ogqozo
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Treść opublikowana przez ogqozo
-
Final Fantasy VII
Nawet chyba wręcz z PC, bo można przecież tę wersję włączyć przez Microsoft. Ale na Steamie nie było, aż się zdziwiłem że faktycznie tak było przez tyle lat.
-
Champions League
Portugalia ogólnie w ogóle mocno skończyła. Cztery kluby zaliczyły świetny tydzień. Sporting wszedł do top 8 w LM, Benfica jednak awansowała. W Europa League, Porto i Braga weszły do top 8. Obecnie Portugalia zdobyła najwięcej punktów UEFA za Anglią - a to znaczy, że mają teoretycznie szanse na dodatkowe miejsce w LM za rok, czego chyba nikt się nie spodziewał. Oczywiście, daleka droga, ale mają 4 kluby, w tym 2 w Europa League, więc mogą jeszcze popunktować. Stawiam jednak ostrożnie, że na etapie ćwierćfinałów zostanie jedna...
-
Highguard
No nie wiem. Jeśli gra nie daje ludziom frajdy z grania dzisiaj, to nie byłoby lepiej, gdyby ją zrzucili jako shadowdrop zamiast tego. A taki był pierwotny plan przez lata tworzenia gry. Patrząc na Cyberpunk - myślę, że lepiej mieć na start 10 milionów userów i rozczarować 90% z nich, niż mieć 100 tysięcy userów i zadowolić większość. O ile taki był wybór. Gra jest free to play... Nie sądzę, by to była niedźwiedzia przysługa, mimo wszystko. Cokolwiek faktycznie im teraz szkodzi, byłoby cięższe bez promocji. A jeśli gra się poprawi z czasem, to większe liczby może nie zaszkodzą.
-
Champions League
No, nie byłoby to nawet tak dziwne. Real w ogóle nie kontrolował meczu w Lizbonie. Może pech że stracili aż 4 bramki, ale nie taki wielki, zresztą mogło być więcej. Teoretycznie trudno mówić o kryzysie ekipy, która ma 51 pkt. w La Liga oraz była o sekundę od wejścia do top 8 w Lidze Mistrzów. Ale jest coś w tym Realu, że zwalają różne ważne momenty, nie ma w nich jakoś wiary... Kto wie. Niby według tabeli najbardziej odległa para, ale chyba jedna z tych, gdzie najbardziej możliwa "niespodzianka". Reszta o dziwo ma dość jasnego faworyta - ciekawe, jak z tym pójdzie. Wszyscy będą liczyć na Azerów, Norwegów, Belgów, wiadomo...
-
Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties
Przyjemna wypowiedź dla Nintendo. Gra wychodzi równocześnie na Switcha 2, i w ten sposób konsola N "jest na bieżąco", a jak mówi Yokoyama, dalsze losy zależą od reakcji fanów. Gdy odpalono grę na Switchu 2, od razu chodziła, więc decyzja była łatwa. Przez lata, Yakuzę 3 zazwyczaj widziałem opisywaną jako najsłabszą część serii - nie tylko dlatego, że nie miała remake'u i została jako "najstarsza", ale też z racji na mało ciekawy scenariusz, który porzucił stary styl i zaczął skupiać się na osobistym życiu Kiryu, ale robił to w dość powolnym tempie, z początkowymi 10 godzinami gry skupionymi na drobnym pomaganiu dzieciom z sierocińcu. Acz niektórym to się podobało. Główna historia się nie zmieni, ale mamy dostać jakieś mniejsze retusze, no i kompletnie inny gameplay. Ciekawe, jak to wpłynie na dziedzictwo tej części.
