Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

bountyhunter

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  1. bountyhunter odpowiedział(a) na ASX temat w Forza Motorsport
    Dla mnie rozczarowanie W dwie poprzednie części trochę pograłem i też się szybko znudziłem, a tutaj myślałem, że atrakcyjny setting przyciągnie mnie na dłużej, ale niestety nie. Gra jest imo kompletnie bezjajeczna. Nie o historię i fabułkę w wyścigach chodzi, więc tym bardziej jest to dla mnie ewenement, że ktoś był w stanie stworzyć postaci i dialogi tak nudne, tak bez polotu, że aż odpychają mnie od gry wyścigowej. Wow. Nie rozumiem też dlaczego mogę sobie wybrać protezę, kolor aparatu słuchowego, lub jeden z trzech body type (jak to poszło do przodu...), kiedy ryje postaci wyglądają jak wczesne PS2. Komuś się tu źle priorytety ułożyły. Z ważniejszych rzeczy, czyli samego gameplayu, to nie pasuje mi, że gra mnie traktuje, jakbym miał ADHD. Jadę prosto? Punkty za bezpieczną jazdę. Walnę w ścianę? Punkty za uderzenie bokiem. Zatnę się w miejscu? Palenie gumy. Cały czas jest jakaś sraka na ekranie. Zbieranie aut to też dla mnie padaka. To nie jest oczywiście problem wyłącznie Forzy, a współczesnych gierek, ale po paru h nie jestem w stanie wymienić z pamięci z 3 aut, które mam w garażu. Po prostu dostaję ich tyle, że żadnym nie miałem okazji się nacieszyć i dłużej sobie pojeździć. Jadę od znacznika do znacznika, co chwila zmieniając auto pod konkretny event. Czyli tak samo, jak to robiłem w poprzednich częściach. To nie jest sequel, a duże dlc, ewentalnie nowy sezon GaaSa, ale za pełną cenę. Rozumiem, że można tego oczekiwać i dobrze się bawić, ale wysokie oceny to moim zdaniem nieporozumienie.
  2. bountyhunter odpowiedział(a) na Bud temat w Kącik Podróżnika
    Niedawno wróciliśmy z wycieczki po Seulu. Było warto, nawet bardzo Myślałem, że to będzie jednorazowa wycieczka, tzn. obskoczymy stolicę i tyle, a się okazuje, że jednak chcielibyśmy do Korei wrócić i pozwiedzać jeszcze inne jej rejony. Na początek liczby: Za bilet lotniczy, kupiony w styczniu, zapłaciliśmy ~4500zł na głowę. Wariant: LOT, bezpośrednie połączenie, 1x bagaż nadawany na osobę w obie strony, do lotu tam dopłaciliśmy za siedzenia w większym miejscem na nogi (to był goty pomysł imo) ~1900zł poszło na 9 nocy w Myeongdong. Standard hotelu nie był najwyższy, ale miał świetną lokalizację. Bardzo łatwo i tanio było się dostać z lotniska i na lotnisko. 470zł za zorganizowaną wycieczkę do DMZ dla dwóch osób. Początkowo trochę się obawialiśmy, że tyle dni w jednym miejscu to będzie za dużo i że może warto byłoby się w połowie gdzieś przenieść, np. do tego Busan, ale też nie chcieliśmy popełniać tego samego błędu, co w Japonii, gdzie miałem wrażenie, że nic w Tokio nie widziałem. Po powrocie byliśmy zadowoleni z tej decyzji, bo zobaczyliśmy wszystkie "obowiązkowe" rzeczy i całą masę dodatkowych, nawet ciekawszych. Nie było dnia, w którym byśmy się nudzili, dużo się w Seulu dzieje Na przykład teraz Seul hostuje event "Pokémon Mega Festa 2026" na 30 rocznicę marki. W sieciówce Olive Young (taki odpowiednik Rossmanna, jest w zasadzie na każdym rogu) sprzedają teraz różne kosmetyki z pokemonowym brandem właśnie. Pierdoła, ale fajnie wygląda, no i jeżeli jedziecie do Korei z dziewczyną, to w Olive Young i innych drogeriach dużo czasu spędzicie więc jakieś zajęcie trzeba sobie znaleźć. Ja jestem z tych, co całe życie jadą na żelach do mycia typu 20w1, ale coś tam dla siebie znalazłem. Czyli promka w sumie zadziałała, piwniczak kupił jakiś krem nawilżający, bo miał Bulbasaura na opakowaniu Oprócz k-beauty, to w ramach eventu odwiedziłem jeszcze dwa pop-up sklepy. Popularność Pokopii jest dobrze widoczna: Drugi miał bardziej urodziny theme i fajną maskotkę Pikachu, na którą się niestety już nie załapałem Ale najbardziej z Pokemonowych miejscówek spodobał mi się