Opublikowano 13 lipca13 lip 2 godziny temu, Atherius napisał(a):Trzeba wszystko wygrywać, eventy ze znakami drogowymi na 3*, inaczej może zabraknąć punktów. Ja wbiłem, w sumie jakoś ze 2h farmiłem, bo wyścigi i tak miałem wszystkie porobione.Zrobiłem po czasie w Horizon Play kilka poziomów i trochę porozbijałem tych pierdół i wpadło, ale według mnie ten grind powinien być dopiero w postgame na poziom 8/7, bo widzę, że jest kolejny pasek xD.Dobra gra, ale jednak za mało nowości, cenię sobie wyżej część czwartą i piątą, super mapa to nie wszystko. Trzeci raz to samo to przesada, mimo, że w teorii wszystko jest ok to brakuje efektu świeżości w kampanii.
Opublikowano 13 lipca13 lip Autor Za każdym razem jak wychodzi nowy Horizon ludzie powtarzają, że "trzeci raz to samo to przesada" gdy tak naprawdę to nie trzeci, ale czwarty lub piąty xd
Opublikowano 13 lipca13 lip Niedawno odświeżałem sobie dwójkę i trójkę i tam jednak sporo różnic było. W 4 robotę jeszcze robiły sezony i dalszy skok graficzny. Piątka to już było DLC, które szybko odpuściłem, a 6 nawet nie mam chęci kupować patrząc na gameplaye :/
Opublikowano 14 lipca14 lip Te wyścigi z playlisty to też pamiętam trudniejsze były. W tej części to poziom ustawiony na najniższy praktycznie jest.W 4 pamiętam to było, że trzeba na wybitnym wygrać i pamiętam, że troche sie napocić trzeba było.
Opublikowano 14 lipca14 lip Wszystkie wyzwania na mapie dostały nerfa względem nawet piątki, która już była bardzo łatwa.A też wiem, bo niedawno wróciłem do czwórki porobić brakujące eventy ze Storm Island i właśnie różne wyzwania z wszystkich map.
Opublikowano 14 lipca14 lip Dzięki za ochłodzenie głowy chłopaki. Co prawda nie mam już takiego ciśnienia na 6 jak przed premierą, ale teraz tym bardziej ze spokojem duszy ogram poprzednie części.
Opublikowano 14 lipca14 lip 45 minut temu, Luqat napisał(a):Dzięki za ochłodzenie głowy chłopaki. Co prawda nie mam już takiego ciśnienia na 6 jak przed premierą, ale teraz tym bardziej ze spokojem duszy ogram poprzednie części.Jak grałes w poprzednie, to wiadomo ze poprzednie najpierw.
Opublikowano 14 lipca14 lip 4 godziny temu, Donatello1991 napisał(a):Te wyścigi z playlisty to też pamiętam trudniejsze były. W tej części to poziom ustawiony na najniższy praktycznie jest.W 4 pamiętam to było, że trzeba na wybitnym wygrać i pamiętam, że troche sie napocić trzeba było.Ale to jest tak, że większość rzeczy z playlisty ma taki poziom trudności jak ustali gracz. Tylko The Trial wymusza drivatary na unbeatable i w 6 nadal tak jest.
Opublikowano 14 lipca14 lip 1 minutę temu, Chmielinski napisał(a):Ale to jest tak, że większość rzeczy z playlisty ma taki poziom trudności jak ustali gracz. Tylko The Trial wymusza drivatary na unbeatable i w 6 nadal tak jest.W 4 było wygraj zawody na poziomie wybitnym.
Opublikowano 12 sierpnia12 sie Join the Horizon Mascot Party in Forza Horizon 6w tym miesiącu znowu nic ciekawego, no cóż, nadrobi się kampanię w takim razie
Opublikowano 14 sierpnia14 sie I co, kłamali z tym zwalczaniem FOMO w tej części? Nie widzę żadnego sposobu na zdobycie samochodów pominiętych w playlistach.
