ogqozo
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Nintendo Switch 2 - temat główny
Treść opublikowana przez ogqozo
-
Bundesliga
Kolejny słaby mecz Dortmundu, który mimo tygodnia odpoczynku (dla większości jedenastki) wydawał się skutecznie zniechęcony do gry tępieniem Leverkusen. Ogólnie mecz męczenia buły, sporo fauli, ciężki do oglądania. Leverkusen raczej nie wyjdzie z grupy LM i w sumie dość zasłużenie, ale w lidze pewnie zmierza po wicemistrzostwo, potrafiąc coraz częściej wycisnąć wynik nawet wtedy, gdy nie ma okazji nic zrobić Kiessling. Dzisiaj był cofnięty, praktycznie nie miał okazji do strzału, męczył się jak wszyscy. Gwiazdą oczywiście Son, który wybrał Bayer ponad Dortmund, by być pewniejszym gry w pierwszym składzie. Kupiony zamiast niego Aubameyang po raz kolejny był najsłabszy na boisku. Aha, no i kontuzja Bendera wyglądała dość poważnie.
-
Bundesliga
Zgadnijcie co? Friedrich...
-
Bundesliga
Dobrze, że nie za wiele osób ogląda Bundesligę, bo jeszcze musieliby powiedzieć, że na ten moment Ribery jest zdecydowanie najlepszych piłkarzem na świecie, obiektywnie. Był o centymetry od hat-tricka, ale przecież nawet nie o strzelanie chodzi w jego grze. Wydaje mi się, że Ribery miał w tym meczu więcej posiadania piłki niż cały Werder. Zaraz mecz Bayer-Dortmund, czyli o drugie miejsce. Ciekawa sprawa, bo w razie porażki Dortmund będzie tracić do nich już 6 punktów, spadnie też na czwarte miejsce za Gladbach. Muszą wygrać, ale z drugiej strony - hm, czy na pewno poświęcą wszystko, jeśli jeszcze ważniejszy mecz czeka ich w środę? Straty w lidze można ewentualnie odrobić. Jak na razie, nadal Friedrich na obronie, a po słabiutkim meczu z Mainz na ławkę na razie wraca Łukasz Piszczek. Swoją drogą, Gladbach znowu w formie, wygrali z Schalke już szósty mecz z rzędu i wydają się na ten moment komfortowo w gronie czterech najlepszych ekip. Jak zawsze, o meczu przesądzili Max Kruse i Raffael, cudowny duet, który może wnieść tę ekipę na poziom, którego chyba nikt się nie spodziewał. Nie zaszkodziła parada Ter Stegena.
-
Premier League
Tak jak mówiłem przy odejściu Fergusona, takiego trenera już nie będzie, bo po prostu nie może być. Dzisiaj już nie można być menadżerem, który da wyniki za pięć lat. Wenger został ostatni z tej epoki i tyle. Reszta klubów już jest w trybie takim, że albo po paru miesiącach zaczynacie co najmniej solidnie grać, albo próbujemy następnego. Ktoś może powiedzieć, że to nie jest najlepsze na długą metę. Niekoniecznie. Łatwo to się mówi, kiedy się nie jest właścicielem i nie chodzi o naszą kasę. Właściciel wie, jak ogromne straty finansowe spowoduje jeden sezon bez Ligi Mistrzów, w ten sposób tylko utrudniając rywalizację za rok. Rynek się zacieśnia, bo jest nowy rywal w mieście, nowi w kraju, w Europie, na ten moment United ma nadal mnóstwo fanów, którzy dorastali w czasach triumfów, ale ta ilość będzie spadać, a przez to - cała finansowa przyszłość klubu traci. Nie ma więc co porównywać do początków Fergusona. Dzisiaj bycie menadżerem w topowym klubie (a United nim jest - mogą kupić mnóstwo piłkarzy, jeśli tylko nauczą się obsługiwać faks) polega na osiąganiu wyników szybko. Po prostu taka praca. Moyes jak na razie jest w niej kiepski.
-
The Lonely Island
Jack Sparrow genialne, uwielbiam tak samo. Jeszcze jeden stary faworyt bym wymienił: Prześmieszny tekst, świetna piosenka, świetne wejscie Neila Diamonda, świetne solo J.J. Abramsa, no kurde, beka tysiąc razy I Motherlover, inne piosenki tego cyklu jak dla mnie mają za mało, tu jest dużo - sporo świetnego tekstu, kapitalne stroje i gesty, no, matki... zaje'bongo.
