Treść opublikowana przez ogqozo
-
Seria Megami Tensei
Jak dla mnie jest sto razy "łatwiejsza". Jak coś ci nie pasi, to sobie pochodź dokoła, jest masa rzeczy. Możliwości są wielkie. Sam level dużo daje, więc po prostu robienie rzeczy na mapie pozwoli i tak załatwić bossa. Można też się przygotować na wiele sposób, które są dość jasno opisane. A nie że brniesz przez korytarz i jedyna wolność to load game i lepsze losowe zdarzenia. Ze zwłok masz technikę fizyczną Aramasa na początku gry, wpada też rakunda i tarunda i wiadomix co można robić. Jak masz powyżej 19 levelu już, no to kilka demonów/esencji ma charge. Jeszcze na niskim levelu są counter i beatdown, i już można mieć pełną listę sensownych technik na fizycznie atakującego chłopka. Oczywiście może być warto sobie dobrać demony z żywiołami, by klepać słabości danego bossa. Dopiero ci dodatkowi bossowie to już wymóg pewnego grindu, bo jak zbierzesz wszystko normalne na mapie to nadal za mało hehe.
-
Hollow Knight Silksong
Ogólnie, w grze pojawia się taka możliwość, dość szybko. Ale na początku możesz poczuć to UCZUCIE ZAGUBIENIA
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Pisałem stronę temu. Nazwy czysto opisowe są raczej tłumaczone, a przydomki bardzo różnie. Kret chyba prawie wszędzie jest Monty. Tylko słowo kret przetłumaczone, oczywiście. Koopa Troopa chyba nigdzie nie był tłumaczony wcześniej. Tutaj mam serio zdziwko, bo to raczej znana nazwa. No ale okej, może nie chcieli oficjalnie żeby dzieci mówiły KUPA. Dry Bones prawie zawsze jest tłumaczony. Zazwyczaj coś z kośćmi. Charging Chuck ma zawsze jakąś dziwną nazwę. Po niemiecku Football Chuck, w większości krajów coś związane z uderzaniem. Co tam jeszcze było... Shy Guy jest czasem tłumaczony (dosłownie albo na coś odnoszącego się do wyglądu, maski). Ale większość krajów ma Shy Guy, jak po niemiecku i hiszpańsku. Rocky Wrench to po niemiecku uroczy Rocky Schraubschlüssel. Zazwyczaj jest Rocky i tłumaczenie. Po hiszpańsku "Tortopo", co jest dość słabe (po prostu "Kretożółw", nie ma w tym chyba dalszej gierki słownej). Ogólnie polskie tłumaczenie jest jednym z najbardziej "swojskich" na świecie pod tym względem. Może i najbardziej.
-
Seria Megami Tensei
Próbowałem Nocturne'a niedawno jak był ten remaster, nawet tanio, i jednak się odbiłem. W sensie no nie chce mi się już w to grać. I teraz jak jest piątka, to w sumie mogę krótko powiedzieć czemu - bo to nie jest piątka. Trzeba lubić powolne toczenie kolejnych losowych walk, na które średnio idzie się przygotować i dłuuugo wszystko zajmuje. Fani tej gry czasem mówią o niesamowitym wykonaniu, wspaniałej sztuce, opowieści, atmosferze horroru... Po tych 20 latach byłem zdziwiony, jak mała część gry to w ogóle jest. No i ta "trudność", rozumiana jako losowość i sytuacje bez wyjścia, bo możliwości gracza nie są wcale wielkie, zwłaszcza mówiąc o tym, co robisz w danym momencie, a nie planowania sobie składu i surowców przez dziesiątki godzin.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Był ten interfejs w roku 2025 po polsku czy nie był? Sam nie wiem, co tu można nawet dodać, co dopiero beczyć. U mnie jest 22 stycznia 2026, tyle. Ogur nie wybiera, co koleś napisał i jakim tonem lol.
-
Metroid Prime 4
Napisałem cytat, wrzuciłem link piratujący oryginalny wywiad po japońsku, jeśli ktoś lepiej zna japoński to może oceni. Jak dla mnie to nie padają tam słowa, że odchodzi na emeryturę kompletnie, no ale możliwe.
