Treść opublikowana przez tjery
-
Ogólne pecetowe pierdu-pierdu
Ale ogólnie to jest trochę pojebane, za jakiś czas twórcy wrzucą do gry domek z 15 poligonów i parę bitmap 2D na trawę i drzewa i DLSS za nich będzie grafę robił
-
Ogólne pecetowe pierdu-pierdu
Tak, np. AC Shadows nie ma żadnego charakterystycznego art style (tak jak np. Ghost) i tam te kadry wyglądają milion razy lepiej z DLSS5, bo oryginał to żadna specjalna wizja twórców tylko po prostu ograniczenia sprzętowe.
-
Ogólne pecetowe pierdu-pierdu
Zajebiste to będzie do przechodzenia starszych gier albo na drugie podejście, no albo jak było wspomniane, w grach, które celują w wysoki realizm i nie mają swojego art style.
-
Slay The Spire II
@Observer TRZYMAJ MNIE DZIŚ PODWÓJNIE Pierwszy run na A10, siadło pod Inferno, bossy Eksperyment i Drzwi, kurwa wszystko idealnie i do HUJA PANA jestem takim zjebem, że zaraz sam się jebnę. Pana Drzwi jebłem, w drugiej walce na końcu miałem 3 HP, ostatnia faza Eksperymentu miał HP ileś tam ponad 200, miałem 3 Giant Rocki, miałem 3 energii, jeden Giant Rock bił za 64, a Eksperyment miał wrażliwość i się zdrawował też mi.in. Bloodletting co bierze 3 HP, i powtarzam, DO HUJA jestem takim debilem, że z podjarki od razu walnąłem Bloddletting, bo mówię dodatkowa energia i go mam i kurwa zginąłem, bo mi te 3 hapsy wzięło... A 3 Giant Rocki za 64 na wrażliwego to masz 96 za jeden, czyli 288 i zamiast to policzyć, może by weszło tym, bo już nie pamiętam ile on dokładnie miał HP, czy 230, czy 260, czy 280, czy 290. Ale nawet nie spojrzałem tylko z podjarki, że już to mam, se kliknąłem i zginąłem........ Dosłownie zaraz skaczę z łokna
-
Slay The Spire II
Posłuchałem Zbigniewa i na spokojnie A10! 27 runów ale byłoby mniej jakby za każdym razem szedł w to co chodzi, niepotrzebnie próbowałem innych rzeczy, A9 to nie miejsce na testy Ulepszone Infernox2, do tego ulepszone Rapture + 2 siły za każdą utratę zdrowia, Crimson i parę ataków i skilli z traceniem życia i nie dość, że 18 hp co rundę biernie to jeszcze po paru turach siła 30 zajebiście też siadło ze starożytnym, bo dostałem Wishx3 to jak Inferno od razu nie siadło to mogłem sobie wziąć z draw pile. No nic, teraz A10, ale jak mi siądzie na Inferno + bossy to Eksperyment i Pan Drzwi to się nie boję
- Slay The Spire II
- Crimson Desert
- Slay The Spire II
- Slay The Spire II
- Slay The Spire II
-
Slay The Spire II
Masakra póki co to A9, ja wale. Na jakieś 6 runów dwa razy doszedłem do bossa 2 aktu i krabik mnie poskładał. No Defect mega, zupełnie inny, jak raz spróbowałem to takie zatrzęsienie opcji, że nie wiadomo co jak gdzie, opanowanie go będzie cudne. Ale póki co to A9 daje mi lacze na pape takie, że aż mi smutno. Wydaje się, że jest git, a tu zwykły fight w 2. akcie, karty w 1 turze nie podejdą i wpierdol z 80 hp do 10 i potem już nara.
-
Slay The Spire II
Melduję A9, 90h od premiery, to, że mi odjebało na punkcie tej gry to mało powiedziane. Najbardziej mi teraz siedzi build pod Inferno, jak się trafi inferno x2, a raz nawet mi pykło x3 to do tego wszystko to co ci zabiera życie i pasywnie cały czas klepiesz przy użyciu praktycznie każdej karty. Tak jak pisałeś wcześniej, A9 to już inna para kaloszy, jak wcześniej tylko myślałem, czy build jest ok pod ostatniego bossa, tak tu trzeba cały czas uważać, żeby w ogóle dojść do tego bossa.
-
+++ CHCESZ KUPIC/ZMODERNIZOWAC KOMPA?
Chodziło mi o to, że jak procek nie domaga to nie jest tak jak w przypadku GPU, że leci na 100% zużycia i to jest jego limit. W sensie jak np. masz 9800x3D i ma zużycie na powiedzmy 30% to nie znaczy, że 7800x3D w tej samej sytuacji będzie miał zużycie na powiedzmy 60% i da Ci tyle samo klatek, tak jak by to było w przypadku GPU.
