Treść opublikowana przez Kmiot
-
Gry za darmo na PC
Zaznaczyłem, że wystarczy też post tutaj. Trzeba było w nim sprecyzować co chcesz, a teraz zamiast pisać tego posta pisałbym PM do Ciebie z kodem. Kody nadal są wolne, więc się decyduj. Już było wałkowane wiele razy, że wrzucanie tutaj bezpośrednio kodów jest wygodne, ale zbyt często się kończyło tym, że jakiś random z zerem postów na forum zgarniał pulę i nawet nie raczył o tym poinformować. To już kwestia zwykłej przyzwoitości.
-
Beat Saber
Dwie doby bez hajpowania Beat Saber? Nie może być. W nowym CDA jest recenzja. Bardzo pozytywna. Autor Allor. 9+ Naprawdę, nie ma się nad czym zastanawiać. Tym bardziej, że gra dopiero się rozwija i choć już teraz daje mnóstwo frajdy, to będzie tego tylko więcej.
-
Gry za darmo na PC
Nowe CDA. Ktoś coś? Zgłoszenie tutaj, albo na PM.
-
PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy
No nie wiem, ale czy to normalne, że obecnie ceny zaczynają się od ~200zł? Są pojedyncze oferty za ok. 170zł, ale czas oczekiwania to 10 dni. Sam dostałem w prezencie, więc nie wiem za ile kupiony.
-
PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy
A propos Skyrima to odpaliłem, pograłem z godzinę i w sumie bez podniety. Nie uśmiechają mi się długie godziny w tej grze, liczone pewnie w dziesiątkach, albo setkach. Zakładając, że pogram godzinę dziennie (bo pewnie dłużej komfortowo nie będę w stanie), a i to z pewnością nie codziennie, raczej dwa, trzy razy w tygodniu wychodzi mi, że o ile w ogóle bym ją ukończył, to w okolicach grudnia. Może. Szkoda czasu, tym bardziej, że pierwsze wrażenia mam umiarkowane (szycie z łuku nie bawi tak jak w Apexie czy Raw Data). Jak ktoś z tematu ma ochotę i mimo wszystko reflektuje, to mogę sprzedać po jakiejś okazyjnej cenie (choć widzę, że ludzi nieźle poje'bało z cenami tej gry na allegro). Gra nowa, dzisiaj wypakowana z folii, polska wersja językowa (opakowanie angielskie). Jak nie, to pewnie poleci na pchli, albo allegro.
-
PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy
Nie wspomniałem, że to jak przejażdżka kolejką górską na kołach? Ojej, gapa ze mnie. Jeszcze w 2017 roku był w Plusie Bound, który również dostał (chyba) darmowy tryb VR. To dla tych nienasyconych platformówkami do ewentualnego sprawdzenia.
-
PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy
Może wiecie, a może nie, nie wiem, ale jakoś w zeszłym roku w Plusie była dawana Trackmania Turbo, która może teraz kogoś zainteresować, bo (oprócz tego, że sama w sobie jest świetną grą) podobnie jak WipeOut obsługuje gogle VR. Więc przeszukajcie cyfrowe biblioteki.
-
PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy
Cóż, o ile pierwsza połowa materiału jest ok, bo daje odpowiedź na większość pytań ludzi zainteresowanych kupnem VR, to TOPka jest już na siłę. Wychodzi na to, że grał w niewiele gier na VR, więc takie zestawienie jest niepotrzebne, nierzetelne i mylące. Gdzie Astro Bot, WipeOut, Moss, Beat Saber, REZ? Gdzie taki Skyrim, który choćby z racji obszerności zasługuje na wspomnienie pośród tych wszystkich gier na kilka godzin? Takie zestawienie to mogę zrobić ja, Ty, czy ktokolwiek z tego tematu, którzy bawią się VR niezobowiązująco, a nie typ, który z grania oraz gadania o grach żyje, a dla wielu jego widzów stanowi wyrocznię, więc wypadałoby się do materiału przygotować. A tak to wygląda na to, że ktoś tu wyczuł zwiększony hype na VR (ciągnący się już od Czarnego Piątku, poprzez święta) i postanowił się pod to podpiąć, klepiąc na szybko materiał z przeterminowaną topką gier z pierwszych miesięcy żywota VR. No słabo.