-
Champions League
Przy tym obrocie sprawy, to faktycznie - Azerowie są prawie na bank w następnej fazie. Przy dzisiejszym rozstawieniu, graliby 1/16 z Juventusem... Zagrożone są głównie dwa ostatnie miejsca, Bilbao i Olympiakos, może też Monaco, które gra właśnie z Juventusem. Reszta powinna przejść. Ale musiałoby być DUŻO zaskakujących wyników, żeby Karabach nie wszedł. Co za mocarze.
-
Metroid Prime 4
Tanabe w wywiadzie japońskim potwierdził uczucie, że gra miała być "otwarciem serii Sylaxa". Jednocześnie legendarny producent stwierdził, że nie będzie dalej pracował nad serią. Co ten Metroid Prime 4 robi z ludźmi... Tanabe zaczynał jako reżyser Mario Bros. 2, potem pisząc czy reżyserując też np. Mario Bros 3, Link's Awakening, Link to the Past, później jako producent zaangażowany w masę gier Nintendo, Paper Mario, Luigi's Mansion, wiele innych. "Kiedy pracowaliśmy nad Hunters, zrobiliśmy l o r e wszystkim łowcom tam. Wśród nich Sylax, który "ma urazę do Samus i Galactic Federation". Chciałem wtedy rozszerzyć Growe Uniwersum Metroida i robić różne spinoffy. Więc mówię, nie dawajmy mu jeszcze zbyt wielu detali. Robiąc zakończenia 100% do Prime 3 i Federation Force, myślałem ciągle, że zrobię grę o Samus i Sylaksie. (...) Minęło sporo czasu na kolejną okazję. Patrząc na mój wiek, wiedziałem, że pewnie to moja ostatnia okazja do pracy z Metroid Prime. Dlatego zaplanowałem to jako pierwszy rozdział serii Sylaxa. Chciałem go przedstawić jako villaina z mrocznym charakterem, głębokim uczuciem urazy, i niegodziwymi metodami działania. I od tego momentu, Samus zdaje sobie sprawę, że prędzej czy później będą musieli się zmierzyć, i musi on zostać ostatecznie pokonany. Dlatego walka nie ma jeszcze końca. Niemniej, gra zajęła więcej czasu, niż się spodziewałem. Potwierdzam, że nie będę już mógł brać udziału w produkcji serii. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie sequel, ale mam nadzieję, że Nintendo i Tabata-san będą mogli odpowiedzieć całą opowieść do końca". Inne ciekawostki: jak zawsze w serii Prime: Amerykanie robili dźwięk, a Nintendo robiło muzykę osoba, która miała pisać teksty skanów, odeszła z Retro; Tanabe obawiał się, że pisarze do wynajęcia nie umieją pisać tak, by to pasowało do gameplayu, chcą pisać "dobre teksty", więc sam napisał teksty skanów; niemniej, te genialne dialogi postaci napisał ktoś z USA, bo Tanabe uważał, że nie odda dobrze angielskiego; japońskie tłumaczenie jest nieco inne i napisane osobno, by bardziej pasowało do japońskiej specyfiki "Trudność? Wiedzieliśmy, że to gra dla nowych graczy, jak i weteranów serii. Aby każdy był zadowolony, rozwinęliśmy opowieść Metroid Prime, zawierając cechy obecne w starych grach tak, by przyciągnąć nowych graczy. Mamy też jasne cele co do FABUŁY i postaci, co prowadzi do kompromisów. Prosta ścieżka przez lokacje lepiej pasuje do opowiadania historii o tym miejscu i żołnierzach Federacji. Chcieliśmy zachęcić graczy czymś bardziej znajomym i zorganizowanym" "mieliśmy zaplanowane wiele wydarzeń, które pogłębiły więź z postaciami, ale niestety, z racji nacisków czasowych, musieliśmy z nich zrezygnować" [tutaj też widzę news od dataminerów, że w plikach gry jest 40 minut niewykorzystanych w grze dialogów. Może to i dobrze...] 《密特罗德 究极4》主创最终解答! Jestem dość zaskoczony, że on tak serio myśli o tej opowieści. Tego Sylaxa prawie nie ma, nic w sumie o nim nie pamiętam. Inaczej niż np. scenki w Dreadzie, nie zrobił na mnie wrażenia. A mówimy o grze, która niby miała być nastawiona na opowieść! Po to wywalili cały standard metroidowania! Jak na grę nastawioną na opowieść, to Prime 4 naprawdę imo nie oferuje tak wiele w tym aspekcie. Pisarze w dzisiejszych czasach zarabiają jakieś 8 groszy za tekst, nie wierzę, że przez tyle lat robienia gry, nie dało się zrobić więcej, jeśli to miała być porywająca opowieść zadowalająca wszystkich fanów serii, którzy, jak chyba mniemał producent, są wciągnięci w tę opowieść i nie mogą się doczekać, co dalej z Samus (no nie wiem, ja chyba nie byłem).
