Treść opublikowana przez smoo
-
Final Fantasy VII Remake
W międzyczasie SE zarejestrowało marki Ever Crisis i The First Soldier. Ten drugi pewnie będzie spin offem o przeszłości Sephirotha, może być całkiem ciekawie, oraz może on doprowadzić do pojawienia się w Remake jego redemption arc, o czym z resztą traktuje kilka teorii po part1. Ever Crisis to nie wiadomo co, ale oby nie zrobili z tego takiego goovna jak Crisis Core. Może wezmą zrobią remake starej kompilacji (CC, BC i motywy z DoC) i pozwolą Nojimie naprawić ten cały damage i krzywdę którą wyrządził FFVII Tabata swoimi "dziełami". Ja czekam w końcu na jakiś teaser part2
-
Castlevania: Lords of Shadow
Dzięki Ale są one w formie kodów, więc kupując z drugiej ręki raczej ich nie będzie, a nówki dostać już raczej nie sposób (w sensownej cenie).
-
Castlevania: Lords of Shadow
Orientuje się ktoś czy da się jeszcze kupić DLC do tej gry na PSN? Z poziomu sklepu online nic nie znajduje, ale może z poziomu gry da się to zrobić? Może ktoś mógłby sprawdzić, byłbym wdzięczny?
-
DualSense i PSPortal
Podobno pod względem wytrzymałości dpad to jeszcze większy szajs niż w DS4 - po 2 miesiącach intensywnego grania w Tekkena gumka już nadaje się na śmietnik. W środku konstrukcja jest praktycznie identyczna, ale najwyraźniej jeszcze mocniej przyoszczędzili na materiale. Gdzie te czasy, że na DS2 grało się latami.
-
GOTY 2020 - forumkowe głosowanie
GOTY 2020 - Final Fantasy VII Remake. W sumie to już moja GOTG, nic nie będzie tutaj w stanie jej przebić. Gra mnie zmasakrowała emocjonalnie, jako że OG FFVII to moja gra numer jeden jeśli chodzi o top topów, który ukształtował mnie jako gracza (i trochę też człowieka). Doskonała robota SE. Rozczarowanie - zagłosowałem z rozpędu na Cyberpunk, mimo że miałem na tę grę wywalone bo wiedziałem co się święci, ale po chwili sobie przypomniałem że w 2020 wyszedł też Resident Evil 3 - festiwal zmarnowanego potencjału i faktyczne największe rozczarowanie ubiegłego roku. Na co czekam - na jakieś newsy odnośnie FFVII Remake part2. Z zapowiedzianych gier nic mnie obecnie nie grzeje. 2021 to będzie głównie rok nadrabiania backlogu.
-
The Walking Dead - Telltale Games
Udało się kupić Definitive edetion za dobry pieniądz, więc w końcu udało mi się zobaczyć zakończenie historii Clem. Sezony 1 i 2 były świetne (ograne jeszcze na PS3), teraz doświadczyłem 3 i 4. Sezon 3 to niestety najsłabsze co wydało TT, nie bardzo rozumiem jaki był zamysł pokazania tej historii, która w sumie niewiele wniosła do całej serii... Wygląda na to że w momencie pisania sezonu 3 TT chciało ciągnąć TWD dłużej niż przez 4 sezony, innego wytłumaczenia nie widzę. Fabuła była do bólu przewidywalna, nawet fajne postaci braciszków nie były w stanie tego uratować. Ale największą zbrodnią tego sezonu to jak potraktowano jedną z moich ukochanych postaci czyli Sezon 4 za to bardzo spoko, powrót pewnej postaci i cały jej wątek na plus. Dwójka głównych bohaterów to oczywiście najjaśniejszy punkt, który dostarczył sporo emocji i powieka drgnęła nie raz, szczególnie przy końcówce. Graficznie ten sezon również wypada najlepiej, a Clem wyrosła na śliczną dziewczynę Generalnie to Naughty Dog powinni kur.wa zagrać w całą tą opowieść i zobaczyć jak nie spie.rdolić zakończenia trzymając przy okazji odbiorcę za serce i jaja do samego końca. Wielka szkoda, że to już koniec, ale jest to jedna z tych growych opowieści które zostaną ze mną na zawsze i które będę rekomendował innym do doświadczenia na własną rękę. To jest jedno z tych unikalnych doświadczeń, którego dostarczyć może jedynie medium jakim są gry video.
