Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Mendrek

Senior Member
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Mendrek

  1. - Switch nie podbije wciąż rynku w USA czy Europie, lecz i tak będzie się dobrze sprzedawał w Japonii gdzie będzie solidnie supportowany. Jednocześnie kilka kolejnych gier Nintendo na smartfony zacznie przynosić jakieś kosmiczne sumy, co ostatecznie skłoni zarząd Nintendo do pełnej inwestycji w ten segment rynku. Switch wobec czego może stać się łącznikiem między mobilkami Nintendo a grami konsolowymi, co podźwignie sprzedaż tej konsoli poza Japonią. Powstanie kilka portów AAA jak to było z Wii U, ale ostatecznie pewnie znowu 3rd party uznają że kokosów na tym nie będzie i skupią się na nowych wersjach konsol. - VR wyhamuje, co spowoduje obawy i dysonans na rynku. Nie wiadomo będzie do końca czy jest sens w to inwestować. Być może klasyczny pat, w którym nikt nie chce ponieść ryzyka, sprawi że przepadnie szansa na wdrożenie tej technologii do standardów. Wtedy jedynie "growy Avatar" miałby szanse odmienić bieg sytuacji. Tylko kto mógłby go stworzyć, a może będzie nim Resident Evil 7? - Scorpio będzie w pierwszych miesiącach sprzedawać się dobrze, ale potem zahamuje. Wyniknie to z długoletnich trendów rynku konsolowego. Upgrade'y konsol rzadko robiły furore, raczej były uzupełnieniem porftolio i odpowiedzią na progres technologiczny, w momencie gdy nie jest wskazana premiera kolejnej generacji. Niemniej w zestawieniach Scorpio vs. Pro, ten pierwszy będzie widocznie wygrywał, co nie będzie niepodzianką - jest po prostu silniejszy. Niewiadomą jest czy będą na niego gry eksluzywne i jak Xbox One będzie ciągnął swoją ulepszoną wersję w dół. - MS przeprowadzi silną ofensywę ex'ową na E3. Postawiony pod ścianą, będzie miał ostatnią szansę na dogonienie konkurencji w tej generacji. Na pewno pójdą w to jakieś kosmiliony dolarów i zobaczymy wielką fetę, skierowaną co prawda głównie do amerykańskiego widza, ale i tak pompa będzie spora. MS na pewno w pierwszej kolejności będzie chciał wyrwać rynek amerykański (tam ma obiektywnie największe szanse), stąd taki target. - RDR 2 siłą rzeczy nie będzie tak duże jak GTA V, gdyż mógłby być "zbyt pusty", niemniej kolejny raz dostaniemy dojrzałą historię, masę smaczków i nawiązań do westernów, a także wspaniałą muzykę. Na pewno będzie szeroko rozbudowany coop, być może w single player też dane nam będzie pokierować ponad 3 postaciami - docelowo każdym z szajki. Będą odpowiedniki heist'ów, napady na pociągi, czy opancerzone dyliżanse. Gra dostanie też swój odpowiednik GTA Online, tyle że dostaniemy po prostu dziki zachód tętniący na codzień życiem, w którym będziemy mogli zostać wieloma klasami, od ranczera po łowcę nagród. Gra będzie kandydatem do GOTY. - Detroit zmiażdży reżyserią, montażem, muzyką i aktorstwem, ale zawiedzie scenariuszem który choć będzie na poziomie, to będzie odstawał od pozostałych elementów (i miał dziury). Wynika to z tego, że Cage jest świetnym reżyserem i ma mocną ekipę filmową, ale scenarzystą jest przeciętnym. Niestety, ubzdurał sobie że może być i reżyserem, i scenarzystą. Niemniej gra i tak będzie porządna i zgarnie powyżej 80 na MC. - Horizon Zero Dawn