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Raczej się nie tłumaczy imion. Zresztą nawet jak leciała kreskówka Mario z dubbingiem polskim, to mówili "księżniczka Peach". Po niemiecku imiona są raczej angielskie. Głównie zmienia się że jest "księżniczka", "król". Parę imion-przydomków jest innych, np. Dry Bones jest przetłumaczony na niemiecki. Albo imion-gier słownych, np. Nabbit jest raczej tłumaczony na adekwatną mieszankę w danym języku (np. po rosyjsku "Kralik"). Shy Guy to przykład imienia 50/50 - część krajów ma po angielsku, część tłumaczy albo ma inne określenie (zwłaszcza odnoszące się do tego, że nosi maskę). Nic trudnego, acz odpowiedzialność wielka, bo przecież te postaci będą klepane w każdej grze Nintendo przez sto lat hehe.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Faktycznie hehe. Ale miał INSIDERSKIE INFO STULECIA. Czuję, że raczej nic się nie zniszczy od tego... Internet tak nie działa. A po polsku pewnie kiedyś będzie, były przecież oferty pracy związane z tym. OD LAT. Nie wiem, ile to zajmuje przetłumaczyć "zacznij grę", "głośność" i inne tego typu dzieła poezji, o jakich mówimy.
-
Champions League
Wpisz "soccer streams" w google, pierwszy wynik powinien działać. Mi działa. Karabach niesamowity. Trzecia wygrana, i to jaka. Za tydzień mają Liverpool, więc łatwo nie będzie, ale nawet w razie porażki jeszcze mogą mieć szanse na awans, zobaczymy.
-
Seria Megami Tensei
To że "nie ma co się przyzwyczajać" to zawsze chyba było w serii. Tak to wygląda. Pojedyczne rodzaje demona nigdy nie były jakąś postacią w grze, zawsze się je fuzjowało od pierwszej części. Chyba w Digital Devil Saga był system oparty na trwałych postaciach, taki spinoff z czasów PS2.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Nareszcie będę wiedział, o co chodzi w Mario Karcie.
-
Champions League
Te wielkie kluby chyba się tym tak nie przejmują. Man City przeżyje tę porażkę. I tak zadecyduje dwumecz pucharowy. Rok temu PSG było na dnie tabeli w pewnym momencie, ledwo weszło, a potem wygrało finał 5-0... Takie mecze jak Karabach-Eintracht to bardziej walka o życie w tej fazie. O ile rozumiem, ekipa z Baku zanotowała pierwsze zwycięstwo w historii LM dla całego Azerbejdżanu w tym sezonie. A nadal ma realne szanse na wejście do top 24. Dla nich to jest mecz o wszystko. No i ich bramkarz to w sumie jedyny Polak, który tak regularnie gra w LM w tym sezonie Juventus-Benfica. Dwie ekipy, które mają coś do udowodnienia. Obie aspirują do czegoś więcej, a tak naprawdę każda wygrana dla nich coś znaczy, bo ludzie już zapominają, że to niby klasowe europejskie marki. Marsylia ma bardzo ważny mecz z Liverpoolem. Wiecznie komentowana w angielskim świecie z racji kontrowersyjności Greenwooda, a po cichu i Pierre-Emerick Aubameyang zaliczył niezły comeback w tej edycji.
