konsole byly tanie, a gry kosztowaly polowe ich ceny. Sam dostalem kiedys gba od rodzicow, bo kosztowal chyba z 250zl, a gry na niego byly po 200+, wiec skonczylo sie ze mialem moze ze 3 gry na niego przez 2 lata
GBA na premiere kosztował ponad 500zł, dokładnie chyba 530zł płaciłem. Gry chodziły po jakieś 180zł o ile dobrze pamiętam. Dorobiłem się tylko Golden Sun, Final Fantasy Tactics, Pokemon Ruby i jakiegos Władcy pierscieni
Do PSXa dostałem od rodziców Spyro 2 i Fifę 2000 - obie po 199 zł, czyli razem 2900 zł na dzisiejsze porównując minimalne wypłaty netto. Po latach doceniam ile potrafili poświęcić kasy, żebym cieszył się z głupich gierek.
Pytanie jakim odsetkiem wynagrodzenia było to 399 zł. Ile takich konsol można było kupić za minimalną, ile za średnią i jak to się ma do dzisiejszych zarobków w Polsce. Plus inflacja, to nie jest dzisiejsze 399 zł. Manipulacja!
NGC to byla pierwsza (i ostatnia) konsola, ktora kupilem w okienku premiery, razem z rogue squadron i smash bros melee. Gierki z poczatku byly drogie ale pozniej mozna bylo po taniosci rwac z allegro i tym podobnych, wiekszosc tytulow bardzo szybko spadala do magicznej ceny 129zl a bywaly i perelki jak viewtiful joe za 39 czy wszystkie resident evile za 79 sztuka nie bylo tak zle a fifa to po 19 zl smigala zeszloroczna
ASX
Dziś można pomarzyć o takich cenach konsol
Ukukuki
Za to chore ceny gier jak na tamte czasy.
Shen
najgorszy pad jaki miałem w rękach, zaraz po tym od n64
devilbot
Nadal nie chce gamecuba
Grześ
Dziś to by było jakieś dwa i pół kafla
Soban
konsole byly tanie, a gry kosztowaly polowe ich ceny. Sam dostalem kiedys gba od rodzicow, bo kosztowal chyba z 250zl, a gry na niego byly po 200+, wiec skonczylo sie ze mialem moze ze 3 gry na niego przez 2 lata
Shen
GBA na premiere kosztował ponad 500zł, dokładnie chyba 530zł płaciłem. Gry chodziły po jakieś 180zł o ile dobrze pamiętam. Dorobiłem się tylko Golden Sun, Final Fantasy Tactics, Pokemon Ruby i jakiegos Władcy pierscieni
Ukukuki
Ja miałem GBC przez kilka lat, dorobiłem się 7 gier, jebał pies tamte czasy.
Pupcio
Maskara z tymi cenami gier to była. Zagrajmerzy nie wiedzą jak mają teraz dobrze
Grześ
Do PSXa dostałem od rodziców Spyro 2 i Fifę 2000 - obie po 199 zł, czyli razem 2900 zł na dzisiejsze porównując minimalne wypłaty netto. Po latach doceniam ile potrafili poświęcić kasy, żebym cieszył się z głupich gierek.
DarkStar
Pytanie jakim odsetkiem wynagrodzenia było to 399 zł. Ile takich konsol można było kupić za minimalną, ile za średnią i jak to się ma do dzisiejszych zarobków w Polsce. Plus inflacja, to nie jest dzisiejsze 399 zł. Manipulacja!
Czoperrr
Na premierę kosztował tysiaka. Ja kupiłem z drugim padem, kartą pamięci, Eternal Dsrkness i Mario Party 4 za 699 w Ultimie.
Daddy
Dla sporej części Polaków w tamtych latach koszt jednej gierki to mogła być 1/3 pensji
zlewo
Ale zwróćcie uwage na gry. DMC3, MGS3, Pro evo 4, prince of persja. Kultowe bangery.
Ken Adams
NGC to byla pierwsza (i ostatnia) konsola, ktora kupilem w okienku premiery, razem z rogue squadron i smash bros melee. Gierki z poczatku byly drogie ale pozniej mozna bylo po taniosci rwac z allegro i tym podobnych, wiekszosc tytulow bardzo szybko spadala do magicznej ceny 129zl a bywaly i perelki jak viewtiful joe za 39 czy wszystkie resident evile za 79 sztuka nie bylo tak zle a fifa to po 19 zl smigala zeszloroczna