łom
Użytkownicy
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Treść opublikowana przez łom
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Większe gry, mające i marketing i wersje pudełkowe raczej tego nie odczują tak indyki które liczą na sprzedaż wśród entuzjastów dostały kopa na ryj. Kolejna przygłupia decyzja, nie służąca kompletnie niczemu bo Sony powinno zależeć na jak największej sprzedaży cyfry a ceny i takie krzywe akcje zachęcają do pudełek. Teraz czekam na info o Fairgame$, zaorają czy wpakują kasę w marketing?
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
8 GB VRAMu boli. No i dwie kwestie RTXy 2xxx były wtedy o 1.5 generacji do przodu względem Radeonów ale swoje kosztowały (2070 Super 500$ MSRP nie mówiąc o krypto boomie) i nadrobiły DLSSem 2/3/4. Tak samo można już napisać że RTX 5080 wystarczy do końca generacji PS6, pytanie czy to samo będzie z 9070XT. Ogólnie wszystko wolniej się starzeje bo też nVidia/AMD mają gdzie indziej priorytety. Jak już bardzo chcesz coś szukać to patrzysz co jest najbliżej czyli RX 560 który i tak działa gorzej niż PS4. Co i tak nie zmienia faktu że na karcie w okolicach wydajności PS4 nie pograsz w jakości PS4, a na kartach które debiutowały w podobnym okresie to nawet nie odpalisz gierki. A GTX 1060 jest blisko RXa580 czyli 2.5 więcej mocy od PS4.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
I w tym tkwi problem, 7850 nie odpali GoT. Mimo że jest to praktycznie to samo co siedzi w PS4 to nie zagrasz bo musisz mieć coś mocniejszego i nowszego jak właśnie 1050.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Tak, techpowerup tabelka po lewej żebyś miał jakiekolwiek pojęcie o wydajności GPU a nie patrzysz bezrefleksyjnie na TFLOPsy które w porównaniach różnych architektur kompletnie NIC nie mówią. Bo gdyby patrzeć na TFLOPSy to GTX 780 Ti (5.3 TFLOPS) >> GTX 980 (5 TFLOPS) a jest odwrotnie. A ten screen to nie wiem co ma potwierdzić? Że RX 580 ma więcej pamięci od GTXa 1060 czy że PS4 o wydajności 1.8 radzi sobie równie dobrze jak RX 580 (6 TFLOPs), jeśli tak to spoko, tylko potwierdziłeś co napisałem.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Przecież teraflopsy nie przekładają się na wydajność w różnych architekturach. Równie dobrze możesz napisać że RX 7600 jest mocniejszy od RX 6800 XT a ARC 750 zamiata RTX 2080 Ti. Przy premierze PS5 Pro ludzie też się nakręcili że Pro będzie 3x mocniejszy od zwyklaka bo będzie miał 3x więcej TFLOP xd Wpisz sobie w techpowerup 7850 i zobacz gdzie mniej więcej siedzi w tabelce wydajności.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Nie, PS4 ma lekko podkręconego Radeon 7850 któremu bliżej do 750 Ti niż 760. Jak byś się nie motał to GoT potrzebuje mocniejszego sprzętu niż odpowiednik PS4 aby działał w jakości PS4.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Dałem przykład GoT bo jest to gra uważana za dobry port a ten filmik potwierdza dokładnie to o czym pisałem. 1050 jest na papierze mocniejszą, nowszą o 3 lata kartą a nie jest w stanie dostarczyć w miarę stabilnych 30 FPSów (frametime lata od 20 do 60 ms). Ten procek jest 2.5x mocniejszy od Jaguara w PS4. W marketingową papkę to kompletnie nie ma co wierzyć tylko trzeba patrzeć na gierki i zobacz jaka jest kolosalna różnica w tym co jest do osiągnięcia między właśnie DS Remake, Horizon 2, Spider 2 czy Death Stranding 2 a grami które lecą na kompromisy (najczęściej w rodzielczości) i nadal nie osiągają tej samej jakości. To samo będzie z PS6/XHelix wewnętrzne/najbogatsze studia ogarną mega grafikę z porządną rozdzielczością i FPSami a reszta aktywuje wszystkie opcje aby pochwalić się RT/PT/Nanite (niepotrzebne skreślić) i wspomoże się frame genem z 20 FPSów i skalowaniem z 720p.