-
Beat Saber
Dzisiaj znowu trochę powalczyłem, bo czemu nie. Trochę bolało mnie ramię (wcześniej wnosiłem siostrze kanapę, bo jestem dobrym, uczynnym bratem), ale to przecież żadna wymówka. Trochę motywacyjnych filmików, może kogoś przekonają, że warto. W ramach rozgrzewki ściąłem trochę bloków w $100 Bills, ale na Turbo Tracku. W sumie łatwo poszło, jednak ten kawałek jest jednym z przyjemniejszych, a szybsze tempo nie czyni go znacznie trudniejszym. Układ pozbawiony zwodów i przeplatanek nie powinien stanowić problemu. Potem wymaksowałem I Need You, bo miałem braki w tym kawałku. Szybko sobie uświadomiłem dlaczego. Te krzyże wchodzące około 01:20 to była moja zmora, bo ile razy tam coś spier'doliłem to nie zliczę. Kilkanaście prób potrzebowałem, aż się udało. Niezwykle fajny i ciekawy układowo kawałek, chociaż końcówka prosi się o urozmaicenie, bo jest zbyt mechaniczna. A na dobitkę zaserwowałem sobie Breezera z modyfikatorem Faster. I to jest torpeda, a prawdziwe party zaczyna się dopiero ok. 1:00 xd Prezentuje się to i wygląda przerażająco, ale ten kawałek jest wyjątkowo intuicyjny. Owszem, ma kilka momentów, gdzie można się zamotać, ale większość tego TUTUTUTUTU leci odruchowo, bo czasu na zastanowienie nie ma wcale. Przeleciałem dwukrotnie na fullu, ale dali tylko ocenę A. Do S wymagane są lepsze cięcia, jednak ciężko o precyzję, gdy walczy się o to by w ogóle wykonać cięcie. O dziwo mam już na Breezerze ocenę S, ale uzyskaną przy normalnym tempie. Kupujcie i grajcie.
-
PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy
Nie ma. Zaleca się brać w ciemno.
-
Beat Saber
Wierzę. Bez obaw, gram trochę dłużej (już 45 milionów punktów...), a pewne ogarnięcie przychodzi z czasem i kolejnymi zaliczonymi próbami. Zalecam stopniowe podnoszenie sobie poprzeczki (ale małymi kroczkami), progres przyjdzie naturalnie. Astro Bot, Skyrim i RE7 leżą zafoliowane na półce i z wyrzutem patrzą, jak w kółko mielę Beat Sabera.
-
Beat Saber
Kamera jest szalenie ważna. Proponuję poeksperymentować z rożnymi ustawieniami, bo może się okazać, że Beat Saber smakuje wtedy jeszcze lepiej. No i koniecznie skalibrować co jakiś czas Move'y. Ja np. wolę, gdy kamera łapie więcej dołu, ale ja gram na siedząco i o ile brakuje mi trochę pracy nóg (na stojąco grałem u kolegi i jest lepiej, ale nie aż tyle, co mogłoby się wydawać), to jednak w obu konfiguracjach bawię się wybornie. W ogóle przeczytałem w pracy posta Kruka i znów mnie dzisiaj naszła chętka na pomachanie. Jak mi poszło? Drogi Pamiętniczku, to był udany wieczór. Oczywiście tylko Hard, bo poniżej już nie schodzę. Kilka pobitych rekordów, kilka fulli na S. Zacząłem niby od niechcenia Unlimited Power i przy drugiej czy trzeciej próbie zaskoczyłem samego siebie, bo wpadł od razu full/S. Te kilka popisów na jedną rękę, a potem na drugą (wchodzą razem z wokalem) ostro dają w kość (nadgarstkową), ale jak już siądą, to satysfakcja jest nie z tej ziemi. Kilka pułapek z nieprzyjemnie umieszczonymi pojedynczymi klockami przy których łatwo spanikować, ale po kilku próbach powinno być ok. Podjarałem się na tyle, że po raz pierwszy w życiu zechciałem wrzucić swój przelot na YouTube. Przypomniał mi się ten cytat Kruka, więc postanowiłem sprawdzić