Treść opublikowana przez Dahaka
-
Naruto (uwaga spoilery)
Ej, nie ja zacząłem, tylko mnie yaczes sprowokował do ataku! Ja nie mówie, że OP jest perfekto i ma każdemu podejść, tylko że obiektywnie jest lepsze(bo jest, co sam przyznałeś). A że komuś nie pasuje stylistyka, no to jego strata Naruto się wkrótce skończy, to chyba najlepszy moment, żeby sobie nową mangę znaleźć
-
Naruto (uwaga spoilery)
naruto jest jak ps3, kupy się nie trzyma, straciło już dawno formę, a fanboje dalej nie mogą zaakceptować, że na rynku jest coś lepszego(obiektywnie!) i wytykają, że halo jest kolorowe, pedalskie i dla dzieci, bo nie mają innych argumentów. Perfekcyjne porównanie jest perfekcyjne.
-
Dexter sezon 7
Od dawien dawna mówili, że nie widzą co z Luisem zrobić i po co go tam w ogóle wrzucili, więc srał to pies. Poza tym nie mówił odcinek/dwa temu, ze dlatego bo go nie lubi i go chciał przestraszyć, czy coś w ten deseń?
-
Dishonored
GOTY jezu jaka ta gra jest zaje.bista... Nie dość, że gameplay to połączenie hitmana i no one lives forever 2, to w dodatku z mega klimatem, światem i supermocami. Pierwszą misję ogrywałem chyba z 6 godzin... Każdy zakamarek zwiedziłem, a jak ktoś mnie zauważył to load Masakra... druga poszła już o wiele szybciej, bo lokacje się powtarzały, ale nie szkodzi BTW, ma ktoś jakąś listę wszystkich sidequestów i tych "rzeczy do zrobienia", które nam się wyświetlają w podsumowaniu misji? Bo część z nich trzeba odkryć samemu a ciekaw jestem czy coś ominąłem
-
Naruto (uwaga spoilery)
Ludzie wątpią w kisiela, bo nie raz już spier.dolił sytuację(postac nagato, trening naruto, prawie że zabicie oro jak randoma jakiegoś[dzięki bogu, że wrócił, taki koleś nie mógł zginąć jak ostatni frajer] i inne by się znalazły). Gdyby Naruto było mangą bez większych wpadek, to na pewno kredyt zaufania by dostał.
-
Dexter sezon 7
Biorąc pod uwagę, że następny sezon będzie ostatnim, to można się spodziewać pierdo.lnięcia na koniec sezonu, więc możliwe że chcą pod koniec ujawnić Dexa wszystkim. Z wielką chęcią przywitałbym na ostatni sezon jakiegos gamechangera, który zmieniłby formułę. Ukrywający się Dexter, który musi sobie wyjść co jakiś czas i zapolować, kiedy cały świat chce go złapać jako jednego z największym seryjnych morderców ever. To by było mega imo, trochę naciągne, ale jak na ten serial....niemniej pewnie sie skończy równie gównianie jak house, bo te dwa seriale zdają się robić coraz gorsze z tych samych powodów. A odcinek taki se, naprawdę nie chce aby sezon skupiał się na leczeniu Dextera, które nigdy nie działało, a teraz nagle Debrze się uda =/ W tyle ciekawych kierunków można z tym pójść, więc błagam niech nie idą w taki słaby...
-
Wii U - temat główny
Niech Retro zrobi nową Zeldę, a ekipa od Zeldy nowego Metroida Aczkolwiek wolałbym jakiaeś nowe IP także, tylko takie mega dobre, które stanie obok wielkiej trójcy ninny
-
Resident Evil 6
No i? Napisałem survival, a nie survival-horror A RE5 na pewno byl równiejszy niż RE6, bo tutaj to jest na maxa w kratke. Co było a czego nie - nieistotne, sama gra sprawiała mi wrażenie o wiele trudniejszej niż 6, zmuszała mnie do wycofywania się i minimalnego kombinowania, a nie jak w 6, gdzie mogę pruć do przodu przez 90%gry i trzaskać na lewo i prawo butem (a jak już granatnik zdobyłem, to w ogóle wszystko padało jak muchy razem z bossami w 6) Myślę, że sterownie miało tutaj też duży wpływ na trudność gry. Skończyłem kampanię Chrisa, ot zwykła taka strzelanka na 7/8. Końcówka trochę naciągana, ale niech będzie. Ogólnie to Leon 8/10, Chris 8-/7+, Jake 6/10, czyli średnia takie 7+/10. Zobaczymy jak tam Ada jeszcze.
-
Dishonored
na gamesaq jak czytam to podobno koleś na streamie przeszedł grę w 7h, a raczej przebiegł, bo nie eksplorował, nie robił sidequestów, skipował wszystkie custscenki, ogólnie biegł byleby skończyć. Imo dobry wynik jak na takiego speedruna. Z pobocznymi pierdołami powinno byc ze 20h grania na relaksie. Albo i nawet więcem, bo inni gracze twierdzą, że PIERWSZA misja razem z eksploracją i sidequestami zajęła im 3-4 godziny gry.
