Treść opublikowana przez Harbuz
-
The Last Guardian
Piękna gra. Spokojnie na 8+/10 gdyby nie irytujące sterowanie, kamera i nieposłuszny Trico. Przez to 7+ niestety. Wizualnie też niestety nie jest wybitna ale w ruchu mimo wszystko bardzo przyjemnie się ją ogląda, szczególnie animacje postaci. Na pewno warto ją przejść, i warto nie zniechęcać się sterowaniem i pracą kamery bo przez kilka pierwszych godzin nie raz miałem ochotę porzucić przez to grę, a ominęło by mnie wiele dobra.
-
Animal Crossing: New Horizons
Kupiłem AC z ciekawości. Pograłem tydzień, zrozumiałem o co w tym chodzi i stwierdziłem, że fajna gra, rozumiem że można się w niej zakochać, ale nie jest w moim typie. I tak od 2 tygodni mam zamiar ją porzucić, ale nie mogę, gram codziennie po kilkadziesiąt minut i z ogromną ciekawością odpalam każdego dnia. Dzisiaj zacząłem most budować i jakieś 3 chaty stawiać. I mam drabinę. Mam większą radochę z drabinki niż miałem ze Screw attack w Metroidzie albo Master sworda w Zeldzie.
-
Star Wars: Eclipse
To po cнцj mi smaka robią na tą grę jak to wyjdzie za 3-4 lata a pewnie nigdy?
-
Nintendo Switch - temat główny
Liczę na jakiegoś niespodziewanego Nintedo directa jeszcze przed świętami. Jednak trochę tych zapowiedzi dzisiaj wpadło ze strony konkurencji i Nintendo nie powinno zostawać dłużne.
- Forspoken
-
A Plague Tale: Requiem
Może jakiś twist fabularny będzie. Może Amisija kipnie na początku i będziemy grać po latach podrośniętym kaszojadem. Albo mlody kipnie. Wierzę, że twórcy wsłuchali się w głos graczy.
-
Instant
Makaron i smak super ale to jest tak ostre, że czułem się jakbym nagrywał Jackassa. Rozłożyłem to na pół godziny a i tak zjadłem tylko pół porcji...
-
Fast food
Rzadzioszka to po KFC. Ale i tak uwielbiam...
-
W co teraz grasz..?
Dishonored 2 - pamiętam, że pierwsza część mi się całkiem podobała, choć pod koniec już mnie nudziła, no ale ograłem ją z wszystkimi dodatkami. Nie miałem zamiaru grać w drugą część, ale przez dobre oceny dałem jej szansę, tym bardziej, że jest aktualnie tańsza niż masło. Myślałem, że po kilku godzinach mnie wynudzi i odrzuci (największy minus gry to dla mnie perspektywa FPP, której nie lubię), ale jest inaczej. Jestem w połowie gry, mam momenty, że nie mogę się od niej oderwać, szperam po tych wielkich lokacjach, bawię się mocami, odkrywam sekrety, nawet w fabułę się wciągnąłem. Polecam. Gra też fajnie pokazuje i ośmiesza gry, które zamiast dawać graczowi świat ciekawy, z wieloma możliwościami interakcji starają się nadrobić braki rozmiarem mapy. Przechodząc każdą lokację w Dishonored 2 faktycznie czuję się jak w małych piaskownicach z wieloma możliwościami zabawy.
-
Właśnie porzuciłem...
Owlboy- niech tylko dorwę tego, kto mi powiedział, że to metroidvania. Albo że to dobra gra. Ta gra jest po prostu.... nudna. Zero odkrywczości, przyjemności, toporne latanie połączone z monotonnym strzelaniem. Jedynie oprawa audiowizualna na plus. Dziwię się, że gra dostała edycję kolekcjonerską i, z tego co pamiętam, wysokie oceny.
-
Metroid Dread
Niecałe 12 godz. 100% itemów wpadło, czyściło się bardzo przyjemnie, ale część musiałem zbierać z pomocą googla. Faktycznie te z shinesparkiem bardziej irytujące niż w poprzednich częściach. Ostatni Boss padł w mniej niż 10 podejść. Jak już się człowiek nauczy pierwszej fazy i jednego ataku z drugiej to jest całkiem spoko. Większy problem miałem z bossem muchą a pewnie byłby jeszcze większy gdybym nie zastosował myku, o którym przeczytałem w necie. 8++/10 ode mnie jako fana serii
-
Metroid Dread
Mam nadzieję, że nie będzie już trudniejszych łamigłówek niż ta ze shinesparkiem w Burenii za 10 missliles...
-
Metroid Dread
Po uzyskaniu wycofuję się z zarzutu o słabe wykorzystywanie umiejętności i małą ilość ciekawej eksploracji. Paanie co tu się dzieje... Fajnie wykorzystany motyw zapożyczony z Hollow Knight.
