Treść opublikowana przez Ölschmitz
-
Wiedźmin 4
1. fajnie, ze ciri a nie generator 2. wyglada swietnie wbrew opinii spermiarzy 3. gadacie (niektorzy) o woke a w cyberpunku mozna bylo normalnie ruchac prawie kogo sie chcialo niektorym to juz serio sie cos przestawilo w lbach
-
Intergalactic: The Heretic Prophet
ufam ND bo wszystkie ich gry sa bardzo dobre. trailer mi sie podoba do momentu wyladowania na planecie - jesli to ma byc szlachtowanie potworow mieczem to siusiak kapke opadl.
-
Warhammer 40K: Rogue Trader
No dobra dobra, zarwalem nocke i wkrecam sie coraz bardziej. wciaz przy dluzszych dialogach potrafie stracic skupienie, ale no walka i design mnie mocno trzymaja.
-
Warhammer 40K: Rogue Trader
sprobowalem, ale po ok 10h pas. gra chyba dla fanow WH bo liczba hasel, pojec i ogolnie jezyk tej gry dla kogos kto tego nie kuma to meczarnia. gadasz z typem 10 minut i w miedzyczasie 100 nazw wlasnych. walka spoko. questy takie sobie, no nic tu nie wciaga. dodatkowo po godzinie gry nagle stajesz sie prawie najwazniejsza osoba we wszechswiecie, ciezko tu o rolplej. moze wroce kiedys, ale taki WOTR mnie wkrecil sto razy bardziej.
- Final Fantasy VII Rebirth
-
Marvel Cinematic Universe
ogolnie odpuscilem marvela po endgame, tzn cos tam widzialem, ale albo jednym okiem (thor....) albo mi sie po prostu nie podobalo (strange), albo nie wytrzymalem do konca (eeee cala reszta?) ten deadpool i wolverine niby fajny buddy movie, jackman zajebisty, deadpool no to jak zwykle 100 zartow, okolo 40 smiesznych okolo 20 totalnie z dupy, ale ok. natomiast cala historia, te multiwersa itd to juz tym rzygam. totalnie nudna nieciekawa. no, ale nie powiem, ze sie bawilem zle. calkiem czas zlecial.
-
Kingdom Come: Deliverance
w koncu sie zebralem i wrocilem. tzn zaczalem od poczatku. tym razem siadlo w chuj. 60h w dwa tygodnie i wlasnie polecialy napisy. nie wiem jak to ocenic, waham sie miedzy 6/10 (zabugowany bethesda-like) a 10/10 (niesamowita przygoda, nieporownywalne doswiadczenie). pomimo wielu bugow, problemow z kolizja i tego, ze gra czasem staje sie zakladniczka swojego realizmu bawilem sie wybornie. a henryk ze skalicy trafia do mojego topu ulubionych protagonistow. (a ojciec Boguta do topki npców).
-
Indiana Jones and the Great Circle
strasznie przecietnie to wyglada. klimat zachowany to chyba najwazniejsze, ale gejmplej potwornie nudny sie wydaje. plus ten FPP nieszczesny. obawiam sie, ze kolo uncharted to w ogole nie lezalo, ale zobaczymy.
- Scorn
- Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
-
Metaphor: ReFantazio
Ale co w tym dziwnego? Tzn pomijajac, ze sie z tym nie zgadzasz. Dla mnie rebirth ustawil tak poprzeczke jak Baldur trojka dla crpgow. ja porownalem do eldena bo jestem gotow dac tej grze maksymalna lub prawie maksymalna note, ale jednak formula mnie meczy. jak wyjdzie persona 6 lub kolejne dlc do eldena to obie kupie, bede sie znakomicie bawil, ale.
-
Dragon Age: Veilguard
Kurwa nawet memiczne "ja znam gejow co nie sa za tym calym lgbt" sie pojawilo xD ale serio, gra na fragmentach wyglada zenujaco, ale wykorzystywac to do takich wysrywow jadu i anty- monologow to serio trzeba miec jakis problem. trzymajcie sie coponiektorzy.
-
Dragon Age: Veilguard
@Josh ale tak serio, a propos tego skrina z meta. jak Ty na to patrzysz? 1 - uwazasz, ze 2 i pol tysiaca osob zagralo i ocenilo gre na 3 2 - wiekszosc z nich nie zagrala i 80% ocen to sa jedynki dane z powodu ideologii 3 - niewazne, wazne, ze Bioware musi sie tym martwic
-
Metaphor: ReFantazio
uff koniec. mam mieszane odczucia. tzn niby bardzo dobre, ALE. daje tej grze shadow of the erdtree / 10. - piekna grafika, chociaz technicznie ps3 momentami - super muza - fajni bohaterowie - ekstra swiat - system walki swietny - design przeciwnikow top ciezko sie przyjebac. ALE. podobnie jak w eldenie odwiedzajac kolejny malo ciekawy dungeon z gownonagroda - tutaj tez mialem odczucie sytosci dosc szybko. ta gra jest jak przepyszny, idealnie wysmazony stek. ciezko przebic ten smak. ale jednoczesnie metaphor to 3 kilogramowa porcja tego steka. po jakims czasie zaczyna sie odbijac, pozniej je sie na sile. wiec nie wiem. gdzies po polowie gry przeszedlem w tryb rush - przewijalem wszystko co nie dotyczy watku glownego a przez dungeony (tutaj niestety krok w tyl w stosunku do P5) lecialem z R2 wcisnietym nonstop. no, ale tak jak eldenowi dalem 10 tak tutaj powiedzmy 9+/10 bo jednak jest to gra praktycznie idealna. po prostu za duzo pierdolenia i za duzo schematow.