jak mi pójdzie na tym kawałku. Commercial Pumping to zdecydowanie ten łatwiejszy i przyjemniejszy z Pumpingów. Znam go jak własną kieszeń, miałem już wymaksowanego wcześniej i teraz wpadł w jednej z pierwszych prób. Wrzucam, by zmotywować Kruka. Czułem, że jestem W GAZIE, więc rzuciłem wyzwanie temu trudniejszemu Pumpingowi - Balearic. Przypominam, że ledwo kilka dni temu udało mi się po raz pierwszy zaliczyć go bez skuchy. I dzisiaj po kilku średnio udanych próbach (w ramach przypomnienia układu) wreszcie przyszedł przelot full/S. Nadal kilka fragmentów jest bardzo wymagających, poplątanych i kryjących nieprzyjemne niespodzianki, ale układ jest cud malina i widać, że ćwiczenie czyni mistrza. Nieskromnie mówiąc. A na koniec zauważyłem, że przy tytułowym kawałku mam zaledwie ocenę A. Uuu, nie przystoi. Próbowałem więc uzyskać S, ale coś nie chciało mi sypnąć, pomimo fulla (widocznie moje cięcia nie były doskonałe). Włączyłem więc modyfikator Insta Fail (jedna skucha i koniec) oraz Faster Track (oba odrobinę podnoszą ilość punktów). Nooo, powiem ci Pamiętniczku, ale w szybszym układzie ten kawałek jest jeszcze lepszy. Te cięcia są równie MIĘSISTE, ale większa dynamika nie pozwala się nudzić. Intensywne 100 sekund. Dobrej nocy, Pamiętniczku.
-
Beat Saber
To chyba nie tak do końca, skoro dwa kawałki już dodali praktycznie z marszu. No, ale paczka DLC to nie byle jaka aktualizacja, trzeba pewnie dodać jakieś opcje w menu odsyłające bezpośrednio do Store, scalić to jakoś, potestować, wyeliminować błędy. Najważniejsze, że działają w tym kierunku.
-
Beat Saber
W sumie łatwiej byłoby wymienić te, które mi nie leżą, ale spróbuję streścić odczucia. $100 Bills urzeka monotonnym basem, bardzo lubię. Angel Voices - nigdy nie pamiętam tytułu, bo zawsze nazywam go "ten długi". W moim odczuciu za długi i raczej ch'uja omijam. Wolę w tym czasie zrobić trzy inne, lepsze. Oba (Balearic i Comercial) Pumpingi to klasa top, kocham oba czystą, heteroseksualną miłością, mogę je mielić w kółko. Breezer wkręca się w czaszkę, a jak pogram dłużej i rano się budzę, to najczęściej słyszę w głowie właśnie te TUTUTUTUTU Breezera. Lubię. Be there for you to muzycznie rzadka ku'pa, ale dużo zyskuje na układzie i może nawet zacząć wpadać w ucho. No i to jeden z pierwszych wyborów każdej kobiety, która dopadła się do pałek. Tytułowy kawałek to trochę wszystkiego, dość uniwersalny, dobry na rozgrzewkę, nawet go lubię. Rum 'n Bass - tutaj robotę odwala przede wszystkim układ, chwilami ma się wrażenie naparzania w bębny. Początek jest "co to za szrot?", ale w drugiej połowie zaczyna się podobać. Country Rounds trudny nawet na hardzie, ale absolutnie świetny. Muzyka, układ, pompowana adrenalina, nie ma się do czego przyczepić. Te uspokojenie od 40 sekundy, a potem łup, lecimy na ostro. Jeden z ulubionych kawałków. Elixia mnie w zasadzie nie bawi. Jakiś urok w tym układzie jest, ale drętwy rytm wszystko psuje. Escape to wiadomo. Nie nudzi się wcale i ma chyba najlepszy fragment "uśpienia", by za chwilę połamać nam ręce układem. I Need You początkowo uznawałem go za jeden z gorszych kawałków, ale im więcej gram, tym bardziej się w sumie przekonuję. Choć zarówno muzyka i układ są wyłącznie dobre. Jak