-
Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 2014
Na ostatnim Mundialu mieliśmy czterech królów i spośród nich tylko Villa nie strzelił większości swoich goli w fazie pucharowej (ale strzelił 2, a w grupie 3, też bez szału). W grupach nikt nie szalał. Bo były takie trudne? Chyba raczej z powodu oszczędzania sił. Na razie Messi nie żyje, nawet jeśli będzie w lecie na 100%, to podejrzewam, że po długim sezonie nie będą go męczyć w razie jednostronnego meczu. Takie same szanse mu daję jak Higuainowi, który przecież był blisko już ostatnim razem (a gdyby raczył wykorzystywać chociaż w miarę przyzwoitą część sytuacji, zdecydowanie by zwyciężył w tej klasyfikacji). Bośnia to solidna defensywa. O Nigerii wszyscy myślą tylko "a z Afryki to słabi", ale czy stracą tak wiele goli? Cztery lata temu stracili jednego w tym meczu i po dwa w pozostałych. Łącznie - tyle, co Włochy. Moim zdaniem nie renoma rywala, a sposób gry będzie decydował. No i zwyczajnie traf, jak zawsze. Po grupie nie mają jakoś łatwo, najpierw - według faworytów - Francja lub Szwajcaria, potem Belgia lub Portugalia... Messi to chyba lepszy typ niż inne, ale tak by było bez względu na losowanie, a cholera wie, co z jego stanem fizycznym. Wróci np. w styczniu - Barca może będzie musiała gonić w tabeli Atletico i Real, Messi będzie eksploatowany na sto pro, znowu się posypie... Jest to jedna z wielu możliwości. Podoba mi się kurs na Suareza, 21:1. Ale też pytanie, czy Urugwaj jednak nie postawi na piłki do Cavaniego, a Suarez na wsparciu. Na ten moment, nie mogę powiedzieć. To może Falcao? Jeszcze dwa miesiące temu, gdy strzelał w każdym meczu, byłby pewnie faworytem nr 1, a teraz ma kurs 17:1. Jeśli do końca sezonu nie wróci do strzelania, pewnie podskoczy do 170:1. No dobra, to może Lukaku - 29:1 i wydaje mi się, że będzie człowiekiem do strzelania w Belgii. Ale przecież jest jeszcze eksperyment do rozpoczęcia, czyli Diego Costa w Hiszpanii. Świetna ekipa, która powinna mieć przewagę w każdym meczu, piłki do Costy, Costa jednym z najlepszych obecnie napastników na świecie - czego chcieć więcej? Na ostatnich trzech turniejach "dziewiątka" Hiszpanii była królem strzelców. Kurs 34:1. Na ten moment - to jest mój typ, ale... koleś nie zagrał jeszcze w tej kadrze ani meczu. Nadal, jest to taki sam strzał w ciemno, jak każdy inny. Jeśli Diego Costa wpadnie do kadry i zacznie strzelać, kurs szybko poleci w dół. Jutro idę do zakładu i dycha na Costę.
-
NBA
No ale bez jaj, dwie minuty powiewającej koszulki? Fani Lakers i Knicks to tacy koszykarscy odpowiednicy fanów Realu Madryt. W niedzielę mecz z Toronto, pewnie fani będą krzyczeć "81!", ciul tam z wynikiem całej drużyny, detal. Podobnie jak to, że Jodie Meeks na razie trafia na większej skuteczności, niż Kobe kiedykolwiek w karierze. Oczywiście nie jest lepszy. Po prostu rzuca w dobrych sytuacjach, a w innych się nie popisuje. Ciekaw jestem, jaki będzie bilans Lakers na koniec sezonu. Jeśli niższy niż 50% jak teraz to będzie beka. Zreszą, kto wie, może będzie lepszy? Kobe pewnie siedział przez tyle czasu i myślał, jak zmienić sposób gry wobec ograniczeń fizycznych. Może zacznie więcej podawać, stawać w post-up, może generalnie stanie się w miarę skutecznym graczem i jego powrót tylko pomoże Lakersom.
-
NBA
Kobe'ego zapytano, czy może już wrócić. Odpowiedział: "gdybym wrócił dziś, to bym tylko potwierdził, że jestem 25. graczem ligi". Czaicie ilość bufonady w tym zdaniu? Raz - oczywiste założenie, że "prawdziwy Kobe" jest sto razy lepszy niż jakieś tam 25. miejsce, dwa - nie że 25. gracz ligi by coś może mógł pomóc Lakersom, którzy nawet z nim ledwo weszli do playoffów, ale ważniejsze jest udowodnić, jakie on ma miejsce wśród zawodników. Ech, Kobe. Jak pokazał nowy kontrakt, Lakers zawsze potrafią wyrównać każdą stawkę bufonady ze strony Kobe'ego i walnęli taki filmik właśnie: XD
-
Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 2014
Amerykanie już się cieszą, bo mają terminarz zakładający podróż do Amazonii i z powrotem - w lecie w tym klimacie może być wesoło. Na moje oko podróż na jakieś 10 tys. km: Z drugiej strony, hm, może specjalnie trafiło na Amerykanów, oni tam w swojej lidze to pewnie na każdy mecz tyle latają.
