Treść opublikowana przez Josh
-
Assassin's Creed: Shadows
To nie jest tylko porównanie jednej gry do drugiej. To porównanie, które pokazuje jakim ścierwem stało się całe Ubisoft.
-
Assassin's Creed: Shadows
No przecież samo Ubi szykuje remake Sands of Time i pierwszego Splintera, więc chyba jednak nie aż takie ryzyko, żeby nie opłacało się w te gry inwestować. Problem w tym, że jakiś inny dev by się z tym tak nie pierdolił i max po kilku latach oba tytuły śmigałyby już na Steamie, PSN i na Microsoft Store, a Francuzi zanim to wypuszczą to zdążą w tym czasie wydalić kolejne 10 Assassynów i z 5 Far Cry'ów... to znaczy ok, już chyba nie zdążą.
-
Assassin's Creed: Shadows
Przecież Capcom tak osrał pantalony, że specjalnie wprowadził do gry czarną bohaterkę
-
Assassin's Creed: Shadows
Też jestem zdania, że Raymanowi, Fisherowi i Księciu będzie lepiej pod innym dachem. Szczerze to nawet gdyby Ubi wypuściło nową odsłonę takiego Splinter Cella, to bałbym się ile cweliozy by tam zamontowali i jak bardzo by ogłupili gameplay. W tej chwili najlepszą rzeczą jaką może zrobić Ubisoft jest dosłownie to, żeby zdechnąć i już wszystkich nie denerwować. Jak to jak? Sięgną po argument ostateczny: WINA GRACZY. Pieprzone homofoby i rasiści nie chcą grać w naszą dopracowaną do perfekcji gierkę z najlepszej możliwej serii, w której gameplay był w pocie czoła szlifowany od 2007 roku, a każda kolejna część przekraczała kolejne granice grywalności. Kurde, dziwne że ci sami rasiści i homofoby nie mieli problemu kupić TLoU2 albo Spider-mana
-
Intergalactic: The Heretic Prophet
Fajnie. A będzie można ogolić Ellie łeb?
-
Onimusha: Way of the Sword
Wygląda na to, że nie będzie to zwykły, leniwy remasterek. Hell mode? Trochę krwi napłynęło mi do członka.
-
CRONOS: The New Dawn
Glen Schofield dał dupy, ale wygląda na to, że teraz dostaniemy prawdziwe Callisto Protocol.
- Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
-
Assassin's Creed: Shadows
Szkoda, że milion graczy nie oznacza, że milion osób kupiło tę grę. Spora część pewnie sprawdza Shadows w ramach Ubisoft+ i równie dobrze po godzinie może wyjebać ten tytuł z dysku. Mnie bardziej ciekawi czy na Steamie giereczka w peaku przebije Dragon Age.
-
Zakupy growe!
- Cinema news
Poprawka: nie dostaje, tylko sama sobie wybiera takie role. Rzadkie zdjęcie Any de Armas zapytanej czemu gra w takich ścierwach Ale w sumie kto z nas by się nie sprzedał za 30 milionów czy ile oni teraz zarabiają na tych filmach....- Cinema news
Nie mam nic przeciwko takim bzdurom w fantastyce albo sci-fi jak np. Avengers, ale jeżeli film rozgrywa się w realnym świecie, rządzonym przez prawdziwe reguły, to jednak dla mnie już jest ciut za dużo. Wiadomo, że akcyjniaki na ogół są naciągane: bohaterzy kasujący całe tabuny wrogów, bez konieczności przeładowywania giwer, gdzie wybuch granatu z odległości pół metra powoduje u nich najwyżej siniaka, no ale gdzieś trzeba postawić granicę totalnego absurdu i nieoglądalności. Johna Wicka z tymi spinoffami spokojnie już teraz można wrzucić do tego samego worka co chociażby Szybkich i wściekłych czyli filmów tak głupich, że aż obrażających inteligencję widza. Pierwsza część była jeszcze w miarę zjadliwa, oglądało się dla raczej niespotykanej w filmach akcji choreografii przy użyciu broni palnej, no i w sumie na tym ta seria powinna się skończyć.- Assassin's Creed: Shadows
Straszni ci Japończycy. Nie pozwalają asfaltom gnębić własnych obywateli, niszczyć własnego państwa i srać na zasady, które w nim obowiązują. Przecież to literalnie RASIZM.- Właśnie zacząłem...
