Treść opublikowana przez Kmiot
-
Owlboy
Ładnie wygląda? Tak. Ładnie brzmi? Owszem. O polskim tłumaczeniu się nie wypowiem, bo nie korzystałem. Gameplay ssie? Po same kule. No dobrze, może przesadziłem, jednak ogólnie Owlboy jest bardzo przeciętny w rozgrywce. Ukończyłem, ale meh.
-
Beat Saber
Ale najlepiej takiego na wózku inwalidzkim, bo ja na siedząco macham.
-
Beat Saber
Pociorałem trochę wczoraj. Znowu. To okropne, że od kiedy mam Beat Saber, to inne gry VR nie dostają u mnie szansy. Na półce mam AstroBota, RE7, Robinsona, jakieś popierdółki cyfrowe (Tumble VR, Headmaster), Raw Data nadal rozgrzebany i porzucony. Więc nie kupujcie Beat Sabera, bo wtedy machacie nałogowo mieczami, a kupka wstydu rośnie. Rozgrzałem się przy pomocy Escape na Hardzie, ale cóż... trochę za małe to już wyzwanie dla mnie, więc dla smaku wrzuciłem modyfikator Faster. Nadal łatwo, ale przynajmniej człowiek się nie nudzi. Aczkolwiek ta końcówka po ostatnim "suficie" to chyba już zawsze będzie mi sprawiać trudności. Jeśli się do niej mentalnie nie przygotuję to często gdzieś się w trakcie machnę nie tak. No i kawałek absolutnie uniwersalny. Praktycznie każdemu się podoba. Legend na Hardzie też mam już oklepany z każdej strony, więc rzuciłem wyzwanie samemu sobie i podjąłem próbę na Expercie. To akurat jeden z tych łatwiejszych kawałków i po pierwszych próbach czułem, że dam radę. To znaczy przejść go nie jest problemem, udawało się za każdym razem. Kłopotliwe może być przejście na Full Combo i z oceną S, bo często brakuje miejsca i czasu, by wziąć większy zamach (a ten jest niezbędny, by odpowiednio zapunktować klockiem). Kilkanaście prób (w tym kilka zaprzepaszczonych, bo lewa pałka coś mi się gubiła w niektórych momentach, ale potem się ustabilizowała, sama z siebie) i wreszcie sukces. Tak jak pisałem - to jeden z łatwiejszych i w sumie nawet przyjemnych kawałków na Expercie, niektóre są trudniejsze już na Hardzie, więc nie jest to jakiś wyczyn na skalę światową, ale mały powód do osobistego świętowania miałem. A kawałek doskonale obrazuje, że klocki nie są ułożone losowo (czym najwyraźniej martwił się Schranz) i jednak są spasowane z muzą i rytmem. Uf. Po co grać w symulatory chodzenia na VR, skoro jest TO?
-
PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy
Superhot to była pierwsza gra, w której potrafiłem się zapomnieć i siedzieć z goglami ponad dwie godziny non stop. Wiecie: zakładacie okulary gdy jest jeszcze dzień, a gdy je ściągacie to zaskoczenie, bo za oknem już ciemno. Demo było potrzebne, bo jak zawsze w przypadku gry VR żadne opisy słowne i filmiki na YouTube tego feelingu nie oddadzą, więc trudno przekonać innych, że powinni i że nie ma się nad czym zastanawiać. A samodzielne spróbowanie jakiegoś małego fragmentu to potrafi nahajpować jak nic innego. Miło, że Firewall dostaje darmowy weekend, ale mogliby jeszcze wypożyczać Aima na weekend.