Opublikowano 14 sierpnia14 sie On 8/12/2026 at 12:00 PM, MaZZeo said:Join the Horizon Mascot Party in Forza Horizon 6w tym miesiącu znowu nic ciekawego, no cóż, nadrobi się kampanię w takim razieJa też nawet kampanii nie skończyłem, no jeździ się super, ale cała reszta po paru godzinach grania okazała się dokładnie taka sama. Do tego słabe samochody w playlistach, dokładnie 1:1 te same zadania i eventy co w 5, w takim tempie nie przejde kampanii do premiery GTA.
Opublikowano 21 sierpnia21 sie Fajne podsumowanie czym stał się Horizon po wykastrowaniu praktycznie wszystkiego, co pomagało budować społeczność wokoł gry - fomo symulatorem, gdzie logujesz się raz na tydzień na 2h, żeby zebrać nagrody. FH5 stała się czymś takim myśle rok-półtora po premierze, 6 już teraz. Smutne jak korporacje urywają swoim kurom złote jaja.
Opublikowano 21 sierpnia21 sie 3 godziny temu, Bartg napisał(a):Fajne podsumowanie czym stał się Horizon po wykastrowaniu praktycznie wszystkiego, co pomagało budować społeczność wokoł gry - fomo symulatorem, gdzie logujesz się raz na tydzień na 2h, żeby zebrać nagrody. FH5 stała się czymś takim myśle rok-półtora po premierze, 6 już teraz. Smutne jak korporacje urywają swoim kurom złote jajaPrzesada chyba. Dla mnie się niczym takim nie stał.Pograłem 50h, bawiłem się zajebiście, a teraz wrócę jak będzie dlc.
Opublikowano 21 sierpnia21 sie Autor Dla mnie szóstka, to to samo co 3,4 i 5, ani jakoś szczególnie lepsza ani gorsza. Ale ja jestem casualem, w każdej odsłonie spędzam kilkadziesiąt godzin skupiając się tylko na głównym wątku i DLC i nie bawię się w playlisty, aspekty spolecznosiowe czy multi.
Opublikowano 21 sierpnia21 sie 3 godziny temu, wojtas011 napisał(a):dla mnie dalej jest tym samym czym był od 4też tak uważam, nic się nie zmieniło szczególnie w FH6. W poprzednich grach nabijałem po 200h i więcej właśnie przez głupie FOMO by łapać autka którymi pojeżdżę potem 10 minut.Po prawie 60h gry dopiero co odblokowałem Legend Island i Goliatha.
Opublikowano 21 sierpnia21 sie coś w tym jest. w 4 i 5 z kumplem dużo jeździliśmy i katowaliśmy multi (oraz noobów przy okazji). problemem jest multiplatformowość, łączenie pc z konsolą. o ile w poprzednich częściach szło wygrywać z kompami o tyle w 6 to często niemożliwe. co czasami się dzieje na torze to przechodzi ludzie pojęcie. start atomowy, bez hamulca na zakrętach, walenie w bandę bez kar, auta dużo mocniejsze niż indeks, lagi że czasami auta się teleportują o kilkanaście metrów by finalnie być zawsze z przodu. z kumplem wbiliśmy 100 level w horizon play i nara. najzabawniejsze jest to, że wyłączenie crossplaya to praktycznie wyłączenie sobie multi. wiele razy sprawdzaliśmy i po wyłączeniu grania z PC nie wyszukiwało żadnej sesji, żadnej teraz tylko odpalamy przez weekend by zaliczyć playlistę i tyle. same playlisty też dużo bardziej monotonne niż wcześniej. te same indeksy, te same klasy, co tydzień te same sprinty czy tory. no ile można. Japonia ma taki potencjał na różnorodność i ekstrawagancję że aż prosiło się by zrobić coś bardziej wyrazistego czy nawet szalonego. w Japonii by to przeszło jak nigdzie. tymczasem reskin na który czekaliśmy zbyt długo.żeby nie było, świetna gra. piękne widoczki, jakiś tam vibe JDM, przyjemny gameplay i to by było na tyle. nie ma tej ciągutki by odpalać i jeździć. zaliczone i wyłączone. dopiero przy dodatku znowu się dłużej posiedzi.
