoli. Np. w PSP zawsze w prawą dłoń wżynał mi się włącznik, podczas gdy NDS i 3DS perfidnie wżynają mi się krawędziami plastiku. Poza tym także nie potrafię grać na siedząco, dlatego większość gier NDS/3DS wymagających stylusa praktycznie odpada.
-
"Zielony jak ta trawa"... pytania i odpowiedzi ;]
Kupiłem drugie PSP - model 3004. Czy jest jakaś opcja, żeby ekran utrzymał mi ustawioną jasność, a nie przyciemniał się do minimum jeśli przez minutę nie wciskam przycisków? Strasznie to irytujące, jak nawet w trakcie gier, np. podczas oglądania cut-scenek, ekran nagle robi się ciemniejszy. Sprawdziłem wszystkie opcje i jedyne co widzę, to całkowite wyłączenie ekranu po X minutach bezczynności.
-
własnie ukonczyłem...
W dużym uproszczeniu, seria wywodzi się z PSP i tam wydane zostały trzy pierwsze odsłony - PD, PD 2nd i PD Extend. Potem seria przeszła na PSV i PS3 - PD F i PD F 2nd. W międzyczasie były też trzy odsłony Dreamy Theater na PS3, które są niczym innym jak podbitymi do HD wersjami PSP. Minus ten, że wymagane jest posiadanie wersji PSP i podpięcie konsoli przez USB, żeby je w ogóle odpalić. No i dostępne są tylko na japońskim PS Store za niemałą kwotę. Dla mnie pass. Były jakieś spinoffy na 3DS, Project Mirai, ale nimi nie zawracałem sobie głowy. Stylistyka chibi mnie odpycha, a gameplay'owo wydało mi się dziwne. Nie jestem też przekonany, czy 3DS (XL) to aby dobra konsola do gier rytmicznych. Mnie już wystarczająco plastik wżyna się w dłonie przy spokojnych grach. Generalnie, pomijając spinoffy i wersję arcade z automatów, główne odsłony w kolejności wydania to: Project Diva (PSP) Project Diva 2nd (PSP) Project Diva Extend (PSP) Project Diva F (PSV/PS3) Project Diva F2nd (PSV/PS3) Im późniejsza odsłona, tym nowsze rozwiązania w kwestii mechaniki. Utworki też są inne w kolejnych częściach, aczkolwiek niektóre lubią powracać. Niektóre wręcz zbyt często, jak na mój gust. Nie ograłem jeszcze Extend, ale na chwilę obecną na początek najbardziej polecałbym 2nd na PSP i F na PS3/PSV, zarówno od strony mechaniki, jak i utworków. 2nd zawiera sporo utworków z pierwszej części na PSP, która jak pisałem niedawno jest dość prosta i ma problemy z frameratem. Nic nie tracisz nie grając w nią. Ewentualnie można pominąć całkowicie wersje PSP i skupić się na F i F2nd, tym bardziej, że ta druga to w połowie praktycznie same powracające utwory, także w formie DLC. Niemniej jednak ja kasy wydanej na wersje PSP nie żałuję. Co prawda zamawiałem je lekko wstawiony, co na następny dzień wywołało lekkie zwątpienie, ale teraz nie żałuję ani grosza. Bawię się ostatnio dzięki tym grom lepiej, niż przy jakichś "megahitach AAA".
-
własnie ukonczyłem...