mam dobry humor to mi się nawet trochę podoba. POP/STARS to jakiś obs'rany koreański pop, ale ma przeuroczy układ (od hard wzwyż). Patrz filmik post wyżej. Mam wrażenie, że odrobinę zbyt długi, ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia do pozostałych, znacząco krótszych. Legend bardzo lubię. Fajny układ, podkreślający wyraźne dźwięki, nuta niczego sobie. Bardzo przyjemny i bezstresowy w sumie. LVL Insane to nie wiem, nigdy nie grałem na perkusji, ale tutaj zawsze się czuję jakbym napier'dalał po garach. Fajny, jeśli się ma akurat na takie naparzanie ochotę. One Hope to tak jak pisałem wyżej - drętwota i paraliż. Kawałek monotonny, układ tani, stawiający na ilość klocków, nie ich jakość. Turn Me On - kawałek zasysa, ale jakoś źle mi się nie kojarzy, więc uznam, że układ trochę rekompensuje krwawiące uszy. Unlimited Power - o, ten bardzo lubię, fajny układ z długimi popisami na jedną pałkę, nuta ładnie lawiruje między uśpieniem i wprowadzaniem gracza w padaczkę od machania. Dobra, dawać te music packi.
-
Beat Saber
Spociłem się. Balearic Pumping uwielbiam, ale jakoś do tej pory nie mogłem jej na hardzie bez skuchy zaliczyć. Kilka trudnych dla mnie momentów (przeplatanki jeden samotny niebieski po lewej, samotny czerwony po prawej i szybki powrót), kilka dłuższych fragmentów biorących na wytrzymałość (powtórzenia tych samych ruchów dla każdego miecza przypomina próby masowania się po brzuchu jedna ręką i jednoczesnego klepania się po czubku głowy drugą - początkowe złapanie rytmu najgorsze xd). Zwykle też wpadałem na jedną - dwie próby i leciałem dalej z innym kawałkiem, ale dzisiaj przysiedziałem 6-7 z rzędu i oczywiście w końcu musiało się udać. Nie mogłem pozwolić, żebym nie miał FC na Balearic Pumping. Przy okazji uświadomiłem sobie, że z tych dwóch nowych kawałków One Hope to sr'aka i w ogóle mi nie leży, ani muzycznie, ani ciasnym i mało pomysłowym układem. Natomiast POP/STARS z każdym dniem podchodzi mi coraz bardziej, bo ma kapitalny układ na hardzie A wasze ulubione? Piszcie w komentarzach. Kliknijcie w dzwoneczek. I dajcie suba.
-
Beat Saber
No, Escape na postronnych obserwatorach tym nagłym fragmentem zawsze robi. Zupełnie jak na filmiku: tutaj pyk, pyk, jakieś pojedyncze bloczki, o tutaj podwójny, znowu pojedyncze, luz, to nie jest takie trudne, a tu z nagła - zium! seria na wyłamanie nadgarstków i wszyscy co do tej pory grali na easy: Dla mnie optymalny jest Hard. Odnajduję w nim i flow, i wyzwanie, i satysfakcję z full combo, i fajne, angażujące układy. Expert w większości kawałków (ale nie we wszystkich; np. takie Escape i Legend są na Expercie zupełnie do ogarnięcia) wymaga ode mnie za dużo powtórzeń, praktycznie wyuczenia układu na blachę, zbytniego zaangażowania pamięci mięśniowej, a i tak kończy się chaotycznymi fragmentami gdzie tnę na ślepo i ufam, że będzie dobrze. Jakoś tego nie czuję. Są gracze, którym Expert przychodzi naturalnie, ale to nie na moją starczą koordynację i refleks. Lubię sobie odpalić grę, przelecieć spontanicznie playlistę (bez wyjątków) na hardzie i zaspokoić potrzebę Beat Sabera. Kilku kawałków jeszcze nie wymaksowałem, więc mam o co walczyć, choć i do tych zaliczonych na Full i S zawsze wracam z ochotą.
