Treść opublikowana przez ogqozo
-
Dragon Quest Builders 2
Jest może minimalnie lepiej, niż w jedynce, ale no nadal jest to ten sam absurd. Aż jestem w szoku, gdy raz na kilka godzin chcę coś zrobić, co jest możliwe, a nie zostało mi dokładnie palcem pokazane, jak i gdzie. Cała reszta jest jednak o tyle lepsza i bogatsza, że nadal to pachnie inną, bardziej klasową grą, niż "jedynka". Ostatecznie, pomiędzy kolejnymi "rozdziałami" gry możemy spędzić dużo czasu swobodnie budując co chcemy na własnej wyspie.
-
Dragon Quest Builders 2
Widzę, że sporo osób na forum gra w tę gierkę, a mimo to nie ma o niej tematu. Mimo że to jeden z większych sukcesów jRPG w tej generacji: do sklepów wysłano już ponad milion sztuk, a średnia ocen wynosi 8,5 (co jest chyba drugą najwyższą średnią dla jRPG w tej generacji, po Personie, zależnie od tego jak klasyfikujemy kilka innych tytułów). Poprawiono wiele kwestii z jedynki, dodano wiele nowych fajnych rzeczy, i mamy hiciora. Czym jest DQ Builders 2? Na swój sposób to zwykły Dragon Quest, tylko że zamiast walk z potworami jako wehikuł progresji mamy Minecrafta. To oznacza wiele dialogów, napisanych klasyczną dla serii, kunsztowną angielszczyzną, a także masę trwających dość długo scenek celebrujących niemal każdy najmniejszy postęp w miarę questa, i historię, która, choć utrzymana w sielskim nastroju, podejmuje z kamienną twarzą wiele nietypowo dla gier video poważnych tematów, na czele tradycyjnie z religią - ale przez większość czasu pozwala nam cieszyć się z rozwiązywania małych problemów zwykłych ludzi. Nie jest to raczej gra "sandbox" - jest mocno nakierowana na robienie takich konstrukcji, jakie są nam dokładnie opisane, i robienie ich po kolei. W tym sensie seria Dragon Quest pozostaje ostoją game designu z poprzedniej epoki. Mimo wszystko, ja bym opisał DQ Builders 2 jako bogatego RPG-a - mamy troszkę walk, dużo budowania bazy i ogólnie symulatora typu SimCity, troszkę eksploracji, niemało też po prostu rozmawiania z ludźmi (i nieludźmi). Za niemal wszystko są zbierane jakieś punkciki, podnosimy poziom satysfakcji ludzi dokoła, rozwiązujemy ich problemy - dając im i rybę, i wędkę, i potem stół do zjedzenia ryby, i kibelek do załatwienia się po zjedzeniu, i łazienkę do wykąpania po kibelku, i tak dalej... Trochę punktów dyskusji, które mam: - gra jest bardzo powolna. Kolejne systemy i rodzaje interakcji pojawiają się wręcz przez dziesiątki godzin. Fani swobody z Minecrafta czy choćby Breath of the Wild są ograniczeni, ale z drugiej strony, osoby lubiące liniową przygodę dostają regularnie nowe rzeczy do robienia, gra cały czas się zmienia. - podobnie jest w historią, zachodzi w ciekawe miejsca, ale znów, jak to w Dragon Queście, każdy wątek zajmuje wiele godzin, zanim się kolejna rzecz faktycznie wydarzy (w sumie, to historia tej gry jest w dużej mierze "remake'iem" historii z oryginalnego Dragon Quest 2 z 1987 roku) - z czasem idzie pobawić się w naprawdę dowolne konstruowanie przeróżnych budowli. Wszystko w grze można przenieść w dowolne inne miejsce. Nacisk na gotowe wzory wynika głównie z tego, że jeśli np. zrobimy łazienkę według wzoru, to ludzie faktycznie będą do niej chodzi, nie będzie to tylko sucha budowla do podziwiania. Ale dla fanów Minecraftowania, możliwości są spore i sterowanie należy do jednego z najbardziej przystępnych w tym gatunku - gra nie wzbudza zachwytu estetycznego, ani nie ma tych wspaniałych momentów, gdy coś odkrywamy, rodem z Breath of the Wild (choć czerpie z niej dużo więcej, niż pierwsza część, to nadal - wiecie, co jest na szczycie góry, na którą namęczycie się wejść? No zazwyczaj nic). Dla mnie to bardziej gra, która jest po prostu bardzo wciągająca i sympatyczna. Ma ciekawszy gameplay, niż tradycyjne wypełnione repetytywnością Dragon Questy. - wersja na Switcha nie jest aż tak dobra, jak bym chciał. Czcionka oraz wyraźność w słońcu potrafią uczynić granie handheldowe ciężkim (choć idzie się przyzwyczaić - to nie jest jedna z tych gier, gdzie granie w HH jest bez sensu). W trybie stacjonarnym z kolei widać różnicę wobec wersji PS4 pod względem animacji (jeśli ze wszystkich forowiczów JA jęczę na framerate, to wiecie, że faktycznie jest to odczuwalne... nawet w pierwszych, stosunkowo ubogich w liczbę elementów światach. Bajer jest taki, że to jest mocno odczuwalne nie tylko przy przejściu z PS4, ale też z samego trybu handheld Switcha). Gra długo się włącza, zwłaszcza na Switchu, i żre baterię jak niemal żadna inna gra, ale pod względem flow rozgrywki jest niemal idealna do podróży pociągiem z przesiadkami Cioracie? Budujecie? Czy gierka jest ostatecznie warta poświęconego czasu?
