Treść opublikowana przez łom
-
ZgRedcasty
Gadka z Konsolite. Najlepszy tekst 1:39 "ja wolę bardziej elokwentny poziom humoru" powiedział Konsolite który na Wciśnij Start udaje Scooby Doo
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
To to wiem tylko po kiego wklejać AI scam teledysk jeśli oficjalna wersja będzie za tydzień.
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
Przecież to jakieś AI łajno.
-
własnie ukonczyłem...
Ja bym się zadowolił nawet remakiem w stylu Medievil tylko wolał bym zobaczyć najpierw Jaka 1. Jeśli chodzi o ranking platformówek z PS2 to u mnie mniej więcej tak to wygląda: Ratchet 2>Jak 1>Sly 2>>Ratchet 3>Jak 3>Ratchet 1 (ze względu na sterowanie)>Sly 1>Sly 3>Jak 2.
-
Jak należy grać w gry (by nie wystawić się na śmieszność).
Czyli na wykresie wpadłeś dokładnie w pole: zbyt wysokie wymagania>>frustracja i z tego powodu obniżyłeś poziom do takiego który Ci pasuje, i na odwrót jak by system Ci przypasował to pewnie w Rebirth byś grał na hardzie, dosłownie w 100% potwierdziłeś to o czym napisałem. I co innego odpalić gierkę na easy bo wiesz że system w poprzedniku męczy a co innego odpalać wszystko na easy bo nie chcesz się męczyć a nawet nie wiesz jak wymagający jest normal czy jakich umiejętności wymaga gra. Mylne wrażenie.
-
Jak należy grać w gry (by nie wystawić się na śmieszność).
3 podejścia to liczba po której wkracza frustracja i uczucie 'ta gra jest za trudna/oszukuje' i to nie jest wymyślona liczba tylko już dawno temu określona jako próg po przekroczeniu którego ludzie często porzucają grę. Oczywiście są wyjątki ale uogólniając jeśli ktoś każdą sekcję powtarza parę razy (i nie światełka w tunelu) to to zaczyna mocno irytować. Nie obchodzą mnie przechwałki tylko to że jak ktoś gra na za niskim/wysokim poziomie to sam sobie psuje zabawę (i zostało to porządnie zbadane ileś lat temu). Najprostszy przykład ktoś kupił sobie Fifę 2015 i gra na very easy bo to jego pierwsza gierka, na początku ledwo co wygrywa ale z czasem (i lepszym skillem) ma wynik np. 2-1 z botem, kupuje co roku piłeczkę i w EA FC 2025 na very easy rozwalaja bota 15-0 ale też może ustawić wysoki poziom trudności i męczy się aby zdobyć wynik 2-1, dla 99% graczy bardziej satysfakcjonująca rozgrywka będzie w drugim przypadku.
-
Jak należy grać w gry (by nie wystawić się na śmieszność).
Ilość podejść do danej sekcji. Jeśli ktoś podchodzi do nawet łatwiejszych etapów powyżej 3 razy to poziom trudności jest dla niego za wysoki (albo lubi wyzwanie). Na odwrót, jeśli ktoś nawet trudniejsze sekcje rozkłada bez problemu za pierwszym razem to ma za łatwo. Osoba z jakimkolwiek doświadczeniem w grach fabularnych spokojnie na normalu sobie poradzi. Easy jest najczęściej stworzony dla kogoś kto trzyma pierwszy raz w rękach pada albo nie ma żadnego doświadczenia z gatunkiem. Właściwie po pierwszej godzinie z daną grą wiadomo czy jest za łatwo czy za trudno. Oczywiście mowa o w miarę dobrze wyważonych grach, bez kosmicznych 'difficulty spikes' gdzie 99% gry jest bardzo łatwa a 1% praktycznie nie do przejścia.
-
Jak należy grać w gry (by nie wystawić się na śmieszność).
Ale właśnie jest to mierzalne. Jeśli grasz na automacie, przechodząc wszystko z marszu bez zastanowienia czy nawet powierzchownego wgryzienia się w możliwości które dała gra to znaczy że grasz na za niskim poziomie trudności względem własnych umiejętności i właściwie psujesz sobie sam zabawę. Można się zastanowić co za różnica dla ogarniętego gracza przejście gry na easy z podpowiedziami a obejrzenie na YT, i w jednym i drugim przypadku satysfakcja z przejścia gry będzie podobna.