-
Beat Saber
E, nie wiem. Z moim obecnym poziomem zaawansowania raczej byłoby trudno, bo większość kawałków na Expercie jest poza moim zasięgiem, a żyłowanie na okrągło jednego kawałka, by się go nauczyć na pamięć średnio mnie bawi. Poza tym niespecjalnie mnie ciągnie do kampanii, przeszedłem pół i wolę się bawić we Free Playu. Więc w tej chwili nie planuję. Jest. Dlatego zaznaczyłem, że lepiej na stojąco, ale to nie Dance Dance Revolution, nogami nie grasz i jeśli z jakichś powodów nie można na stojąco, to na siedząco też warto. Może się mylę, ale na tym chyba polegają gry muzyczne, tak?
-
Beat Saber
Lepiej na stojąco, ale tak naprawdę nie jest to niezbędne. Poważnie. Nawet nie trzeba odrywać dupy od siedziska, wystarczą wychyły. Ja gram na siedząco, przed sobą mam dosłownie metr przestrzeni (na wyciągniecie ramion plus lekkie wychylenie ciała), ważniejsza jest swoboda na boki, bo czasem się przechylamy unikając wirtualnych ścian i można się zapomnieć, zamachnąć oraz przypier'dolić w coś: szafkę, ścianę, kolegę, żonę. Ale tak samo - zasięg ramion plus pół metra marginesu powinno wystarczyć. Siedzimy na skraju fotela/kanapy/krzesła i szeroko rozstawiamy nogi, by kolana nie przeszkadzały nam w trakcie wyprowadzania cięć od spodu (więc to w zasadzie jest najpoważniejszy minus, ale w zupełności do ogarnięcia, najlepiej byłoby nie mieć nóg). To nie Superhot, który wymaga szerszych uników, rozglądania się i ciągłego wychylania, by sięgnąć po broń. Tutaj patrzysz stale przed siebie, tam się koncentrujesz i tam kierujesz większość ruchów, więc miejsca wcale nie trzeba aż tak dużo. Żeby nie było - grałem też na stojąco (i po pijaku), więc mam porównanie, w obu przypadkach bawię się tak samo dobrze i według mnie pozycja nie ma aż takiego znaczenia, jak mogłoby się wydawać. No, może na Expercie. Istotniejsze są ustawienia - kamera, kalibracja Move, regulacja wysokości podłoża (osobna opcja w grze) i zresetowanie widoku, gdy już przybierzemy odpowiednią pozycję. A potem PLAY i erekcja. Więc tak, owszem - lepiej na stojąco, ale nawet na siedząco Beat Saber jest 10/10.
- Gry za darmo na PC
-
Beat Saber
Zwykle nie zawracam sobie głowy wybieraniem własnej Gry Roku, ale gdybym miał, to kurde, chyba rzeczywiście mógłbym się pokusić o uhonorowanie Beat Sabera w ten sposób. To znaczy grałem w kilka kapitalnych gier i wolałbym im niczego nie odbierać, ale machanie mieczami dało mi nieproporcjonalnie dużo zabawy w stosunku do niewielkiej (póki co) zawartości. No i dużo robi też fakt, że doznania z VR są nadal w miarę świeże; raptem kilka miesięcy zabawy z goglami za mną, wiec to też w jakiś sposób potęguje odczucia.
-
Gry za darmo na PC
Zaznaczyłem, że wystarczy też post tutaj. Trzeba było w nim sprecyzować co chcesz, a teraz zamiast pisać tego posta pisałbym PM do Ciebie z kodem. Kody nadal są wolne, więc się decyduj. Już było wałkowane wiele razy, że wrzucanie tutaj bezpośrednio kodów jest wygodne, ale zbyt często się kończyło tym, że jakiś random z zerem postów na forum zgarniał pulę i nawet nie raczył o tym poinformować. To już kwestia zwykłej przyzwoitości.
-
Beat Saber
Dwie doby bez hajpowania Beat Saber? Nie może być. W nowym CDA jest recenzja. Bardzo pozytywna. Autor Allor. 9+ Naprawdę, nie ma się nad czym zastanawiać. Tym bardziej, że gra dopiero się rozwija i choć już teraz daje mnóstwo frajdy, to będzie tego tylko więcej.