-
Assetto Corsa Rally
Mam to samo, to jak auto zachowuje się na drodze, praca zawieszenia to jest wręcz niesamowite, dosłownie 1:1 jak w realu jak się ogląda rajdy. Patrzę sobie na te powtórki i nie mogę wyjść z podziwu.
-
+++ CHCESZ KUPIC/ZMODERNIZOWAC KOMPA?
Akurat CPU to trochę inna bajka i użycie procka niewiele mówi o tym jak bardzo nowy procek pomoże nam w grach, tu działa to trochę inaczej niż w przypadku GPU, gdzie masz użycie na 100% jak karta leci na maksa.
-
Assetto Corsa Rally
Co to jest za GRA! Spełnienie marzeń dla wszystkich rajdowiczów. Później napiszę dużo więcej, ale teraz tylko zostawię to (ten taki dziwny "szum" na ekranie to przez jego kamerkę, normalnie w grze nic takiego nie ma) Pomijając kosmiczny rig tego gościa to jak to wygląda, jakie tu widać przyłożenie do detali, widać że goście kochają rajdy. Monte wymiata jak zresztą wszystko w tej grze.
-
Crimson Desert
Ło kurde, ale Ray Reconstruction tu robi robotę, o Nvidii można mówić co się chce, ale pod względem technologii są dojebani na maksa.
-
Slay The Spire II
Zagrałem sobie każdym, ja pierdycze, to jest za dobre. Każda postać tak unikalna, kosmos, ale jak tak na szybko patrzę po kartach bez wiedzy o playstylu daną postacią itd. to np. Defect ma kosmiczne karty tak na pierwszy rzut oka, i ta energia hehe, dosłownie w niej pływasz, a Ironcladem każdy punkt na wagę złota. Ale oczywiście Defectem kto jak nie inny jak królowa mnie położyła. Ale na tym A0 przed ostatnim bossem to spacerek jest, już zapomniałem po tylu runach Ironem na wyższych poziomach.
-
Slay The Spire II
No Ty to zęby na jedynce zjadłeś, więc dla Ciebie to pewnie jest nieporównywalnie łatwiej niż dla mnie. Jak piszesz, że teraz jest łatwiej i będzie później ciężej to ło kurwa A8 dziś wbiłem, póki co na A8 2x pustynna gęba mnie rozpykała, gdzie na A7 praktycznie nigdy nie ginąłem w 2 akcie. Taki pierwszy mocniejszy skok w samej trudności przeciwników robi swoje, ale w sumie te dwa razy build miałem taki se, karty mi nie siadły i wyszło takie niby dobre, a jednak słabe. Rozkminiam cały czas grę, cały czas zauważam nowe rzeczy, co z czym, że tak karta co niby się wydaje z dupy w odpowiedniej konfiguracji jest mocarna. Uwielbiam jak mi siądzie build na blok, body slamy za zero i jest miazga, jak do tego jeszcze barricade wleci to już w ogóle. Póki co cały czas nie do końca czaje te infinite'y, niby już rozpykałem o co chodzi, widzę zależności, ale jeszcze ani razu mi nie siadło, żeby to ładnie działało. Ale to jest rouge like idealny, dosłownie kończysz run i już chcesz grac następny i następny, zobaczyć co ci się teraz uda skleić, jedna z najlepszych gier w jakie grałem w życiu, poza competetive multikami jak Rainbow 6 Siege ta gra jest niedościgniona w replayability. A powiedz mi, bo ja poza pierwszym dniem gdzie sobie spróbowałem Silent i Monarchiem w ogóle innymi nie grałem, Necro ani razu. I teraz mam pytanie, czy może zamiast cisnąć cały czas Ironem to powinienem chociaż z raz przejść pierwszy run innymi, bo wtedy sobie odblokuje nowe rzeczy dla Irona, jak np. nowych starożytnych itd.?
-
FIA Formula One World Championship
Co za cyrk się z tego zrobił, obejrzyjcie sobie highlitsy z quali, w 4:04 na prostej jak Antonalli prawie staje w miejscu to, nie uwierzycie, zfreezowali telemetrię, żeby nie było widać dropu prędkośći Ale ludzie ładniew komentarzach ich wyjaśniają, oby przełożyło się to na rzeczywisty spadek zainteresowania, spadek kasy i odwrót z tej pojebanej ścieżki, gdzie kierowcy w miejscu, gdzie mają pokazać swoje umiejętności, czyli podczas zakrętów, zwalniają, żeby mieć magic button na prostą, dosłownie mistrzostwa polskich autostrad lewym pasem.