okaże się naprawdę piękną i dopracowaną technologicznie grą. Fabuła będzie, bo będzie. Niemniej gameplay może okazać się bardzo miodny, na tyle by gra również była kandydatem do GOTY. A ruda będzie postacią roku. - gry takie jak Sea of Thieves, Death Stranding, Shenmue 3, God of War 4 wypadną na wczesny 2018. Z gier które mogą zawieść w 2017 to Mass Effect: Andromeda i Prey, te które zaskoczą pozytywnie to Star Wars Battlefront 2 oraz South Park: The Fractured but Whole. To oczywiście takie sobie przewidywania, pewnie będzie inaczej
  2. Mendrek odpowiedział(a) na Grabol temat w Kącik Sportowy
    Nasriemu to się jego wściekła (i jak mniemam już była) dziewczyna dorwała do telefonu. Cóż, widocznie też jej się nie podobał ten obrazek. Miejmy nadzieję, że Lewy ma swoją komórkę zawsze przy sobie
  3. Mendrek odpowiedział(a) na Kazuo temat w MANGA&ANIME
    Obczajam seryjnie odcinki Parasyte Maxim na Crounchyrollu i kurcze, nie wiem co mnie tak przyciąga do tego anime, ale to wszystko jest jakieś takie po prostu gładkie i przejrzyste, choć bardzo brutalne. Niemniej nie ma poczucia grozy, jedynie same pasożyty na początku budzą pewien "disturbance" . Fenomenem jest ścieżka dzwiękowa. Obok ambientu i dubstepu, czasami włącza się muzyka jak z Tokyo Love Story. Niezły mindfuck. Poza tym po prostu ładne, wciągające, dobre anime lekko sci-fi. Ponoć manga to jakiś mega eko-manifest, a w anime to po prostu praktycznie usunęli i zrobili to normalnym. Aha i kreska naprawdę porządna, nie oszczędzano na animacji, może trochę na tłach, ale to da się przeboleć. No ale co Madhouse to Madhouse (Death Note, Chobits, Record of Lodoss War, ect.)
  4. Mendrek odpowiedział(a) na Rayos temat w Graczpospolita
    Też to Darkest Dungeon kupiłem i na razie trochę mieszane odczucia, ale jestem na początku. Wydaje się bardzo zamotana, niczym dawne rpg-i gdzie bez opisu nie podchodź. No ale dam jej szansę, ma ładną kreskę, a poza tym wydaje się być typowym zapętlaczem - czyli można w nią grać w kółko
  5. Mendrek odpowiedział(a) na basbot11 temat w PS4
    Kusi mnie na klasycznego rpg-a, żeby odetchnąć od Skyrimowej pompatyczności. Mam trzy pokusy, z czego chciałbym wybrać jedną. Darkest Dungeon, Divinity: The Orginal Sin i The Banner Saga. Każda mega dobrym wyborem jest, ale ciężko się zdecydować na jeden
  6. Mendrek odpowiedział(a) na Metoda temat w Blizzard
    Nie wiem do którego momentu metagame'u bijesz, bo ja słyszałem że kiedyś faktycznie wieżyczka była op, Bastion chyba też. Dziś to są w zasadzie postacie bardzo sytuacyjne. Wieżyczka nie zabija ot tak (chyba że podczas ultimate'a). Zaś sam karzeł to raczej postać bardzo podstawowa, jego strzelba co najwyżej jest dobra do dobijania wroga. Bastionem trzeba kombinować jak koń pod górkę bo owszem ma największy dps, ale ma też najwięcej counterpicków i w zasadzie wymaga bardzo dobrej drużyny by go utrzymać gdziekolwiek. Przez to jest często kozłem ofiarnym, bo ludzie uważają już nawet że Bastion to marnowanie slotu, zwłaszcza jak drużyna przegrywa. W każdym bądź razie pojedynczy Bastion nie za wiele wskóra, jego jedyną bronią jest wtedy zaskoczenie
  7. Mendrek odpowiedział(a) na Metoda temat w Blizzard