-
Gry za darmo na PC
Nowe CDA. Ktoś coś? Zgłoszenie tutaj, albo na PM.
-
PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy
No nie wiem, ale czy to normalne, że obecnie ceny zaczynają się od ~200zł? Są pojedyncze oferty za ok. 170zł, ale czas oczekiwania to 10 dni. Sam dostałem w prezencie, więc nie wiem za ile kupiony.
-
PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy
A propos Skyrima to odpaliłem, pograłem z godzinę i w sumie bez podniety. Nie uśmiechają mi się długie godziny w tej grze, liczone pewnie w dziesiątkach, albo setkach. Zakładając, że pogram godzinę dziennie (bo pewnie dłużej komfortowo nie będę w stanie), a i to z pewnością nie codziennie, raczej dwa, trzy razy w tygodniu wychodzi mi, że o ile w ogóle bym ją ukończył, to w okolicach grudnia. Może. Szkoda czasu, tym bardziej, że pierwsze wrażenia mam umiarkowane (szycie z łuku nie bawi tak jak w Apexie czy Raw Data). Jak ktoś z tematu ma ochotę i mimo wszystko reflektuje, to mogę sprzedać po jakiejś okazyjnej cenie (choć widzę, że ludzi nieźle poje'bało z cenami tej gry na allegro). Gra nowa, dzisiaj wypakowana z folii, polska wersja językowa (opakowanie angielskie). Jak nie, to pewnie poleci na pchli, albo allegro.
-
PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy
Nie wspomniałem, że to jak przejażdżka kolejką górską na kołach? Ojej, gapa ze mnie. Jeszcze w 2017 roku był w Plusie Bound, który również dostał (chyba) darmowy tryb VR. To dla tych nienasyconych platformówkami do ewentualnego sprawdzenia.
-
PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy
Może wiecie, a może nie, nie wiem, ale jakoś w zeszłym roku w Plusie była dawana Trackmania Turbo, która może teraz kogoś zainteresować, bo (oprócz tego, że sama w sobie jest świetną grą) podobnie jak WipeOut obsługuje gogle VR. Więc przeszukajcie cyfrowe biblioteki.
-
PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy
Cóż, o ile pierwsza połowa materiału jest ok, bo daje odpowiedź na większość pytań ludzi zainteresowanych kupnem VR, to TOPka jest już na siłę. Wychodzi na to, że grał w niewiele gier na VR, więc takie zestawienie jest niepotrzebne, nierzetelne i mylące. Gdzie Astro Bot, WipeOut, Moss, Beat Saber, REZ? Gdzie taki Skyrim, który choćby z racji obszerności zasługuje na wspomnienie pośród tych wszystkich gier na kilka godzin? Takie zestawienie to mogę zrobić ja, Ty, czy ktokolwiek z tego tematu, którzy bawią się VR niezobowiązująco, a nie typ, który z grania oraz gadania o grach żyje, a dla wielu jego widzów stanowi wyrocznię, więc wypadałoby się do materiału przygotować. A tak to wygląda na to, że ktoś tu wyczuł zwiększony hype na VR (ciągnący się już od Czarnego Piątku, poprzez święta) i postanowił się pod to podpiąć, klepiąc na szybko materiał z przeterminowaną topką gier z pierwszych miesięcy żywota VR. No słabo.