Hatsune Miku: Project Diva 2nd (PSP) Druga część gry rytmicznej dla zboczeńców i/lub osób pozbawionych gustu muzycznego. A że spełniam jedno z tych kryteriów, to bawiłem się przednio. Nadal się bawię. Mnóstwo zmian na plus względem jedynki. Do tego stopnia, że do pierwszej części raczej nie ma powodu już wracać. Usprawniono mechanikę dodając obsługę krzyżaka jako alternatywę dla przycisków, oraz poszerzono zakres kombinacji. Tragiczny framerate jedynki to przeszłość. Spadki można odnotować tylko w pojedynczych momentach, ale nawet wtedy nie jest tak źle, jak w poprzedniku. Muzyka oczywiście kwestia gustu, a raczej poziomu zaawansowania urazu głowy. Co prawda wokal Miku przoduje, ale dodano też utwory z udziałem innych Vocaloidów, a nawet duety, więc urozmaicenie jest. W dodatku sporo klipów jest naprawdę nieźle wykonanych, przypominających faktyczne teledyski, choć większość to nadal postać tańcząca na małej wystylizowanej scenie. Gameplay standard - wciskanie odpowiednich przycisków w rytmie muzyki. Można też oglądać same klipy, bawić się w barbie i pseudo-simsy z ozdabianiem pokojów vocaloidów. Do zagrania ponad 40 zróżnicowanych utworków na czterech poziomach trudności, od smutów, przez rock, po durny popik. I generalnie coś w tym wszystkim jest takiego, że nawet te durne utwory się fajnie klepie, nawet jeśli muzyczka jest tragiczna. Humor zawsze mi się poprawia, całość jest ładna, kolorowa, radosna, i do pogrania w wyrku sprawdza się idealnie. Jest miło. Następne Project Diva Extend. Weeeeeeeeeeee...
-
Inne serwisy dystrybucji cyfrowej (GOG, GMG, Origin i inne)
Całkiem fajny i tani Humble Weekly - https://www.humblebundle.com/weekly Robot Roller-Derby Disco Dodgeball podobno bardzo dobre i oryginalne.
-
Ulubione cutscenki
"Drobny" spoiler z Fall of Cybertron. 2 minuta... Tak w ramach przypomnienia, że za(pipi)ista gra jest za(pipi)ista.
- Newsy, newsiki PC
- Newsy, newsiki PC
-
W co teraz grasz?
Z eBay'a. Można wyrwać za 10$ z wysyłką, a nawet taniej. Spora część menu ma podpisy po angielsku, więc spokojnie da się grać. Jedyny problem, to nazwy niektórych części, których nie można podejrzeć wizualnie, oraz statystyki. Te drugie akurat wystarczy sprawdzić raz, a potem będzie się już pamiętało która za co odpowiada. Generalnie znajomośc japońskiego nie jest potrzebna do zabawy. Polecam obejrzeć ten filmik, gdzie sporo jest wyjaśnione:
-
własnie ukonczyłem...
Tym bardziej moim zdaniem lepiej zagrać w te starsze MGSy teraz, zanim się chwyci nowszą odsłonę, bo potem przejście na prostsze, starsze i bardziej toporne mechaniki może być mocno problematyczne. Gdybyś doświadczył sterowania piątki, a następnie przesiadł się na trójkę, czy dwójkę, o jedynce nie wspominając, to tylko z tego powodu gra mogłaby Cię odrzucić. MGSy to nie są długie gry. Zakładam, że w czasie, który potrzeba na ukończenie PP zdążyłbyś ukończyć pierwsze trzy odsłony. I prawdę mówiąc w takiej kolejności proponowałbym się za gry zabierać, jak wychodziły, mimo tego, że różne odsłony dzieją się w różnych okresach czasowych. No chyba, że jak kozak chcesz zacząć od MG1 i MG2, ale to już inna bajka. Najlepiej, gdybyś dorwał Metal Gear Solid Legacy Collection. Tam od razu są wszystkie odsłony do ogrania na PS3 (MG1, MG2, MGS, MGS VR, MGS2, MGS3, PW, MGS4). Play-Asia już dwukrotnie sprzedawała to za 20$, więc może jeszcze powtórzą promocję.
-
własnie ukonczyłem...
Przeszedłem całego PW na PSP solo używając do celowania przycisków. Mam się szczycić, czy wstydzić? Dla mnie sterowanie było spoko, jak już się przyzwyczaiło do włączania i wyłączania auto-aim, w zależności od sytuacji. Większym problemem była dla mnie czułość gałki, przez co czasami zdarzało mi się pobiec zamiast skradać. A sama gierka świetna. Szkoda, że wiele osób postrzega ją jako popierdółkę, a nie pełnoprawną odsłonę.
-
Najlepsze trailery