-
Tainted Grail: The Fall of Avalon
zaczalem grac, nabilem ok 20h, skonczylem 1 akt. podobalo mi sie, w porywach, bardzo. fajna gierka. teraz koncze 2 akt, mam okolo 30h i mam straszny przesyt. mam wrazenie, ze z kazda chwila coraz bardziej widac, ze jest to niemalze indyk i, ze gra nie jest w stu procentach ukonczona. questy ktore nie maja zadnego payoffu (konczy sie i tyle), mnostwo pustego biegania w ta i z powrotem, czasem fajne, ale zbyt rozbudowane i rozlegle dungeony. swiat jest super i to mi sie podoba chyba najbardziej. niestety sama fabula, czy scenariusz juz taki sobie. dialogi w wiekszosci do skipniecia. walka fajna (gram tarcza i topor), ale malo jest sweet spotu. czyli, albo wpadam i kazdego mam na dwa ciosy, albo pojawia sie typ ktory ma mnie na dwa ciosy i trzeba kombinowac do przesady. zrobie sobie przerwe, moze kiedys wroce.
-
The First Berserker: Khazan
wczoraj zrobiona w calosci, wszystkie pucharki. w sumie nigdzie nie bylo zadnej sciany, poszlo w miare gladko. oczywiscie kilku bossow padlo mniej lub bardziej fartem (szalenczy atak na koniec "albo ja albo on"). najwiecej problemow sprawila "laska z tarcza" (wariant z misji pobocznej) no i w sumie na koniec z godzinke posiedzialem bo o ile ostatni boss nie byl jakos sam w sobie trudny to walka dosc dluga i mnostwo okazji, zeby dac dupy. wbite za 1 razem, wiec uczciwie expert bez summonow. co mi sie bardzo podobalo: - starcia z bossami to perla w koronie tej gry. roznorodni, kazdy fajny - system walki swietny - czasem wolalbym zeby byly wieksze labirynty, ale ogolnie dobry balans rozwizdlen i opcjonalnych zakatkow do w miare oczywistego "gdzie isc" co mi sie nie podobalo: - od niohow zawsze mnie odrzucaly te misje poboczne. tutaj byly dla mnie najwieksza wada, ale na szczescie byly krotkie - mimo, ze gralem GSem to bossowie mieli chyba za duzo hp i nie czulem sily ciosow. do tego ten miecz rzadko ich stunowal, wiec ja lalem ich a oni mnie fajowa gierka, 50h zajelo, swietnie sie bawilem. minal rok od premiery wiec pewnie dlc nie bedzie a szkoda!
-
The Blood of Dawnwalker
jeden z ostatnich trailerow troche mnie zaciekawil bo lubie wampiry, ale te gejmpleje teraz to wyglada jak jeszcze nudniejszy wiedzmin. szkoda.
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
no bez przesady, nie cierpie go, ale byl niezly wariat. drybling, strzal, wszystko mial. gdyby glowa dojezdzala to by bardziej namieszał.
-
GTA VI
spoko. a 100 lat temu za 100 dolarow kupowales samochod i co to zmienia? moge tez powiedziec, ze 20 lat temu placilem za cheesburgera 2 złote w maku i zarabialem 700 złotych.
-
GTA VI
na ogol nie bronie takich kapitalistycznych ruchow, ale ludzie. jak wychodzilo gta 5 to kosztowalo jakies 230 zlotych. teraz 6 kosztuje 350. patrzac na to jak poszly do gory ceny wszystkiego innego przez te 13 lat to nie jest to jakis wyjatek. niech kazdy zrobi sobie rachunek sumienia jakim procentem jego zarobkow bylo gta 4 w 2007 gta 5 w 2013 i teraz gta 6 w 2026 czy wolalbym zeby gra kosztowala 200 zlotych? tak. czy to jest jakis ewenement? nie. po drugie jesli za jakis tytul placic 3 i pol bomby to pewnie za taki.
-
Stellar Blade
Tydzien temu przeszedlem Ninja Gaiden 4. Gralem po japonsku i przeszkadzalo mi, ze duzo gadali w trakcie walk i dynamicznych fragmentow. Wtedy ciezko ogarnac napisy. Tu dalem angielski i w sumie jestem zadowolony bo tez sporo gadaja w trakcie gry.
