Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kmiot

Senior Member

Treść opublikowana przez Kmiot

  1. Kmiot odpowiedział(a) na Daffy temat w Switch
    To jest chyba na tej zasadzie, że nikt nie odwiedza Twojej wyspy "fizycznie", tylko jej kopię (tę z chmury) i nawet jeśli coś będzie ingerował w jej wygląd, to nie będzie to miało odniesienia do "oryginalnej wyspy", bo po zakończeniu wizyty wszystko wraca do stanu sprzed. Ale to tylko moje domysły, więc nie traktuj tego ostatecznie.
  2. Kmiot odpowiedział(a) na Daffy temat w Switch
    Jeszcze nie grałem od czasu tego update, ale z tego co zrozumiałem główna różnica polega na tym, że druga strona nie musi być online i ktoś może Cię odwiedzić nawet gdy nie jesteś aktywny w grze. Pewnie dlatego uwolnili też backup save wyspy w chmurze.
  3. Kmiot odpowiedział(a) na Suavek temat w Ogólne
    Znowu fizyczne wydanie? Które to już? Trzecie? Ciężkie jest życie kolekcjonera.
  4. Kmiot odpowiedział(a) na Daffy temat w PS4
    @Ryo-San też tam byłem. Na dachu masz opaskę ;] Albo kapelusz, jak kolega wyżej pisze, już nie pamiętam. btw. na każdej pagodzie jest też jakaś opaska. Trzeba linką na sam szczyt się wbić.
  5. Do tego czasu to Switch pewnie i tak już będzie na wykończeniu. Będzie na następcę Switcha ;]
  6. Kmiot odpowiedział(a) na Daffy temat w Switch
  7. Kmiot odpowiedział(a) na Daffy temat w PS4
    Ty, no nie wiem, opis trofeum mówi o 10, ale prawdę powiedziawszy ich nie liczyłem, ot - kłaniałem się każdemu z tabliczką, który napotkałem i samo wpadło. W zasadzie nadal się kłaniam z ciekawości o efekt. https://psnprofiles.com/trophy/11090-ghost-of-tsushima/37-honor-the-unseen
  8. Kmiot odpowiedział(a) na Daffy temat w PS4
    Za 10 takich miejsc jest trofeum. Poza tym chyba nic więcej.
  9. Kmiot odpowiedział(a) na Daffy temat w PS4
    Tak. Po którejś z pierwszych misji dopiero dostaniesz taką niehonorową możliwość.
  10. Ta, tylko przy pomyślnych wiatrach minimum dwa lata czekania.
  11. W jakimś sensie to może być moje spełnienie marzeń. Gdyby jeszcze Miki Higashino do muzyki wziąć...
  12. No, w ten sposób to można usprawiedliwić nawet największy absurd, więc wtedy fabuła rzeczywiście spójnością przypomina litą skałę.
  13. Ale przecież nie zabronisz nikomu subiektywnego spojrzenia. To działa w obie strony. Ktoś subiektywnie uzna fabułę za gunwo. Ja subiektywnie oceniam TLOU2 10/10, bo gra zaimponowała mi w wielu warstwach (a gry idealnej i tak się nigdy nie doczekam), ale gdybym miał się przy tym kierować obiektywnością i "rzetelnością dziennikarską" to pewne rzeczy trzeba wypunktować. I nie sądzę, by większość graczy oczekiwała od TLOU2 jakiejkolwiek "poprawności growej". Na przykład happy end, gdzie na końcu wygrywa dobry nigdy nie był w przypadku TLOU oczekiwany. Jeśli już, to prędzej problem gry leży w innej poprawności ;] Napiszę jeszcze raz, bo coś mnie nie było słychać - ciężarna kobieta, w dodatku lekarka (którymi z racji okoliczności nie powinno się szastać), na akcji bojowej jest nie do obrony. Bo jej się nudzi i "chce się poczuć przydatna". Mam uwierzyć, że na całym stadionie pełnym ludzi, pośród sporej armii oraz cywilów, gdzie w każdej chwili mogą pojawić się ranni żołnierze, albo stary Manny'ego może zasłabnąć, akurat lekarka nie ma co robić i się nudzi? To jest po prostu nielogiczne, nawet w świecie po upadku moralnym i w dobie apokalipsy. Znacznie bardziej cenna była na miejscu. Dina była w kilkutygodniowej ciąży i już ledwo się poruszała, a Ellie dobitnie ją określiła "teraz jesteś ciężarem". A Mel ch'uj, nudy na pudy w tym siódmym czy ósmym miesiącu ciąży, idę pobiegać i się powspinać chociaż w sumie nawet nie muszę tego robić. Coś tutaj jest niekonsekwentnego. I obiektywnie, i subiektywnie.