-
Pokemon Sword & Pokemon Shield
Pojawił się nowy zwiastunik. Boże, ta muzyczka. Z każdym zwiastunem zęby coraz bardziej ocierają mi się o siebie. Twórcy tym razem naprawdę mocno akcentują realną inspirację regionu. No wszystko wydaje się jak próba zrobienia kawaii wersji filmu Kena Loacha. - Lokalna forma Weezinga ma coś, co wygląda jednocześnie jak komin i cylinder - nowy Zigzagoon wygląda jak członek kapeli KISS, choć nadal jest bezużyteczny (w sumie jak kapela KISS) - ekipa złych to po prostu zupełnie normalni kibole. TEAM YELL! - metodą na rozwój pokemonów poza walkami tym razem będzie... wysyłanie ich do pracy na budowie czy w kuchni. Czy będzie pokemon-Polak?
-
Premier League
Wiesz, że to jest machina, jeśli w meczu otwarcia Divock Origi wychodzi w jedenastce na miejsce Sadio Mane i gra świetny mecz. No bestia nagle, już przy 4-0 Henderson powinien strzelić po jego przeostrej akcji (a potem sam z Firmino przekabacił bardzo prostą dobitkę). Oczywiście to najmniej solidny ofensywny gracz w Liverpoolu, ale Kloppowi wystarcza i to robi wrażenie. Taki Mourinho jakby go wystawiał to by płakał, że nie ma kasiory na graczy. "What a shit game to start with", miał opisać ekscytację przed angielskim debiutem Sebastien Haller. "Mam nadzieję, że dotknę dziś piłki". To chyba podsumowuje nastroje przed meczami z City u każdej ekipy 7-20. Nawet WHU, które znowu dokonało imponujących zakupów, ściągając Hallera i Pablo Fornalsa. Czy ci wypalą i okażą się gwiazdami na miarę Felipe Andersona? ...Pewnie nie dziś, ale to by był argument w walce o prestiżowe 7. miejsce! Zwraca też uwagę fakt, że udało się zatrzymać w klubie Declana Rice'a, który już w wieku 20 lat jest widziany jako potencjalny filar reprezentacji Anglii. Linia pomocy i ataku WHU wygląda doprawdy intrygująco na dzisiejszy mecz, no i mają jednego z najlepiej broniących bramkarzy w lidze.