    Przede wszystkim Overwatch to nie bezmyślna młóćka gdzie robiąc cokolwiek robisz coś dla drużyny i wszyscy są happy. Tutaj jedna postać nie wygra meczu, ba może mieć i najwięcej killi, a i tak będzie ssała w rankingach i nic nie osiągnie. W Overwatchu trzeba się przestawić, że nie chodzi o kill ratio, ale o zwycięstwo w drużynie. Możesz mieć nawet 0-14, ale będziesz świetnie leczył, robił buffy i ściągał na siebie ogień wroga (w tym jego ultimate'y) - a każdy będzie chciał mieć Cię w drużynie. Oczywiście indywidualny skill też się liczy, zwłaszcza jak się gra snajpem czy niektórymi dps-ami, ale mimo wszystko bez solidnego wsparcia po prostu padnie po 2-3 przeciwnikach, a cel nie zostanie osiągnięty. Ogólnie to taka trochę taki fps-owy MOBA bez elementów rpg, z podziałami na role, gdzie każda postać ma swoje unikatowe zdolności, przeznaczenie i swoje counterpicki. Dlatego przy okazji warto się tu uczyć grania kilkoma postaciami, by w razie czego zmienić na taką, która będzie solidną odpowiedzią na skład przeciwnika. Także tutaj sobie nie pomłócisz, za to nauczysz się zgrania w zespole
  8. Ja bym się nie napalał tak na ten wątek inżynierów, bo pewnie będzie to mało oryginalna "chęć stworzenia idealnej bronii biologicznej, która dostosuje się do każdego otoczenia i jego organizmów, a do tego jest niesamowicie zabójcza, zaś ludzie inne istoty zostały stworzone by sprawdzić skuteczność xenomorphów". Czy coś w tym stylu, czyli de facto pomysł podobny do tego, na który dekadę temu wpadli designerzy Starcrafta przy okazji Zergów Trailer normalny, bo niby co mieli pokazać światu, przecież to film o zabójczym potworze w kosmosie. Nie spodziewam się by tam była jakaś filozofia głębsza, zwłaszcza po chłodno przyjętym "Prometeuszu"
  9. Mendrek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Nie zgodzę się. Po pierwsze każdy uważam ma swoje granice tolerancji minimum graficznego, zależne najczęściej od tego w której erze się wychował (np. ja na gry z Commodore 64 i małej Atarynki o "Gumiaku" nie wspominając, patrzę z lekką awersją, bo wychowałem się na Pegazusie, Amidze i automatach najczęściej z Neo Geo i CPS-ami). Po drugie, są gry które po prostu starzeją się godnie, a niektóre pechowo. Jest tych pierwszych gier sporo - Quake 2, Heroes 3, Super Mario World, Streets of Rage 2, Street Fighter Alpha 3, Akuji the Heartless, Contra, Okami, SOTC, Time Splitters 2. I tak, GTA 3D universe zestarzały się okropnie, ale już np. Bully bawić może do dziś. Ostatnio odpaliłem C&C Red Alert-a na PSX-a i pomimo że to nie jest najlepszy port, to i tak bawiłem się do północy
  10. Mendrek odpowiedział(a) na MaZZeo temat w Graczpospolita
    Chciałbym aby to było CW, ale nie jestem w stanie ładnie owinąć w bawełnę tych zamiarów Microsoftu. Uważam to za skrajnie szkodliwy dla branży ruch. Nie wiem jak mógłbym opisać to w innych słowach by nikogo nie urazić, zwłaszcza że irytujące są dla mnie bóle osób które twierdzą że MS jest na tej liście niesprawiedliwie. Bynajmniej, uważam że Sony też tam się powinno znaleźć. Więc nie chodzi tu o jakieś fanbojskie wojenki. Obiecałem nie moderować Graczpospolitej, ale IMO ten punkt "rak branży" sam w sobie prowokuje do g*wnoburzy i powinien zostać z ankiety usunięty...