Opublikowano 22 sierpnia22 sie Taki community ze tak naprawdę nie ma community bo nie da się nic porobić oprócz naciskać na klakson i tylko grac z randomami wyścigi w których czekam aż mnie na ścianę zepchną
Opublikowano 23 sierpnia23 sie Co prawda ani razu się chyba w tym temacie nie odezwałem, ale jako, że już dawno ten tytuł przeszedłem - co nieco mogę się wypowiedzieć Żeby mniej więcej zarysować ile spędziłem czasu w grze. Łącznie 66h, w tym czasie ukończyłem wszystkie wyścigi każdego rodzaju, zebrałem wszystkie maskotki, zaliczyłem każdy fotoradar/skoki/strefy prędkości na 3 gwiazdki. Odpuściłem tylko tablice Horizon, bo niektóre miejsca wymagały zbyt dużo czasu, żeby się w to bawić. Multiplayer lekko ruszyłem, ale głównie po to żeby pościgać się ze znajomymi.Jakbym miał podsumować tą grę jednym zdaniem? W teorii jest to najlepszy Horizon ze wszystkich, ale jednocześnie w żadnym innym się tak nie męczyłem, żeby przejść go do końca Żeby opisać swoje odczucia, musiałbym wrażenia z FH6 rozbić na kilka faz...pierwsza z nich to faza przed premierą gry. To był czas, gdzie byłem bardzo neutralnie nastawiony, wiedziałem że nowa odsłona wychodzi w Japonii i to tyle. Starałem się nie oglądać gameplayów, trailerów itd., cierpliwie czekałem aż dostanę swoją kopię. Czułem, że będzie to po prostu kolejny Horizon z nową mapą, bez żadnych fajerwerków.Po rozpoczęciu gry, przyznam, że byłem miło zaskoczony. Pierwsze przejażdżki po japońskich drogach, zapoznawanie się z mapą...w tle leci sobie japońska stacja radiowa, do wyboru mam sporo japońskich aut z dawnych lat. Poczułem, że wreszcie gram w coś delikatnie innego. Byłem bardzo zadowolony, z każdą kolejną godziną odkrywałem nowe fragmenty mapy, zachwycałem się widokami. Musze przyznać, że mocno się wciągnąłem i chętnie wracałem do tego tytułu.Myślę, że ta faza trwała jakieś 20-30 godzin gry - potrafiłem wziąć jakieś stare japońskie auto i po prostu kręcić się bez celu, relaksując się.Nic jednak nie trwa wiecznie, im dalej zachodziłem z progresem, tym bardziej tytuł stawał się irytujący. Gdy opadły motyle, z FH6 wyłonił się kolejny ten sam Horizon, przykryty warstwą azjatyckiej mapy. Zacząłem robić zadania poboczne, kończyć etap wyścigów festiwalowych, zaliczać kolejne elementy na mapie. Wtedy zaczął się moment znużenia, zmęczenia tą produkcją.To samo toporne menu, bardzo dziwnie zachowujący się traffic, mechaniki które ciągną się za Horizonem od kilku części. Niestety wracam do swoich odczuć sprzed premiery - dostaliśmy FH4 z drugim mapowym DLC, nie mogę tego inaczej nazwać.Z jednej strony ilość wheelspinów w grze znacznie spadła, część wyścigów narzucała dany rodzaj auta czy klasę - mimo wszystko nie czułem absolutnie żadnego progresu w grze. Starałem się jeździć samochodami maksymalnie do klasy A, żeby wyścigi nie zaczęły przypominać jakiegoś Wipeouta. Historie poboczne totalnie miałkie, coś tam dorzucili z japońskim autem w tle żeby było "fajnie", ale niestety potencjał jaki leżał w tej Japonii, został niewykorzystany w jakiś 80%. Jest to praktycznie kolebka sceny tunningowej na świecie, można było tutaj naprawdę dać coś świeżego, innego. Totalnie nic się nie zmieniło, względem FH5 zabrakło tylko cringe'owych dialogów i dziwnego akcentu. Samo miasto być może duże, ale jeżdżenie po nim nie sprawiało mi przyjemności od samego początku...nie wiem, oni chyba nie potrafią w dobre projektowanie miast. Po raz kolejny jest jakiś dziwny twór. A już zdecydowanie mi obrzydło w momencie, gdy wykonywałem dostawy jedzenia na maksymalny poziom doświadczenia - dawno nie spotkałem tak wymęczonego, nudnego, powtarzalnego wyzwania. Momentami