  14. Trochę odlatujesz, trzymaj się ziemi. Oczywiście, że fabuła ma niespójne fragmenty, naciągane, mało wiarygodne czy niepotrzebne wątki. Komuś mogą one nie zaburzać obrazu całości TLOU2 jako gry, ale ktoś inny ma jasne powody, może na ten element psioczyć i racji mu nie odmówisz. Spostrzeżenie, że inne twory fabularne też są niespójne nie jest żadnym usprawiedliwieniem i nawet nie można tego zakwalifikować na obronę TLOU2. Mnie ta gra podoba się szalenie w prawie każdym aspekcie, trafiła do mnie i zaangażowała, ale gdybym miał szukać wad, to bez wahania bym się zasadził na warstwie fabularnej, bo tam najłatwiej znaleźć punkt zaczepienia. Dla mnie to nie był wielki problem, bo gameplay siadł mi zbyt mocno, ale skoro innych graczy banialuki fabularne potrafiły wybić z rytmu i zniechęcić do gry, to jestem w stanie to przyjąć i zrozumieć. Na przykład pchanie się ciężarnej z brzucholem wielkim jak łydki qbka (czy jak mu tam było) w strefę wojny jest, kur'wa, bzdurą nie do obrony. I jeszcze tam walczy, strzela, skacze, wspina się na rusztowania i po linie, a ja wciąż z tyłu głowy miałem "gapisz mi się na bebech?". Po co? Na co? Bo chciała się "poczuć przydatna i czymś zająć". Doprawdy, powody miała nie pod podważenia. Piszesz o żałości tematu, a potem dokładasz: co nawet trudno poważnie potraktować i jakoś się odnieść. Tym samym dokładasz cegiełkę do żałości tego tematu. Odrobinę się nudzę w pracy, więc odpisałem, ale już zaczynam tego żałować.
  15. Kmiot odpowiedział(a) na Fanek temat w Ogólne
    Nie pisałem tego do końca na poważnie. Ale już pomijając to w DS wystarczyło pieniędzy i na aktorów i na niepowtarzalną koncepcję, więc wierzę, że przy odpowiednich chęciach da się wypracować kompromis. No, nie słyszałem o tym, by coś się w gameplayu zmieniło, więc wychodzi na to, że prawdziwa wizja polegała na tym, aby gra była: ładniejsza, płynniejsza. Wow, Kojima jest niesamowity xd Ta, tylko różnica taka, że w przypadku DS nawet gdybyś chciał obadać wszystko przed premierą, to nic by to nie dało, bo materiały były bardzo skąpe i same założenia gameplayu mocno niejasne. To było wyjątkowe jak na grę o takim kalibrze i wszyscy byli trochę podjarani tą niewiadomą. A miesiące po premierze to oczywiste, że już kwestia własnych preferencji, bo da się ominąć albo zignorować większość materiałów. Jednak z chłopakami w tym temacie trochę żyliśmy tą grą, odkrywaliśmy jej smaczki, mechaniki i w ogóle wklejaliśmy wszędzie obamy, więc jaranko było regularne (i to w różnym stopniu dotyczy każdej gry w dedykowanym temacie na forum). Musiałbyś mieć punkt odniesienia. A skoro do tematu nie zaglądałeś i nie brałeś w tym udziału to trudno, żebyś miał żal za utraconą szansą ;] To trochę jakbyś pił Hoop Colę i stwierdził, że nie uważasz, by była gorsza od oryginalnej Coca-Coli, mimo że nigdy jej nie posmakowałeś. Co ja w ogóle pier'dolę xd Dobra, wystarczy internetu na dzisiaj, bo wchodzimy na grząski grunt pt. "Ogrywanie gierek wideo jako doznanie mistyczne." Buziaki.
