Treść opublikowana przez Ölschmitz
-
Final Fantasy VII
przeciez ten VA jest zenujacy. tzn doceniam ogrom pracy, ale no kaman.
-
Final Fantasy VII
Na 99% to bedzie po prostu ta wersja z ps4/switcha z tymi dodatkami w stylu przyspieszenie walk + nowa lista osiagniec.
-
Zegary
kupilem go kilka lat temu, byl wtedy sporo tanszy. tez mialem jakis rabat i wyszlo 5700 (na bransolecie) a normalnie bodajze 6400. piekny jest, ale koronka mocno odstaje. zasne w nim, albo sie zapomne z jakims dziwnym ukladem dloni i mocno sie wbija.
-
GOTY 2025 - forumkowy ranking
GOTY 1. KCD2 2. Death Stranding 2 3. Clair Obscur Średniak Roku - Commandos Origins (to ten rok?) Najbardziej wyczekiwany tytuł 2026+ - GTA VI, chyba, ze mozna podac trzeci remake FF7 Na czym grasz? - PC, PS5, NS2
-
Prime Video
Zajebista laska, stroj wierny grze a i tak w komentarzach na necie lament bo cycki male.
-
Final Fantasy XIV
Wrocilem po latach. Kupilem dawntrail, ale nie zaczalem. Ogarniam raidy i triale ktore ominalem podczas streamlineowania MSQ. Swietnie sie bawie. Czasem daje dupy, ale przy tych 24 osobowych i trzech tankach wiecej wybacza. Wczoraj robilem ta serie rajdow z Niera (chce skompletowac ciuchy, chwile to potrwa...) i pomyslalem sobie, ze niektorzy narzekali na questy w FF16. Tutaj to wyglada tak:
-
Zegary
tez tak gadalem, a potem sobie pomyslalem. kurwa, rownie dobrze moge jutro zginac w wypadku, albo zachorowac, albo ch. wie co. i umre nigdy nie majac omegi. na poczatku chcialem wlasnie seamastera, co tu gadac, takiego jak brosnan w goldeneye. ale mam podobnego longinesa (niebieski diver) i stwierdzilem, ze pewnie w takiej sytuacji nigdy nie bede mial pol powodu zeby go zalozyc.
- Zegary
-
Command & Conquer a.k.a Komą ę Kąker
przelazlem to jakos w zeszlym roku. tzn jedynke i RA obie kampanie. nie powiem, nie bylo latwo momentami. w obu grach jest taki nagly skok poziomu trudnosci. pierwsze misje robisz z zamknietymi oczami a potem nagle jebs i juz trzeba kumac sposob i eksperymentowac. ai jest chamskie, bezposrednie i zazwyczaj zaczyna z handicapem. ale no zabawa tak czy siak przednia.
-
Clair Obscur: Expedition 33
sam nie wiem czy bym chcial. przy rebirth bawilem sie lepiej niz przy ekspedycji (ktora stawiam na 3 miejscu w tym roku, po KCD i DS2, mowie oczywiscie o mainstreamie i grach ktore biora udzial w tych wszystkich rankingach). mi sie podobala zarowno 16tka jak i FF7R. mimo, ze praktycznie pod kazdym wzgledem to rozne gry. walka turowa jest spoko, ale no nijak najlepsze starcia z sekspedycji nijak sie maja do tych topowych z rebirth. plus w fajnalu mieszanie w kulkach daje tak naprawde wiecej, bo w 33 ostatecznie 80% sukcesu to dobry timing parowania, system jest na drugim miejscu. jesli nowy FF, ktory pewnie gdzies tam jest juz tworzony bedzie podobny do 16ki, ale z wieksza glebia w systemie walki (moga byc tury, moze byc cos na wzor rimejkow siodemki) plus troszke bardziej pokreconym swiatem (mieszanka sci-fi z fantasy), do tego najlepiej muzyka Sokena i mam w dupie cala reszte. chociaz i tak najwazniejsze to teraz cierpliwie czekac na jakis trailer 3 czesci rimejku (Return?). ta gra i tak pozamiata wszystko dookola jak rebirth. nawet jesli ma nie dostac nagrod bo nie ma takiej wzruszajacej historii developmentu.
-
Champions League
jak kometa, rozswietlil niebo zanim gruchnal o ziemie. ale pierwsza polowa (11 na 11) w wykonaniu Bayernu to byl taki pokaz jakiego dawno w tym klubie nie widzialem. intensywnosc z kosmosu.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
to chyba jedyna sensowna opcja. na psxie jak sie jechalo na jednym sejwie to mozna bylo sie tam latwo zsoftlockowac. nabij pare leveli i wroc.