Pokémon Secret Forest - śliczny ogród urządzony z duszą, wypełniony figurkami stworków: Ten znajduje się w Seoul Forest i przyszłym wycieczkowcom polecam tę miejscówkę - prawdopodobnie nie trafilibyśmy tam, gdyby nie ten event właśnie, a tymczasem ten park w całości jest prześliczny, warty odwiedzenia i spaceru, czy to z eventem, czy bez. W maju świętuje się też urodziny Buddy. Część miasta jest udekorowana lampionami: a w połowie miesiąca organizowana jest duża parada na ulicach miasta: Na mnie zrobiło to wrażenie i w sumie utwierdziłem się w przekonaniu, że maj to był dobry termin na wycieczkę Oczywiście poza tymi czasowymi eventami Seul jest naprawdę fajny. Jeśli ktoś lubi klimaty dużych metropolii, to się tu szybko odnajdzie. Zmiana warty w Pałacu Gyeongbokgung jest warta zobaczenia, jak Observer pisał. Odbywa się to też w tej niebiletowanej części pałacu, jeśli trzeba przycebulić, ale w sumie całość warto obejść. W środku jest przyjemny park, gdzie można odpocząć w cieniu, bo, niestety, temperatury są trochę zbyt wysokie, jak dla mnie. K-beauty - tym elementem koreańskiej kultury najbardziej zainteresowane będą pewnie te śliczniejsze drugie połówki. Z mojej perspektywy było tego naprawdę dużo. Drogerie są niemal na każdym kroku, ich zagęszczenie czasem przypominało mi Żabki u nas Na reklamach, co mi się bardzo rzuciło w oczy z europejskiego pov, są sami ładni, niemal idealnie wyglądający ludzie. Nie oznacza to oczywiście, że po ulicach chodzą same modelki, ale widać wyraźnie, że jest to ważna i duża branża w tym kraju. Moja dziewczyna zrobiła research przed i nakupowała sporo jakichś kremów, maseczek, itp. Ja się na tym nie znam, ale mówiła, że mają tam lepsze i tańsze rzeczy, niż u nas. Ja też coś dla siebie wziąłem, jak wspominałem. Zobaczymy, może wypięknieję i zostanę gwiazdą k-popu... K-popu, od którego też nie da się tam uciec. Ja z nim mam wspólnego tyle, że lubię najwyżej pooglądać teledyski girls-bandów czasami, bo to jest kompletnie nie mój typ muzyki. Ale jeśli ktoś lubi, a wiem, że jest takich osób niemało, to znajdzie tutaj oczywiście dużo dobra dla siebie. Sklepów z merchem jest dużo, nie trzeba chyba nawet szukać jakiegoś konkretnego, bo łatwo jest trafić do jakiegoś przypadkiem, z ulicy. Kupiłem sobie jeden album jako fajną pamiątkę i stosunek jakości do ceny jest naprawdę super. O czym nie wiedziałem wcześniej, a co bardzo mnie zaskoczyło, to koreańska kultura kawowa. Zagęszczenie kawiarnii jest chyba jeszcze większe, niż drogerii kosmetycznych Jestem zdecydowanie bardziej herbaciarzem niż kawoszem, ale tutaj żłopałem ją codziennie - taka była dobra. Najczęściej Iced Americano (idealna na te okropne upały), za niewielkie pieniądze - średnio 5000 wonów za jedną (ok 12zł) pyszną kawkę. Raz trafiliśmy na maid/vtuber cafe, gdzie zamawiasz kawkę gadając do wirtualnego awatara na wielkim ekranie, a na końcu jest oczywiście ta cała cute formułka, żeby było śmieszniej i bardziej uroczo. Ja lubię takie pierdoły, więc mi się bardzo podobało Z nazwy wymienię Sim Coffee Jip w Myeongdong - tutaj oprócz samej kawy jest cały experience, tzn. chłop pyta jaką kawę lubicie, a następnie z nieudawaną pasją ją parzy, opowiada o niej, tłumaczy, itp. Dla kawoszy genialna sprawa, a ja sam chyba w życiu lepiej przyrządzonej kawy nie piłem. Warte odwiedzenia były też różne targi, dla potężnego azjatyckiego klimatu. Jest oczywiście ten netflixowy Gwangjang Market. Trafiliśmy też na Dongmyo Flea Market, na którym zakupiłem śliczne czarki do herbaty. Na Myeongdong również jest takiego rodzaju targ. Chyba wszystko można tam znaleźć. Każda wycieczka ma dla mnie jakiś definiujący moment, który zapamiętam na zawsze. Tutaj będzie to ten popularny piknik nad rzeką Han. Ciężko jest na to nie trafić, jeśli przed podróżą ogląda się jakieś vlogi i szuka pomysłów. Za niewielkie pieniądze w pobliskim conbini kupujecie