-
Beat Saber
Dzisiaj znowu trochę powalczyłem, bo czemu nie. Trochę bolało mnie ramię (wcześniej wnosiłem siostrze kanapę, bo jestem dobrym, uczynnym bratem), ale to przecież żadna wymówka. Trochę motywacyjnych filmików, może kogoś przekonają, że warto. W ramach rozgrzewki ściąłem trochę bloków w $100 Bills, ale na Turbo Tracku. W sumie łatwo poszło, jednak ten kawałek jest jednym z przyjemniejszych, a szybsze tempo nie czyni go znacznie trudniejszym. Układ pozbawiony zwodów i przeplatanek nie powinien stanowić problemu. Potem wymaksowałem I Need You, bo miałem braki w tym kawałku. Szybko sobie uświadomiłem dlaczego. Te krzyże wchodzące około 01:20 to była moja zmora, bo ile razy tam coś spier'doliłem to nie zliczę. Kilkanaście prób potrzebowałem, aż się udało. Niezwykle fajny i ciekawy układowo kawałek, chociaż końcówka prosi się o urozmaicenie, bo jest zbyt mechaniczna. A na dobitkę zaserwowałem sobie Breezera z modyfikatorem Faster. I to jest torpeda, a prawdziwe party zaczyna się dopiero ok. 1:00 xd Prezentuje się to i wygląda przerażająco, ale ten kawałek jest wyjątkowo intuicyjny. Owszem, ma kilka momentów, gdzie można się zamotać, ale większość tego TUTUTUTUTU leci odruchowo, bo czasu na zastanowienie nie ma wcale. Przeleciałem dwukrotnie na fullu, ale dali tylko ocenę A. Do S wymagane są lepsze cięcia, jednak ciężko o precyzję, gdy walczy się o to by w ogóle wykonać cięcie. O dziwo mam już na Breezerze ocenę S, ale uzyskaną przy normalnym tempie. Kupujcie i grajcie.
-
PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy
Nie ma. Zaleca się brać w ciemno.
-
Beat Saber
Wierzę. Bez obaw, gram trochę dłużej (już 45 milionów punktów...), a pewne ogarnięcie przychodzi z czasem i kolejnymi zaliczonymi próbami. Zalecam stopniowe podnoszenie sobie poprzeczki (ale małymi kroczkami), progres przyjdzie naturalnie. Astro Bot, Skyrim i RE7 leżą zafoliowane na półce i z wyrzutem patrzą, jak w kółko mielę Beat Sabera.
-
Beat Saber
Kamera jest szalenie ważna. Proponuję poeksperymentować z rożnymi ustawieniami, bo może się okazać, że Beat Saber smakuje wtedy jeszcze lepiej. No i koniecznie skalibrować co jakiś czas Move'y. Ja np. wolę, gdy kamera łapie więcej dołu, ale ja gram na siedząco i o ile brakuje mi trochę pracy nóg (na stojąco grałem u kolegi i jest lepiej, ale nie aż tyle, co mogłoby się wydawać), to jednak w obu konfiguracjach bawię się wybornie. W ogóle przeczytałem w pracy posta Kruka i znów mnie dzisiaj naszła chętka na pomachanie. Jak mi poszło? Drogi Pamiętniczku, to był udany wieczór. Oczywiście tylko Hard, bo poniżej już nie schodzę. Kilka pobitych rekordów, kilka fulli na S. Zacząłem niby od niechcenia Unlimited Power i przy drugiej czy trzeciej próbie zaskoczyłem samego siebie, bo wpadł od razu full/S. Te kilka popisów na jedną rękę, a potem na drugą (wchodzą razem z wokalem) ostro dają w kość (nadgarstkową), ale jak już siądą, to satysfakcja jest nie z tej ziemi. Kilka pułapek z nieprzyjemnie umieszczonymi pojedynczymi klockami przy których łatwo spanikować, ale po kilku próbach powinno być ok. Podjarałem się na tyle, że po raz pierwszy w życiu zechciałem wrzucić swój przelot na YouTube. Przypomniał mi się ten cytat Kruka, więc postanowiłem sprawdzić jak mi pójdzie na tym kawałku. Commercial Pumping to zdecydowanie ten łatwiejszy i przyjemniejszy z Pumpingów. Znam go jak własną kieszeń, miałem już wymaksowanego wcześniej i teraz wpadł w jednej z pierwszych prób. Wrzucam, by zmotywować Kruka. Czułem, że jestem W GAZIE, więc rzuciłem wyzwanie temu trudniejszemu Pumpingowi - Balearic. Przypominam, że ledwo kilka dni temu udało mi się po raz pierwszy zaliczyć go bez skuchy. I dzisiaj po kilku średnio udanych próbach (w ramach przypomnienia układu) wreszcie przyszedł przelot full/S. Nadal kilka fragmentów jest bardzo wymagających, poplątanych i kryjących nieprzyjemne niespodzianki, ale układ jest cud malina i widać, że ćwiczenie czyni mistrza. Nieskromnie mówiąc. A na koniec zauważyłem, że przy tytułowym kawałku mam zaledwie ocenę A. Uuu, nie przystoi. Próbowałem więc uzyskać S, ale coś nie chciało mi sypnąć, pomimo fulla (widocznie moje cięcia nie były doskonałe). Włączyłem więc modyfikator Insta Fail (jedna skucha i koniec) oraz Faster Track (oba odrobinę podnoszą ilość punktów). Nooo, powiem ci Pamiętniczku, ale w szybszym układzie ten kawałek jest jeszcze lepszy. Te cięcia są równie MIĘSISTE, ale większa dynamika nie pozwala się nudzić. Intensywne 100 sekund. Dobrej nocy, Pamiętniczku.