-
Resident Evil 6
Ale ja nie mówie o spójności miejscówek, tylko ogólnej spójności gry, w sensie, że wszystkie elementy lepiej ze sobą grają. Emblematy mnie nie interesują, bo nie dają doświadczenia, a jakieś extrasy mi latają. Zbieram je odruchowo jak zobacze, a w 4 czy 5 za skarbami to się latało z własnej woli. Skille w ogóle do mnie nie przemawiają, wszystko ładowałem w siłę broni palnej i obronę, bo reszta wydawała się mało przydatna. Ulepszanie broni bardziej mi pasowało. Tak, mniej niedorzecznej akcji. W RE6 jest tego wiele, wiele więcej. Dla mnie RE5 trzymał poziom od początku do końca i sie bardzo dobrze przy nim bawiłem, o wiele lepiej niż przy 6, której po miernej kampanii Jake'a mam dość. Zamiast ładować 4 kampanie mogli wziąć tą Leona, bardziej dopieścić i zarzucić 15-20h i by było dobrze.
-
Resident Evil 6
-zbieractwo -ulepszanie broni -namiastki survivalu, na co składają się: -bardziej otwarte przestrzenie i -zombiaki, które nie są mięsem armatnim, tylko stanowią jakieś minimalne zagrożenie(w re6 przez melee nie ma o tym mowy) -o wiele mniej niedorzecznej akcji -lepsza grafika, -level desing trzymał równy poziom, cmentarz w RE6 to było takie typowe chamskie kopiuj wklej -gra trzymała równy poziom, a nie raz była dobra, a raz marna -jeden bohater i ciągłość czasu i miejsca akcji, a nie takie skakanie -gra była dla mnie bardziej emocjonująca, RE6 jest typowym "over the top" jeśli chodzi o akcje, tyle tam jej jest, że przestaje ona robić na mnie jakiekolwiek wrażenie. -ogólne dopieszczenie szczegółów i spójność gry, RE6 to jest taka sklejanka trochę, no ale skoro 600 towrzyło gre, więc zapewne każdą kampanię inny team, to ciężko czego innego oczekiwać. I jeszcze coś bym znalazł, jakby sobie zagrał ponownie w RE5.
-
Resident Evil 6
RE6 po prostu jest robiony dla mas(ale tak typowo dla mas, bardziej niż większość gier). Będzie się w to grało przyjemnie, tak samo jak przyjemnie będzie się oglądać transformersów, ale jeśli zajrzymy za wielką ścianę zwaną 'budżet', to tak jak przy transformersach zastaniemy jakiś nędzny film, tak samo w RE 6 zobaczymy tak naprawdę słabą grę, która do RE 4 i 5 nie ma nawet startu. IMO rzecz jasna, ale po prostu grając w tę grę widzę, że jest biedna i trzymają mnie tylko fajerwerki przy niej.
-
Resident Evil 6
Kampanie Jake'a słabizna. Wszelakie "pościgi" czy to na nogach czy pojazdami są mega słabe. "Skradanie" to w ogóle śmiech na sali był. Ogólnie bieda i nie bieda jako RE, tylko bieda jako gra akcji. Kampania Leona to RE, kampania Chrisa zapowiada się na Coda, kampania Jake, to takie niedorobione uncharted trochę. Jak leonowi dałbym tą 8, chociaż do RE4 czy nawet RE5 to startu nie ma imo, tak Jake to takie 6/10 max. Po przejściu tego kawałka gry już wiem skąd te słabe oceny i widzę, że z tyłka one nie są. Sterling chyba napisał, że jeśli ta gra byłaby DOBRĄ grą akcji, to by to jej uszło na sucho. Ale ta gra nie jest dobra, więc gra średniak + pójście wbrew oczekiwaniom fanów = mega niskie oceny. Capcom sam to sobie zgotował, jak się chce iśc pod prąd, to lepiej mieć z czym, bo taki średniak to jest to, na co krytycy czekają.
-
Top15 na 15lecie PE wg czytelników
Crash Team Racing mnie najbardziej zaskoczył na tej liście Dobra giera
-
A Good Day to Die Hard aka Szklana Pułapka 5
Dobry dzień na szklaną pułapkę
-
Resident Evil 6
Tłumacznie to momentami w ogóle padaka. Tłumacz (translator?) w ogóle nie znał kontekstu wypowiedzi i czasami niezłe kwiatki wychodzą. Miałem kilka w głowie, ale wyleciały =/
-
Resident Evil 6
Kampania leona skończona. Taki kierunek RE mi odpowiada, zombiaki + akcja + jako taki klimat. Jest spoko, tylko że sama kampania dość nierówna, widać że capcom poszedł bardziej w ilość, a nie jakosć, ale bawiłem sie dobrze. Chapter 5 niemniej słaby, walka z tym bossem ciągnęła się w nieskończoność... Ogólnie takie 8/10 bym dał (gdzie RE5 to 9/10, a RE4 to 10/10; tak, bardzo podobał mi się re5) Teraz cisne Chrisa, pierwszy rozdział za mną i.... boże ale (pipi) =/ Co to ma być w ogóle, RE czy jakaś bezpłciowa strzelanka 7/10? No kaman, ja rozumiem że akcja i fajerwerki, ale bez jaj, żeby gra wyglądała jak Cod =/ gdyby nie te debilne mutacje, o których wyżej wspomniał zwyrodnialec, to bym nawet nie zauważył, że te RE. Zakładnicy, terroryści, ziomki które w nas strzelają z karabinów, komandosi, helikoptery... gtfo z tym gównem =/
-
Resident Evil 6
może mi ktos do chvja powiedziec jak sie wspiac po tej (pipi)ej linie w ostatnim rozdziale leona ._. pare "kroków" do góry zrobie i zaraz spada na początek ..................
