Opublikowano 31 marca31 mar Przypadkowo zerknąłem na to, co w ,,animu" ma w swojej ofercie niby-nowego MAX: nie wiedziałem nawet, że film wybitnego Satoshi Kona, ,,Paprika" ta platforma ma w swojej ofercie. Hoho! W ogóle jeśli chodzi o anime: ten cały anime Rick & Morty, to zdatny do oglądania jest? Da się to jakoś ogarnąć? Druga rzecz: ,,Cudownie dziwny Świat Gumballa" trzyma poziom klasycznego serialu z tego Uniwersum?5 godzin temu, messer33 napisał(a):Łej Panie, ale to jest dobre, ale urwaaaał! Razi prądem hype'u jak po jajach. :D Może coś z tego sezonu no.4 będzie. Czas pokaże. :D
Opublikowano 4 kwietnia4 kwi ,,W oku cyklonu", MAX, jeśli nie polecałem wcześniej tego serialu w tym wątku, to właśnie to robię, a jeśli polecałem... robię to jeszcze raz. A dlaczego?! Materiały świadków tornad i temu podobnych katastrof żywiołów, jako część treści odcinka; wywiady z ocalałymi, jakość samych wywiadów, montaż nagrań ,,found footage", sama narracja całości... Ja prdl... Totalny mega sztos; a my ElPolacoCebulako narzekamy na deszcz i zimno za oknem. :D W USA, czy Meksyku... 5min, 300km/h, i tracisz cały dobytek życia. Do końca zostały mi dwa odcinki, jest ich ogólnie 16, 3 sezony. Jeśli się nic nie zmieni tytuł ocenię na: 9/10.
Opublikowano wczoraj o 08:34 1 dzień On 3/31/2026 at 12:35 PM, LeifErikson said:Oglada ktos Roostera? Bo rozważam czy odnowić abonament w sumie tylko po to.Z odcinka na odcinek jest coraz lepiej. 1–2 takie sobie, momentami trochę zamulone (choć końcówka pierwszego odcinka na plus), 3–5 już wyraźnie lepiej, a 6 - jak dla mnie zdecydowanie najlepszy do tej pory. Skoro właśnie skończył się sezon Terapii bez trzymanki, to polecam obadać.
Opublikowano wczoraj o 12:53 1 dzień A dla mnie na odwrót, po 5 odcinku czuję już znużenie pierdołowatym Carellem, cały czas podobne gagi i odcinki o niczym.
Opublikowano wczoraj o 14:36 1 dzień ,,The Pitt" wraz ze swoim s02... ,,dowozi". Aktualka z tym serialem u mnie wygląda tak: jestem na 11 z 15 odcinków. To jest tak dynamiczny serial medyczny, że nawet z dramatycznymi momentami (chodzi bardziej o historie personelu SORu z ,,The Pitt" - ich reakcje na cierpienia/choroby ludzi, których leczą, czy jakieś prywatne rozterki różnego typu) ogląda się odcinek w odcinek... jakby z zapartym tchem, ba!, na bezdechu! Nie będę spoilerował, ale odcinki 9-10... ... Oł Man. Mega, po prostu mega w sztos! W ogóle całość wymiata. Polecam każdemu! Na ten moment ocenię całość ,,The Pitt" na: 9/10.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.