-
Beat Saber
To chyba nie tak do końca, skoro dwa kawałki już dodali praktycznie z marszu. No, ale paczka DLC to nie byle jaka aktualizacja, trzeba pewnie dodać jakieś opcje w menu odsyłające bezpośrednio do Store, scalić to jakoś, potestować, wyeliminować błędy. Najważniejsze, że działają w tym kierunku.
-
Beat Saber
W sumie łatwiej byłoby wymienić te, które mi nie leżą, ale spróbuję streścić odczucia. $100 Bills urzeka monotonnym basem, bardzo lubię. Angel Voices - nigdy nie pamiętam tytułu, bo zawsze nazywam go "ten długi". W moim odczuciu za długi i raczej ch'uja omijam. Wolę w tym czasie zrobić trzy inne, lepsze. Oba (Balearic i Comercial) Pumpingi to klasa top, kocham oba czystą, heteroseksualną miłością, mogę je mielić w kółko. Breezer wkręca się w czaszkę, a jak pogram dłużej i rano się budzę, to najczęściej słyszę w głowie właśnie te TUTUTUTUTU Breezera. Lubię. Be there for you to muzycznie rzadka ku'pa, ale dużo zyskuje na układzie i może nawet zacząć wpadać w ucho. No i to jeden z pierwszych wyborów każdej kobiety, która dopadła się do pałek. Tytułowy kawałek to trochę wszystkiego, dość uniwersalny, dobry na rozgrzewkę, nawet go lubię. Rum 'n Bass - tutaj robotę odwala przede wszystkim układ, chwilami ma się wrażenie naparzania w bębny. Początek jest "co to za szrot?", ale w drugiej połowie zaczyna się podobać. Country Rounds trudny nawet na hardzie, ale absolutnie świetny. Muzyka, układ, pompowana adrenalina, nie ma się do czego przyczepić. Te uspokojenie od 40 sekundy, a potem łup, lecimy na ostro. Jeden z ulubionych kawałków. Elixia mnie w zasadzie nie bawi. Jakiś urok w tym układzie jest, ale drętwy rytm wszystko psuje. Escape to wiadomo. Nie nudzi się wcale i ma chyba najlepszy fragment "uśpienia", by za chwilę połamać nam ręce układem. I Need You początkowo uznawałem go za jeden z gorszych kawałków, ale im więcej gram, tym bardziej się w sumie przekonuję. Choć zarówno muzyka i układ są wyłącznie dobre. Jak mam dobry humor to mi się nawet trochę podoba. POP/STARS to jakiś obs'rany koreański pop, ale ma przeuroczy układ (od hard wzwyż). Patrz filmik post wyżej. Mam wrażenie, że odrobinę zbyt długi, ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia do pozostałych, znacząco krótszych. Legend bardzo lubię. Fajny układ, podkreślający wyraźne dźwięki, nuta niczego sobie. Bardzo przyjemny i bezstresowy w sumie. LVL Insane to nie wiem, nigdy nie grałem na perkusji, ale tutaj zawsze się czuję jakbym napier'dalał po garach. Fajny, jeśli się ma akurat na takie naparzanie ochotę. One Hope to tak jak pisałem wyżej - drętwota i paraliż. Kawałek monotonny, układ tani, stawiający na ilość klocków, nie ich jakość. Turn Me On - kawałek zasysa, ale jakoś źle mi się nie kojarzy, więc uznam, że układ trochę rekompensuje krwawiące uszy. Unlimited Power - o, ten bardzo lubię, fajny układ z długimi popisami na jedną pałkę, nuta ładnie lawiruje między uśpieniem i wprowadzaniem gracza w padaczkę od machania. Dobra, dawać te music packi.