-
Ninja Gaiden 2
chodzi mi po glowie kupic ta master collection, ale sporo na necie czytam wysrywów, ze to gowno. zakladajac, ze nie ma alternatywy - warto czy nie? gralem w jedynke na premiere na xboxie, w pozniejsze czesci juz nie.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
no zdecydowanie najtrudniejsza. tzn, jak juz ja przelazlem to wiadomo, trwala pol minuty. ale musialo troche rng pomoc bo czesto konczyla sie jeszcze szybciej. co do mojego czasu. no sporo pewnie wyszlo, gralem w to drugi raz zyciu (a pierwszy raz jakies 25 lat temu), wiec niemalze jakbym gral po raz pierwszy. plus ja sie raczej grzebalem i wcale nie wymiatam w gry tego typu. nie byla trudna, ale tez zdarzalo mi sie powtarzac walki.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
40h. tak jak pisalem zrobilem wszystko poza midlight deep i maksowaniem jobow dla jednej z postaci.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
koniec. jeszcze midlight deep i tyle. zostanie mi osiagniecie za wymasterowanie wszystkich jobow, ale nie wiem czy mi sie chce bo to tona grindu. gra jest latwiejsza niz ja pamietalem, chociaz wciaz potrafi zaskoczyc. kilka starc z dupy mialo taki skok poziomu trudnosci, ze sie za glowe lapalem. szczegolnie starcie z pewnym "wampirem" i jego dwiema laseczkami. tona statusow i niszczenie sprzetu, musialem dac swojej ekipie zastepcze graty bo jak zobaczylem, ze mi rozjebal javelin 2 albo materia blade+ to prawie switcha zlamalem. gra jest 10/10. czemu square nie wycisnelo tej serii jak cytryne to nie wiem.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
nie chce mi sie szukac, ale mialem podobna rozkmine. wzialem na switcha 2 bo performance byl identynko z PC. dla switcha 1 podawali tam roznice, ale byly minimalne, typu 1 sekunda dluzsze loadingi. IMO smialo mozna, bo handheld pasuje tu idealnie.
-
Final Fantasy VII Remake
ciekawe czy dziala na te wyzwania w symulatorze. chociaz te z 'jedynki' przy tych z rebirth wydaja sie dzisiaj co najwyzej smieszne.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
ja lubie voice acting w takich grach. zgadzam sie z ogorem, szybciej sie czyta, wiec ja po prostu zazwyczaj przewijam dialog wczesniej. ale lubie slyszec bohaterow. krotsze kwestie dzialaja zazwyczaj bez problemu.
-
Final Fantasy Tactics - The Ivalice Chronicles
gram na switchu 2, dziala elegancko. nie gralem w to sto lat, nie wiem czy nie pojebalem troche jobow, ale no wiadomo mozna nadrobic. planuje ramze zrobic squire + dual wielding, wiec aktualnie pakuje mu punkty w thiefa. gra jest cudowna oczywiscie, nie ma sie co rozpisywac.
- Final Fantasy XVI
-
007 First Light
od pierwszej zapowiedzi bylem kupiony, gejmplej mnie utwierdzil. po hitmanie tym ostatnim ta ekipa mu u mnie taki kredyt, ze biore w ciemno. plus uwielbiam 007.
-
.:MGS2:SoL/Substance:.
przeciez gejmplejowo to byl taki skok w stosunku do jedynki, ze wy sie chyba boga nie boicie. strzelanie w radia straznikow, napierdalanie im w nogi zeby nie mogli uciec albo w rece zeby nie mogli strzelac. te "clearingi" gdzie szukali cie po katach. nic sie nie moglo z tym rownac w tamtych czasach. dla mnie na minus w stosunku do jedynki to "dead cell" i walki z nimi (ale umowmy sie, foxhound i liquid to prawdopodobnie top wszechczasow jesli chodzi o antagonistow w grach) i moze gorsza muza. gejmplowo wskazcie mi sequel wydany w ciagu bodajze 3-4 lat pozniej ktory zaoferowalby taki przeskok.
-
Metal Gear Solid Δ: Snake Eater
wczoraj pozno zasiadlem wiec przeszedlem jeno virtous mission. stary dobry mgs3, ale wyglada i dziala zajebiscie. mam ustawione wszystko na ultra (pc), spada czasem do 50 fpsow, ale jestem konsolomaniakiem, wiec to zaden problem. nigdy o tym nie myslalem, ale zrzucaja big bossa do ruskow w zielonym kombinezonie z napisem US ARMY. hmm.
-
Metal Gear Solid Δ: Snake Eater
Najsmieszniejsze jest to, ze grupa bojownikow bedzie sie w tym temacie produkowac i codziennie przypominac, ze w to nie zagra a inni sobie od jutra elegancko beda latac big bossem po dzungli i wyjebane. kupilem na cdkeys, zeby konami mniej na mnie zarobilo i tyle.