-
The Lonely Island
To jest temat dla fanów zespołu The Lonely Island. Zespół ten tworzą Andy Sambeerg, Akiva Schaffer oraz Jorma Taccone (goj). Wydali niedawno trzecią płytę, ale wiele ich kawałków ujawnia pełen sens dopiero w teledysku, będąc bardziej parodią właśnie teledysków niż samej muzyki. Więcej nie chce mi się teraz pisać. Jakie są wasze ulubione piosenki? Dla mnie On the Boat:
-
Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 2014
Nie szalałbym z jakimiś "grupami śmierci". Tak jak mówiłem, rozstawienie prawie uniemożliwia starcie więcej niż dwóch silnych ekip. Czy odpadnięcie USA czy Anglii będzie takim niesamowitym wydarzeniem i będzie ich brakować w "top 16 świata"? Nie bardzo. Urugwaj także nie jest tak silny, jak cztery lata temu. Grupa C pewnie najciekawsza, bo i Japonia, i WKS wydają się ekipami z "pozostałych kontynentów", które są najsilniejsze, przynajmniej patrząc na skład. Kolumbia jest obecnie uważana za kandydata do zwycięstwa, więc to tutaj ekipa z Europy nie jest faworytem. Poza tym, zdecydowanie najciekawsze starcie w grupach to Hiszpania-Holandia, a dalej, no nie wiem, może Niemcy-ObiektywnieNajlepszyPiłkarzŚwiata czy też Belgia-Rosja.
-
Death Game IV: Ostateczna rozgrywka
No to teraz Go, Go, Nina Andrycz.
-
Death Game IV: Ostateczna rozgrywka
Minął pierwszy zawodnik, tabela po nim: Butt 28 dee 14 gołąb 14 mate5 14 ogqozo 14 Robak 14 Qvstra 13 Siara 13 teka 13 Zajcik 13 Kalel 12 Milan 12 ragus 12 Soq 12 wiki 12 bartezoo 11 Hrubaz 11 szaden 9 Ermund 8 Jak widać, Nelson był zdecydowanym faworytem i jak na razie tylko parę osób traci większą ilość punktów do czołówki. Jednak wiadomo, jak to jest, czasem trzeba ciułać każdy punkcik do rankingu, nie liczy się styl, nie można też odkrywać od razu wszystkich kart. Butt wypalił wcześnie i może być trudno go dogonić.
-
Bundesliga
W meczu Bayer-Dortmund nie zagra Reus. Swoją drogą, mam w końcu ksywę dla Reusa, kurde, to oczywiste:
-
Today Is The Day
NIE STAĆ GO NA METALLIKEM, MASTODONA, SLAJERA I GHOSTA ZA DWIEŚCIE PIEŃDZIESIĄT WIEC O CZYM MY MÓWIMY NO O CZYM
-
NBA
Jakby tego było mało, Portland rozwaliło OKC i ma najlepszy bilans w lidze. Coraz lepiej. Ile osób głosowało, że MVP zostanie Lamarcus Aldridge? Naaah, w pewnym momencie muszą się zaciąć. Kyle Korver wrócił i od razu Hawks pokonali Clippers. To bardzo ważny gracz - jedyny w tym sezonie rzucający skuteczniej, niż LeBron (licząc proporcjonalnie rzuty). Nie ma wielkiej roli niby, ale jest ważny dzięki swojej wydajności. Paul Millsap zaczyna się rozkręcać.
-
Primera Division
To raz. Dwa: Messi jak najbardziej błyszczy w kadrze. Bardziej niż Ronaldo (tak, wiem, mecz ze Szwecją był boski - wiem. Wiem. To był jeden mecz, a Szwecja się rzuciła do ataku, bo nie miała nic do stracenia). Możliwe, że był najlepszym piłkarzem tych eliminacji, choć trudno porównywać Amerykę z Europą. Trzy: ZP to zawsze był "po prostu" konkurs popularności. Nigdy nie było innej formuły w historii.
-
podsumowanie 2012 i co fajnego wyszlo w 2013, bo nie ogarniam c'nie
Jedna z pierwszych top list roku 2013, Decibel: http://www.brooklynvegan.com/archives/2013/12/decibel_magazin_3.html
-
Sonisphere 2014
Jakbyś sobie odpuścił żonę, dziecko, mieszkanie i życie, to myślę, że przez pół roku odłożysz.