-
Dawne (i dzisiejsze) pisma o grach poza PE (PSX Fan, P+, OPSM, i inne)
Pewnie wmówili mu, że to nowe karty graficzne w fikuśnych opakowaniach, aby w ogóle zechciał zapozować do zdjęcia bez obawy, że się czymś zarazi.
-
Beat Saber
- Alien Isolation
- PSX Extreme 257
U Kuby taka ekspresowa (bo za krótka) podróż przez rożne genezy różnych Jokerów, podczas której dowiedziałem się zaskakująco wiele nowego. Inni autorzy mają teksty lepsze i gorsze, lepiej i słabiej "zriserczowane", a Kuba pojawia się rzadziej, ale jeśli już, to tekst zawsze należy do tych lepszych. Region Filmowy siłą rzeczy budzi dyskusje, jak każda opinia okraszona cyfrową oceną, ale publicystyka tip-top. Ok, pora wstać z kolan, z pełnymi ustami. I odnieść się do interaktywności. Konkretnych opinii w tym temacie niewiele, ale to wynika też z faktu, że niewielu redaktorów tutaj zagląda, a jeszcze mniej z nich odnosi się do uwag. Zdaje sobie sprawę, że nie wszystkie wpisy są konstruktywne, często to jakieś osobiste odczucia i preferencje, na które autor nie ma większego wpływu, a i stylu z powodu jednego niezadowolonego czytelnika zmieniał jeszcze nie będzie. No, ale większości redaktorów to najpewniej po prostu nie interesuje nasze zdanie. Roger zagląda, Perez oczywiście też, Rayos jest (bo forum to w jakimś sensie jego kolebka, więc najwyraźniej liczy się z naszym zdaniem), Kuba również jest obecny, bo zawsze gdy się o nim wspomni to za chwilę się aktywuje. Reszta? Pojawia się albo czysto gościnnie i na krótko, by za chwilę strzelić focha, albo wcale ich nie ma. Zax ma czas spłodzić dziennie trzy mdłe zestawienia TOP na ppe.pl, ale tutaj go nie zobaczysz, nawet w momentach, gdy ktoś zamieści jakąś opinię (pozytywną czy nie) o jego pracy/nastawieniu. Bo przecież nie będzie pisał za darmo. Hiv od lat wałkuje ten sam "żart", że tutaj siedzą sami znawcy okładek i pieniacze, a gdy już zabierał głos w jakiejś sprawie (rzaaadko), to również wiele w tym elegancji nie było. Podobnie zresztą Butcher, ale on z racji zajmowanego stanowiska był wystawiony na większy stres; jako naczelny i zatwierdzający pozostałych autorów zawsze obrywał rykoszetem, więc po części rozumiem, że nie zawsze udawało się zachować zimną krew. Naturalnie, że nie wszystkie opinie wymagają i zasługują na reakcję, ale można przynajmniej dać odczuć, że jest się tutaj obecnym, co nie powinno być trudne, zważywszy niewielką ilość postów, które produkujemy w temacie. Interaktywność jest tak drezyna - wymaga dwóch stron wzajemnie się napędzających.- PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy
Cóż, Superhota też się da przejść bez chodzenia (hehe, śmiesznie brzmi). To znaczy wypada to wtedy trochę nienaturalnie i utrudnia sprawę (lecące w twoją stronę kule), ale spokojnie da się wszystko zaliczyć w oparciu na wychylaniu się i kucaniu. Schody mogą się zacząć przy dodatkowych trybach. Beat Saber oczywiście lepszy pod Move, ale Superhot zaraz za nim. IMO.- PSX Extreme 257
Wy tutaj o detalach, a tymczasem kilka/kilkananaście stron dalej czai się taka kosa o Jokerze od Sobka i nikt nic? Fajnie wyrzeźbiony tekst, jak zwykle zresztą. Uznałem, że należy się pochwała od internetowego randoma, więc: Brawo Kuba. Aha, a czy Piechota tylko się droczy, czy jeszcze o tym nie wie, że każdy numer potrzebuje jakiegoś crapa i nie ma się co zżymać? Piszącemu na wyżycie się, czytelnikowi na rozluźnienie i przypomnienie, by w trakcie zakupów gierkowych stąpał ostrożnie.- Konsolowa Tęcza