-
Beat Saber
Spociłem się. Balearic Pumping uwielbiam, ale jakoś do tej pory nie mogłem jej na hardzie bez skuchy zaliczyć. Kilka trudnych dla mnie momentów (przeplatanki jeden samotny niebieski po lewej, samotny czerwony po prawej i szybki powrót), kilka dłuższych fragmentów biorących na wytrzymałość (powtórzenia tych samych ruchów dla każdego miecza przypomina próby masowania się po brzuchu jedna ręką i jednoczesnego klepania się po czubku głowy drugą - początkowe złapanie rytmu najgorsze xd). Zwykle też wpadałem na jedną - dwie próby i leciałem dalej z innym kawałkiem, ale dzisiaj przysiedziałem 6-7 z rzędu i oczywiście w końcu musiało się udać. Nie mogłem pozwolić, żebym nie miał FC na Balearic Pumping. Przy okazji uświadomiłem sobie, że z tych dwóch nowych kawałków One Hope to sr'aka i w ogóle mi nie leży, ani muzycznie, ani ciasnym i mało pomysłowym układem. Natomiast POP/STARS z każdym dniem podchodzi mi coraz bardziej, bo ma kapitalny układ na hardzie A wasze ulubione? Piszcie w komentarzach. Kliknijcie w dzwoneczek. I dajcie suba.
-
Beat Saber
No, Escape na postronnych obserwatorach tym nagłym fragmentem zawsze robi. Zupełnie jak na filmiku: tutaj pyk, pyk, jakieś pojedyncze bloczki, o tutaj podwójny, znowu pojedyncze, luz, to nie jest takie trudne, a tu z nagła - zium! seria na wyłamanie nadgarstków i wszyscy co do tej pory grali na easy: Dla mnie optymalny jest Hard. Odnajduję w nim i flow, i wyzwanie, i satysfakcję z full combo, i fajne, angażujące układy. Expert w większości kawałków (ale nie we wszystkich; np. takie Escape i Legend są na Expercie zupełnie do ogarnięcia) wymaga ode mnie za dużo powtórzeń, praktycznie wyuczenia układu na blachę, zbytniego zaangażowania pamięci mięśniowej, a i tak kończy się chaotycznymi fragmentami gdzie tnę na ślepo i ufam, że będzie dobrze. Jakoś tego nie czuję. Są gracze, którym Expert przychodzi naturalnie, ale to nie na moją starczą koordynację i refleks. Lubię sobie odpalić grę, przelecieć spontanicznie playlistę (bez wyjątków) na hardzie i zaspokoić potrzebę Beat Sabera. Kilku kawałków jeszcze nie wymaksowałem, więc mam o co walczyć, choć i do tych zaliczonych na Full i S zawsze wracam z ochotą.
-
Dawne (i dzisiejsze) pisma o grach poza PE (PSX Fan, P+, OPSM, i inne)
Pewnie wmówili mu, że to nowe karty graficzne w fikuśnych opakowaniach, aby w ogóle zechciał zapozować do zdjęcia bez obawy, że się czymś zarazi.