Skocz do zawartości

Bundesliga


Cris

Rekomendowane odpowiedzi

A ten nielubiany Leipzig to co odwala, że jest na drugim miejscu?

 

Mówili, że grają luźną piłkę dla siebie i nie są w pogoni za Bayernem... ale po dzisiejszym meczu z Mainz będzie wyrównanie w punktach ;) Dostali zastrzyk hajsu więc grają... chyba dłużej zagrzeją miejsce w 1 Bundeslidze 

Odnośnik do komentarza
  • 2 tygodnie później...

Bardzo ciekawy weekend w jakże itnrygującym sezonie Bundesligi. Dziś Leverkusen-RB Lipsk, gdzie o dziwo to goście są faworytem. W końcu współliderują lidze i wygrali 5 meczów z rzędu. Z kolei Leverkusen jest ledwie w środku tabeli. Nadal jednak obie jedenastki są wypakowane utalentowanymi graczami i zabójczym niemieckim pressingiem od duetu napastników poczynając.

 

 

Jutro mecz Dortmund-Bayern, a więc nadal największy hicior sezonu, mimo wahań w formie BVB. Czy wróci Marco Reus? Nie, wczoraj pojawił się nowy problem z piętą i nie zagra. Poza tym jednak, Dortmund jest dość zdrowy, więc powinien być ciekawy mecz. Mówi się, że w pomocy mają zagrać Weigl, Castro i Goetze, co brzmi obiecująco. W Bayernie nie wiadomo co ze zdrowiem Vidala, Robbena. O tyle znaczące, że Thomas Mueller jest bez formy, podobnie jak Renato Sanches.

 

 

Minęło już 5 lat od momentu, gdy ostatni raz Bayern na tym etapie sezonu nie był liderem w tabeli. Dokładnie tego dnia, 19 listopada 2011, liderujący Dortmund wygrał 1-0 w Monachium. Lewandowski i Hummels grali oczywiście w żółtych koszulkach. Świetny mecz zagrał też zapomniany już Felipe Santana. W sumie w Bayernie nadal grają Neuer, Boateng, Lahm, Rafinha, Robben, Ribery, Mueller... W Dortmundzie został Piszczek, wrócił Goetze, może zagrają też Schmelzer i Kagawa.

Edytowane przez ogqozo
Odnośnik do komentarza

Mnie to głównie bawi dlatego, że codziennie widzę jego gębę jako markę nawet nie piłki nożnej, ale gier video w ogóle. Niedawno na ESPN nazwano go najlepszym ofensywnym pomocnikiem świata, czy coś takiego. Tymczasem Reus, jakże powalający w latach 2011-14, miał ostatnio sezon wręcz bardzo słaby jak na swoje standardy (Dembele na ten moment wygląda lepiej, niż wyglądał Reus, nawet jeśli ma sporo do nauczenia się w Niemczech), a od wiosny nie pojawił się na boisku. Trochę dziwny moment do promowania każdego Xboxa.

 

Nawet gdyby był zdrowy, areną bardziej dla niego wydawał się środowy mecz z Legią Warszawa. Wręcz jedyną, bo w Bundeslidze w tym sezonie niemalże nie ma łatwych drużyn. Bayern, Eintracht, Gladbach, Kolonia, Hoffenheim - w tym momencie ta lista nadchodzących meczów BVB brzmi wręcz jakoś strasznie. W sumie jeśli dziś przegrają, to o mistrzostwie trudno mówić, natomiast walka o miejsca w Lidze Mistrzów może być zacięta. Ale myślę, że stać ich na to. Ostatnio mieli trochę kontuzji, dzisiaj mogą zagrać zupełnie inaczej. Jest Guerreiro, Schuerrle, Castro, Weigl, powinny być płynne akcje.

 

 

Wierzę, że stać ich na remis z wyglądającym stosunkowo wrażliwie Bayernem i wrzucić Lipsk na fotel lidera, co na forum powinno zapewne wywołać radość, bo niemieckim kibicom "będą boleć dupy hehe pięknie".

 

 

Inaczej niż Trump, Lipsk jest jednak zaiste bardzo dobry. Niewiele po tym meczu można powiedzieć ogólnego, czego bym ostatnio nie pisał na blogasku. Niezwykle ciekawie grająca ekipa, jednocześnie dbająca o tyły jak i efektowna, ich tworzenie akcji przez kontrpressing przyćmiewa to, jak robiły to słynnie Dortmund i Leverkusen, Forsberg i Keita są szokująco dobrzy, a cała ekipa to zestaw bardzo intrygujących młodych talentów.

Edytowane przez ogqozo
Odnośnik do komentarza

Tymczasem Reus, jakże powalający w latach 2011-14, miał ostatnio sezon wręcz bardzo słaby jak na swoje standardy 

 

Reus ma aż tak ogromne standardy żeby sezon w którym strzelił 23 gole określać bardzo słabym? Nie wydaje mnie się. Prędzej 14/15 miał słaby, ale fakt, jego wartość marketingowa jest chyba jednak trochę zawyżona.

 

W każdym razie właśnie zaczął się Bayern - Borussia, w pierwszym składzie Ramos, dziwi mnie wystawienie go na tak ważny mecz, może będzie jakoś robił przestrzeń Aubameyangowi.

Odnośnik do komentarza

 

Tymczasem Reus, jakże powalający w latach 2011-14, miał ostatnio sezon wręcz bardzo słaby jak na swoje standardy 

 

Reus ma aż tak ogromne standardy żeby sezon w którym strzelił 23 gole określać bardzo słabym? Nie wydaje mnie się. Prędzej 14/15 miał słaby, ale fakt, jego wartość marketingowa jest chyba jednak trochę zawyżona.