-
Premier League
W ostatnim sezonie różnica była tak kolosalna, a oba zespoły liderujące tak solidne, że wydaje się kompletną brawurą przewidywać inny scenariusz, niż znowu walka City i Liverpoolu o dominację w lidze. Cholera, odległość w punktach między 2. a 3. miejscem była taka, jak między 3. a 12. miejscem. Taki Tottenham niby zaczął sezon historycznie mocno, a ostatecznie było im równie blisko do Bournemouth z 14. miejsca, co do Liverpoolu. Obie ekipy wyglądały jak perfekcyjnie naoliwione maszyny, a City na dodatek tego wydaje się jeszcze wyszlifować ostatnie rysy na diamencie, ściągając Rodriego, Angelinio oraz Cancelo. Tottenham powinien być teraz bardziej regularny, gdy dokonali faktycznych wzmocnień. Coś wątpię jednak, by sami Ndombele i Lo Celso z marszu aż tak znacząco zmienili oblicze ekipy. Ndombele ma na to potencjał, ale równie dobrze może mu to zająć dwa lata. Odejście Trippiera to wcale nie dobra wiadomość. Ogólnie, Tottenham wydaje się skazany na trzecie miejsce. Bo Chelsea bez Hazarda... Bo Manchester United w ostatnich miesiącach poprzedniego sezonu grał jak ekipa walcząca o 11. miejsce (i w ataku, i w obronie)... Bo Arsenal jest o klasę gorzej zorganizowany defensywnie od Spurs... Oczywiście, każda z tych ekip ma jakiś potencjał na bycie czarnym koniem i zaskoczenie wszystkich. Poniżej big 6, mówimy już tylko o potencjalnych sensacjach. Wolves na razie ustabilizowali skład i nie wykonali żadnej większej inwestycji. Podobnie zresztą Leicester. Everton wygląda na oko najlepiej, ale ile w kontekście walki o czołówkę można oczekiwać od ekipy, której najlepszym piłkarzem jest Lucas Digne, a wielkim nabytkiem do ataku Alex Iwobi? Największe nadzieje robi sobie West Ham, z może najpotężniejszym wzmocnieniem w lidze w postaci Hallera, i znów, to brzmi jak co roku. Jak rok temu duże transfery Kloppa, brak ruchów Tottenhamu czy wejście Sarrego sugerowały pewne możliwe przesunięcia w hierarchii, tak teraz latem jakby zanosiło się tylko na utrzymanie wszystkich trendów - duopol Kloppa i Pepa na górze, walka kalek o 4. miejsce, a także ekipy 7-20 walczące niemal z każdym między sobą jak równy z równym.
-
Primera Division
Wesoła kuleczka zdobyła pierwszego gola, i zabawnie podskoczyła z radości. Ogólnie śmiesznie to wygląda, jak z jakiegoś anime - z jednej strony ta tusza, ten tyłek, a z drugiej nadal ta kontrola nad piłką, ten balans, to podanie, ta fantazja... No Hazard to Hazard, jeden z najlepszych piłkarzy na świecie. Jeśli on nie jest na coś chory, to wiele wyrównanych meczów w sezonie sam przesądzi. Komiks.
-
TRANSFERY
Ach, czym by był ostatni dzień okienka transferowego bez Davida Luiza nagle z pały zmieniającego klub na taki, którego by nikt nie podejrzewał. Mają fantazję w Arsenalu. Lo Celso i Eriksen nie są zależni. Tottenham może nawet kupić kogoś innego, albo i tak sprzedać Eriksena. Ale przy tak krótkim terminie, to pewnie wątpliwe. Sytuacja Eriksena jest dla mnie dziwna. Koleś na sparingach wygląda tak, jakby był kompletnie zrezygnowany. I to po całym sezonie, w którym w sumie często tak wyglądał. W Spurs nadal pełni kluczową rolę, ale to był jego najsłabszy chyba sezon. Za rok kończy mu się kontrakt. Co oni chcą z tym zrobić? Czy on faktycznie byłby gotów pójść nawet do... Manchesteru United? Klubu, który jak co roku był potężnym liderem w kategorii "donosów mediów", gdzie mieli już mieć na widelcu dziesiątki wspaniałych piłkarzy, a być może skończą okienko z nabyciem Wan-Bissaki i Maguire'a. Graczy topowych raczej na skalę co najwyżej Anglii, niż świata. Na pewno potwierdzających moją opinię, że United zostało srogie bulenie za graczy, którym nie przeszkadza brak gry w LM być może przez następne wiele lat. Djibril Sidibe - jeszcze niedawno wśród najlepszych bocznych obrońców świata, teraz oficjalnie wypożyczony do Evertonu. WYPRZEDAŻ w Monaco sięgnęła tego stopnia, że takiego zawodnika mogą spieniężyć za półdarmo (Everton ma opcję wykupu za, podobno, 15 mln euro. Ale skorzystają z niej tylko, jeśli Sidibe wypadnie lepiej, niż w ostatnim sezonie we Francji). Guillermo Ochoa - wraca do Ameriki. Fascynująca antykariera tego 34-letniego bramkarza. Ostatnio na pucharze Ameryki Północnej znowu przypomniał, że w kadrze Meksyku będzie regularnie czynił cuda. Ale w klubach tego nie odzwierciedlił. Przez Ajaccio, Granadę, Malagę i teraz Standard Liege, zazwyczaj wypadał tylko solidnie. Kończy z Europą mogą co najwyżej wspominać dobre okresy w klubie z dołu francuskiej Ligue 1. Kevin Trapp - oficjalnie w Eintrachcie. Dalszy ciąg wyprzedaży w PSG. Wspominam o tym, bo w chorej głowie władz PSG istnieje pomysł, żeby sprzedać też Areolę i wydać miliardy na Donnarummę. Raczej nie wyjdzie i Areola wróci na numer 1, no ale... Najbliżsi Florentino dziennikarze z Madrytu w końcu dziś potwierdzili, że Real Madryt NAPRAWDĘ stara się kupić Neymara. Co za świat.