  16. Kmiot odpowiedział(a) na Fanek temat w Ogólne
    Ja to rozumiem. Nie ma nic złego w ogrywaniu tytułów po jakimś czasie, bo sam to robię często czekając nawet na edycję GOTY, bo i tak mam aż nadmiar gier do schrupania, poza tym nie jest możliwym, by wszystko ograć na czas premiery. Ja dopiero teraz się biorę np. za Spidermana, Horizon Zero Dawn ogrywałem dwa lata po premierze, Sekiro mam dopiero w planach, Personę 5 wiecznie odkładam, God of War zaliczałem pół roku po premierze. A przecież to wszystko duże tytuły, które "wypada znać". O zaległościach w materii tych mniejszych gier już nawet nie wspominam (zawsze chciałem zagrać w Ori, a teraz od kilku miesięcy leży nieodpalony na Switchu). Kwestia patchów to odrębna rzecz i to z kolei ogromna zaleta zagrać już w gierkę kompletnie załataną i na pełnym wypasie. Tylko akurat Death Stranding miał ogromną zaletę - do samej premiery tak naprawdę nie było wiadomo o czym jest ta gra i jak się w nią gra. Efekty ostatecznie wielu graczy zawiodły, ale zapoznawanie się z tą tajemnicą na bieżąco miało dużo uroku. Z RDR2 było trochę podobnie, bo zwiedzanie tego obłędnego świata "na świeżo" miało w sobie sporo magii i człowiek wielokrotnie dał się czymś zaskoczyć. Może trochę tutaj wyolbrzymiam kwestię, nie wiem, ale to było miłe uczucie. No i wbrew pozorom "czysta karta" o której piszesz też może w jakimś sensie funkcjonować na premierę. Zanim jeszcze internet zaleją dziesiątki analiz "dlaczego gra xxx nie jest mesjaszem", zanim pojawią się recenzje gierkowych wyroczni w osobach youtubowych celebrytów, zanim trolle obrzydzą tytuł, zanim dziesiątki gifów z gameplayem zaczną latać po sieci. Można odpalić grę i spróbować z otwartą głową samemu sobie wyrobić opinię, niekoniecznie ulegając hajpowi. No ja to trochę rozumiem, skoro to forum pisma wyłącznie o konsolach (a PC jest wciąż tylko "na doczepkę"), to jakiś sens w tym jest. No i tylko dzięki pojęciu "konsolowej ekskluzywności" dział gier z Xboxa ma jeszcze prawo bytu, bo na logikę można wszystko stamtąd przenieść do multiplatform, a teren zaorać i zasypać solą. Stworzyć uniwersalny dział z grami, a odpowiednie platformy dodawać w tagach tematu. Death Stranding wychodzi na PC? Dodajemy tag PC i bawimy się dalej w temacie.
  17. Kmiot odpowiedział(a) na Fanek temat w Ogólne
    A prosiłem, abyśmy nie przesadzali. Pisanie o wyższym klatkażu, jakby to miało być wadą i zepsuć doznania, zamiast je poprawić, to - delikatnie mówiąc - naginanie prawdy. Bo co kolejne? Grafika zbyt imponująca? Udźwiękowienie za dobre? Opóźnione premiery na PC mają jedną wadę - hype i szum już dawno przeminął, a dużo uroku uleciało (podobnie było z RDR2), w zasadzie można odnieść wrażenie, jakby się jedynie nadrabiało backloga, oglądało koncert na komórce, albo nosiło już niemodne ubranie po starszym bracie. Niby fajnie, ale jednak odrobinę żal, że coś nas ominęło i nie mogliśmy uczestniczyć. Poza tym to same zalety i wszyscy wygrywają, a Pan Reżyser i Twórca Hideo Kojima (cześć i chwała) być może będzie miał lepsze podstawy finansowe, aby znów dogodzić wytrawnym graczom i rozpieścić ich kolejnym mesjaszem w karierze. A i branża jego indywidualnością oraz kolorytem, którego jej dodaje nie powinna pogardzić.
  18. Kmiot odpowiedział(a) na Fanek temat w Ogólne
    Dobra, dobra, ale nie przesadzajmy.
  19. Kmiot odpowiedział(a) na Daffy temat w PS4
    Przesuń palcem po touchpadzie w prawo (strzepnięcie), w dół (pokłon), w lewo (zagraj na flecie xd).
  20. Kmiot odpowiedział(a) na Fanek temat w Ogólne
    Nie bez powodu tylko w przypadku nudy użyłem określenia "jakimś cudem". To, ze ładniejsza i płynniejsza (przy odpowiednim sprzęcie) jestem sobie w stanie wyobrazić. Aha, już myślałem, że jesteś jednym z TYCH ;] W takim przypadku szanuję.