żarełko (ten ramen w paczkach), jakieś piwko i ewentualnie matę do położenia pod tyłek na trawie. Potem się siedzi, je i czilluje przy pięknym widoku, zwłaszcza wieczorem. Ludzi jest dużo, ale panuje pełna kulturka, jest czysto, bardzo przyjemnie, wręcz magicznie. Jeszcze o DMZ, bo kolega @Bud pytał, a mnie temat też mocno interesuje. Sama zorganizowana wycieczka do DMZ ma wszystkie bolączki zorganizowanych wycieczek - po sznurku, mało czasu w poszczególnych miejscówkach, namawianie na pamiątki, itp. Trochę ciężko jest też połapać się w poszczególnych wariantach dla takiej wycieczki. Ale ostatecznie imo warto, jeśli już się do Korei jedzie, a już na pewno, jeśli ktoś się tematem Północy interesuje. Najważniejsze były dla mnie dwie miejscówki: 3rd Infiltration Tunnel - ten z punktu widzenia turysty jest dość... specyficzny. W praktyce wygląda to tak, że idziesz dłuższą chwilę przez na tyle niski tunel, że trzeba się zginać, żeby na końcu dojść do drzwi, w których jest mały otwór - przez niego widać odrobinę zieleni i drugie drzwi. I to w zasadzie tyle. Niemniej sama świadomość do czego ten tunel miał służyć jest ciekawa i w sumie sprawia, że warto tego doświadczyć, Dora Observatory - to ten punkt widokowy na Północ. To jest z kolei świetne miejsce i rozwiało moje wątpliwości co do sensowności całej wycieczki do DMZ. Nie wiem, może to przez zainteresowanie tematem, ale zobaczenie gołym okiem flagi NK na ich terenie zrobiło na mnie wrażenie. To jedna z najwyżej położonych flag na świecie. Dla osób w temacie polecam War Memorial of Korea - to jest miejscówka wręcz obowiązkowa. Ogromne i darmowe muzeum, z którego można dowiedzieć się sporo nie tylko o wojnie koreańskiej, ale i o całej wojennej historii tego kraju. Spokojnie z pół dnia można tam spędzić. Przed wyjazdem szukałem też jakichś gamingowych miejsc, ale jakoś dużo ich nie znalazłem. AK Plaza ma sklep Animate, gdzie widziałem np. ciekawe płytki, artbooki i ogólnie merch z Hatsune Miku, ale za trochę zbyt dużą kasę, jak na mój gust. Jest też sporo rzeczy z Genshin Impact, jeśli ktoś lubi. Nikke też jest oczywiście popularne. Na tym samym piętrze jest drugi punkt Animate, gdzie mają trochę gierek konsolowych do kupienia. Polecam za to udać się na kawkę do Retro Cafe Trader. Mają całe ściany zawalone konsolowymi gierkami, część można kupić, a na część tylko popatrzeć i pozazdrościć. Świetny klimat. Moje ogólne wrażenia są takie, że Korea, a przynajmniej Seul, nie są jeszcze tak zmęczone over-turystyką jak Japonia. Jak kolega wyżej pisał, ludzie są bardzo spoko. Często sami wychodzili z inicjatywą, żeby nam z czymś pomóc, czy coś nam wytłumaczyć. Odnośnie komunikacji z innymi, to dostałem wcześniej poradę, żeby zainstalować Papago Plus przed przyjazdem jako tłumacza, bo niby jest lepszy od googlowskiego. Niestety kiedy przyszło co do czego, to appka chciała ode mnie jakąś subskrypcję. Nie wiem, czy coś źle ustawiłem wcześniej, ale wróciłem od razu na googla i tak zostało - przez cały wyjazd nie miałem problemu dogadać się za pomocą tego translatora. Natomiast Naver Maps to must-have, oprócz ogólnej mapki pokazuje też jak poruszać się metrem (czyli jak google maps w Japonii w sumie). Na lotnisku można też dostać (za darmo!) książeczkę na stemple, w formie takiego a'la paszportu. Fajna sprawa, bo tych w samym Seulu jest mało, ale ogólnie daje to pomysł jakie inne rejony są jeszcze warte odwiedzenia, poza samym Seulem, Busan i Jeju. Łatwiej jest z paleniem fajek. Ogólnie zakazy są wszędzie, ale w praktyce działa to tak, że trzeba się stanąć w jakiejś bocznej uliczce, gdzie nikomu nie będzie się przeszkadzać i można na spokojnie pokopcić. O jedzeniu dużo nie powiem, bo moja opinia i tak będzie niemiarodajna. Jako jaroszowi było mi łatwiej, niż w Japonii. Polecam, warto było My na pewno chcemy wrócić, może już niekoniecznie do Seulu, ale w inne rejony na pewno.