-
Bundesliga
Jadon Sancho wymiatał w starciu o superpucharek. To jest aż dziwne, że ten koleś nadal jest w Dortmundzie. Wygląda na tle Bundesligi bardzo blisko tego, jak Mbappe wyglądał na tle Ligue 1. Różnica oczywiście taka, że Sancho nie błyszczał w ogóle w Lidze Mistrzów. Ale jeśli BVB gdzieś zajdzie w Europie, będzie za późno. Bayern grał ok, ale Dortmund grał swoje i atakował znienacka. Choćby obie akcje bramkowe to pokaz tego, jak grają te zespoły i siły gegenpressingu. Akcje dość poniżające dla czujności obrony Bayernu, oraz "najlepszego bramkarza świata" (z kolei niejaki Hitz w bramce BVB bronił wszystko). Nowi gracze prawie się po obu stronach nie pojawili. Będzie to niepokojące zwłaszcza dla Bayernu. W przegrywanym prestiżowym meczu, z ławki wchodzili kolejno Pavard, Alphonos Davies i Renato Sanches. Dla Bayernu... Jak to w ogóle brzmi. A nie ma wcale jakiejś plagi kontuzji. Tylko Gnabry, no i Lucas Hernandez. Oczywiście, Lewandowski znowu po meczu wyraził do mediów niezadowolenie ze składu i potrzebę wzmocnień.
-
TRANSFERY
Po dość długiej sadze, wydaje się, że Leroy Sane w tym tygodniu jednak trafi do Bayernu. Man City nijak nie może go przekonać do zostania. Lasse Schoene - oficjalnie w Genoi. Dla mnie dość zaskakująca WYPRZEDAŻ w Ajaksie. Schoene mimo wieku i skilla był jednym z ważnych graczy Ajaxu w wielu meczach Ligi Mistrzów. A pomoc już teraz nie tylko traci de Jonga, ale też może stracić Donny'ego van de Beeka - który jest mocnym celem dla Realu Madryt w sytuacji, gdy Pogba i Eriksen wydają się nie do wyjęcia. Wczoraj w pierwszej kolejce Eredivisie, van de Beek był gwiazdą spotkania. Na środku pomocy grali nowy nabytek Razvan Marin oraz przesunięci na tę pozycję Daley Blind i Noussair Mazraoui. Moise Kean - jeden z najgłośniejszych wunderkidów ostatnich wielu lat we Włoszech oficjalnie w Evertonie. Kluczowe doniesienie jest takie, że Juve miało NIE otrzymać żadnej opcji odkupu. Nawet mimo tego, że za transfer dostaną tylko jakieś 30-40 mln euro. Jak dla mnie, zaskakujący rozwój kariery 19-latka, nawet jeśli oczywiście na ten moment nie jest pewnie graczem na miarę pierwszej jedenastki Juve. Everton to dziwne miejsce na szlifowanie tego diamentu... Ale na pewno ma szanse, by wygryźć przemocną konkurencję w jedenastce w postaci Dominica Calverta-Lewina i Cenka Tosuna. Jakieś widoki na nowego Lukaku są. Junior Firpo - oficjalnie w Barcelonie. Dobry lewy wahadłowy, ma 22 lata. Brazylijski polot, lubi atakować, nawet zejść do środka i zagrażać strzałem prawą nogą. Na pewno można powiedzieć, że koleś miał zarąbiste mecze z Realem i Barsą w tym sezonie, oba przez Betis wygrane. Nie gwiazdorska, ale może solidna opcja na zastępstwo dla Alby.