-
Prince of Persia: The Sands of Time - nie do końca wyjaśnione czy Remake czy Remaster XD
"Rynek jest dziś bardzo kompetytywny. Dlatego, by naprawić sytuację, po prostu nic nie wydamy". Na ten moment, Ubisoft nie ma żadnej gry z podanym terminem premiery (chyba że liczyć early access do małego HOMM: Olden Era, który ma datę "2026", zresztą też ciągle odkładaną). Ciekawe co z również omawianymi od wielu lat, a zawsze bez konkretów, remake'ami Splinter Cella i Black Flag.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Bo widocznie za mało czasu spędzałeś na tym, co jest według internautów głównym punktem całego FF7 - na staniu i patrzeniu czy tekstura ściany, kamienia albo drzwi jest zaawansowana. To już jest klasyk recenzowania tej serii od 2020 roku lol.
-
Yakuza: Zero
W Infinite Wealth przecież jest pod dostatkiem wątków "głupich zwariowanych z facetami w pieluchach" lol. W tym dosłownie. Kurde, ta seria nie może odpuścić facetów w pieluchach, ale też podchodzi do tych postaci serio. Wybitna gra pod każdym względem. Od ostatnich dwóch części to chyba tylko Dead Souls ma więcej "wariactwa" imo.
-
Seria Megami Tensei
No, bo taki masz skill. Możesz przyjąć wszelkie skillle, a akurat ten jeden polega na tym, że pasywnie daje ci te statsy +30. Wprowadzono go jak widzę w wersji Vengeance. Tak że skille robią to, co mają opisane, czasem są to pasywne dodatki różnego typu, czasem skill do używania komendą w trakcie walki. Przynajmniej teraz masz ich opisy dostępne z góry wybierając hehe, kiedyś w SMT się w ciemno brało i domyślało. Tych zwłok trochę jest (ponad 10 w grze) i zazwyczaj dają bardzo mocne skille na dany etap gry. Rooted Soul jest typowym dodatkiem na początek gry - z czasem, gdy postać będzie silniejsza a dostępne skille megamocne, na pewno go ostatecznie skasujesz z postaci.
-
NBA
Najbardziej cieszy mnie sukces Suns. Liczyłem na to oczywiście, no i proszę - Suns grają nie gorzej od kogokolwiek na Zachodzie, i praktycznie zrównali się z Rockets, od których byli W CHUJ SŁABSI rok temu, mimo że dokonali tej "niesamowicie nierównej" wymiany Duranta lol. Piękna sprawa. A może najlepsze, że młody Jalen Green, którego dostali w zamian, nawet nie grał z powodu kontuzji. Jeśli jeszcze on okaże się dobry, będę w ekstazie. A pojedyncze mecze miał obiecujące. Wyniki All-Star pokazują zmieniającą się ligę. Tylko Curry został w pierwszej piątce spośród "starej gwardii". Do bram zapukał Deni Avdija, który jest opoką Portland i nie ma w tym tylko żadnej manii Izraelczyków do głosowania, że miał szanse. Na Wschodzie, chyba połowa listy jest nieco zaskakująca. Większość internautów spodziewała się dominacji Knicks i Cavs, potem może Atlanta, Orlando, Milwaukee. Szaleńcem byłby chyba ktoś, kto by przewidział dominację Detroit, potem zdziesiątkowany Boston, wysoko Raptors, powrót Sixers do gry. Nie bardzo da się tego wyłumaczyć samymi kontuzjami czy innymi łatwymi powodami. Aczkolwiek przyznam - niesamowite będzie dla mnie kiedyś zobaczyć taką listę i zdać sobie sprawę, że LeBron, Durant, Curry, Harden, Westbrook i Kawhi już nie są w tej lidze. To będzie prawdziwy koniec ery dla mojego pokolenia widzów.
