Treść opublikowana przez Wredny
-
Lego City Undercover
Mam dokładnie to samo, z tym, że ja ogolnie w te LEGO to praktycznie nie grałem. Na PS3 mam tylko Piratów z Karaibów, których może odpaliłem na 15 minut, przeszedłem demko Star Wars The Force Awakens (nawet mi się podobało), no i właśnie to LEGO City Undercover, bo tak się recenzenci zachwycali, a forumek polecał... No i własnie ten żenujący humor chyba najbardziej mnie odrzuca, a do tego jakiś dziwny system save'owania progresu też nie zachęca do dalszej zabawy.
-
Red Dead Redemption 2
A to w ten sposób... No ja pisałem o momencie starcia z dziadygą - po tym jak go zayebałem to chciałem prawilnie opyerdolić mu chawirę, ale drzwi były nie do ruszenia. Spoko, kiedyś wrócę w takim razie @Szymek_PL_ w tym domku normalnie fajeczka jest, na biurku obok maszyny do pisania. Pojechałem tam praktycznie od razu i znalazłem bez problemu. A masz zlecenie na nią? Jakby co to poniżej mój filmik, na którym fajeczkę podnoszę z biurka. Ci którzy tam nie byli, nie otwierać spoilera Ja jestem pod wrażeniem, jak oni to polowanie fajnie zrobili. Sporo grałem swego czasu w theHunter Call of the Wild - taki "symulator myśliwego", więc do pewnego poziomu "realizmu" się przyzwyczaiłem. Obawiałem się, że będzie jak w Far Cry, gdzie fauna wskakuje nam co chwilę pod lufę, czy wręcz na twarz, a tutaj naprawdę się przyłożyli do tematu i jest fajnie wypośrodkowane - niby te zwierzaki wszędzie widać, ale jak chcesz ustrzelić coś konkretnego to się trzeba trochę pobawić
-
Red Dead Redemption 2
No kuźwa! U mnie drzwi do jego chatki były zamknięte i doopa.
- The Quiet Man
-
God of War
No dobra, z tymi imionami to mnie faktycznie poniosło, ale Geralt, mimo że imię na to nie wskazuje, to wiadomo, że jest nasz, słowiański na wskroś. Oczywiście gracze anglojęzyczni mają tu też swoje bonusy, jak np różne akcenty - np krasnoludy z twardym szkockim itp. Szkoda, że w polskiej wersji nie mówią np gwarą ze Śląska. No i tak jak ktoś już pisał - zawsze gram w tym oryginalnym języku, w którym gra docelowo była produkowana, bo to właśnie ta wersja jest najbardziej dopieszczona. Większość obecnych produkcji ma tzw "performance capture", gdzie aktorzy oprócz rozmów, odgrywają całe sceny, fizycznie się wysilając i żaden Boberek stojący z kartką w budce nie odda mi tych emocji, bo sam ich zwyczajnie nie będzie czuł (pomijam już częste przypadki nieznajomości kontekstu, czy zwyczajnie ch#jowy przekład). Więc może Kratos nie jest Brytyjczykiem/Amerykaninem, ale Christopher Judge już tak, a to on odgrywał rolę wrukwionego Spartiaty, a nie jakiś Dziurman (choć nazwisko ma świetne, pasuje na jakiegoś superbohatera).
-
God of War
No w Wiedźmina po angielsku to niezły cringe, ale to tylko wyjątek od reguły - reszta obowiązkowo po angielsku/japońsku. Uwielbiam język polski, wkurza mnie jak ludzie robią błędy, a także stosowanie anglojęzycznych zwrotów w życiu codziennym (choć na tematy związane z grami mam większą tolerancję, bo te wszystkie "sejwy" już się po prostu przyjęły), ale w grach polski dubbing raczej mnie drażni. Głównie chodzi o drewno, ale też o immersję - przykładowo taki Nathan Drake czy inny Joel noszą imiona, sugerujące ich inne niż polskie pochodzenie, więc nasz język wydobywający się z ich ust brzmi dla mnie zwyczajnie nienaturalnie..
-
God of War
Arthur Morgan też tak się zwraca do swojego konia. Jak mu zapuściłem brodę i ogoliłem łeb na łyso to już w ogóle miałem flashbacki z nordyckiej przygody Kratosa. W polskiej wersji językowej to "chłopcze" musi być wyjątkowo irytujące, bo nie dość, że brzmi sztucznie z racji drewnianego dubbingu to jeszcze jest dłuższe, więc wydaje się strasznie nienaturalne do używania w co drugiej kwestii.