  3. Ja wychodzę z założenia, że normal jest tym domyślnym poziomem trudności pod który twórcy projektowali grę i pierwsze przejście robię zawsze właśnie na zwykłym. Zwykle jest o wiele za łatwo, niestety. Za to lubię przestawić się na easy, jeżeli w grze zostały mi same fetch questy, czy odbijanie obozów, bo w takim momencie gry i tak już mam wrażenie, że wystarczająco się nią "nasyciłem" i w sumie mogłaby już wrócić na półkę
  4. Nintendo od dawna coś próbuje z osiągnięciami (np. Toadette w Mario Odyssey z 2017 r.) i jak do tej pory, to wszystko zostaje "internalowe", tzn. w ramach gry, nic nie wiąże się z profilem. Dla mnie super, tbh nie chciałbym, żeby robili coś więcej w tym kierunku. Gira dobrze prawi o wolności jaką daje granie na Nintendo.
  5. Dokładnie, dopóki nie wyjdzie ten remake OoT, to ogrywanie wersji 3DS jest tym domyślnym wyborem. Na emulatorze podbija się rozdziałkę, można wgrać lepsze tekstury, a do tego obowiązkowo fix na sterowanie kamerą.
  6. W przypadku dram takiego typu warto się zastanowić np., czy za 10 lat będzie to miało jakiekolwiek znaczenie, że chłop chciał sobie nabić plusiki postami z llm'a Problem jest z contentem niskiej jakości, a nie systemem reputacji. Natomiast dla mnie idealnie byłoby znieść ten licznik repa, a w zamian nie blokować ile reakcji można użyć w ciągu dnia. Lubię czasami przyspamić lajkami i serduszkami, ale limit szybko się kończy
  7. bountyhunter odpowiedział(a) na Daffy temat w Switch 2
    Świetna zapowiedź. Jeśli to jest remake z N64, to dobrze, że jest po niższej cenie, bo dodatków wsadzili sporo, ale tak czy siak oryginalna gra była na jedno posiedzenie. Imo dobry ruch z tym, że wracają do dobrych części serii. Eksperymenty post-N64 były nie do końca udane, przez co marka trochę odeszła w zapomnienie. Ma być też obsługa myszki, niby oczywisty, ale dobrze pasujący bajer. Może się super sprawdzić w co-opie z mniej zagrajmerskimi towarzyszami
  8. bountyhunter odpowiedział(a) na Bud temat w Kącik Podróżnika
    Are you me? My po Japonii lecimy teraz do Korei, a w zasadzie to już niedługo, bo w połowie maja. Tym razem nie mamy jakiegoś wielkiego planu na wycieczkę. Wszystkie noclegi mamy w Seulu. Myśleliśmy jeszcze o Busan, ale po ostatniej wyprawie, to budżet już nie jest ten Na pewno odwiedzimy DMZ, w sumie to wczoraj bukowałem toura.
  9. bountyhunter odpowiedział(a) na Figuś temat w Ogólne
    Tzn. ja miałem bardziej na myśli, że na początku miałem problem skupić się np. na hakowaniu, strzelaniu i jednoczesnym nie dostawaniu w ryj A teraz gra mi się już naturalnie. Czy można zrobić dasha i jednocześnie np. hakować - nie wiem.