-
Dragon Quest XI
Przed wydaniem gry na Switcha pojawi się demo. Będzie to początek gry i save z dema będzie można przenieść do pełnej wersji, a nawet za zrobienie tak dostanie się dodatkowy skill seed (przynajmniej w Japonii).
-
Fire Emblem: Three Houses
Łatwe dla fanów Fire Emblema, dość specyficznego grona ludzi. Noob zawsze może obniżyć poziom trudności podczas gry, w drugą stronę to podobno nie działa, nie można podwyższyć nagle bo ktoś jest za dobry w pakowaniu postaci i np. w połowie gra by go zaczęła nudzić. W tej grze można naprawdę bardzo mocno wpłynąć na to, jak silne są twoje postaci, więc ta sama walka dla jednej osoby będzie łatwa, dla innych trudna, to nie jest wyizolowane, zależy jak i ile pakujesz itd. Nie ma jednej opcji z góry do polecenia, czy normal czy hard.
-
TRANSFERY
Według włoskich dziennikarzy, Dybala w ogóle nie myślał o zmianie klubu, i to, że Juve zaczęło o tym gadać jakby nic go zbiło z pantałyku kompletnie. W sumie patrząc na zeszły sezon, może to ma jakiś sens dla klubu. Po przyjściu Cristiano, Dybala nie za bardzo może się wpasować w jedenastce, miał dużo cichszy sezon, niż poprzednie. Zazwyczaj te dobre mecze miał jako "dziesiątka" za plecami jednego napastnika jak Cristiano czy Mandżukić, ale wpasować go w podstawową jedenastkę już trudniej. Ma 25 lat, jego wartość odkupu będzie tylko spadać. Niemniej, koleś podobno nie chce iść. To Juve ciśnie, by odszedł. Juve chce po takim transferze zakupić środkowego napastnika, np. Romelu Lukaku. Trochę niemiłe, choć patrząc z boku - jeśli ma się marnować w Juve w niedopasowanej roli, to może i byłoby lepiej. Jean-Philppe Gbamin - ceniony w Bundeslidze pomocnik, młodzieżowy reprezentant Francji, podpisał kontrakt z Evertonem. To jest więc zastępca Gueye'a. Czy podoła roli, to dobre pytanie. Alain Saint-Maximin - szalenie szybki drybler oficjalnie w Newcastle. Zakup z pewnym potencjałem. W tym sezonie, Saint-Maximin był nawet próbowany jako wahadłowy w 3-5-2. Może to by było lepsze wykorzystanie jego umiejętności zaje'biście szybkiego biegnięcia przed siebie... i potem nadal zagubienia, co dalej (moje ulubione określenie z francuskiego neta to "nicejski Radonjić"). Ale ma 22 lata, już się nieco nauczył. To nadal ekscytujący talent, ale może skończy jak Adama Traore itd.
-
TRANSFERY
Szkoda typa trochę. Nadal ma dopiero 22 lata, to ledwie początkujący, a pokazał sporo. W Barsie praktycznie nie grał, ale kiedy pojawiał się na prawym skrzydle, zazwyczaj udowadniał, że na tej pozycji jest już groźny. Mógłby w takiej Romie być może i gwiazdą, no ale zapewne Roma by tyle nie dała.
-
TRANSFERY
Rafael Leao - oficjalnie w AC Milan. W sumie dość zaskakujący finisz dla gracza uważanego za jednego z najbardziej utalentowanych środkowych napastników młodego pokolenia. 20-latek był przez dłuższy czas ekscytującym wszystkich w Portugalii talentem, potem po ataku kibiców był jednym z graczy, którzy rozwiązali kontrakty ze Sportingiem. Zagrał dobry sezon w Lille. W Milanie zastąpi Cutrone, a jak to wpłynie na pozycję jego i Piątka, to zobaczymy. Zdaniem scoutów koleś jest przedobry jak na swój wiek, ale rezultaty w lidze były mieszane. Dodi Lukebakio - piłkarz nazywany z okazji meczów młodzieżówki Polski światowią gwiazdą trafił do Herthy Berlin. Watford dostanie jakieś 20 mln euro, nawet nieźle jak na gracza młodzieżowego. Arnaut Danjuma - reprezentant Holandii trafia do Bournemouth. Obecnie gra najczęściej na lewym skrzydle. Raczej kariera nieco stanęła, ale nadal ma tylko 22 lata, może w Bournemouth coś wniesie.