  11. Mendrek odpowiedział(a) na MaZZeo temat w Graczpospolita
    [ [ tu był post, który w może i zbyt ostry, ale szczery i dosadny sposób wyjaśniał dlaczego uważam że zapowiedź Scorpio jest szkodliwa dla branży i że MS idzie na łatwiznę źle traktując swoich klientów, więc na liście powinien się znaleźć. Niestety, ale ktoś poczuł że jego kawałek plastiku jest obrażany, nie zadając sobie zapewne ani krzty trudu by zrozumieć sedno tego posta. Ponoć było to "cw poza cw". ] ]
  12. Mendrek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w PS4
    No ale to było bardziej zabijanie w obronie własnej albo kwestia przetrwania, a tu mamy po prostu taką czystą wolę robienia tego niczym u najgorszego badassa
  13. Mendrek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w PS4
    W ogóle to wygląda jakby
  14. Mendrek odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Przydałoby się jeszcze ze trzy strzelić
  15. Mendrek odpowiedział(a) na Figaro temat w PS4
    Mi się do tego stopnia spodobała, że nie mogę odpalić Wieśka 3, bo albo gram w Overwatcha albo właśnie w tego Ratcheta I w ogóle jak rzadko szukam ukrytych rzeczy, tak w tej grze coś przyciąga do tego. Może dlatego, że gra jest przekozacko ładna i jak widzisz twarz bohatera, to masz wrażenie że to bajka Pixara Dzięki temu nawet polski dubbing akurat robi tu klimat, bo bajki w Polsce są zwykle z dubbingiem. IMO taki Pan Zurkon nawet lepiej brzmi po polsku
  16. Byłem w kinie i jestem w jakiś abstrakcyjny sposób usatysfakcjonowany. Film to taki mindfuck trochę, ale za to bardzo porządnie zrealizowany. Nawet proste efekty dają czadu, zwłaszcza przy dobrym nagłośnieniu. Co więcej, nie popada w pastisz lub groteskę (nawet niezamierzoną) - a co przy ufokach jest bardzo łatwe, a tu podane w bardzo gustowny i nieprzesadny sposób. Nawet jest budowanie napięcia! Do tego trochę typowego moralizowania nt. ludzkości, a w centrum uwagi główna bohaterka, której rola jest najbardziej kluczowa. No i wreszcie temat porusza to, jak bardzo odmienna może być obca rasa. Ogólnie nie dałbym temu dychacza, ale na pewno jest to jeden z must watchy tego roku
  17. Jestem Mordercą - takie prl-owskie LA Noire, z brutalizmem tamtych czasów, wielowątkowością i filtrem filmów lat 70. Bardzo ciekawe doświadczenie, które dość umiejętnie umyka tendencyjności, chociaż nie ma tu jakieś wybitnej intrygi czy zaskakujących plot-twistów. Wszystko porusza się w jednostajnym tempie, skupiając się mocno na postaci protagonisty. Wbrew pozorom ta nijakość twarzy Haniszewskiego sprawiła, że postać jest bardzo wiarygodna. Zaś ograniczenie grania roli Jakubikowi nie skradło reszcie widowiska. Jak ktoś mieszka w Mordorze w okolicach Katowic, to zobaczy przy okazji kilka miejscówek które nie musiały być specjalnie charakteryzowane by wyglądały na PRL Nie no, serio dojrzałe i porządne kino, ma nawet kilka mocniejszych scen, ogólnie warto obejrzeć, albo i nawet iść do kina wspierając dobre polskie produkcje
  18. Mendrek odpowiedział(a) na Metoda temat w Blizzard
    Po prostu zwykła potyczka, tylko udostępniona do grania ciągłego. Oby był to skromny dodatek, bo ta gra wybitnie nie nadaje się do 1v1. Sombra będzie na pewno nadużywana, bo siła osłon w tej grze jest spora, a jeszcze do tego niewidzialność, wyłączanie skilli i przejmowanie wieżyczek, plus teleport i karabiny maszynowe do walki w zwarciu? Chyba Blizzard przedobrzył, robiąc postać która jest w stanie wygrać każdy atak. Jasne, atakujący zawsze mieli pod górkę, ale teraz chyba proporcje się odwrócą. Oby nie spindoliło to balansu, trochę się obawiam. Oby te jej skille miały spory cooldown i nie działały zbyt długo, inaczej takie wyłączanie tarczy Reinharda czy Zaryi będzie op mocno moim zdaniem...