-
Slay The Spire II
Ładnie, ładnie, lecisz mocno. Za to ja....ja pierdole, teraz akurat jebany eksperyment się trafił jak miałem kosmicznego builda pod jednego bosa i akurat teraz ten zajebaniec zamiast królowej. Grałem na wyczerpanie z ta kartą to ci wyczerpuje rękę i daje damge za każdą kartę, do tego kilka Battle Transów na zapełnianie decka i dobierałem na luzie 10 kart, kartę miałem ulepszoną i do tego zaklętą o 50% więcej damage i robiła 17 za jedną kartę, przy 9 kartach+wrażliwość i cruelty dosłownie robiła kosmiczny damage, one shot każdego, przefrunąłem całą grę tak, ale szło tak łatwo, że straciłem czujność, ta karta też się wyczerpuje, więc jedno użycie na walkę i huja mi dała z eksperymentem jebanym, bo ma 3 fazy, a na tym co miałem poza tym nie było jak dobić do 3 fazy, prawie zero bloku i zero damage poza tą kartą, jedynie Ashen Stike był mocny, ale to dopiero po użyciu karty na wyczerpanie, bo Ashen ma mnożnik za wyczerpane, ale ona to dopiero mocna po wyczerpaniu tą pierwszą kartą decku....ja pierdole, co za jebane oszustwo, zawsze królowa, mam build na prawie one shota królowej, a tu nagle ten hujek, po kilku razach z rzędu królowej. Ale się wkurwiłem, bo się podjarałem, że w końcu mi wyszedł zajebisty build na tą sucz. A z przyzwyczajenia, że to zawsze ona nawet nie spojrzałem na początku 3. aktu kto jest bosem....dopiero jak do obrazka na mapie doszedłem się skapnąłem.
-
Crimson Desert
No no Wredny ma rację, że naturalnie to to na bank nie wygląda, gra jest imo ładna, ale z naturalnością to nie ma wiele wspólnego (jedynie ta jazda na koniu w deszczu w nocy zrywa kapcie, zajebiście wygląda), ale ogólnie gra raczej nie stawia na naturalny wygląd, jest mocno przekontrastowana, paleta kolorów też jest bardzo "growa", a nie naturalna, Za to fizyka, jak np. wody, coś pięknego.
-
Slay The Spire II
No widziałem właśnie, że pisali, że Silent jest najmocniejsza teraz. Ja przed chwilą A7 zrobiłem (w sensie nie zrobiłem, tylko dotarłem do A7 :D), typowo pod siłę się udało (no siła i wrażliwość w sumie, bo końcówka to siadła dzięki Cruelty x2, co dało 50% więcej wrazliwości), byłem już na strzała od pana drzwi, ale ręka siadła i dostał 300 dmg w ostatniej chwili. Mega mi się ta gierka podoba, dosłownie się zakochałem, to jak sobie niby coś planujesz, że teraz grasz tak i tak, a tu nagle coś wpada, czy to karta, czy relic czy coś w sklepie i nagle masz o, idę jednak w to. Dochodząc do A7 na Ironie już mi się udało buildem na blok, buildem na wrażliwość, buildem na szeroką talię i atak (ale bez hellrisera jeszcze, raz mi ładnie siadło pod hellrisera, ale się głupio wyłożyłem na elicie w 3 akcie zaraz przed bosem), buildem typowo pod siłę i wąską talię z mocnymi kartami. Raz też mi się udało pod Ashen na wyczerpywanie kart dojść daleko w 3. akcie, bo na początku wpadło, że moje strike i defence są etheral i z Ashen pięknie siadało, ale też się wyłożyłem. Ogólnie czasem czujesz, że jest wręcz kosmicznie, młócisz wszystkich jak gówno, a tu nagle jedna walka z kontrą na twój build, do tego niesprzyjające RNG i nara. Coś pięknego. No królowa dla mnie póki co jest najgorsza, ile razy mieliłem wszystko i się na niej wyjebałem, tylko raz mi się z nią udało. Na nią albo trzeba mieć jakiś rozjebany build, którego na razie nie potrafię sklecić albo jak tak sobie myślę, żeby kontrować to klejenie kart to trzeba iść w dużo card draw, żeby wiele kart mogło dawać kolejne. Bo nawet jak masz energię, to przy podstawowych 5 jest masakra, 3, z których możesz zagrać jedną i do tego 2, jak te 2 nie siądą to nara, Do tego cały komplet debuffów. Za to najłatwiejszy eksperyment, z nim to mam chyba nawet dodatnie ratio, ale jak na złość kurna z 75% to królowa się trafia. Ale i tak najlepsze są takie runy, gdzie niby idzie spoko, trzeci akt, już przed bosem a i tak czujesz, że to nie jest to, nie ma synergii i będzie wpierdol. Niby sie można poddać jak już widzisz, że się nie klei, ale zawsze jakoś próbuje do końca, nie mam serca porzucać już po drugim akcie .
-
Slay The Spire II
Jeny, A6 i za każdym razem (już chyba z 4 razy) się wyjebałem na ostatnim bosie i każdy raz to królowa się trafiała, a coś na nią nie mogę sklecić buildu. Na huj ja to kupowałem, najchętniej to bym się zamknął w pokoju i grał w to cały czas, nie pamiętam kiedy jakaś gra mi tak w banię weszła.
- Slay The Spire II