-
Primera Division
- "ten transfer to dla mnie spełnienie marzenia, na które czekałem całe życie" - ulewa 10 kilosów w ciągu lata Nowi gracze już kontuzjowani albo ulani, Asensio zdruzgotany, najdrożsi zawodnicy na liście transferowej nadal niesprzedani (Bale dzisiaj nie grał, bo powiedział, że nie jest w nastroju, James chyba z tego całego zamieszania zostanie), Zidane tryska chłodem na każdej konferencji (niech ktoś mu da lizaczka bo koleś ewidentnie nienawidzi swojej pracy). Mimo niby wielu transferów, na razie jedenastka zostaje praktycznie taka sama jak w zeszłym sezonie, poza Hazardem opierając się na Ramosie, Kroosie, Modriciu itd. Ogólnie Real zaczyna sezon odrodzenia w topowych nastrojach.
-
Jaki telefon wybrać?
No świat telefonów tak trochę wygląda, ludzie wydają liczne kafle żeby mieć wspaniały wielki ekran OLED z super koloarami i pikselami, żeby na nim przewijać aktualizacje Instagrama albo jak jakiś koleś drze japę na YouTube'ie (czy jakkolwiek ludzie spędzają czas żeby osiągać poziom Messera), albo inne materiały wymagające zaiste sprzętu tej klasy by faktycznie dostarczać niesamowite doznania estetyczne.
-
TRANSFERY
To nie jest jakoś rzadkie, raczej nadal większość dużych transferów w futbolu jest płacona w ratach, przynajmniej na rok, ale często na dwa czy więcej. Np. transfer Bale'a do Realu był spłacany przez bodaj cztery lata (niecałe 25 mln euro rocznie). "Włoska specjalność" to odkładanie w ogóle wykupu w postaci wypożyczenia z koniecznością wykupu za rok lub dwa.
-
TRANSFERY
Mi tam trudno powiedzieć, co media mają na myśli, gdy piszą "klub X ma Y kasy na transfery". Kluby mają np. roczny budżet na wszystko, kasa za wszystko to ta sama waluta. Wygląda na to, że Lille zgodziło się na płatność w ratach (co jest częste przy transferach). Nie będzie z góry zapłacona im cała taka kwota. Nieco dla mnie dziwny ruch klubu, który przez cały sezon wydaje się niechętny do wystawiania swoich dwóch najlepszych piłkarzy jednocześnie na boisku. Chociaż obaj i tak są najbliżej do bycia stałym punktem jedenastki, poza Leno i jakże uwielbianym przez fanów Mustafim. Pepe całe życie gra jako napastnik schodzący z prawej strony na lewą nogę. No, nie jest to pierwszy piłkarz, jakiego bym stawiał jako wzmocnienie Arsenalu, ale pewnie jakąś wizję tego mają, a na pewno francuski tercet mają teraz potężnie utalentowany. Tymczasem na transfer takiego Tierneya skąpią.
-
Fire Emblem: Three Houses
Dokładnie, zaznaczmy że nawet w trybie Classic istnieje cofanie czasu, gdzie w dowolnym momencie możemy wcisnąć ZL i cofnąć się do dowolnego momentu walki. To już nie jest ten stary Classic. I już na starcie możemy go użyć co najmniej 2 razy w ciągu walki. Ogólnie widzę w necie, że fani Fire Emblema są często nieustysfakcjonowani poziomem trudności, a wybór poziomu Normal+Casual+jeszcze możliwość cofania czasu wiele razy w każdej walce brzmi jak kompletne koszenie sobie warstwy taktycznej w tej grze. Developer już zapowiedział, że niedługo pojawi się dodatkowy, wyższy od Hard poziom trudności poprzez aktualizację.