-
Jak należy grać w gry (by nie wystawić się na śmieszność).
Wszystko jest zależne od skilla. Jak masz umiejętności a grasz na easy żeby tylko zaliczyć tytuł to później nie bądź zaskoczony że wkrada się nuda bo nie masz żadnego wyzwania. Rozgrywki też się zbytnio nie doceni jeśli jedyne co musisz robić to trzymać gałkę do przodu i klikać jeden przycisk. Już daaawno był zrobiony wykres zależności między wyzwaniem a skillem gracza, można grać na poziomie trudności niedostosowanym do siebie (i w jedną i drugą stronę) tylko po co.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
Ale jak inaczej widział byś rozwiązanie odblokowywania jobów? Wszystkie odblokowane od początku, dodawane wraz z postępami w grze? No jakieś wymagania musiały być wrzucone i już bez przesady że trzeba robić grind aby zdobyć ten 4 job level, to dosłownie 2 walki (na przyspieszeniu 5 minut roboty) już nie mówiąc o tym że job point jest nabijany nawet jeśli jakąś postacią nie jesteśmy w danej klasie ale za to kompan jest. Łucznik i tak został podpakowany względem oryginału tylko jak w każdej klasie jego słabe strony trzeba zniwelować ekwipunkiem/skillami (pakujesz jump+2 i germinas boots i mało kto może Cię dorwać). No chyba że uparłeś się że wszyscy muszą mieć wszystko odblokowane (bardzo zły pomysł na początku gry), to już inna sprawa. Ja zawsze robiłem 2 wojowników, 2 magów i 2 łotrzyków i miałem dostęp do prawie wszystkich klas.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
Ta gra po prostu sprawdza wiedzę na temat systemu. Można rzucać kamieniami czy robić accelerate aby podbić ilość JP tylko nawet grając normalnie jeśli wiesz co robisz to grind jest zbędny, trzeba tylko kupować faktycznie przydatne umiejętności i ogarnąć ekwipunek. Nawet na samym początku jest dostęp do różdżek zwiększających damage od danego elementu co jest bardzo ważne dla maga, tak samo jak zależności na temat Faith/Bravery. Mało tego jeśli grałeś w oryginał i bez pomysłu pakowałeś postacie zdobywając dużo leveli/skilli na słabych klasach to w losowych walkach mogłeś mieć lipę jak wyskoczyło Ci stado chockobosów/smoków bo wzrost statów miałeś niższy niż potworki miały.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
W Tactics Ogre też jest dreptanie, Vandal Hearts to co innego bo tam na przemian najpierw gracz a później przeciwnik steruje wszystkimi postaciami więc info o tym czy ktoś ma slow/stop/haste jest zbędne.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
Jakieś gówno poradniki czytasz. Ogarniając system można ukończyć grę na hardzie mając okolice 40 levelu. Trzeba tylko pamiętać o tym że w oryginale nie można było pomijać losowych walk więc na nich organicznie zdobywało się levele i ekwipunek jeśli polowało się na potworki. Jest przecież opcja przyspieszenia
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
Nie, to jest też indykator statusów, jak masz slow to wolniej dreptasz, stop stoisz w miejscu, haste szybko przebierasz nogami.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Emu PS3 potrzebuje mocnego procka, karta graficzna to drugorzędna sprawa i 1060 6GB starczy. A jak zadowolisz się 30 FPSami jak w oryginale to nawet procek nie musi być strasznie mocny.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
A DF mówi dokładnie co innego i tylko pokazuje jak słabo zostały zoptymalizowane te gry (BMW i CD). Pragmata ma w jednym momencie (15:52 tuż przed cięciem) ~20% więcej FPSów i wraz z Control na tych samych ustawieniach o wiele lepiej działana PS5 bo wersja PC praktycznie się wykrzacza ze względu na pamięć. Bardziej mnie interesuje jak to wygląda np. w Horizon 2 gdzie jest tryb z odblokowanym klatkarzem. Ile jest w stanie wycisnąć z PS5 wewnętrzne studio.
-
własnie ukonczyłem...