-
Dragon Age: Veilguard
Brzmi jak final fantasy 7 rebirth, najlepsza gra dekady. czytajac takie "recenzje" osob ktore nie graly tylko sie potwierdza skad ten "user score" na meta.
-
Dragon Age: Veilguard
Ktos w ogole tutaj kupil i gra i moze dac jakas opinie? Josh i Observer to wiadomo, od kilku dni z emocji nie spia, ale oni nie graja tylko postuja. Ogladalem wczoraj jak fightingcowboy gral i wyglada w sumie calkiem fajnie, szczegolnie walka i grafika, chociaz art style mniej mi podchodzi.
-
Dragon Age: Veilguard
Panowie, serio, przydalby wam sie jakis zbiorczy temat dla wszystkich gierek i seriali. Takie sa czasy, rozne rzeczy sie dzisiaj pakuje do wytworow kultury i serio, co temat trzeba sie przebijac przez narzekanie, ze bohaterki maja za male cycki, sa brzydkie, maja wlosy na ciele albo sa watki lgbt. I get it, mi tez przeszkadza nachalne wpychanie niektorych rzeczy, tak te filmiki z dragon age'a sa smieszne i zenujace, mimo, ze wedlug dzisiejszych kryteriow jestem lewakiem i same zjawiska homoseksualizmu, transgenderyzmu itd sa mi obojetne. to co mnie najbardziej boli to cala reszta, ktora widzialem na recenzji skill up. tzn ta gra wydaje sie po prostu rpg dla dzieci. kreskowkowy wyglad, moc przyjazni, grzeczne dialogi, zero trudnych wyborow. nie do konca tego szukam. tak, metaphor tez ma moc przyjazni, ale tam jednak w tle sie sporo dzieje, czasem niezle popierdolonych rzeczy, wiec jest to fajna mieszanka, jak gorzka kawa ze slodkim ciasteczkiem, swietnie sie komponuje.
- Clair Obscur: Expedition 33
-
Metaphor: ReFantazio
Nie chodzi o ilosc a jakosc, no umowmy sie dla mnie na razie metaphor to 9,5/10 ale zapychaczy tu jest mnostwo. To nie disco elysium gdzie kazde zdanie jest piekne i pochlaniasz kartki tekstu.
- Clair Obscur: Expedition 33
-
Metaphor: ReFantazio
Na ogol nie zadaje takich pytan "duzo jeszcze zostalo?", ale jestem po wydarzeniach z Opery - poczatek wrzesnia. duzo jeszcze zostalo? pytam bo nie wiem czy mam cien szansy na zrobienie social linkow mam jakies 40h nabite wiec rozsadek mowi, ze jeszcze z 15, ale wole sie upewnic. Robie wszystkie questy, dungeony itd ale przyznam, ze czasem co niektore pierdolenie bohaterow skipuje bo te dialogi przy obiadach i niektore social linki to mnie wykanczaja. i to w sumie jedyny problem jaki mam z tym szpilem. lubie czytac, lubie przegadane gry, ale atlus po prostu lubi zasrywac gre gadaniem o tym czy jest ladna pogoda i co bedzie na kolacje.
-
Silent Hill 2 Remake
no i niestety list Mary na koncu tez wypada gorzej. w oryginale lzy sie cisnely.
-
Metaphor: ReFantazio
jestem po 3 dungeonie, wlasciwie to "dungeonie" bo byl krotki i prosty. no ogolnie gra mi sie strasznie podoba, ale te dungeony to na razie najslabszy element gry. nie chce powiedziec, ze sa na jedno kopyto bo i styl troche inny i jakis tam motyw maja, ale do persony 5 z ich roznorodnoscia, mechanikami itd. to niestety daleko. plus taki, ze te opcjonalne miejscowki z questow bija na glowe mementosy takie np. w platyne nie celuje bo niektore social linki mowiac wprost olewam, pewnie niepotrzebnie i pewnie tez mnie to ugryzie w dupe jak sie okaze, ze ktorys jest potrzebny do kluczowego archetypu, ale trudno. chyba, ze czasu mi zostanie na tyle duzo, ze je nadrobie pozniej.
-
Metaphor: ReFantazio
Za duzo w tygodniu nie gralem, ale wczoraj i dzis przysiadlem i jestem po drugim "palacu". staram sie w miare mozliwosci robic wszystko, wiec level mam w miare ok bo idzie jakos bez zgonow. chociaz jak przeciwnik zacznie walke i jeszcze jest ich np z 5ciu to jak dostaniesz kontrole to "siedmiu rannych dwoch zabitych" cytujac klasyka na dzien dobry. kapitalna gierka chociaz ten syndrom persony czyli 20 scenek po 10 sekund jedna po drugiej o niczym meczy przy dluzszych sesjach, szczegolnie w srodku nocy.
-
Metaphor: ReFantazio
no spoko, wiem, ze tak to dziala. jak w south parku, mozesz tez siedziec w 1 dungeonie 100h i wymaksowac bohaterow, probowales tego?