  19. Mendrek odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Wszystko jak widać siedzi w głowach graczy Legii, umieją grać na poziomie Realu, ale musieli uwierzyć. Trener który nie potrafi wykrzesać z nich tego na codzień powinien odejść. Real nieźle ob*rany, a Zidane zastanawia się czy aby mecze właściwej Legii oglądał
  20. Mendrek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Seriale
    J*bać te wszystkie nowe seriale (oprócz Black Mirror i Gotham), odpaliłem sobie Deep Space Nine i chyba wiem co obejrzę przez długi weekend. Człowiek nie pamięta wszystkich odcinków, a nawet jeśli, to i tak Star Trek wiecznie bawiący
  21. Byłem w kinie (nieświadom że seans trwa prawie 3 godziny) i wyszedłem zadowolony. Może dlatego, że wiedziałem czego się po Smarzowskim spodziewać. Surowego, nieco uproszczonego, grającego na emocjach, ale bardzo dobrze zrealizowanego dzieła. Ten jego naturalizm, prostota, spirala dramatu jest absolutnie fenomenalna. Jednak jeśli chodzi o tematykę filmu, to Smarzowski udźwignął ją ledwo. Była ekstremalnie trudna, spotęgowana obecną sytuacją społeczną, gdy do głosu dochodzą radykałowie. Tym samym bardzo trudno będzie filmowi nie utknąć w demagogicznych dysputach, quasi-patriotycznym męczeństwu, czy historycznej wymianie ciosów. Nie sądzę by reżyser chciał bawić się w osądzanie kogokolwiek. Raczej jego celem było pokazanie machiny masowej rzezi i czystki, od początków gdy zaczynały pracować jej tryby, aż do finału w którym mieli jak leci ludzkie życie w sposób okrutny i bezduszny. By uderzyć najmocniej, wybrał naszych katów i ukazał ich genezę. Na pewno trochę miotał się by nie popaść w totalny nieobiektywizm, umieszczając krótkie epizody które wskazywały że Ukraińcy nie są jedynymi okrutnikami w wykreowanym przez niego wycinku świata, oraz że są też "ci dobrzy Ukraińcy". Być może przesadził z ukazaniem tej nacji jako jakiś wiecznie sfrustrowanych alkoholików, cwaniaków i prostaków, ale przecież taki jest Wojciech Smarzowski. Ukazując Polaków w "Domu złym" też ktoś mógł powiedzieć: "Oto Polska właśnie!", jednak byłby to fałszywy wniosek wyjęty ze złej intepretacji przyjętego stylu. Bo chodzi o uderzenie jak najmocniej, w sposób prosty i skuteczny, maksymalnie przygnębiający. Każdy inteligenty dojdzie do prawdziwego sedna i przesłania filmu. I za to nie sposób nie kochać Smarzowskiego. Kolejny film z ekstraklasy i dobra odtrutka po nierównej "Ostatniej rodzinie". Nie żałuję tych 3 godzin. Tylko zastanawiam się, czy to nie opus magnum tego reżysera. Poprzeczkę stawia sobie co raz wyżej...