Tomb Raider 2 Remastered (PS4) - ulubiony klasyczny TR. W stosunku do TR1 strzelamy więcej. Poziomy stały się przez to bardziej żywe a zgony nie są tylko z powodu źle wymierzonego skoku. Nie wystarczy już tylko wspiąć się półkę wyżej bo łajzy są często wyposażone w broń palną. Regularnie używamy dodatkowego uzbrojenia i apteczek. Levele to porządny misz-masz tych bardziej liniowych gdzie ciężko się zgubić i mocno rozbudowanych które swoją konstrukcją zawstydzają poprzednika. Poziom trudności został lekko podbity, więcej pułapek, groźniejsi przeciwnicy, słabo widoczne niektóre interaktywne elementy. Nic co odrzuca ale robienie save'a co parę minut to norma i piszę to jako osoba która ukończyła z 3 razy oryginał. Jak ktoś się zatnie i nie wie co robić to polecam zmianę grafiki na oryginalną bo wprowadzone zmiany w remasterze momentami psują czytelność. To co mocno wyróżnia TR2 to różnorodność lokacji. Grobowce, 'fabryki', miasta, miejscówki na świeżym powietrzu, zamknięte, podwodne, sterowanie pojazdami. Nie wszystkie zagrały, czasami levele ciągną się za długo i męczą ale przynajmniej satysfakcja z ukończenia jest duża. Temple of Xian to jednocześnie level 3/10 jak i 10/10. Sekrety to już nie tylko ukryte zasoby a też 3 smoki, jak zbierzemy wszystkie to dostajemy porządny zastrzyk ammo, mocno zachęca to do eksploracji, szczególnie jak brakuje nam jednego smoka. Remaster lekko mnie zawiódł. O ile TR1 to było dla mnie praktycznie nowe doświadczenie tak TR2 pamiętam i wszelkie wtopy bardziej rzucały mi się w oczy. Przeskalowanie powinno być łatwiejsze bo częściej ganiamy po ludzkich strukturach a jednak zostało skopane. Tekstury rzadko kiedy zgrywają się ze sobą na krawędziach (nie tile'ują się) przez co lokacje wyglądają na pozszywane ze sobą, widać konkretnie w którym miejscu kończy się jeden a zaczyna drugi kwadracik. Niektóre wyglądają po prostu gorzej od oryginalnych jak np. bulgocząca lawa która zmieniła się w zupę pomidorową. Wyleciał efekt metalicznego odbicia na szpulach (jedna z ostatnich przeszkód w pierwszym levelu). Otoczenie jest też zbyt czyste i za bardzo się świeci. Oświetlenie momentami pokpione, do tego standardowe halucynacje AI. Wszystko to powoduje że klimat lekko uleciał, kiedyś niedostatki wypełniała wyobraźnia, teraz patrzę na niektóre miejsca i w głowie mam tylko 'co to za łajno, czy ktoś to testował?'. Miałem też śmiesznego buga gdzie Lara po jednej z misji się nie przebrała i ganiała przez 40% gry w piance do pływania. Remastery to właśnie taki potwór Frankensteina, modele postaci i oświetlenie z PS2, geometria otoczenia z PS1, tekstury z PS3 i do np. FF Tactics Ivalice Chronicles nie mają startu gdzie wszystko gra ze sobą i tytuł to bardziej: co by było gdyby FFT zadebiutował 1.5 roku później na Dreamcasta. Z drugiej strony jest 60 FPS i masa dodatków, z trzeciej żeby odpalić flarę trzeba trzymać panel dotykowy i kliknąć R1 mimo że są nieużywane przyciski. Jeśli ktoś nie grał w żadnego klasycznego TRa to tę część najbardziej polecam, nadal do czynienia mamy ze świetną, wymagającą grą z odpowiednim tempem. Ocena gry 9/10, remastera 5/10 czyli 7/10 ale mocniejsze niż TR1R.
-
GTA San Andreas
To to było, ale mapę pod startem dopiero w VC dali.
-
GTA San Andreas
W GTA3 nie było mapy :) , tylko ta w formie plakatu dołączona do gry. Trójkę dorwałem na początku 2001, kompletnie pozamiatała system i miałem pielgrzymki do mieszkania bo każdy chciał zagrać. Ilość możliwości, sprawdzanie reakcji NPCów, zabawa w policjanta/strażaka/medyka, różne możliwości podejścia do misji i kombinowanie na bieżąco zależne od tego jakie mieliśmy wyposażenie czy nawet to jaką furą podjedziemy, odpalenie dwóch kodów: agresywni przechodnie + NPCe wyposażeni w broń aby zrobić siekę na ekranie. GTA VC i San Andreas to ogólnie bardziej dopracowane gry ale boli przejście w bardziej ograniczoną strukturę misji, a GTAV to już całkowicie liniowa produkcja.