Po genialnym DMC3 to było lekkie rozczarowanko, klimat mocno się rozmył, walka jako Nero stanowiła ukłon w stronę mniej wprawionych graczy, niesamowicie irytował recykling lokacji i bossów. Do końca życia będę zdania, że siódma generacja to był spory krok wstecz dla Japończyków, w zasadzie każda ich seria przeżywała wtedy kryzys: RE, Final Fantasy, MGS, Silent Hill i masa innych. Ale i tak się rzeźniczyło w DMC czwóreczkę. Special Edition ze swoim trybem turbo, możliwością grania jako Vergil, Lady i Trish i opcjonalnymi ciuszkami ładnie podkręciło gierkę i aż chciało się masterować wszystkie dostępne misje. No i zajebiste było Bloody Palace z systemem rankingowym.- Assassin's Creed: Shadows
Przeciwnie: stało się coś dobrego. Nie wsparłeś chciwego korpo wypuszczającego leniwie i niedbale wykonane sraki, dając tym samym sygnał że jako gracz nie życzysz sobie podobnych produkcji w przyszłości. Może gdyby więcej ludzi było takich jak Ty, to zamiast Outlaws otrzymalibyśmy dobre jakieś Gwiezdne Wojny, a Assassiny skończyłyby się jakoś przy okazji Black Flag oszczędzając nam przykrego widoku dwumetrowego murzyna biegającego od jednego znaczka na mapie do drugiego i robiącego lachę koledze między bambusami. Może w jakiejś alternatywnej linii czasowej, gdzie świadomi, inteligentni i szanujący się gracze mają więcej do powiedzenia, gramy teraz w nowego Księcia Persji albo Splinter Cella- Assassin's Creed: Shadows
Ja jebe, te ryje z wczesnego PS3, ta mimika, ten v-a. Serio za to płacicie?- Assassin's Creed: Shadows
Tu już nawet nie chodzi o moje przekonania. Po prostu staram się zrozumieć logikę firmy na skraju upadku, której przyszłość zależy od jednej gry i doskonale zdaje sobie sprawę jak ludzie pochodzą do kwestii DEI i jak może im to utrudnić sprzedanie swojego produktu, a i tak zawzięcie forsuje te fanaberie. No to akurat trzeba im uczciwie przyznać: trzymają się swoich zasad do samego końca- Assassin's Creed: Shadows
- bądź Ubisoftem, którego istnienie zależy od tego jak się sprzeda Assassin's Creed Shadows - przełóż premierę o kilka miesięcy, żeby dopieścić gierkę, aby broń boże nie doszło do wtopy - wypierdol 2 ciężarówki dolarów aby opłacić IGN, Kotaku i całą resztę pseudoportali o grach - wypierdol 4 ciężarówki dolarów na marketing - bądź świadkiem jak woke położyło twojego kolegę Bioware z ich ostatnią produkcją - bądź świadom jak takie wątki zadziałają na graczy, którzy są już zmęczeni wciskaniem wszędzie DEI - wysraj się w całości na japońską kulturę oraz zostaw w grze murzyna, motywy homo, transa i wszystkie cut-scenki jak się ze sobą obściskują- Silent Hill f
Co nie? Ohyda. Ciekawe czy protagonistka będzie seksownie piszczeć "YAMEDE KUDASAI!" podczas wyrywania się z objęć potworów- Assassin's Creed: Shadows
Scenki romansowania z Dragon Age Veilguard:- Właśnie zacząłem...
Egzakli. Są checkpointy, ale nie ma save'ów pomiędzy. Teraz zwiększmy delikatnie poziom trudności poprzez streamowanie gierki z Plusa, gdzie chwilowa zawiecha internetu skutkuje wypierdoleniem z gry i zaczynaniem wszystkiego od nowa. Za pierwszym razem jak to robiłem, to doszedłem do 8 zadania (po około godzinie mordęgi, z czego 40 min. zeszło na czelendż z balistą), no i nie zgadniecie... net postanowił na chwilę zrobić sobie przerwę. No więc zacząłem od nowa i tym razem dobiłem do 10, ostatniego wyzwania i pod sam koniec jak już widziałem metę wyskoczyło mi info, że zaraz mnie znowu rozłączy z grą, bo megabity na sekundę się nie zgadzają Udało mi się jednak odpalić tryb super saiajyn ultra instinct i w tym samym momencie skończyłem zadanie. Chyba by mnie szlag trafił jakbym miał trzeci raz do tego podchodzić.- Właśnie zacząłem...
Tylko raz skończyłem very hard, jakoś w okolicy premiery tej gry. Nie jest to DMD z DMC3, ale pamiętam że było kilka wkurzających momentów że aż miałem ochotę wyrwać sobie włosy z głowy. W jedynce też był ciężki, chociaż nie wiem czy bardziej mnie nie wkurzało Challenge of Gods - to ostatnie zadanie z lewitującą platformą- NETFLIX
- Właśnie zacząłem...
W sumie to nowa część może się nawet dziać na ksieżycu, byle Kratos przestał być taką cipą.- Właśnie zacząłem...
Przy GoW3 to pamiętam, że męczyłem się okrutnie swego czasu, ale teraz mam takiego głoda na tę serię, że do niej też wrócę i pewnie jeszcze Ascension nadrobię, bo ta część mnie ominęła. Szkoda że tych z PSP nie ma możliwości, żeby zagrać na Pleju5 Ogólnie ciekawe w jakim kierunku pójdą z Kratosem po Ragnarok, czy znowu jakaś nowa mitologia (Egipt please ) czy może remake jedyneczki. - Cinema news