Opublikowano 14 grudnia 202514 gru Arkham Knight skończony więc wygrzebałemDragon Age Inkwizycja Grałem kiedyś dawno temu i dotarłem do Twierdzy, po czym porzuciłem granie, zapewne dla innych tytułów. Teraz zacząłem od tamtego miejsca i wciągnęło mnie i po ponad dekadzie od premiery w końcu odfajkuję ten tytuł.
Opublikowano 15 grudnia 202515 gru Wiedziałem że składanie się z bratem na plusa będzie błędem. Wróciłem do Titanfall 2 i nie mogę się oderwać. Już 40h dobitych.
Opublikowano 15 grudnia 202515 gru Wiedziałem że składanie się z bratem na plusa będzie błędem. Wróciłem do Titanfall 2 i nie mogę się oderwać. Już 40h dobitych.Na jakiej platformie grasz? Swego czasu jak jeszcze miałem x series, to praktycznie nie dało rady wyszukać meczu online. Zastanawiam się jak będzie na ps5
Opublikowano 15 grudnia 202515 gru 26 minut temu, czeskimaster napisał(a): Godzinę temu, Plugawy napisał(a):Na jakiej platformie grasz? Swego czasu jak jeszcze miałem x series, to praktycznie nie dało rady wyszukać meczu online. Zastanawiam się jak będzie na ps5Gram jeszcze na ps4. Czasem trzeba poczekać ze dwie minuty ale znajduje gry spokojnie. Mam jeszcze filtr żeby wszystkich trybów nie szukało tylko wybrane.
Opublikowano 15 grudnia 202515 gru Dla Titanfall 2 kupiłem w 2016 psplusa i też się sporo grało. Szkoda że ea też i to ukatrupiło.
Opublikowano 14 marca14 mar Niech mnie licho.. do tego potworka wracam. Znowu Obczaiłem że dali zajebisty sezon z kosmitami, UFO, BigFootem i polowaniem na kryptydy. Pozmieniali też parę rzeczy, balans broni i zbroi oraz ponaprawiali nieliczne ale wciąż obecne błędy. Poza tym cóż, uwielbiam takie klimaty z alienami, jakieś sekrety, obce cywilizacje w klimatach retro scifi, dziwne stwory, zwłaszcza jak jest to połączone z post apo, na które nadal mam głód. Chcę naprawić swoją bazę, którą przypadkiem popsułem/usunąłem podczas edycji. Poza tym eksploracja i klimacik to nadal topka.
Opublikowano 25 marca25 mar Rainbow Six SiegeGrałem sporo od operacji Black Ice do Health. Później na przestrzeni wszystkich sezonów tylko parę razy zerkałem.W końcu przestałem kurczowo trzymać się podstawowego rostera operatorów których znałem. Ubisoft wprowadził od premiery nowe postaci których wpływ na rozgrywkę oceniam pozytywnie, mimo że zawsze wydawało mi się że wszystko co potrzebne do fpsowych szachów było na miejscu po pierwszym roku wsparcia. Byłem w błędzie, teraz jest lepiej (przynajmniej w kwestii operatorów).Żałuję że nie można ręcznie wykluczać map na których nie chce się grać - jedynie w grze nierankingowej można wybrać z jakiej puli losują się mapy (nierankingowe, rankingowe lub wszystkie).Niestety moje ulubione (głównie stare) i te niezbyt lubiane (głównie nowe) mapy znajdują się w obu zestawach więc gram na wszystkim jak leci.Być może jest to ten sam case to z operatorami - jak w końcu się zmuszę do ich poznania to je polubię. Ale niektóre mapy mam ochotę od razu opuścić, tym bardziej kiedy po raz trzeci z rzędu losuje się abominacja pokroju Stadionu Bravo czy Wieży. Poza tym, miałem nieodparte wrażenie że R6 kiedyś wyglądał lepiej, nawet kiedy grałem na PS4. I faktycznie, aktualizacja Siege X zmieniła oświetlenie które dla mnie jest dziwnie płaskie i zwyczajnie gorsze, ale to detal który można przeboleć. Z jednej strony znowu mam taką frajdę która towarzyszyła mi grając w Siege'a 10 lat temu i szczerze nie sądziłem że to jest jeszcze możliwe. Jednak widząc ile R6 ma do zaoferowania i jak epickie jest bycie dobrym w tą grę, casualowe granie zaczyna smakować jak piwo bezalkoholowe. Z drugiej strony czy chcę poświęcić na grę multi >1000 godzin? Nie bardzo. Musząc wybierać pomiędzy szorowaniem po brązowych rankedach a nie graniem w nic innego, wolę być noobem który ma życie i czas na inne gry.