- Anime - temat ogólny.
-
Prenumerata i cena PSX Extreme
W takiej perspektywie ważniejsze jest to aby ludzie jak najczęściej brali prenumeraty. Patrząc na płacz odnośnie okładki limitowanej to może prenumerata 12m+4 specjale? Tylko wtedy była by zabawa z okładkami no chyba że wszystkim wysyłać limitowaną chyba że dostaniesz wiadomość z danego konta że ktoś chce inną okładkę.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Jeśli mówisz o Software Lumen to może wyglądać świetnie jeśli ustawi się wyższą jakość tylko też wtedy o mocniej obciąża system i wchodzi w kategorię "równie dobrze można odpalić Hardware Lumen". No chyba że mowa o SSGI+SSAo tylko to już jest od UE4.
-
The Boys - 2019 - Amazon Prime
I scena akcji wyjęta prosto ze Scooby Doo.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Nie różnią się? PS5 premiera listopad 2020, cena 400$, w środku: RX6700, 16 GB GDDR, nVME 825 GB o prędkości 5.5 GB/s, Ryzen ~2700X. Ceny części PC w 2020-2021 (oficjalne, bez narzutu spowodowanego przez kryptokoparki): procek 200$, GPU 330$, nVME 150$ + reszta po taniości 100$ = 780$. Nie ma co porównywać cen PC z konsolami, tym bardziej operując na obecnie dostępnych częściach, same RX6xxx debiutowały ~pół roku po premierze PS5.
-
własnie ukonczyłem...
Tomb Raider 1 Remastered (PS4) - pierwsze porządne ogranie TR1. Oryginał tylko mi mignął bo swoją historię z serią rozpoczynałem od TR2 który też był moją pierwszą grą na PS1. Jedynka nadal broni się klimatem i wymagającą ale też satysfakcjonującą rozgrywką. Lokacje są odpowiednio rozbudowane i tylko parę było upierdliwych w nawigacji, po prostu trzeba się porządnie rozglądać aby nie pominąć wajchy czy klucza. Sekcje platformowe rzadko kiedy powodowały tanie zgony, częściej był to źle dobrany skok niż pułapka na którą nie można było zareagować. Strzelanie to tutaj bardziej dodatek i dobrze bo przeciwników można podzielić na dwie kategorie: mięso armatnie i upierdliwe pokraki. Walka jest co najwyżej przeciętna ale też dostajemy masę apteczek więc zebrać bęcki można tylko na własne życzenie. Gra sama w sobie mimo prawie 30 lat nadal się broni, trzeba tylko przestawić się na specyficzną fizykę postaci i projekt lokacji. Każdy ruch jest dostosowany do siatki poziomów a w momencie jak już wszystko się ułoży w głowie to śmigamy na autopilocie, oczywiście przy korzystaniu z klasycznego sterowania. Remaster prezentuje bardzo nierówny poziom. Najgorsze są zmiany w teksturach i modelach gdzie widać AI slop, przykładowo zamiast krzyża ankh jest wąż, kobieca twarz na posągu zmieniona na męską czy pulsująca, "flakowa" tekstura podmieniona na "flak" za szybą, woda też biednie wygląda. Nie wyszukiwałem tych zmian, po prostu grając czułem że coś jest nie tak i przełączenie trybu na klasyczny rozwiązywało zagadkę. Ogólnie nie jest źle ale tekstury gryzą się z low-poly levelami i wszelkie problemy są bardziej widoczne. Na plus dodatki w formie strojów, challenge mode i DLC. Jeśli ktoś nigdy nie grał to warto przynajmniej odpalić aby poznać klasyka, z drugiej strony TR2 jest dla mnie lepszą grą, istnieje świetne Anniversary a za jakiś czas wyjdzie Remake. Sytuacja trochę jak z OG RE1. W próżni samą grę bym ocenił na 8, jakość remastera 6 więc wychodzi 7/10