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Przy każdej generacji jest to samo, gadanie że się nie da, bo na obecnych kompach słabo działa, próba obliczania na ślepo nie biorąc pod uwagę ani nowej architektury ani optymalizacji pod dany sprzęt. Gdyby wszystko, zawsze przekładało się 1:1 to gry z PS4 które były portowane na PC powinny działać nawet na tosterze a przykładowo Ghost of Tsushima aby odpalić grę w jakości PS4 potrzebuje 2x mocniejszego sprzętu niż siedzi w PS4. Porządni developerzy wycisną więcej niż się spodziewa ze sprzętu, a słabsi (lub z mniejszym budżetem) będą próbowali dogonić poprzednią generację, nic się w tej kwestii nie zmieniło bo jeśli np. TLOU2 działa na PS4 w 1080p/30 to taki Silent Hill f powinien śmigać bez problemu w 4k/60 na PS5.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Nope, 1080p (skalowane do 4k przez PSSR3) + 60FPS PT w zamkniętych grach jak właśnie wyścigi po torach czy Residenty do ogarnięcia, w open worldach bardziej zwykły RT lub odpowiedniki hardware Lumen. Oczywiście mowa o ekipach które przyłożą się do optymalizacji a nie poprzesuwają suwaczki w prawo. To samo jest w obecnej generacji, na papierze PS5 nawet nie powinno myśleć o RT w 60 FPSach a jednak Insomniac dostarczyło i Ratcheta i Spidera.
-
własnie ukonczyłem...
Trójka najgorsza, zlepek mini-gierek w stylu Jaka 2. Najlepsza dwójka, dobry balans między skakaniem a sterowaniem innymi postaciami. Jedynka to dla mnie taki słabszy Crash Bandicoot 3. Sly 2 >> 1>3.
-
własnie ukonczyłem...
Ale żeby je kupić to musi być możliwość ich odpalenia na konsoli bez internetu, czyli albo emu (jak w przypadku gier z PS1/2/PSP) albo natywny port.
-
Alien Isolation sequel (nazwa robocza)
Alien: Isolation bardzo spoko tak do połowy, później lekko siada ale nadal warto nadrobić bo obok Siren: Blood Curse ma najlepszy klimat zaszczucia.
-
własnie ukonczyłem...
Ten no, ekipa odpowiedzialna za masę portów gier PS1/PS2/PSP>>PS4/5 z którą współpracowało Sony a która też miała w roadmapie emulator PS3 została parę dni temu wykupiona przez Atari xd Gdyby Sony zależało na tych grach to już dawno Bluepoint czy Nixxes ogarnęło by porty. Przecież Uncharted Collection elegancko zostało odnowione i tak samo powinny zostać potraktowane Killzone/Resistance/InFamous/Ratchet/MotorStorm czy nawet gry z PS2 (zamiast zwykłych emu wersji) ale trzeba pamiętać że Sony wie lepiej
-
własnie ukonczyłem...
Shadow of the Tomb Raider (PC) - finał trylogii z jednej strony mocno zawodzi z drugiej poczynił parę kroków w dobrą stronę. Rozgrywka zbytnio się nie zmieniła, nadal jest to przygodówka z półotwartymi lokacjami i metroidvaniową strukturą gdzie odblokowanie kolejnych broni/gadżetów pozwala się dostać do nowych miejsc. Zwiedzanie w końcu ma posmak starych TRów. Sekcje platformowe i zagadki są o wiele ciekawsze, czasami trzeba się zastanowić (ustawiając poziom zagadek na Hard) aby pójść dalej, jest też możliwość zrobienia nieudanego skoku co w poprzednikach było rzadkością. Doszły też dłuższe sekcje z pływaniem. Oczywiście nadal to nie jest poziom oryginałów ale jest bliżej do Anniversary/Legend niż Uncharted. Walka niestety nie dostała kopa, Lara jest za mocno dopakowana względem przeciwników i nie ma żadnego wyzwania. Właściwie tylko parę sekcji z 'potępieńcami' pompuje adrenalinę reszta to wybijanie hurtowo przygłupów i nawet nie trzeba korzystać z dodatkowych, skradankowych umiejętności których nie powstydziła by się Ayame z Tenchu. Tyle dobrego że ta