 

W każdym razie właśnie zaczął się Bayern - Borussia, w pierwszym składzie Ramos, dziwi mnie wystawienie go na tak ważny mecz, może będzie jakoś robił przestrzeń Aubameyangowi.

 

 

Jak trudno się domyślić, miałem na myśli, że grał słabo w piłkę. No ale znamy tę twoją metodę, jak wiadomo gdyby Dortmund zagrał w eliminacjach pucharu miast targowych z Sanmarinovią San Marino i Reus by w nim strzelił 23 gole, to by znaczyło, że cały rok miał dwa razy bardziej udany i w ogóle cał rok grał lepiej niż Messi. A Pogba 2 gole hehe jaki cienias, Manuel Neuer 0 goli hehe najgorszy piłkarz świata, no litości ile można to ciągnąć. Nie wiem, co bardziej żenująco świadczy o niechęci do najmniejszego wysiłku intelektualnego, obrażanie ludzi za to że się urodzili (w kąciku sportowym, serio...) czy nieustanna wyliczanka goli strzelonych przez gracza jako wszystko.

 

 

W każdym razie. Dziś dobry mecz zagrał Aubameyang (gol), wszyscy inni piłkarze zagrali beznadziejnie (bez gola) i oto mamy nowego lidera, od razu z przewagą 3 punktów. Warto jednak zwrócić uwagę, że nawet żeby wygrać 1-0 z Bayernem trzeba się tak bardzo namęczyć. A jednak coraz więcej klubów podejmuje ten wysiłek - Bawarczycy nie tylko pierwszy raz przegrali, ale i wygrali 2 z ostatnich 6 meczów, co, nie będę sprawdzał, pewnie też zdarza się pierwszy raz od wielu lat.

 

 

Mecz na niebotycznym poziomie i nieco szczęśliwie wygrany przez BVB - Bayern nadal hegemon, ale w sumie trudno jest powiedzieć o nim coś specjalnie pozytywnego w kontekście oczekiwań. W tym momencie na tle co lepszych rywali ich nastawienie na siłę indywidualności wydaje się wręcz nieco archaiczne.

Edytowane przez ogqozo
Odnośnik do komentarza

 

 

Tymczasem Reus, jakże powalający w latach 2011-14, miał ostatnio sezon wręcz bardzo słaby jak na swoje standardy 

 

Reus ma aż tak ogromne standardy żeby sezon w którym strzelił 23 gole określać bardzo słabym? Nie wydaje mnie się. Prędzej 14/15 miał słaby, ale fakt, jego wartość marketingowa jest chyba jednak trochę zawyżona.

 

W każdym razie właśnie zaczął się Bayern - Borussia, w pierwszym składzie Ramos, dziwi mnie wystawienie go na tak ważny mecz, może będzie jakoś robił przestrzeń Aubameyangowi.

 

 

No ale znamy tę twoją metodę, jak wiadomo gdyby Dortmund zagrał w eliminacjach pucharu miast targowych z Sanmarinovią San Marino i Reus by w nim strzelił 23 gole, to by znaczyło, że cały rok miał dwa razy bardziej udany i w ogóle cał rok grał lepiej niż Messi. 

 

Nie, bo bym wiedział że zagrał z Sanmarinovią San Marino.

 

 

 

Nie wiem, co bardziej żenująco świadczy o niechęci do najmniejszego wysiłku intelektualnego, obrażanie ludzi za to że się urodzili (w kąciku sportowym, serio...) czy nieustanna wyliczanka goli strzelonych przez gracza jako wszystko

 

To niby do mnie się odnosi z tym obrażaniem? Nie przypominam sobie żebym tu kogoś obrażał. 

 

Nie ukrywam że lubię przytaczać statystyki, ale nie opieram na nich wszystkich swoich wniosków bo oglądam mimo wszystko mecze. Każdy ma inne priorytety, dla mnie liczba strzelonych goli jest wyznacznikiem nie aż tak złego sezonu w wykonaniu Reusa (strzelał w 14 różnych spotkaniach, a nie w jednym z Sanmarinovią), dla ciebie "słaba gra w piłkę" (może słaby drybling, może słaba szybkość, jak w Fifie), luz, rozumiem. 23 gole w sezonie piłkarza który nie jest nawet napastnikiem, przecież to niezły wynik.

Odnośnik do komentarza

Bayern trochę przekonująco wygrał 2-1 w hiciorze z Leverkusen. W sumie nie ma wiele nowych wniosków, tyle że nadal jestem zadziwiony formą Thomas Muellera, a Lewandowski poza paroma przebłyskami już od dłuższego czasu średnio się prezentuje. Stosunkowo najwięcej zagrożenia stwarzał Douglas Costa. Mecz niby wyrównany, ale w praktyce Neuer nie miał zbyt wiele do roboty.

 

 

Jako że wiele innych drużyn straciło punkty, na trzecie miejsce wskoczył Eintracht Frankfurt, który pokonał Dortmund. Średni mecz BVB, nieprzekonujący stoper Ginter oraz Piszczek, no i już można zauważyć, że kontuzja będącego w dobrej formie Burkiego może kosztować BVB wiele punktów - Weidenfeller się za bardzo nie popisał, że tak powiem. Tym razem gwiazdą Eintrachtu był Szabolcs Huszti. Jak zawsze nieźle się ogląda Jesusa Vallejo. Ten chłopak to gwiazda, cóż tu dodać.

Edytowane przez ogqozo
Odnośnik do komentarza
  • 1 miesiąc temu...
  • 2 tygodnie później...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   2 użytkowników

×
×
  • Dodaj nową pozycję...