-
eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
Aaero za 12 zł. Kiedyś pisałem jak ta gierka wychodziła. Jest to rytmiczna strzelanka, porównywana z Rezem nie bez powodu. Trochę teledysk EDM, nie jest to rozbudowana ani długa gra, ale za 12 zł warto polecić fanom gatunku. Citizen Sleeper 2 za 69 zł. W końcu większa obniżka na jedną z lepszych gier 2025. Nie ma tu jednak co dodawać, gra to ogólnie rozwinięcie jedynki. Pakiet jedynka+dwójka za 75 zł. Holy Gosh Darn to wesoły żwawy point n click z opowieścią dotyczącą Biblii. Trochę klimat Lost in Random, powiedzmy. Nie do końca mnie przekonuje za pierwotną cenę, ale całkiem fajna przygoda za 16 zł obecnie. Z nowości warto jeszcze raz podkreślić Dispatch, który w niektórych kręgach w internecie robi dosłowną furorę przez to, że parę fiutów i dup ma czarny pasek cenzury, co tak naprawdę jest raczej zabawne, niż straszne, ale, o panie, ludzie to naprawdę przeżywają hehe. Pomijając ten detal, to nadal ta sama ceniona gra narracyjna co wyszła niedawno na PC i PS5. Świetne opinie zbiera też Escape From Ever After, gra typu Paper Mario, z tego co wiem. Gierka na ponad 20 godzin, kosztuje obecnie niecałą stówę w ramach launchowej lekkiej promocji.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Ledwo co zrobili na Switcha poprzedniego Xenoblade'a. Zrobili go zajebiście, swoją drogą. I nikt o nim nie gadał i nikt go nie kupił. Na pewno wyciągnęli wniosek "o kurde, to na czym musimy się skupić to prace nad starymi Xenoblade'ami".
-
Tomodachi Life: Living the Dream
No, te gry w sumie z natury były zawsze podobne graficznie, ale tutaj część elementów i dźwięków jest chyba skopiowana z AC lol. Dodano też urządzanie wyspy. No ale z czego tu zrzynać, jak nie z gry tak szalenie popularnej jak Animal Crossing.
-
GTA VI
Dokładnie, na PS5 liczby są nadal spore. A to jednak główna platforma. CAŁY rynek gier jest oczywiście dziś mocno cyfrowy - bo po pierwsze, główny rynek prawie każdej dużej gry dzisiaj to pececiarze w Chinach (a poza tym ogólnie zrobiło się bardziej globalnie, a kraje mniej rozwinięte to zazwyczaj kraje mocno pecetowe, czyli 100% cyfrowe). Po drugie, mobilki to ogromny rynek, i kto coś tam wyda, to tam ma procent sprzedaży. Ponadto wszelkie produkty dostępne tylko w sieci. Natomiast jeśli coś wychodzi tylko na PS5, jako jedna całościowa gra - to fizyki to nadal spora część rynku. Co to znaczy dla GTA VI? W sumie nic, zrobią jak będą chcieli. I tak rezygnują na start z głównego dziś rynku, nie premierując na PC. Ale na chleb i tak z tej premiery zarobią, nawet jeśli gra będzie tylko dostępna do pobrania po założeniu osobnego konta na Naszej Klasie. A jeśli pudełko wyjdzie później... ludzie kupią później. Ta akurat gra będzie miała zero problemu z odkrywalnością przez lata po wydaniu. Przypomnę, że Cyberpunk był "wtopą wszech czasów" i sprzedał 35 mln sztuk. Nawet zanim go "naprawili" i wszyscy go jebali, to i tak sprzedawał się lepiej niż 99,9% "udanych" gier. Minęło już ponad 5 lat od premiery i gra jest bardzo popularna, więcej osób się interesuje kupnem jej, niż prawie każdej nowej pozycji.