-
The Next Mass Effect
Shephard raczej dead - Liara jest dużo starsza niż w trylogii (zmarszczki), poza tym za dużo byłoby kombinacji z "przeniesieniem" go z trylogii (płeć, klasy, wybory itd). Pewnie nie uświadczymy też EDI i Gethów skoro to zakończenie ma być kanoniczne. Oczywiście mogą znów odpalić kartę "rekonstrukcja DNA" jak w dwójce, ale drugi raz to samo średnio by wyszło raczej. Ale fajnie było by gdyby np Liara miała jego dziecko, które mogło by być jednym z nowych głównych bohaterów. No mają chłopaki pole do popisu.
-
TEKKEN 7
T7 sprzedał się bardzo dobrze ale to było zaskoczenie dla wszystkich, włączając Namco - po ciulowym TTT2 który poszedł w mniej niż 2mln egzemplarzy. Gra miała niski budżet startowy. Do tego przejście na nowy goovniany engine, którego obecnie nie opłaca się przerabiać pod T7 tylko dłubać od razu koleną część. Wystarczy spojrzeć jaka jest różnica w wykonaniu postaci z vanilii i sezonów 3 i 4, inna jakość ale pewnych ograniczeń nie przeskoczą w grze z 2015 roku. MK jest napompowane kasą przez WB, wydaje już kolejną część na obecną generację a gra i tak szybko umiera esportowo i społecznściowo. Z tych 6mln kopii pewnie z połowa jest z wyprzedaży i okazji, gdzie T7 można kupić za frytki, więc zysk z tego też nie jest kosmiczny.
-
TEKKEN 7
Bijatyki to niszowy gatunek więc budżet na nie jest sporo niższy niż na inne produkcje. Do tego doszła przesiadka na UE na tej generacji który przysporzył sporo problemów (Namco nie ogarnęli silnika jak należy na czas, przeniesiono żywcem assety i animacje z poprzedniej generacji, do tego półgodzinne loadingi, przestarzały netcode itd). Ale przypominam, że T7 to gra która wyszła w marcu 2015. a MK11 w 2020. T8 zapewne zerwie kapcie, biorąc pod uwagę że Tekken mocno się rozwinął w ostatnich latach (TWT itp) i jest na niego spory boom (pandemia mocno tutaj zahamowała temat). MK ma ładnie zrobione postacie, ale animacje to śmiech na sali. No i sam gameplay to jednak do Tekkena nie ma podjazdu. Casualowo MK11 to oczywiście bardzo dobra gra.
-
The Callisto Protocol
Klimat Dead Space'a wylewa się z tego trailera, zapowiada się gruby sztosik.
-
The Next Mass Effect
Ciareczki mocne, no i Liara Wygląda na to że dostaniemy kontynuację trylogii. Jaram się.
-
Days Gone
Najlepsze hordy są w trybie wyzwań, mają nieskończone ilości świrusów. Cel: przetrwać ileś tam czasu przy ograniczonych zasobach, lub uzbierać jakąś ilość punktów za masakrowanie złodupców. Trzeba być w ciągłym ruchu i kombinować jak taktycznie rozegrać bitwę. Piękna sprawa.
-
Ulubieni streamerzy gamingowi (Twitch, YT, FB Gaming, etc.)
Streamy u mnie jedynie lecą czasami w tle gdy robię coś innego. Avoidingthepuddle jak już wspomniano, bardzo błyskotliwy gość o doskonałym guście do gier (jesli on w coś gra to na pewno jest to sztos gameplayowy, chyba że akurat gra na przekór widowni ;)), wszelkie crapy spuszcza w klopie bez sentymentu (ale nie gra też w gry fabularne, z uwagi na specyfikę streama). Królują u niego soulsy, klasyczne Residenty, mordobicia, The Evil within (jedynka oczywiście, dwójkę prawilnie dissuje przy każdej możliwej okazji). Momentami dziwię się, że jeszcze go nie zdjęli na dobre z twitcha za niektóre wywody, ale generalnie nikogo lepszego nie widziałem na tej platformie, chociaż nawet on już się trochę wypalił niestety, w porównaniu do tego co było kilka lat temu.