-
TRANSFERY
Na razie Real jakoś bardzo nie przystopował z transferami. Saliba i wypożyczony Ceballos oficjalnie w Arsenalu. Jesus Vallejo zaś raczej na pewno spędzi sezon w Wolverhampton, dla których to dopiero pierwszy jakikolwiek ruch tego lata. Wielkiego szastania bynajmniej u Wilków coś nie ma. Idrissa Gueye - to raczej na pewno będzie nowy nabytek PSG. Nareszcie, jeden z najlepszych środkowych pomocników w Anglii trafia do największego klubu (starał się też Man United, ale piłkarz wolał PSG. Utrzymuję jednak, że MU zgarnie niedługo Siergieja na pociechę). Chciałoby się rzecz, że piłkarz dla PSG idealny - dyscyplina, taktyka, zabójczy odbiór piłki i przytomne oddawanie jej. Hmmm... brzmi trochę jak pewien gwiazdor Sevilli, który tego lata został opchnięty przez paryżan do Lokomotiwa Moskwa. Ale ok. Ademola Lookman - oficjalnie zaś w Lipsku. Kolejny ruch utalentowanego młodziaka z Anglii do Bundesligi. Znany z triumfów młodzieżowych Lookman ma teraz 21 lat i w Evertonie cały sezon tylko wchodził z ławki na 5 minut, więc trudno powiedzieć, czy stać go na więcej. Podczas wypożyczenia do Lipska rok temu grał nieco więcej i zdobywał bramki.
- Behemoth
-
TRANSFERY
44 mln euro miało dostać Hoffenheim za Joelintona. Ciekawy piłkarz, z dużym skillem, taki Firminowy trochę. Niezbyt taki "target man" jak Rondon, ale wydaje się bardziej ruchawy. Schodzi wgłąb, drybluje, podaje, no i ten pressing, jak to bywa grając dla tych wszystkich 30-letnich niemieckich trenerów. Dziwny fit do Newcastle, ale może się wypromuje. Trezeguet - oficjalnie w Aston Villi. Piłkarz znany dobrze z reprezentacji Egiptu dostaje kolejną szansę na europejskiej scenie. W Turcji należał do najlepszych piłkarzy w lidze. No ale Mbaye Diagne też należy. No ale. "Estadio Deportivo" podaje dziś na okładce jedną z ambitniejszych jazd, jakie widziałem. Otóż Betis ma ponownie ruszać po Arkadiusza Milika. Piłkarz podobno zgodził się na ich warunki. Zielono-biali starają się o Milika już od czasów Ajaxu. Załóżmy, że Betis oferuje mu jakąś niesamowitą kasę i by na to poszedł. Pytanie brzmi, czemu za cholerę Napoli miałoby go sprzedawać? Tutaj trudno jest powiedzieć, ale klub fantazjuje, że może Napoli sprowadzi inną "dziewiątkę", z myślą oczywiście o Mauro Icardim.
- Behemoth
-
TRANSFERY
Nie wiem, co tu dodać. Koleś jest jedną z bardziej utalentowanych "dziewiątek" Europy, zresztą ledwo co Portugalia została znowu "mistrzem Europy" a on należał do jej najlepszych ofensywnie graczy (w meczach grupowych, na finał był kontuzjowany). W Sevilli już we wrześniu miał na koncie 7 goli w lidze... szkoda że przez całą resztę sezonu zdobył tych goli dwa, i znowu z wunderkinda stał się niechcianą żenadą. Ma 23 lata. A jednak Jorge Mendes musi kombinować i prosić znajomych o przysługę, żeby znaleźć mu jakikolwiek klub, który nie będzie w Chinach - i w końcu naprasza będące w mocnym kryzysie Monaco, które ogólnie odeszło od dawania ludziom takich kontraktów, wystawiło na listę sprzedażową praktycznie wszystkich swoich zawodników (ma ich dziesiątki, ktokolwiek jest chętny, może brać), a którego ostatni zdecydowanie najlepiej opłacany (i chyba nadal najlepszy) gracz to Falcao... który lubi grać na tej samej pozycji. Ogólnie wszystkie strony tej transakcji chciałyby zapewne nie ogłaszać jej publicznie, bo trochę wstyd. Taki transfer udowadnia, że żadna ze stron nie wie, co teraz począć, poza oczywiście Milanem zadowolonym z pozbycia się problemu i to bez straty finansowej. Oczywiście, Monaco w niego wierzy, i wierzy w grę dwoma napastnikami. Ale ledwo co Sevilla z tego zrezygnowała, i wolała grać jednym, a tym jednym był Wissam Ben Yedder. Andre Silva więc po dwóch latach wielkich rozczarowań trafia do klubu, w którym przez ostatnie dwa lata rozczarowało całe mnóstwo piłkarzy, większość z nich niemal zabiła tu ostatnio swoje kariery. Tottenham stara się teraz dopiąć Lo Celso, ale też Ryana Sessegnona. 