-
Hollow Knight Silksong
To jest robione w takim celu, że to taki "dodatek" dla ludzi faktycznie chcących więcej. Którzy zrobią wszystkie questy, bo tak. (To nie jest specjalnie dla mnie dziwne - ja akurat robię wszystkie questy bo chcę, więc nawet nie zobaczyłem "podstawowego zakończenia", acz fakt, to chyba rzadkie, bo ostatni quest pojawia się dosłownie tuż przed ostatnią walką i ani sekundy wcześniej. Ale poza tym, nie było dla mnie specjalnego latania, bo i tak chciałem robić questy). Jak ktoś chce tylko przejść grę, to może skończyć na tym akcie 2 i być zadowolony, bez uczucia, że coś nie skończył, że coś wisi. Z kolei kto chce cisnąć, no to bardziej dla niego ten akt 3. Chyba typowa rzecz w grze imo, jest pewna zawartość podstawowa żeby każdy mógł skończyć grę bez spędzania masy czasu, i jest trochę opcjonalnej dla tych bardziej wkręconych. Jego powalająca trudność też nie jest dla mnie jakimś wyjątkowym szokiem, bo znam DLC do Soulsów... Z których też żadnego nie skończyłem hehe. One też są często duże i bardzo znaczące dla całej opowieści i mogę powiedzieć, że człowiek bez nich ominął istotną część gry. Oczywiście, tutaj jest ten inny stosunek faktycznie nowych lokacji, faktycznie nowej zawartości do samego wyzwania - no ale pomijając samo wykonanie, to na pewno mamy kawał opowieści w tym akcie trzecim. I to mnie trochę wkurza, bo to jest trudne jak boss rush, ale przez to ile tam jest narracji to nie jest tylko boss rush, boss rushe to ja sobie odpuszczam bez uczucia żalu hehe.
-
Crimson Desert
Wszyscy zawsze mówili, że ta gra wygląda nierealnie, tutaj nic nowego. To najbardziej zaawansowana graficznie gra ever, myślę - ile jest, jak szczegółowo, jak dynamicznie efektowanego, z jakim zasięgiem dorysowania. Obawy były zawsze o to, czy będzie się faktycznie ciekawie grało. Tutaj pewna niewiadoma, i mieszane opinie z demek. W jednej padło zdanie "tak, może przydać się grać z notatnikiem" czy też "po godzinie grania niezbyt ogarniałem sterowanie". Są pytania o oryginalność, o to czy opowieść będzie ciekawa. Ale że dojebali dojebany otwarty świat, to było zawsze wiadomo.
-
Tomodachi Life: Living the Dream
Ty, faktycznie. Ups.
-
Tomodachi Life: Living the Dream
Nadchodzi następca jednego z bardziej casual hitów Nintendo. Mimo solildnego 71 na MC i kompletnego olania przez Prawdziwych Gejmerów, Tomodachi było jedną z najpopularniejszych gier na 3DS-a. O ile w ogóle nazwiecie to grą. Niektórzy mówią, że to nie gra, ale gówno na komórki (bez mikrotransakcji). Jeśli ktoś nie wie, co w tym widzą fani, robiący do dzisiaj Mii i lubiący się nimi bawić jak dziecko lalkami - to może trochę się domyśli po tym Direkcie, chyba jednym ze śmieszniejszych w historii. Ktokolwiek rozważa?
-
Indyki & ukryte perełki, które warto znać
Bloober chce co roku zgarnąć Średniaka Roku.
-
Splatoon 3
Raiders to chyba duża rzecz, skoro ją zapowiedzieli co najmniej rok przed premierą. To raczej się robi ze znaczącymi bardzo projektami. Myślę, że to jest na razie kolejna znacząca część serii.