-
Bundesliga
Arjen Robben doznał poważnego urazu. Mówi się 6 tygodniach pauzy, czyli do końca rundy. Zapewne kibice Bawarczyków nie są załamani, bo od następnego meczu powinni z kolei być gotowi do gry Ribery, Shaqiri, Lahm i Pi'zarro.
-
Primera Division
Mysza, obczaj sobie ostatnie strony tematu i popatrz, co to jest za gadka w tym wypadku, nie ma co zaczynać na kolejnego naiwnego. Czy Lewandowski jest gorszy od tych piłkarzy, kłóciłbym się. Jak dla mnie za mała różnica, żeby porównywać, podobna klasa, inny typ i inne granie. Czy ci piłkarze po paru latach w Borussii robiliby jeszcze lepsze rzeczy? Pewnie tak, ale nie mówimy o gdybaniu, tylko o postawie na boisku, jaką widzimy. Każdy gra tylko w tym klubie, w jakim gra. Falcao jest przeceniany, bo ludzie nie oglądali meczów jego starej ekipy i teraz nie oglądają nowej, więc wierzą na słowo, że koleś super. No potrafi być genialny, ale nie zawsze, bynajmniej nie zawsze... Od września zaliczył więcej kartek (4), niż goli (2). Po jego kontuzji ofensywa Monaco... ożyła, zagrali dwa bardzo dobrze mecze. Ibra tak samo, tylko że harmonogram odwrotny. Zapytalibyśmy o Ibrę pod koniec września i wszyscy by mówili "hm, to on jeszcze gra? Ciul tam gra". Ostatnie dwa miesiące - genialne, ale też PSG straciło punkty w dwóch meczach, w których Ibra grał prawie nic. Taki typ gracza. Lewy też miewa słabsze i lepsze mecze, ale jednak jest niedoceniany w Europie z racji większej u niego przewagi regularnej pracy nad popisami na skrót meczu. Chociażby poprzez wpływ na utrzymywanie się przy piłce i jej odzyskiwanie poprzez naciskanie, który pomaga unikać zagrożenia w obronie i szybciej atakować. Na tej pozycji i w silnym klubie to normalne, że niemal każdy atak będzie jakoś uwzględniał napastnika, ale to nie jest niezwiązany fakt, że Borussia od tych ekip atakuje znacznie częściej i agresywniej, wystarczy porównać sposób konstruowania akcji i co zazwyczaj robi Lewy, a co Ibra. Oczywiście to zasługa Kloppa, ale nie mówimy chyba o przyczynach, a o tym, kto jak gra. Suarez w tym gronie trzymał przez rok 2013 średnio chyba najwyższy poziom, ale też wiadomo - stracił trochę meczów przez debilizm (no właśnie, liczyć to do jakości piłkarskiej?) i nie był sprawdzony przeciwko naprawdę silnym rywalom (Lewandowski zaś w półfinale LM... a tak, pewnie słyszeliście).
-
Premier League
Czy Luis Suarez jest najbardziej niedocenianym graczem na świecie? Nie był nominowany do Złotej Piłki itp. Tymczasem, gdy nie pauzował, przez cały rok grał fantastycznie. Po odejściu Bale'a bez dwóch zdań zawodnik numer jeden w lidze angielskiej. Okej, wiem, że w dniu gdy strzela cztery gole to nie jest odkrywcza myśl, ale popatrzcie cały rok, jak ten koleś się porusza i podaje... Ramsey kompleksik, chociaż nadal jest za(pipi)ongo. United ma potencjał na lepsze wyniki niż się wydaje, myślę, że skończą na 4.-5. miejscu.
-
Sonisphere 2014
Cztery kapele które lubię za 250 zł. Kurde fajnie. Jak będzie z kim to pojadę, samemu chyba nie chcę stać wśród 50 000 luda czy ile tam.