-
Pizza
W tym kalkulatorze pizzy wyszło mi na 4 pizze o wadze 200g tylko 0,75 g drożdży świeżych (a mąki 491 g)... serio tak mało? Zawsze dawałem saszetkę 7g drożdży suchych na taką ilość. Mogła mi pizza przez to właśnie nie rosnąć? Jak to zamienić na suche drożdże i czy w ogóle jest sens?
-
Metroid Dread
Jestem po zdobyciu space jumpa. Plusy i minusy na tą chwilę: + sterowanie. Gra się bardzo przyjemnie. Chociaż drugi skok jest trochę mało responsywny, ale to może wina moich Joy conów. + design światów. No fajny jest. +umiejętności. Dobrze zaprojektowane. Nowe umiejętności są bardzo spoko, szczególnie jedna, zapożyczona z innych platformówek, m. in. Hollow Knighta. - EMMI. Jak dla mnie sztandarowi wrogowie tej części i walki z nimi to najbardziej irytujące elementy gry. Dobrze, że nie są długie. - wykorzystanie umiejętności. Co z tego, że są fajne skoro nie mam satysfakcji z używania ich i zanim dostanę kolejną to zapominam o poprzedniej? O takim speed boosterze potrafiłem zapomnieć na wiele godzin. - Bossowie. Z jednej strony są zbyt często ( bo między nimi jest mało eksploracji) a z drugiej są, jak dotychczas, nudni. Daleko im do Chykki, Thardusa, albo do Bossów z Metroid Fusion z Nightmarem na czele. Szkoda mi tej serii, bo aktualnie Hollow Knight ma więcej cech metroida, za które pokochaliśmy serię i to on idzie w kierunku, w którym powinna iść seria. To czego chcę od kolejnej części to większa dowolność eksploracji, większe poczucie zagrożenia i zagubienia, większa frajda z nowych umiejętności i opcjonalność bossów i umiejętności. Tym bardziej, że Metroid nigdy nie stał fabułą i nie musi to być liniowa gra ( w Dreada nie raz gram nayebany a i tak idę jak po sznurku). Połączenie tych dwóch tytułów mogłoby być moją grą dekady. Na tą chwilę daję hiszpanom czerwone światło.
-
Metroid Dread
Ze spostrzeżeń na szybko: +System melee bardzo mi się podoba. Jest dynamiczny, dobrze wygląda, o dziwo pasuje do serii. To muszę hiszpanom oddać. +Niszczenie ścian i tworzenie skrótów to chyba dla serii nowość zapożyczona od Hollow Knighta. Też na plus. + fajnie, że są nowe umiejętności i kolejność ich otrzymywania nie jest jakaś bardzo oczywista - "prześwietlony" styl graficzny nadal nie przemawia do mnie. No ale to kwestia gustu bo ogólnie jest bardzo ładnie. - klimat budowany przez EMMI nawet nie stał przy tym poczuciu zagrożenia z Metroid Fusion, no ale to jedna z moich gier żyćka i ewenement tej branży, bo dowodzi że nawet na Gameboyu można było robić gry swoim klimatem i poczuciem zaszczucia dorównujące Dead Spaceowi. Btw polecam filmik:
-
Metroid Dread
Rozmiar tej kolekcjonerki... Żona ledwo niosła jak odbierała. A ten album z artworkami to Chyba najlepszy w mojej kolekcji.
-
Metroid Dread
Ale jakieś fajne te spoilery? O moim zamówieniu w MM na razie cisza. Trzymam za nich kciuki.
-
Super Smash Bros. Ultimate
Czekam na to.
-
Nintendo Switch - temat główny
Jezus. BĄby prawdy. Ja próbuję podejść ostatnio do Horizona i Fallouta 4, ale przez ww. zawsze kończy się na Donkey Kongu Tropical Freeze i Captain Toad.
- Metroid Dread
-
Kirby and the Forgotten Lands - w końcu Kirby w 3D!
Jedno z moich marzeń po części spełnione. Szlagier Nintendo wprowadzony do 3D. Chociaż bardziej liczyłem na Donkey Konga, no ale może tamtą serię zostawmy Retro Studios bo robią to dobrze. Co do Kirbasa to liczę na elementy open World i jestem mega ciekaw jego przemian w perspektywie 3D. Całkiem dobry Direct.
-
Horizon: Zero Dawn
Ja podchodziłem do gierki 2 razy i poza fabułą odpychała mnie od gry walka. Może nie umiem w to grać, ale wrogowie za często mnie zabijali gdy chciałem grać bez spowalniania czasu albo bez naparzania drętwymi acz skutecznymi atakami melee.
-
A Plague Tale: Innocence
Wczoraj ukończyłem. Bardzo dobra gierka. Grafika/muzyka sztosik. Klimat i setting super, rozgrywka z grubsza OK, ale było parę irytujących momentów. Polecam baaardzo. To będzie jedna z niedocenionych perełek generacji.
- NETFLIX