część mocniej stawia na eksplorację niż walkę. Sama eksploracja a w szczególności grobowce to pod względem projektu jedne z najlepszych miejscówek w gierkach ever. Masa powiązanych ze sobą konstrukcji tworzy wizualny spektakl który też zwiedza się z przyjemnością. Ludzie odpowiedzialni za otoczenie odwalili kawał dobrej roboty. Tego samego nie można napisać o postaciach i fabule. Osoby odpowiedzialne za dialogi dostarczyły jedne z najbardziej dennych tekstów jakie słyszałem. Banał goni oczywistość, voice acting cienki, emocji zero, właściwie jedno słowo może je opisać - 'cringe'. Najgorsze jest to że czym mniej ważna scenka tym bardziej zrobiona na odwal się, a co za tym idzie dialogi i animacje w subquestach prezentują poziom wczesnego PS3 lub jak kto woli Bethesdy. Niby to jest trzecia część nowej trylogii ale progres względem TR02013 żaden, a właściwie mamy regres. Gra jest też nieoszlifowana. Masa pomniejszych problemów z dźwiękiem, glicze graficzne, koślawo odgrywane animacje, memory leak. Wydaje mi się że jest gorzej niż w poprzednikach. Shadow mocno kojarzy mi się z Batman: Arkham Origins. Jeden element zrobiony wybitnie a reszta to (miejscami nieudana) kopia poprzedników. Bawiłem się lepiej niż w Rise ale TR2013 nadal najlepszy. 8-/10
-
Resident Evil 9 Requiem
Nie wiem jak zostało policzone ale wg Capcomu RE 2 sprzedał 5 mln na PS1 a RE3 3.5, na Steamie też nie ma dużej różnicy więc zgaduję że RE2 to policzone na oko wszystkie wersje (PS1, N64, DC, GC, PC...) a RE3 tylko PS1. Code Veronica sprzedała 2.5 mln na DC+PS2 a tutaj jest 4.6.
-
ZgRedcasty
@Piechota 16m RE2 miał się zmieścić na jednej płycie, dwie płyty to wynik błędu w algorytmie kompresji dźwięku. Szybciej było podzielić grę na dwie płyty niż znowu ogarnąć ten algorytm. 56m jestem na 98% pewny że jeśli pójdziesz najpierw do pomieszczenia obok i zabijesz Lickera to wtedy nie jump scare z lustrem nie wystąpi. 1h4m to pewnie to samo demo co na PS1 i można było dojść do pokoju STARS gdzie pojawiała się... Ada. Dobrze się słuchało i mam podobne wnioski co do RE2. Jak grałem za gówniaka (w niemiecką wersję) jako trening przed kolejnym podejściem do RE3 to dla mnie była prawie idealna. Teraz przy kolejnym ukończeniu boli niski poziom trudności i brak zagadek, ale od tego mam RE3 OG i RE1 R.
-
Konsolowa Tęcza
Jakieś dwa lata temu ograłem ponownie Burnout 3 po ponad 15 letniej przerwie, nic mi nie przeszkadzało. Model jazdy, poczucie prędkości, soundtrack, pewna losowość a co za tym idzie poziom trudności, wszystko składa się na jedne z najbardziej emocjonujących ścigałek.
-
Konsolowa Tęcza
Arcade'owe gierki faktycznie miały peak w latach 2000-2013. Najlepsze Burnouty, SSXy, DMC kompletnie się nie zestarzały i nie tyle są lepsze od obecnych AAA co nie mają z czym konkurować, bo z powodu rozdmuchanych budżetów wydawcy stawiają na najbezpieczniejsze gatunki (lub GaaSy). Indyki czy AA też nie reprezentują takiej jakości w tych gatunkach jak najlepsze gry z ery PS2-PS3. We wcześniejszych latach była idealna równowaga między grafiką, gameplayem a kasą potrzebną na zrobienie gry. Wyjątkiem jest Switch od którego nikt nie wymaga fotorealistycznej grafiki i mogą przeznaczyć budżet na coś ciekawego i trochę żałosne jest to że Zelda: BotW robiona na WiiU pod względem interaktywności/fizyki/możliwości prezentuje się bardziej next-genowo niż next genowe gry, i to samo mogę napisać o zniszczalności środowiska w Crysisie czy fizyce i AI w MotorStomie: PR.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Jeśli PTM poradził sobie z moją wyjącą, pierwszą rewizją PS4 Pro to z PS5 też będzie dobrze.