Raw Data? No jak podeszło Ci demo, to pewnie tak, ale trudno mi jakoś szerzej się wypowiadać, bo w sumie grałem niewiele - 3, 4 misje. To w zasadzie cztery gry w jednym, bo każda z postaci dostarcza inny styl rozgrywki. Demo to dwa guny i strzela się naprawdę przyjemnie, czuć kopa, patent z przeładowywaniem w sumie robi. W pełnej wersji dostajemy dodatkowo typa z szotganem - nadal obsługiwanego przez dwa move: prawym celujesz, lewym "pompujesz" przeładowanie, jest też możliwość przeładowania wymachem (jak Arni w Terminatorze 2). Trzecia postać to cyber ninja z z dwoma mieczami i tutaj potrzebna jest już walka kontaktowa. Czwarta postać to łucznik - wiadomo jak wygląda strzelanie z łuku na moveach. Z każdą kolejną misją wachlarz możliwości i umiejętności każdej postaci się poszerza (np. drugi gun dochodzi dopiero w drugiej, czy trzeciej misji, początkowo oswajasz się tylko z jednym), ale za mało grałem, by stwierdzić jak to wygląda w praniu. W każdym razie samo strzelanie i walka, niezależnie od wybranej postaci wypada soczyście i czuć w tym power. Przeciwnicy ładnie się rozsypują i odpowiednio reagują na strzały. Misje to takie kill roomy z falami urozmaiconych przeciwników i obiektem do chronienia (przynajmniej te, w które póki co grałem). Poruszanie się defaultowo jest ustawione na teleport, ale można je zmienić i dostosować, a poruszać będziemy się sporo. Przyda się też trochę miejsca wokół przed TV - przynajmniej na zasięg ramion w 360 stopniach, bo przeciwnicy atakują z wszystkich stron, a możliwość pełnego rozglądania się i strzelania ułatwia kontrolowanie otoczenia. Grę kupiłem za chyba 33 zł przy okazji którejś promocji i w takiej cenie to jak najbardziej warto (pełna cena to 154 zł, trochę za dużo). Obecnie jest za 54 zł i to oferta do rozważenia, jeśli demo komuś bardzo siadło.- Konsolowa Tęcza
A u mnie? No, w sumie jak teraz patrzę, to chyba całkiem obficie. Może zacznę od tych gier, które można z czystym sumieniem uznać, że PRZESZEDŁEM. Plus kilka luźnych zdań, przemyśleń. Ostrzegam, że mogą się pojawić drobne spoilery, ale raczej nic groźnego. Poza tym trochę innych gier ogrywałem, jednak trudno mi je z różnych powodów uznać za zaliczone (albo są bezczelnie krótkie, albo nastawione na multi, albo grałem dużo, jednak nie doszedłem jeszcze do końca):- Beat Saber
Te misje z machaniem powyżej jakiegoś limitu metrów są słabe, bo w większości sprowadzają się do bezsensownego machania łapami w każdej wolnej chwili, by wyrobić limit. Później będzie jeszcze przynajmniej jedna i to samo - machać, machać, machać, trochę bez sensu. Te misje wymagające zmieszczenia się poniżej limitu trochę lepsze, choć też mało naturalne, bo najlepiej zawiesić dłonie na pewnej wysokości i pracować wyłącznie nadgarstkami. Obecnie jestem na poziomie 18 i w tych okolicach są misje na jeden miecz - to dopiero katorga dla nadgarstków. Ogólnie do kampanii zaglądam sporadycznie (wolę free play) i jakoś nie czuję ciśnienia by ją zaliczyć, choć oczywiście miłe to urozmaicenie.