Nadrabiam wszystko Residenty. Remejki 2,3,4,w 5 grałem niedawno, 7 i 8 ostatnio. Nie grałem nigdy w 6 i... japierdole;/ Nie nie dziwię się, że ta gra zabiła serię. Gdyby nie fakt, że to jedyna część, w którą nie grałem i tak jakoś głupio tego nie skończyć to dawno bym to olał. Jestem chyba w połowie. Czasami specjalnie gdzieś skaczę do dziury i daję się gryźć, żeby mieć już to za sobą;/ Uwielbiam tę animację przeładowania broni, kóra trwa z 5 minut i to, że przewracam się chyba o wszystko?. I to bieganie z pokraką koło nogi, która blokuje się o byle kamień;/ A to wszystko w towarzystwie kompletnego braku klimatu;/ 2/10
sph!
Też mnie ta gierka jakoś ominęła. Może to normalne.
Gość
1. RE6 nie zabiło serii; 2. RE6 to coop brawler-shooter i jako ten sprawdza się osom; 3. Tak, to najgorsza odsłona dla pojedynczego gracza
dominalien
Pewnie cię to nie pocieszy, ale za drugim razem, jak już wiadomo bardziej co i jak, jest lepsza. Pierwsze przejście po premierze masakra, przeszedłem drugi raz w zeszłym roku bo trofea (lol) i bawiłem się znacznie lepiej. Jeszcze mi kilka zostało... może zagram jeszcze raz za kolejne 10 lat.
Mendrek
Czyli piątka najlepsza
zdrowywariat
1 i 4 najlepsze
darkos
W RE6 podobało mi się tylko spotkanie Chrisa z Leonem. Cała reszta do zaorania.
Zwyrodnialec
chuja się znacie, RE6 to dobra gra z najlepszym trailerem w serii, no i przypominam, że w prestiżowym PE dostała ocenę 9/10, to więcej niż wykastrowany rimejk RE4