  21. Kmiot odpowiedział(a) na Fanek temat w Ogólne
    Widzę, że na PC ta gra nie dość, że zrobiła się ładniejsza, płynniejsza i w ogóle, to jeszcze jakimś cudem przestała być nudna ;]
  22. Ja wszystko rozumiem, ale... Dragon Age: Inkwizycja? Te gry mają jakiś związek, poza tym, że są grami?
  23. Oczywiście i dlatego Abby też tego nie roztrząsała i obwiniła wszystkich obecnych w teatrze. A odpuściła tylko ze względu na Leva, a nie dlatego, że uznała Ellie za niewystarczająco winną. Jednak tutaj zrodziły się na przykład teorie, że Abby wiedziała o obecności ścigającej ją Ellie już od pierwszego dnia. I jakoś zapomniała o tym porozmawiać m.in. z Owenem i Mel w dniu trzecim. Albo z Norą w szpitalu.
  24. Nie mogła wiedzieć. Mogła się co najwyżej domyślać. I gdy darowała jej życie również mogła się wyłącznie domyślać w jakich okolicznościach doszło do śmierci jej bliskich. Bo twierdziłeś, że wyrażenie "przyjaciół" sugeruje płeć tych przyjaciół, więc drążę w jaki niby sposób, ale zbywasz temat. A teraz podpierasz się OFICJALNYM polskim tłumaczeniem, bo ono przecież nie może zawierać błędu interpretacyjnego, w życiu, nigdy się to nie zdarzyło, zawsze są lepsze i bardziej trafne od oryginału. Nie z oryginalnego, angielskiego.
  25. Czyli twierdzisz, że słowo "przyjaciół" to pochodna od "przyjaciółka" i sugeruje płeć żeńską? A powiedzenie "Przyjaciół poznaje się w biedzie" oznacza, że chodzi wyłącznie o kobiety? A taki serial "Przyjaciele" kojarzysz? Jak powiesz: oglądałem cały sezon "..."? "Przyjaciół" to dopełniacz liczby mnogiej słowa "przyjaciele". Gdyby Abby chciała zasugerować płeć, to użyłaby określenia "zabiliście mi przyjaciółki". A skąd Isaac miałby wiedzieć, że to akurat ta Ellie z Jackson? Rozkaz był zabić wszystkich intruzów, Jordan nalega by ją przesłuchać, bo wie co to za dziewczyna, ale jak to się dla niego kończy wiadomo. I wiedza o obecności Ellie umiera wraz z nim. Dlatego Nora w drugim dniu jest zaskoczona jej widokiem, podobnie jak Owen i Mel w trzecim. I tak samo zaskoczona jest Abby, gdy Ellie wychodzi zza osłony. Wiedzieć o "jakichś" intruzach to jedno, ale połączyć to z "tą dziewczyną z Jackson" to drugie. I nic nie wskazuje na to, że Abby o niej wiedziała, aż do konfrontacji w teatrze. Nikt jakoś nie wspomina, że "grupa z Jackson jest na naszym tropie, musimy uważać". Mają wojnę z Bliznami na głowie. Bo w błąd wprowadza polskie tłumaczenie "zabiłaś moich bliskich", jakby Abby to właśnie konkretnie Ellie obwiniała za ich śmierć. Tymczasem obwinia ich dwoje, bądź całą grupę. W oryginale nie ma tej nieścisłości, bo dalszy ciąg wypowiedzi podpowiada, że mówiąc "you" miała na myśli "wy". Więc dziwne, żeby na angielskojęzycznym forum wałkowano ten temat, gdy tam jest on klarowny. Nie byczku. Nigdzie tak nie napisałem. Napisałem, że nie miała prawa wiedzieć, że Ellie zrobiła to solo i że wyłącznie ona jest winna. Idąc do teatru była przekonana, że to działający samotnie Tommy. Dlatego też hałasowała powalając go na ziemię, bo nie wiedziała, że jest tu cała grupa. Stąd zaskoczenie na jej twarzy, gdy zobaczyła Ellie i dopiero zaczęła łączyć kropki. Chodzi wyłącznie o to, że nie mogła mieć do końca pewności jak doszło do śmierci jej bliskich i kto "pociągnął za spust".

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.