-
PSX EXTREME 343
Jak podepniesz Scartem to masz max 576i (czyli połowę 720x576). Takie minimum dla PS3 to jest CRT z wejściem component tylko takie TVki były mało popularne bo chwilę później weszły w normalnych cenach plazmy i LCD HD Ready.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Spokojnie, wyjdzie Fairgame$ i Horizon Hunters Gathering to Hermen Hulst tez pójdzie do odstrzału i może wtedy zatrudnią kogoś w miarę ogarniętego bo o powrocie Yoshidy raczej nie ma co marzyć.
-
własnie ukonczyłem...
Monster Hunter World: Iceborne (PS5) - do porządnego ogrania przekonało mnie ukończenie Horizon Zero Dawn Remastered gdzie walka z robotami bardzo mi podeszła. Pętla rozgrywki gdzie tłuczemy potworki>zbieramy zasoby>tworzymy lepszy ekwipunek>tłuczemy potworki... wydaje się prostacka a jednak wciąga jak diabli. Design bestii, ich animacje i różnorodność to mistrzostwo. Kolejne godziny nabijane są tylko po to aby zobaczyć co nowego zaserwują twórcy. Z drugiej strony wątek fabularny jest przygłupi jak mało co (postacie same sobie zaprzeczają), misje poboczne gdzie robimy coś innego niż walczymy zasysają a ilość śmieci które zbieramy i kolejne gówno mini 'sklepy' irytują (kocioł, silnik parowy, drzewko, noszenie świniaka, wysyłanie kotów na wyprawy, statek z towarem). Walka początkowo wypada bardzo dobrze, ataki są czytelne, do dyspozycji jest masa broni i każdą walczy się inaczej, poziom trudności jest wyważony. Niestety z kolejnymi godzinami wkrada się coraz większa nuda i irytacja. Potwory prezentują się elegancko tylko co z tego jeśli ich skrzydła zasłaniają cały ekran. Czasami na tym samym terenie spotka się parę potworków, niby spoko bo mogą się pobić między sobą i dać czas na oddech ale równie dobrze można wpaść w pętle ogłuszenia gdzie dosłownie nic nie można zrobić bo ryk jednego, nakłada się na uderzenie drugiego i trzęsienie trzeciego. Tanie zgony gwarantowane. Największy zarzut mam do balansu broni, pancerzy i przeciwników. Kompletnie pokpiona sprawa, walki trwają 40 minut z czego jakiekolwiek emocje są tylko przez pierwsze 5 gdzie rozkminia się zachowanie i ataki, później to jest tylko nudne, schematyczne uszczuplanie puli HP. Nawet robiąc build tylko na DPS nie czuć wzrostu bo jest chamskie skalowanie i tylko jeśli odpalimy misję niższego poziomu czujemy jakikolwiek progres. Można to porównać do słabych, turowych RPGów gdzie po chwili wiesz że wygrasz robiąc ten sam schemat atak>atak>heal ale siedzi się pół godziny bo developer ustawił hp bossa na milion. Muzyka i ogólnie oprawa dźwiękowa jest genialna. Ilość kawałków, dopasowanie do akcji, wszelkie odgłosy walki to topka. Gorzej wypada voice acting gdzie każda ważniejsza postać ma przypisany na stałe 'charakter' i co by się nie działo gada tak samo, nie pomagają też miałkie dialogi i słaby lip sync. Pod względem grafiki wyróżniają się potwory, efekty (rzygi ogniem/dymem robią wrażenie) i wszelkie animacje oraz ekwipunek gracza (+ kociego pomocnika). Środowiska i zaplątany level design jest ok, boli trochę 'zamglenie' obrazu. Szkoda też że Capcom nie dał next-gen patcha tym bardziej że gra była wspierana do 2020. Pierwsze godziny zwiastowały sztos, niestety czym dalej tym gorzej i to wszystko jest spowodowane przez sztuczne napompowanie puli HP przeciwników i niepotrzebny grind. Zamiast dać 10 minut emocjonującej potyczki 10/10 to miałem 10 minut 10/10 i 30 minut 5/10. 7=/10
- Saros
- Saros
-
PlayStation Extreme #1 (1994-1996)
Warto próbować, przynajmniej po to aby nie tłumaczyć że teksty są napisane przez inne osoby niż Igor czy Grucha. Jak przy okazji każdego speciala/książki będzie takie info na samym początku to w końcu się utrwali.