-
Dishonored
Jak komuś podobała się nuta z pierwszego trailera, to niedawno wyszła oficjalna wersja "Drunken Whalera" http://www.youtube.com/watch?v=VkP9XeGHvfY&list=FLWOCbJ-ReE4zldc6LPYJhTQ&feature=mh_lolz Najlepsza wersja drunek sailor ever.
-
Dexter sezon 7
po co ludzie oglądają zapowiedzi następnych odcinków? jeden wielki spoiler, zwłaszcza przy dexterze
-
Resident Evil 6
3 i pół chaptera Leon za mną. Gra na pewno nie zasługuje na 4/10 ale od RE5 imo trochę gorsza. Survival w tej grze to parodia, niby amunicji mało i albo braknie, albo jest na styk, ale co z tego, skoro te 3 chaptery przez 70% czasu wale kopami leona i strzelam tylko do tych bardziej wykokszonych przeciwników? Poza tym irytuje mnie prawdopodobnie niekończący się respawn przeciwników w niektórych momentach. Miało być zaszczucie, no ale jak tylko latam w koło i sprzedaje trepy kolejnym zombiakom, zanim przypomne sobie, że po cholere ja to w ogole robie i stwierdzam, ze ich sobie łatwo ominę i pchnę akcje do przodu. Na wyższym poziomie trudności może i nie będzie tak łatwo, ale mimo wszystko ten aspekt jest słabiutki i gorszy niż RE5. Dodatkowo jeszcze męczy korytarzowy level desing. W poprzednich częściach więcej było miejscówek, w których można było sobie swobodniej pobiegac i pouciekać przez zombiakami. Tutaj to idzie się po sznurku większosć czasu. I deneruwje mnie, że wpakuje strzął z shotguna w brzuch zombiaka a ten dalej sobie idzie w moją stroje swobodnie. No co to ma byc w ogóle, to jest shotgun czy jakis słaby pistolet w koncu? Ogólnie u Leona jest mrocznie, ciemno i gra się jak w 4 momentami, no ale zerowa swoboda i ten kopniak o prostu strasznie zaburzają gameplay. Dialogi to komedia, a scena akcji bardzo często wymuszne, przez to też trochę śmieszą
-
Dexter sezon 7
a pierdo.lisz to co miała zrobic? od razu go zakuć i nara? w koncu to jej brat, wiec wiadomo, ze CHCE te jego wałki przyjąc do wiadomosci, chce go usprawiedliwic, no ale im dluzej to analizuje tym bardziej wszystko wskazuje na to, ze dex jest mordercą i zaczyna do niej docierac co sie wlasnie stalo. ot po prostu jest w szoku i nie ogarnia. 10x wieksza glupoy byly juz w tym serialu, to to jest norma
-
Resident Evil 6
Da się, ludzie nawet stworzyli chronologiczną kolejność pomieszanych chapterów. zarzuc linkiem
-
Dexter sezon 7
Bardzo dobry start i biorąc pod uwagę, że twórcy wiedzą, że zostały im tylko 2 sezony, sądzę iż nie będą się silili na jakieś gówniane zapychacze w styl 5 i 6 sezonu, które właściwie nic nie wniosły ze sobą, zwłaszcza 5. Jestem pozytywnej myśli. A sam odcinek bardzo dobry. Propsy dla twórców za szybkie analizowanie sytuacji przez Debrę. Bałem się, że przez cały sezon będzie sobie przypominać o kolejnych szczegółach i bawić się w podchody i ostatnią scene z tego odcinka otrzymamy jako finał sezonu, a tutaj wszystko fajnie zebrała do kupy i szybko go rozgryzła - tak jak powinno być. No i główny zły tego sezonu to jakaś ruska mafia ?
-
Konsole nowej generacji
(pipi)a te strzelanki tpp powinni wyiebac w kosmos. Najwięcej crapów wychodzi właśnie w tym gatunku i zalewają nas klony klonów klonów. Co roku przynajmniej jeden gniot. Zostawić te najlepsze marki jak gearsy, max payne i moze cos co pominąłem, a reszta nara.(takie gry jak Uncharted nie wrzucam do tego wora, bo jednak ona nie skupia się tylko na strzelaniu)