  22. Ja nie kwestionuję autentyczności tej sceny, jedynie jej zasadność i wykonanie. Film nie bez powodu w angielskim języku to "motion picture". To "motion" to jest właśnie dynamika, następstwa ujęć, akcja - tym różni się od teatru, gdzie aktorzy muszą wypełnić statyczną scenę. Długie stałe ujęcia są dobre przy przejmujących monologach, reszta to irytujące czekanie. Więc po pierwsze, można było inaczej przedstawić tą cechę matki, a po drugie w sumie taką rolę grała przez niemalże cały film. Ta scena nie wniosła zbyt wiele do jej wizerunku "typowej matki", a raczej pewnego stereotypu przez pryzmat którego widzimy czasami matki swoje i innych. A że dodatkowo była przydługawa to znużyła - można było ostatecznie w skróconej wersji ją przedstawić, ludzie by załapali
  23. Ostatnia Rodzina - film, a właściwie pół-film pół-twór teatralnopodobny, jest w moim odczuciu bardzo nierówny i wydłużony. Ciągła powtarzalność tych samych psychoz w różnych okresach czasu sprawiły, że autentycznie czułem się znużony w kinie. By nagle obudzić się, gdy nadchodziła jakaś mocniejsza scena i jej następstwa. Zirytowała mnie szczególnie przydługa rozmowa jako statyczne jedno ujęcie, która absolutnie nie wnosiła niczego do całości. Bo w zasadzie film nie ma puenty i nie sili się nawet na doszukanie się jakiejkolwiek. Jest niczym dokument, a raczej podłe reality show, które obok monotonii i nudy, serwuje ostrzejsze momenty. Zauważyłem też, że Ogrodnik początkowo miotał się z rolą i dopiero później gdzieś dojrzał do niej, nie popadając w groteskę. Która zresztą w różnej postaci się również tu pojawia, wrzucając pewien dysonans, zmuszający do pytania czym ten film właściwie chce być? Trochę tu czarnej komedii, trochę dramatu, dużo obyczajówki, a wszystko polane siłą nostalgii. W pewnym sensie film kojarzył mi się z grą "Gone Home", która oprócz waloru odkrywania tajemnicy, serwował podróż do minionej epoki poprzez kulturę - utwory muzyczne, plakaty filmowe, audycje telewizyjne, kultowe nazwy, ect. Tyle że tu jedzie przez późny PRL i lata 90, z czego większość to PRL, którego mi dane nie pamiętać, więc nici z mocy nostalgii. Lat 90 było znacznie mniej, choć zobaczenie loga pewnej stacji telewizyjnej dało radę Tak czy owak dzieło to brutalistyczne i ponure, trochę groteskowe, a trochę dekadenckie. Ujmuje często trudne tematy w jakieś szaty codzienności, rutyny, a szaleństwo każdej z postaci staje się elementem stałym, niewyrywalnym z całości. Która pomimo mankamentów nierówności, umowności i rozrzutności gatunkowej, jest dziełem w moim mniemaniu udanym. Które ostatnią ćwiartkę ma naprawdę dobrze zrealizowaną. A całość trzeba przyznać ma genialny montaż - chyba jeden z najlepszych z polskich filmów. Ach, no i finał - faktycznie mocny. Ogólnie ciężko mi wystawić ocenę, jak ktoś szuka czegoś oryginalnego acz specyficznego, albo lubił Beksińskiego, to powinien po prostu obejrzeć
  24. Mendrek odpowiedział(a) na Square temat w Online
    A myślisz, że dlaczego zaczęli wrzucać takie gry? REmake kupiłem swego czasu na PS3, ale nawet nie ruszyłem za bardzo, jedna z tych gier z kupki wstydu, a teraz to dopiero...
  25. Bo Yaroze to były takie ówczesne indyki. Często całkiem przyjemne, miła odskocznia. Paradoksalnie i tak było to lepiej niż dziś, bo do dziś nie wyszło pismo które dodawałoby pełne wersje gier konsolowych, a nawet te które miały płyty zanikły

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.