-
Champions League
O kurde, teraz fani Mourinho sobie przypomną, że to geniusz wygrywu hehe. Co za awans. Kopali sobie na czas na luzie, aż ktoś im widocznie powiedział pod koniec, że muszą strzelić, i świat oszalał. I od razu wiemy, że zagrają w 1/16 z Realem albo Interem, poetycko. W ogóle to w top 8 jest 5 klubów z Anglii, a i Newcastle było blisko. Nieźle zarządzili.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
To jest po prostu coś co ktoś w internecie by chciał, spokojnie. Dosłownie tyle. Poza FF Rebirth, który nie jest "rumored" tylko do dawna Square-Enix mówi wprost, że będzie. I poza Pikminem 2 i Metroid Prime 2, które pojawiły się na jednej grafice promującej NSO (może związane z tym że będą, może nie, zobaczymy). No ale ten Viewtiful Joe to już taka czysta fantazja. Dispatchgate dość zabawny, nie powiem. W sumie zdziwiła mnie ta obowiązkowa cenzura, bo niejedno zboczenie na nintendowskim eshopie jest, zazwyczaj gry są ograniczane na PlayStation a na Switchu nie, a nie odwrotnie. (Ale możliwe, że Nintendo powiedziało: "ok, możecie wypuścić, ale bez usunięcia opcji cenzury nie będziemy gry promować na sklepie i w e-mailach". Mogę sobie wyobrazić lęk Nintendo przed wyobrażonymi protestującymi przez telefon rodzicami, że gierka kreskówkowa o superbohaterach niby, a tutaj ślad sutka na ekranie). ...Ale ludzie się tak srają o to w necie, że trudno nie prychnąć. To i tak jest gra typu "humor dla edgy nastolatków", "patrzcie, mówię często fuck i shit! Wow, ale jestem cool!", i ta cenzura właściwie chyba czyni ją śmieszniejszą. Serio - w grze jest chyba z 5 przypadków tej "nagości" i tak ze 4 z nich są po prostu zabawne. Jakby to była serio "dorosła" gra, to może jakoś bardziej by mnie to uderzało... Nie wiem. Ludzie zwracający grę z tego powodu są imo mistrzowscy. W sumie rozumiem jak ktoś nie chce, ale kurde, ludzie teraz masowo to komentują takim tonem jakby ktoś umarł lol.
-
Champions League
Mourinho wygrywa z Madrytem, ale Benfica chyba odpada. Co chwila się to zmienia, w zależności od innych wyników. Napoli odpada, no niesamowite, jak ten Conte wymiata w ligach krajowych, a zawsze odpada szybko w LM. Także odpadek dominującego mocno w Holandii PSV to niezła porażka. Cyprowi się nie udało, ale wchodzi Bodo Glimt, wchodzi też oczywiście Karabach. To chyba dwa główne zaskoczenia w tym top 24.
-
Orbitals
Konkretnie to na... Bilibili mieli to napisać. Może jedna osoba odpowiedzialna za promocję w Chinach usłyszała o Direkcie, ale nikt nie powiedział jej, że tajność to świętość i nie ma żadnego chwalenia się i zapowiadania, i teraz Nintendo im skasuje całą grę dla nauczki? Ładny ten domniemany post, swoją drogą. Wydaje się mówić: "Orbitalne bliźniaki!, Gra dla dwóch graczy, kosmos, science fiction, przygoda. Kooperacyjna jazda. Nie potrzeba AI... nie potrzeba AI? Miej odwagę cośtam? Lokalny multiplayer co-op online. Przyjaźń rośnie. Gorące ręcznie robione scenki. Chiński dubbing. Pierwszy Nintendo Direct w 26 roku. Oczekujcie".
-
Unicorn Overlord
Żadna z tych trzech nie ma taktycznych walk (jak zazwyczaj się używa słów "taktyczne walki"). Sand Land to w ogóle chodzona (/jeżdżona) nawalanka. Midnight Suns bardzo fajne. Pisałem sporo w temacie, ogólnie dziwię się, że naprawdę fajna zachodnia gierka z tak znaną marką przeszła tak po cichu i anonimowo. Ja trochę rzygałem oglądaniem znowu Spidermana i Iron Mana itd., a i tak uważam że to kapitalna formuła. Szkoda, że się nie sprzedało, bo teraz już więcej nie będzie takich giereczek. Podobało mi się też, że trudność jest bardzo naturalnie dostosowywalna do gracza. W japońskich często mi tego brakuje. Albo jest banał, albo masakra. Może dlatego, że te gry są raczej dzisiaj kupowane przez graczy starszych, fanów retro itp.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Może to komuś nie pasować w pewnych samochodówkach, jasne. Samo Nintendo już porzucało szerzej używane typy sterowania. Kurde, dzisiaj developerzy nawet nie robią sterowania dotykowego w grach, gdzie byłoby niesamowicie proste (typu gry narracyjne, gdzie głównie przesuwasz dialogi). Rozwala mnie, jak rzadko to jest obecnie, a czasami by się chciało siąść wygodnie i na sam dotyk sobie przewijać dialogi. Przy okazji Tomodachi przypomina mi się, że Nintendo w sumie chuj wie czemu zrezygnowało tak kompletnie z Mii, Miiverse, Check Mii Out, te głosowania na Wii... wielu ludzi to lubiło. Ale dzisiejszy świat gejmingu to mocne dążenie do jednego standardu i gier będących praktycznie takimi samymi na każdej platformie.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Cytowałem wywiad o tym jak wychodziła konsola, powiedzieli że większość developerów takie chciała i tyle. Nie dziwi mnie to w sumie, jaki procent gier obecnie używa spustów analogowo, a jaki jako po prostu przyciska do uniku czy bloku? Który lepiej gdy jest natychmiastowy? Szczerze mówiąc to znacznie częściej razy przez ostatnie 15 lat myślałem "kurde, muszę przemapować ten spust bo się nie da" (nie wiem, Sekiro, No Rest for the Wicked), niż "ten analogowy spust wiele daje!". W Death Stranding na PS5 jest w miarę fajny opór... Ogólnie nie jestem jakoś w szoku, że tak zrobili.