-
Stellar Blade
nie wiem czemu tyle zwlekalem, ale w koncu zagralem i przelazlem. bawilem sie WYBORNIE. podobalo mi sie praktycznie wszystko. walka jest TOP. perfect parry, dodge i inne mechaniki. najblizej poziomu sekiro co widzialem. praktycznie kazdy boss byl fajny. poziom trudnosci w punkt, bez frustracji i powtarzania walk po 10 razy. mysle, ze 3/4 bossow poszlo za 1 razem. wlasciwie do samego konca (bez spoilerow, ale zrobilem to "ukryte" zakonczenie) i ostatniego przeciwnika szlo spoko. ale tam nagle wytarl mna skurwysyn podloge pewnie kilkanascie razy. lał jak pociag. podobnie mialem w lies of p gdzie rowniez dobiero trafilem na sciane na koniec. kustomizacja bohaterki super. nawet jesli pewnie polowa ciuchow jest zrobiona z mysla o spermiarzach, ale mozna przymknac oko bo na EVE wszystko wyglada dobrze. wiekszosc gry latalem w czarnym spandexie i ciemnych okularach jak trinity z matrixa. drzewko skilli super, nawet jesli nie wszystkiego uzywalem (najczesciej L1+kwadrat). side questy jak to zwykle bywa, takie fifty-fifty. ale zrobilem wszystkie (z tablicy juz pod koniec olalem bo zbyt nudne). muzyka w wiekszosci zajebista. graficzka super. troche chujowo, ze dwie najwieksze lokacje w grze to pustkowia, ale cala reszta nadrabiala. gra swietnie wynagradza lizanie scian - zawsze cos znajdziesz jak zejdziesz z trasy. jedyne wady to voice acting Lilly i czasami dialogi, bo sama historia dosc spoko i satysfakcjonujace zakonczenie. no zajebista gierka co tu gadac. nie nazwalbym jej soulslike, ale zdecydowanie najblizej mi porownac ja do sekiro z elementami slasherow. do tego sporo mechanik z ktorych wiekszosc jest bardzo dobra. czekam na sequel z chujem w łapie.
-
Final Fantasy VII Revelation
Wiadomo, ja nie szkaluje. Uwazam Rebirth za najlepsza gre wszechczasow. Samo finalowe starcie dostarcza tyle, ze reszta gry moglaby byc w symulatorze. Mysle, ze KOTR zasluguje jednak na specjalne potraktowanie. Zreszta watpie zeby trzeba bylo lac 13 jednoczesnie. A jesli zrobia challenge z 13 walkami pod rzad to jebac ich. (Zrobie z przyjemnoscia pewnie)
-
Final Fantasy VII Revelation
spoko, tak jak wszystkie summony z poprzednich czesci. wierze, ze nie bedzie to VR tylko epickie starcie w fajnej lokacji. te summony w VR, moze inaczej - summony TYLKO w vr - to dla mnie najwiekszy (jedyny?) minus Rebirth. jasne, jak gowno wpada w wentylator i sie napierdalasz z bahamutem to sie troche o tym zapomina, ale wciaz jest to duze uproszczenie. co jest dziwne jak na gre w ktorej widac, ze raczej nikt zakretow nie scinal i niczym wieslaw wojnar grosza nie skąpił.
-
Final Fantasy Resonance
mega fajnie to wyglada
-
Final Fantasy VII Revelation
ciekaw jestem bardzo starc z weaponami, troche wyglada jakby to nie miala byc taka klasyczna walka, tylko jednak cos z gimmickami. w sumie fajnie bo one powinny byc bardzo duze i zeby nie skonczylo sie w jak w soulsach gdzie lejesz smoka w pięte az umrze. KOTR bedzie na pewno, tez jestem ciekaw jak to rozwiaza. mam nadzieje, ze inaczej niz walka w symulatorze. no i licze na walke z tankceratopsem
-
Kingdom Hearts 4
nie gralem w zadnego KH. warto w to wchodzic czy lepiej spokojnie umrzec nie poznajac juz nigdy tej serii?
-
Thief: The Dark Project Remastered (Nightdive)
chryste, ale bede w to napierdalał
-
Final Fantasy VII Revelation
Kosmos. Do tego joby dodali. Pojebani. Bede gral jak wsciekly.