  10. bountyhunter odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Pierwsze pudełka w tym roku. Dłuuugo się zastanawiałem, czy brać tę Pokopię na gej-karcie. Na szczęście udało się za wszystko zapłacić mybenefitem z pracy, więc dupa mnie jakby mniej bolała. Tak czy siak ta gra po zainstalowaniu ma jakieś 6-7gb, no mogli ją już naprawdę wrzucić normalnie na kartridż Do tego grzbiet okładki jest obrzydliwy, ale sama gierka spoko
  11. bountyhunter odpowiedział(a) na Figuś temat w Ogólne
    Pograłem trochę, jestem przy końcu drugiej lokacji i to jest imo solidna gierka. Może nie materiał na goty, ale w wielu rankingach na pewno się znajdzie. Do tego nowe IP i normalna cena. Warto. Na początku hakowanie sprawiało mi nieco trudności, z czasem jest lepiej. Umiem już robić uniki, strzelać i hakować jednocześnie Poziom trudności jest nieźle wyważony, zginąłem do tej pory dwa razy. Trochę szybko robocik i amerykanin weszli na poziom "best buddies forever <3", więc nie jest to imo tak przekonujące jak np. Joel i lesba z TLoU, ale już same pogaduchy między nimi, jak i te dwie postacie same w sobie są bardzo spoko i ciężko jest tej pary nie polubić. Na minus, to brakuje mi trochę jakiejś normalnej mapy. Zaciąłem się Chyba gdzieś po drodze, przy hakowaniu 5 z 6 pierdołek do otworzenia tej wielkiej bramy, przeoczyłem jakieś zejście i teraz nie wiem, jak mam wejść do ostatniej strefy w levelu. Lim Recycling Facility się to nazywa, skanowanie pod kwadratem pokazuje mi, że mam wejść na ten drugi niezbudowany most, ale nigdzie nie widzę panelu do jego zbudowania Z jakim VA gracie? U mnie początkowo jap., jak przeważnie w grach od chińczyków, ale trochę mi to nie pasowało do chłopa o tak hamerykańskim imieniu. Przełączyłem na ang. i jest spoko
  12. bountyhunter odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Super Mario Galaxy - niedawno skończyłem. Główną fabułkę tuż przed filmem, a zaraz po wyzbierałem resztę gwiazdek Marianem Teraz lecę to samo Luigim. Co za gra! Miałem styczność wcześniej przez emulatory, ale dopiero teraz udało się porządnie usiąść i ograć. Niby prawie 20 lat od premiery, ale Galaxy co rusz zaskakiwało mnie swoją pomysłowością, świeżością i czystym f-u-n-e-m tryskającym z ekranu. Kiedyś te niewielkie poziomy mnie nie przekonywały, dopiero teraz widzę, że dzięki temu nie ma tu nudnych przestojów, a gra cały czas atakuje nas czymś nowym. Pod kątem movement'u nie będzie to jednak moja ulubiona część serii. Odyseja jest imo niepokonana, ale chyba też w Sunshine fajniej mi się sterowało Marianem. Nie wiem na ile w tym winy gry, a na ile średniackiej gałki w joy-conie, ale tutaj miałem często wrażenie, że hydraulik porusza się nieprecyzyjnie. Za to udawanie wii-lota działa dobrze, zbieranie gwiazdek ma naturalny feeling (nie wiem jak to się przekłada na Yoshiego w SMG2, bo nie grałem jeszcze). Obawiałem się tych gwiazdek z fioletowych monet, ale nie było tak źleee. Może przy tej na planszy z retro Luigim poleciało trochę wyzwisk w stronę tv, ale ogółem to imo nie ma tu frustrujących wyzwań. Nawet te polegające na machaniu joyconem nie są jakieś trudne lub nieuczciwe. Odrobina skupienia, gamer mode on (te pochylenie się do przodu) i wyzwanie pęka. To jest idealna gierka, żeby się pokusić o zrobienie wszystkiego, bo np. w przeciwieństwie do Sunshine, nie ma się wrażenia marnowania czasu na "głupie" gwiazdki. Genialna gierka, jeśli ktoś ma możliwosć, to naprawdę polecam
  13. Byliśmy wczoraj, nienajgorszy film, czas zleciał szybciutko Sporo było muzyki z gry, gdzie w pierwszej części było odrobinę za dużo licencjonowanych, nie-nintendowskich kawałków. Ta zmiana jest oczywiście na plus. Poza tym jest oczywiście wiele innych smaczków tarmoszących siusiaki. Ogółem można obejrzeć.
  14. Przy pierwszym Switchu multiplatformy dużych gier były co najwyżej ciekawostką, wiadomo, ale teraz idea posiadania Switcha 2 jako jedynego sprzętu do grania nie jest taka głupia, imo.
  15. GameObserverPlayStation Studios Removes Nearly All PC References From...PlayStation Studios removed PC references across most studio pages, adding credibility to the rumor that Sony may be changing its first-party PC release plans.Wcześniej były plotki i przecieki, teraz Sony wyraźnie zaczyna wykluczać PC ze swojej komunikacji.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.