-
Dragon Quest VII reimagined
No, tutaj też to czuć. Te porównania Ichikawy do Clair Obscur mnie zaintrygowały, gadki o przyspieszeniu tempa i MROKU, ale ogólnie ten remake to nadal jakoś w 99% po prostu Dragon Quest. Wszystko rozwija się statecznie, wszystko jest bogato opisane kwiecistym językiem i sympatycznie, postaci to taka miła gromadka chibi fantasy, chłopek roztropek, koleżanka z wioski itd. Nadal mam przede wszystkim uczucie grania w Dragon Questa i tyle. Jak ktoś nie ma dobrej pamięci, to ledwo się by kapnął bez tytułu, którego.
-
seria final fantasy
Na jakiej platformie? Powinien chyba być w menu mnożnik expa, w configuration -> boost.
-
Clair Obscur: Expedition 33
Z okazji zwycięstwa w rankingu "Gry Roku", magazyn "Edge" przeprowadził długi wywiad z wieloma członkami ekipy. Oto pewne uczucia i ciekawostki o robieniu gier w ogóle. Oczekiwania przed premierą: "6-12 miesięcy przed premierą, dostaliśmy trochę próbnych recenzji, i wychodziło jakieś 80 na Metacriticu. Więc naszym celem było dobić do 85. W ostatnich miesiącach mocno pocisnęliśmy, więc wierzyliśmy w to 85. (...) Robiliśmy zakłady w biurze. Większość celowała w 80. Uważaliśmy, że zrobiliśmy niezłą grę (...) Robiąc samemu grę, skupiasz się na poprawianiu mechanizmów, i w sumie nie widzisz wielkich postępów w opowieści. Trudno potem ocenić, jak dobra jest gra, bo ciągle żyjesz w głowie pierwszą wersją, tą bez grafik, z wygenerowaną robocią mową zamiast aktorów, itd." Sekret sukcesu gry? "Każda ekipa jest inna, my zrobiliśmy to, co pasowało do naszej. To chyba sekret, dostosować grę do ludzi. Na ironię, lepiej jest nie próbować zadowolić gracza. Zrób coś szczerego wobec samej gry, to ostatecznie najlepsze, co można zrobić dla gracza (...) Robiliśmy bardzo dużo playtestów, od bardzo wczesnego stadium. Rodzina, znajomi - każdy grał. (...) Inspirowaliśmy się sobą nazwajem. Opowieść inspirowała grafikę, grafiką muzykę, i na odwrót" Brak doświadczenia w robieniu gier? To wiele wniosło. Producent Maxson-Francombe pracował w cirque du soleil, i miał swoją metodę wizualizacji rzeczy. Śpiewaczka Alice Duport-Percier nigdy nie grała w gry, była z opery. Scenarzystka Sedberg-Yen nigdy nie grała wcześniej w gry, inspirowała się tylko książkami i serialami. "Myślałam o tym jak o pisaniu serialu dla HBO". Młoda ekipa? "Fajnie wyszło, ale to była trochę konieczność. W 90% powodem był fakt, że nikt doświadczony nie przyjdzie do takiej firmy. Oni też nie chce pracować za pieniądze, które wtedy oferowaliśmy. (...) Fajne, że nie było złych nawyków z dużych firm. Właściwie wykonaliśmy dwa razy tyle pracy, bo nigdy nie robiliśmy tego wcześniej. Ale w ten sposób znajdywaliśmy najlepsze rozwiązania. Rozmawaliśmy też z innymi studiami dokoła w Montpellier. To kocham w tej branży, tę wymianę doświadczeń. (...) Pytaliśmy usługodawców, jak studia dubbingu czy tłumacze: "co by wam ułatwiło życie?". Mówili, że jesteśmy wyjątkowi, że nikt o to nie pyta" Nagroda dla "najlepszej gry indie"??? "Dziękujemy, ale wolelibyśmy, by taką nagrodę dostało mniejsze studio. My to raczej "III", trzy I. (...) Zaczęliśmy jako indie, z tym samym pomysłem na grę. Trudno postawić granicę, kiedy przestaliśmy nim być, gdy ten sam koncept zaczął się rozrastać. (...) Czujemy się indie, ale