- The Quiet Man
-
Red Dead Redemption 2
W końcu misja dla Abigail z wędką! To spotkanie nad rzeką i ten tekst na koniec - No i w końcu będzie łowione - na razie wydaje się to trudniejsze niż w NieR Automata, ale dużo prostsze od pierwszego NIER
-
Red Dead Redemption 2
A te upgrade'y? Jak wejdziesz/wjedziesz do stajni to przecież masz pełno opcji - zakupy żarcia, uprzęże, siodła...
-
Red Dead Redemption 2
Jak dzisiaj, gdy szedlem na autobus, w górę wzbiło się stado ptaków to już widziałem, jak mi ekran ciemnieje i czas zwalnia, a jak na jednym z podwórek przy płocie zobaczyłem pięknego alaskana, co ma umaszczenie jak wilk to zastanawiałem się, kiedy pojawi mi się napis WANTED, jak go zacznę oskórowywać - chyba za dużo gierki ostatnio W ogóle to mieliście randomową akcję w Valentine z prostytutką, która prosi o posprzątanie pokoju? Co te świnie żrą w tej grze to ja nawet...
-
Red Dead Redemption 2
W stajni
-
Red Dead Redemption 2
No przecież nie piszę o koniach czy krowach, ale o jelonkach, dzikach, lisach itp - tu kulka w łeb, normalne polowanie.
-
Red Dead Redemption 2
Też mnie odwiedzili, jak rozbijałem obóz koło Van Horn Mansion, szykując się do nocnego napadu (polecam). Również nie odeszli zbyt daleko Zresztą ostatnio rozwaliłem kryjówkę tych wsiochów w jakiejś leśnej jaskini. Takich "obozowych odwiedzin" jest więcej. Jak się parę dni temu, niedaleko Butcher's Creek do mnie dosiadła babka, to myślałem, że zawału dostanę - bo tak jakoś wylazła zza pleców Eee tam, zero klimatu - najlepiej jest po bożemu - satysfakcja dużo większa.
- The Quiet Man
-
Platinum Club
No co Ty gadasz z tym patchem??? Serio? To kuźwa chyba wrócę, bo zostawiłem classic w połowie, przed walką ze Stefanem.
- Death Stranding
- The Quiet Man
-
Red Dead Redemption 2
Dokładnie Yebane Darksiders normalnie - nie mógłbym na tym jeździć, bo zero immersji - takie coś to powinno zapyerdalać na polu, albo ciągnąć wóz, a nie wozić doopę szanowanego członka gangu Van der Linde
-
MediEvil (Remastered Edition)
No ale szanujmy się - ja nawet nie biorę pod uwagę opcji, że to będzie sama jedynka i to jeszcze za 150zł - w takim wypadku mogą mnie cmoknąć w pompkę i czekam na grubą promocję. Skoro Crash i Spyro wychodzą w komplecie, podobnie jak ostatnio Shenmue to wydanie osobnej jedynki przygód sir Daniela odebrałbym jako plucie w twarz klientowi.
- 744 odpowiedzi
-
-
- 2
-
-
- psx
- ps4
- remastered
- medievil
-
Oznaczone tagami:
-
Red Dead Redemption 2
Spotkałem go raz, ale zrobiła się zamieć i zniknął we wszechobecnej bieli Zresztą i tak mi się nie podoba, szukam czarnego
-
Red Dead Redemption 2
Przecież możesz go zdjąć w garderobie, co za problem?
-
Red Dead Redemption 2
Będziesz mógl podobno, ale łba mu nie rozwalaj, wysłuchaj go do końca... No z tym 2. chapterem mam tak samo, ale zaraz się z niego ruszę, już dość czasu w nim poszło A odnośnie tej mapy z wodospadem to beka, bo u mnie jakiś dziadek lustrował okolice lornetką, wkurzając się, że jakiś Chińczyk go chyba w ch#ja zrobił, więc podszedłem, zagadałem, ale spanikował, mówił że nic nie ma, że ta kartka to nic takiego i chciał spyerdalać... Gram honorowo, ale myślę sobie, że taka okazja może się szybko nie powtórzyć, więc szybka kulka w głowę, obszukałem zwłoki, zabrałem mapę, po czym stanąłem w miejscu, w którym go zauważyłem i wyciągnąłem lornetkę - wodospad był w okolicy, więc od razu tam śmignąłem. Zresztą na mapie zaznaczone są wodospady na rzekach, więc łatwo trafić.
-
Fallout 76
Bo każda gra musi być wybitnie głęboka i wielopłaszczyznowa, a także prowokować do rozmyślań natury egzystencjalnej...
-
Red Dead Redemption 2
@maciucha jest wsteczny - przytrzymaj dłużej hamulec (R1 na PS4)