19-latek grał w tym sezonie w Fulham na chyba każdej możliwej pozycji na obu flankach i ogólnie jest o nim głośno od dawna. Wygląda na to, że kolejny raz Tottenham dzięki swojej reputacji i menedżerowi wyciągnie taniej piłkarza, którego chciałoby mieć np. Man United (chociaż, ok, na ten moment Wan-Bissaka wydaje mi się postokroć lepszym piłkarzem). Manchester United dogadał się ze Siergiejem Milinkoviciem-Saviciem. Transfer jest blisko. Czy to ma być dopełnienie Pogby, czy jego zastępstwo, to inna sprawa. Na pewno SMS należy do najbardziej pożądanych pomocników świata, gra efektownie i wygląda na to, że Lazio zgodzi się na transfer, który rok temu od wszystkich chętnych odrzucało, poniżej 100 mln z dodatkami (nota bene, we Włoszech już mówi się od jakiegoś czasu, że z kolei Dominik Szoboszlai to zastępstwo dla Siergieja). Zaś Xavi Simons - oficjalnie opuszcza Barcelonę. 16-latek z Amsterdamu (tak, w piłkę grają teraz ludzie, którym rodzice dali imię na cześć Xaviego z Barsy), który przed rozegraniem meczu już jest gwiazdą, a scouci całej Europy ślinią się do niego od co najmniej 4 lat, wydał dziś pożegnalne oświadczenie. Raczej trafi do PSG (był dziś u nich wraz z Miną Raiolą). To chyba najgłośniejszy od dawna przykład na trwające zjawisko "uciekania" najbardziej utalentowanych nastolatków z La Masii, szukających profesjonalnych kontraktów w wielu innych klubach Europy.
-
TRANSFERY
Pierwsze większe ruchy wśród Partnerów Naszego Rodaka w Mediolanie. Andre Silva - trafi już raczej na pewno do AS Monaco. Dobry ruch dla Milanu, kasa z transferu i zwolniona spora pensja. Silva to oczywiście nadal gracz z ogromnym talentem, ma tylko 23 lata, już teraz można go nazwać jedną z najlepszych "dziewiątek" w historii reprezentacji Portugalii, ale Monaco to teraz trochę takie kolejne pole minowe dla klubowej kariery. Krępujący ruch. Angel Correa - ma wobec tego pójść do Milanu. Atletico ma dostać 50 mln euro. Też dość zaskakujące dla mnie opchnięcie, ale podobno Milan jednak szybko zgodził się na tego rzędu cenę. Przez tyle lat u Simeone, drobny ale wściekły Argentyńczyk przyzwyczaił nas już do zbierania większej liczby żółtych kartek, niż goli, ale ciekawe, jak wypadnie spuszczony ze smyczy. Ismael Bennacer - trafia do Milanu niemal natychmiast po odebraniu nagrody dla najlepszego gracza Pucharu Narodów Afryki. Młody defensywny pomocnik. Wśród graczy, którzy odejdą, pierwszy w kolejce jest Ricardo Rodriguez. Wiele klubów widzi w Milanowej wyprzedaży okazję na tego gracza. Wśród chętnych nawet Barcelona, która szuka lewego obrońcy. Filipe Luis raczej pójdzie grać w Brazylii. Szybko poszło, bo nawet w ostatnim sezonie Filipe nadal był najczęściej grającym lewym obrońcą w Atletico, jak przez poprzednie 7 sezonów. Sparingi wskazują na to, że Simeone szykuje dość sporą zmianę ustawienia na ten sezon, a postawa Lodiego i Trippiera, zupełnie nowych graczy na flanki, będzie od razu kluczowa. Być może najdziwniejsze jest to, że sprowadzono już 6 graczy którzy z buta mają być w podstawowej jedenastce, ale w ataku ma zostać duet Morata-Diego Costa... Welcome to the realm of wrzutka. Być może pojawienie się Jamesa Rodrigueza pozwoli na wariant z dwoma "dziesiątkami" i jednym napastnikiem, też intrygujący. Całkiem też prawdopodobnie na lewą obronę wielkiego klubu (Barca, PSG) trafi tego lata Raphael Guerreiro, któremu Dortmund nie robi barier do odejścia. Gracz, którego stać na wszystko.