dostaliśmy dużo wsparcia od Keplera, nie tak jak inne studia. (...) Wydawca nie dawał nam żadnych rozkazów (...) Ale niektóre rzeczy wyszły od Keplera. Jak aktorzy. Powiedzieli nam: zróbcie listę aktorów, których byście chcieli. I tak padło na Serkisa, Coxa" Złamanie gry? "Gracze złamali grę właśnie tak, jak chcieliśmy. Bardziej zaskoczyło mnie odwrotnie - że ktoś był w stanie rozwalić Simona bez żadnych tricków, i zbierając każdy jeden cios na klatę. To mi zaimponowało, bo próbowałem to zrobić i nie byłem w stanie. (...) Ale fajnie, bo tego chcieliśmy, żeby dało się theorycraftować do stopnia, że można olać system parowania kompletnie, ale to będzie wymagało bardzo wiele inwestycji w build i synergii (...) Stendahl był długo cienki w playtestach. Tuż przed premierą, zdecydowaliśmy się to zmienić, i nie przetestowaliśmy porządnie. Pomyłka została z pictosem Revive Paradox, którego nie powinno być. Myślałem, że go wywaliłem, a jednak nie. Niech już będzie, ale on też może strywializować grę" Trzeci akt? "Tak miało być, że finałowy boss może stać się bardzo łatwy. To struktura jRPG-a z PlayStation 1. Chcieliśmy, by gracze chcący po prostu narracji mogli od razu iść na bossa. Dla mnie to OK. W Final Fantasy X jak porobisz wszystko, możesz załatwić finałowego bossa jednym ciosem. (...) Żałuję tylko, że nie zakomunikowaliśmy tego jaśniej: jeśli chcesz trudnego final bossa, zrób go teraz. Nie doceniliśmy, że ludzie chcą zrobić wszystko przed skończeniem gry, bo napisy końcowe osłabiają motywację. (...) Chyba to była skromność. Nie zakładaliśmy, że ludziom gra się aż tak spodoba, że będą cyckać wszystko. Myśleliśmy, że jeśli im nie przypasuje, będą chcieli po prostu skończyć szybko grę" Następna gra będzie większa? "Nie, podoba mi się taka praca. Mamy teraz kasę i moglibyśmy się powiększyć, ale bardziej podoba nam się robienie gier, niż zarządzanie firmą, więc chcemy dalej to robić (...) Będzie czas skupić się nad nową grą. Mamy trochę świetnych pomysłów, które chcemy zrealizować, a zaczynamy w innym stanie, ekipa ma teraz 5 lat doświadczenia więcej. Możemy zrobić świetne rzeczy. (...) Jen: chciałabym zadowolić ludzi, nie powiem. Ale zawsze dyktował nam będzie własny gust. Widziałam za dużo seriali i książek, które zboczyły z kursu, bo chciały zadowolić masy, i w ten sposób straciły swoją istotę"
- Xbox Game Pass - gry w abonamencie
-
Champions League
Wraca dziś Liga MISZCZÓW. W tym roku żadna wielka marka raczej nie jest zagrożona odpadnięciem, więc te ostatnie kolejki będą raczej ciekawostką dla świata. Faza pucharowa dopiero za miesiąc. Kilka niezłych marek przegrywa i zawodzi w LM - Ajax, Eintracht, Villarreal, na granicy top 24 jest Napoli - ale zamieszek globalnych z tego powodu nie będzie. Tak więc mamy niby dzisiaj mecz na szczycie, Inter-Arsenal, ale wydaje się, że obie ekipy mogą nieco olać to spotkanie. Bycie w top 8 jest wiele warte - nie trzeba grać dwóch dodatkowych meczów - ale jest trudne do przewidzenia. Zobaczymy, jak oba kluby podejdą.
-
Marathon
Gamespot pisze, że Bungie ogłosiło, że ma być beta w lutym, chyba odnosząc się do tego, że wcześniej to powiedzieli. Tuż przed premierą ma też być "otwarty weekend" (rozumiem, że 28 lutego). W sumie nie jestem pewien, czy będą to osobne rzeczy.