-
Alien Isolation
W końcu udało mi się usiąść do tej gry i przepadłem bez reszty. Wspaniały klimat obcego, świetne wykonanie i trzymająca w napięciu rozgrywka Lokacje, muzyka i motywy wyciągnięte żywcem z filmów robią mega robotę. Oprawa nawet się mocno nie zestarzała, gra wciąż robi bardzo dobre wrażenie, chociaż przydałoby się 60fps do pełni szczęścia. Jedynie czasami postać ospale reaguje na niektóre komendy związane z interakcją. AI obcego to poezja, nieustanna zabaw w kotka i myszkę pompuje adrenalinę ale też daje mega satysfakcję. Teraz jeszcze mocniej żałuję że Capcom nie wykorzystał takiej technologii przy okazji RE3, no ale nie będę się już pastwił nad tamtą grą, szkoda strzępić ryja. Pozycja obowiązkowa dla fanów horrorów, a dla fanów marki Alien to najlepsze co wyszło w branży gier video. Dla mnie 9/10. Platynka wpadła z marszu, wspaniała gra.
-
Final Fantasy VII Remake
@Sig "Dismantled", "On a way to a smile" i "A Maiden who travels the planet". Ta pierwsza to takie kompendium rozwijające wątki z OG, wyszła w 1997 i między innymi przedstawia wydarzenia z gry z perspektywy konkretnych bohaterów (np monolog Clouda w głowie gdy wspomina pierwsze spotkanie z Aerith, albo przemyślenia Aerith na temat swoich uczuć do Clouda po wizycie w Gonagaga). On a way to a smile to zbiór noveli łączących OG z AC, a Maiden to novela o tym co działo się z Aerith od momentu gdy Cloud złożył ją do jeziora w Forgotten City.
- TEKKEN 7
-
Dark Souls III
Czy edycja he Fire Fades Edition posiada dodatki na płycie, czy w formie kodu?
- Demon's Souls Remake
- TEKKEN 7
- Mass Effect: Legendary Edition
-
Days Gone
Trochę nagrania z Days Gone na PS5, podobno betonowe 60 klateczek trzyma. DF też wspominali, że jest gucio. Będzie grane znowu w przyszłym roku
- TEKKEN 7
-
Days Gone
O ile mam kompletnie wywalone na nową generację w ciągu najbliższego roku (jak co generację, płacenie za bycie beta testerem nie jest dla mnie), tak te newsy o ulepszeniach do gier we wstecznej kompatybilności są jedynym póki co, które zasiały w mojej głowie jakąś ideę zakupu PS5 w 2021 (backlog wciąż mam potężny). Days Gone czeka na wbicie 100% za NG+, idealnie wpadnie to na PS5, czekam z niecierpliwością na więcej informacji o tego typu ulepszeniach w pozostałych sztosach z "past genów".
-
Final Fantasy VII Remake
To prawda, wykonali wspaniałą robotę z przedstawieniem postaci, w szczególności właśnie Aerith i jej relacji z Cloudem. Oryginał bardzo słabo wypadał pod tym względem z uwagi na fatalne tłumaczenie i brak technicznych możliwości pokazania ekspresji, jeśli ktoś nie czytał książek i nie znał materiału źródłowego to nie dostrzegał tego jak mocno jej osoba była ważna dla niego. No i w końcu jest to pierwsza gra z cyklu FFVII od czasu OG która pokazuje Aerith taką jaka powinna być od początku, jej wersja z CC to była jakaś abominacja, no ale wiadomo fanfikcja Tabaty. W Remaku od razu walą z grubego działa i widać kto tutaj jest parą głównych bohaterów i wokół czego będzie się kręcić cała historia.
-
Gry planszowe
W Nemku można się zamknąć w godzinę, a po śmierci pierwszego gracza jeśli przejmie on kontrolę nad obcymi to rozgrywka potrwa z reguły max 2-3 tury :D. Największy minus tych dużych ameritrashów to czas rozkładania, ale to też kwestia praktyki albo ogranięcia porządnego insertu. Typowe dungeon crawlery trwają trochę dłużej, np znajomy ma Cthulhu Death may die, świetna gra ale setup trwa praktycznie 15-20 minut. Z drugiej strony te gry są tak dobre, że po jednej partyjce i tak chce się grać kolejny raz, a za oknem świta :). Jak jeszcze ktoś ogarnia malowanie tych figurek to szczęka na podłodze. Na szybkie sesje wyciągam Zombiaki, Gejsze albo coś w tym stylu.