-
Primera Division
Wow, myślałem że po włączeniu Casillasa w top 5 najlepszych bramkarzy roku już nic mnie nie rozbawi bardziej, a tu proszę. Szajba robi się coraz śmieszniejsza do obserwowania. Madrycka gazeta przyznaje nagrodę, ale ma problem. Głosują bowiem wszyscy piłkarze, a ci za ciula nie wybiorą innego gracza najlepszym w sezonie 2012-13 w lidze hiszpańskiej. A przecież Ronaldo jest najlepszy na świecie, bez dwóch zdań, daleko przed innymi! Co tu zrobić? Ano tak, do nagrody dla najlepszego gracza (Messi dostał ją w tym głosowaniu piąty raz z rzędu) dodajmy bez głębszego tłumaczenia nagrodę MVP, którą "dla sprawiedliwości" damy Ronaldo i już będzie można walnąć nagłówek "Ronaldo z nagrodą MVP sezonu", z którym fani pójdą w świat bojować. Mogą sobie robić co chcą, wiadomo, ale jakie to jest zabawne, wprowadzać nagrodę tak ewidentnie wymyśloną specjalnie dla jednego gracza i się tym jarać. I to subtelne kadrowanie, żeby wyglądało jakby to była jedyna nagroda dla piłkarza ("el amo" znaczy "mistrz"): Zaznaczmy - chociaż chyba nie muszę, bo już to napisałem, ale może nie każdy chwyta - że jestem fanem Ronaldo. Dlatego wierzę mu, kiedy powtarza, że zależy mu tylko na wygrywaniu meczów piłki nożnej. A w takiej sytuacji musi być zażenowany tym komicznym pompowaniem jego "najlepszości" na świecie. Gra w najbogatszym klubie na świecie, który może zatrudnić każdego trenera i prawie każdego gracza i generalnie spełnić każdą zachciankę Cristiano... do tego jest o klasę lepszy od wszystkich innych graczy na świecie... no doprawdy coś tu nie gra, że największe triumfy o tym świadczące to ciągle pokonanie Juventusu i Sociedad, bo przeciwko dwóm głównym rywalom do "najlepszości" (tej w piłkę nożną) był dość bezradny i mecze zostały przegrane. Nie grał w nich źle na tle reszty ekipy, ale też, delikatnie mówiąc, nie zdemolował rywali swoją o klasę lepszością od wszystkich innych na świecie. To fantastyczny piłkarz, jednak ta szajba w tym roku, żeby powtarzać 40x dziennie, że najlepszy na świecie bez dwóch zdań, po prostu ośmiesza jego osobę w oczach zwykłego miłośnika futbolu. Jak na razie już w zasadzie wiemy, że Messi z racji kontuzji w tym sezonie nie osiągnie tyle, co Ronaldo. Jednakże można od razu zapytać o Diego Costę, który oddaje trzykrotnie mniej strzałów na bramkę, niż Ronaldo, a ma prawie tyle samo goli. Oczywiście, Ronaldo ma ich nadal troszkę więcej, ale jeśli Atletico jest na ten moment lepsze niż Real, a Diego Costa jest dla nich ważniejszy niż CR dla Realu, to gdzie coś przegapiliśmy w równaniu, że Cristiano go miażdży? Niektórzy zaczną zadawać takie pytania, jeśli na wiosnę Real znowu dostanie w papę od obu rywali do mistrzostwa. Możliwe też oczywiście, że wygrają i Cristiano będzie zasłużenie triumfował, ale o to chodzi, to zawsze mniejszy zgrzyt, kiedy najpierw się wygrywa, a potem triumfuje.
-
NBA
Dopiero teraz to zobaczyłem. Coś niesamowitego. Już po, ekhm, rzucie? Bassa człowiek myśli, że śmieszniej być nie może, ale może, bo Bradley dobija to zza tablicy. Jakbym to zobaczył na żywo to bym padł. No ale nie, nie oglądałbym Celtics-Bucks specjalnie w tym celu. Afflalo to w tym sezonie All-Star. Koleś znany od lat jako niedoceniany spec od obrony i zapychania dziur, skazany na nic więcej jako liczący 190 cm de facto SF. A teraz co? Jest w top 5 najlepszych "dwójek" ligi spokojnie, jest spokojnie w top 10 graczy na Wschodzie. Okej, konkurencja w tych kategoriach nie jest wielka... Nie zmieniło się wiele poza tym, że teraz rzuca dwa razy więcej. Oczywiście to oznacza znacznie większe wymagania. Ale Afflalo trafia. Więcej czasu z piłką pomogłu mu też stać się znacznie lepszym podającym. Tak naprawdę na ten moment najlepszy obrońca na Wschodzie, chociaż na pewno w głosowaniu ani widzów, ani trenerów nie stanie blisko Wade'a i Walla. Niby Orlando i Sixers mają słaby bilans i nie ma co się nimi jarać, ale widząc tak fajny mecz i dwóch obiecujących pierwszoroczniaków, oni na tle reszty Wschodu mogą w sumie być zadowoleni. W tym momencie bilans bezpośrednich meczów ekip Zachodu i Wschodu to 63-23. Czyli ekipy z Zachodu wygrały ponad 73% takich meczów.