-
Splatoon 3
Dość randomo, nowy update wprowadza całkiem znaczące chyba zmiany. Pojawia się swoiste wzmocnienie z hit streaków, tutaj nazwane Flow Aura. Potencjalnie mocno kontrowersyjny mechanizm "im lepiej ci idzie, tym lepiej"... Osłabiony stealth jump. Widoczny pasek HP (przez krótki czas po zebraniu ciosu). Lekkie poprawki hitboxów. What’s new in the Splatoon 3 – Version 11.0.0 update? | News | Nintendo UK
-
John Carpenter's Toxic Commando
12 marca premiera. Trochę relacji: Carpenter nie wydaje się mieć wielkiego wpływu na opowieść. Może dlatego, że gatunek już tyle i tak z niego czerpał. Za to podobno mocny wpływ ma muzyka, którą zrobił wraz z synem szalony naukowiec Dorsey, który dyruguje opowieścią, w sumie przypomina trochę Carpentera Sabre to studio byłych pracowników id od Dooma, twórcy gier z hordami jak Space Marine 2 i World War Z, ale też twórcy wielu gier samochodowych jak SnowRunner. Tutaj mamy połączenie obu. Jazda i nawigowanie po terenie jest istotnym elementem gry. Spore się tu używa wciągarki, którą mamy zamontowaną na aucie - także po to, by w coś po prostu walnąć, otworzyć drzwi Ogólnie i gracze i zombie muszą się mierzyć z trudnym terenem, zwłaszcza tym dziwnym szlamem. "Szlam to główny przeciwnik" twórcy zapowiadają mocne wsparcie przez lata, jeśli ktoś będzie w to grał, jak we wspomniane SM2 i WWZ. Potencjał jest ogromny, bo "świat Carpentera" pozwala na przeróżne miejscówki, góry, lasy, śnieg, kosmos... Gra ma być raczej nacechowana na dobrą zabawę w stylu lat 80. Wpadasz, dzieje się jakaś rozpierducha, to wszystko w klimacie naiwnych dialogów. Grę napędza, tak jak u Valve, "reżyser AI", który będzie patrzył, jak nam idzie, i zawsze w odpowiednim momencie zarzucał trudniejszych przeciwników i wszelkie kryzysowe sytuacje. Od czasu Gamescomu, raczej ludzie mówią, że fajnie się gra.
-
eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
W sumie to pierwsze słyszę o tej stronie lol. Koleś opisuje sporo wszelakich, często niszowych gier (nie wiem jak znajduje na to czas, jak czasem 2 dni po poprzedniej pojawia się recenzja gry, które przejście zajmuje kilkadziesiąt godzin), ma swoją opinię. W pismach które czytam, Despelote było ogólnie gdzieś w top 5 na listach "goty", ma też średnią ocen 89. Nie jest to bez wątpienia bardzo mainstreamowa gra "dla każdego", o ile są gry dla każdego. Mówię to jasno. Niemniej, ciekawa rzecz.