absurdalne wymogi, żeby wyrobić się w 3 gwiazdkach, dodatkowo po trzech podejściach pod rząd - resetujące mnożnik z bonusem. Nie mam pojęcia kto na to wpadł, dlaczego to było takie długie, ale będąc w połowie myślałem, że już kończę tą męczarnie, a gdy tylko sprawdziłem ile mi zostało - totalnie opadły mi ręce. Cieszyłem się, gdy już skończyłem to robić.Chciałbym poruszyć jeszcze aspekt aut, tunningu, modelu jazdy. Ten ostatni aspekt na szczęście wypada najlepiej ze wszystkiego, jest to niesamowicie przyjazny do jazdy model, oby jak najdłużej go utrzymywali. Co do samego tunningu - tutaj niestety nadal nic się nie zmieniło. Trochę nakłada się to z niewykorzystanym potencjałem samej kultury tunningowej w Japonii. Można było naprawdę dać większy wybór customizacji, pomijam sam fakt że felgi to jest praktycznie 1:1 od conajmniej dwóch części. Brak zmian jakichkolwiek parametrów w tych felgach, na dzień dobry jakieś 90% wzorów nie nadaje się do założenia i wygląda tragicznie.Modele aut - tutaj od początku byłem stanowczy, powinni od początku zrobić totalny reset i wywalić te paździerze ze starymi teksturami. Nowe auta, które zostały dodane - są w porządku, ale jakoś nadal brakuje mi poziomu GT7, coś mi w tym wszystkim nie gra. Stare modele niestety wyglądają z edycji na edycję coraz gorzej. Nie wspominam już nawet o dźwiękach silników, bo to jest kopanie leżącego. Totalnie bezpłciowo to brzmi, nie da się osiągać jakiś zadowalających efektów, tunning niewiele poprawia.Co również psuło moją immersję - niestety, ale sporo samochodów Playground przygotowuje na bazie specyfikacji aut z USA. Jestem świadomy, że większość została przeniesiona na zasadzie kopiuj-wklej z poprzednich części i efekt tego jest taki, że totalnie nie pasują mi one do świata w którym się poruszam...ale to już moje zboczenie W ten oto sposób docieramy do obecnej fazy, czyli moment kiedy grę przeszedłem, wyciągnąłem płytę z napędu i nie zamierzam do niej już całkowicie wracać. Od czasu do czasu sprawdzę w internecie jak wygląda nowa playlista, ale póki co utwierdzam się w przekonaniu, że jest tam mocny recykling. Jeżdżenie co tydzień tych samych wyzwań, praktycznie na tych samych trasach jak NPC - mi się już totalnie przejadło i nie mam żadnej motywacji do odpalania tego.W ostatnich tygodniach YT zaczął mi podsuwać sporo propozycji z filmami o umierającym community w FH6. W pełni się zgadzam i rozumiem - ja już mam dość wpychania na siłę gry usługi, ile można. Zaliczyłem w singlu wszystko co byłem w stanie, bez zbędnego grindu, nie mam ochoty wracać co tydzień i robić te nędzne wyzwania.Tak więc podsumowując - moim zdaniem ta gra nadawała się jako płatne DLC do FH4. Mapa jest przepiękna, o ile nie wjedziemy do miasta, to podziwianie krajobrazów na telewizorze OLED to dosłownie ukojenie dla moich oczu. To jak w górach pięknie wygląda śnieg, jak świetnie wygląda zmieniająca się pogoda, nie da się tego opisać słowami. Do tego bardzo przyjemny model jazdy, doświadczenie z samej jazdy oceniem 10/10. Niestety usłane jest milionem znaczników, licznikami, jakimś syfem, które moim zdaniem psuje obcowanie z tą grą.Towarzyszy mi tutaj mocne uczucie niewykorzystanego potencjału, zdecydowali się na kraj ostateczny. Japonia powinna być wszystkim co najlepsze, a niestety dali nam recykling i co najgorsze - jaki kierunek nie wybiorą przy kolejnej części, już nic lepszego do opracowania nie dostaną, nieważne jaki byłby to kraj czy kontynent.To jest jeden z powodów, dla którego FH1 do dzisiaj uważam za najlepszą grę serii, ponieważ jak to mówi klasyk - less is more
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.