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. Blood Omen 2Ja wiem, że ultrasi Soul Reavera by mnie za to zjedli, ale to jest moja ulubiona odsłona LoK i tak jak SR nigdy nie mogłem zdzierżyć (ani jedynki, ani dwójki), tak do Blood Omena 2 lubię sobie wrócić tak co kilka lat. Patrzysz na tę grę i momentalnie wiesz z jakiej epoki pochodzi i nie mam tu na myśli tylko grafiki: konkstrukcja leveli, proste puzzle oparte w dużej mierze na przełączaniu wajch, drewniana walka z której nawet Gothic byłby dumny, to wszystko zdaje się krzyczeć JESTEM Z SZÓSTEJ GENERACJI. A ja kocham gry z tamtych czasów.Fabuła jest bardziej zakręcona niż włosy na głowie Kacperka z Rodzinki.pl. Podróże w czasie, alternatywne uniwersa, starożytni bogowie sterujący wszystkimi wydarzeniami, walka z przeznaczeniem itp. Nawet nie będę tego streszczał. Tym razem zamiast grać wychudzonym i owiniętym szmatami zombiakiem pochłaniającym dusze znowu wskakujemy w obcisłe portki Kaina. Bardzo dobrze. Gość ma coś z Kratosa: jest charyzmatyczny, pewny siebie aż do przesady, bezwzględny, wkurzony i żądny krwi. Taką postacią aż chce się grać. Już sam początek gry daje pewne wyobrażenie jakim madafaką przyszło nam sterować, można sobie dowoli roszarpywać prostytutki i meneli, korzystając z chwilowej niewidzialności wykonywać brutalne insta-kille na drobnych rzezimieszkach oraz członkach zakonu (skręcanie karku? proszę bardzo. wyrywanie z klatki piersiowej jeszcze bijącego serducha? nie ma problemu. Przebijanie mieczem głowy? Oczywiście mordo!), a z czasem nasz anty-heros dorabia się kolejnych zdolności, dzięki którym może np przejąć kontrolę nad umysłem człowieka, skakać na ogromne odległości lub palić oponentów żywcem. Walka sama w sobie nie jest zbyt wyrafinowana, to nie Ninja Gaiden z mnóstwem combosów, odbijaniem się od ścian i masą i efektownych wykończeń, ale można sobie ją nieco podkręcić w opcjach zmieniając sposób blokowania z automatycznego na manualny - ten drugi wymaga dużo większej precyzji, a do tego jeszcze dochodzi coś na wzór "mikiri" z Sekiro, czyli specjalne ataki przeciwników, których nie można zablokować w normalny sposób i trzeba zrobić przed nimi unik. Ja się dobrze bawię tych starciach, jedyne "ale" jake mam to że jest ich za dużo, wolałbym żeby większy nacisk postawiono na eksplorację i bardziej dopieścili łamigłówki, które no nie są zbyt wyszukane.W skrócie: znęcanie się nad enpecami, wajchy (duuuuuużo wajch), jeden z najbardziej kozackich protagonistów jakich widziało Giereczkowo, walka (duuuuuużo walk), cycate wampirzyce, bardzo ponury klimat i archaizmy (duuuuużo archaizmów). Możesz sobie skakać po wymiarach chudzielcem Razielem i myśleć, że jesteś cool, a możesz też odpalić Blood Omen 2 i faktycznie stać się wrednym zakapiorem. Wybór należy do Ciebie. Edytowane 14 godzin temu14 godz. przez Josh
Opublikowano 13 godzin temu13 godz. BO2 to najsłabsza gra w serii (tej abominacji Ascendance nie liczę), ale i tak ją bardzo lubię, może w tym roku jeszcze zdążę pyknąć przy powtarzaniu sobie serii.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.