
Treść opublikowana przez Wredny
-
The Callisto Protocol
K#rwa, te IGNy, Gamespoty, Polygony i Kotaku to są takie raczyska, że mała bania - to już wolę ludzi z forumka poczytać.
-
The Callisto Protocol
K#rwa, ale za te checkpointy to ktoś powinien beknąć - wczoraj zacząłem Chapter BELOW (nie wiem, który to, gra nie numeruje), poprzedzony efekciaskim spadaniem i późniejszą scenką przerywnikową. Gdy uzyskałem kontrolę nad Jacobem postanowiłem przerwać granie (z bólem serca, bo ciężko się oderwać, ale była już prawie 4:00 nad ranem), a dziś odpalam i znów sekwencja spadania i scenka. To już nie pierwszy raz, kiedy coś takiego widzę, parę razy wcześniej też musiałem przejść przez jakieś drzwi, mimo że gra pokazała symbol zapisu już za nimi itp.
-
The Callisto Protocol
Laura była super, ale walka z nią w kotłowni to koszmar przez te yebane pasy - ona pełzała po podłodze a ja miałem strzelać w zraszacze na suficie - no nie dało się widzieć jednego i drugiego przy tak ograniczonym ekranie Sam zamysł fabuły też uważam za fajny, ale dopiero DLC i dwójka odpowiednio ją rozbudowały bo jedynka bardzo po łebkach i tak bez ładu i składu.
-
The Callisto Protocol
Kultowe to raczej nie będzie, bo mimo tego audiowizualnego przepychu czuć tutaj mocno rzemieślniczą robotę. Czasem mam wrażenie, że gram w kampanię do Call of Duty - w sensie przepych, akcja, ładne to, ale treści jakby brak. W sumie skojarzenie może i słuszne, bo z tego co pamiętam Schofield odpowiadał za singla w CoD Advanced Warfare - podobało mi się, też miało znane mordy z Hollywood.
-
The Callisto Protocol
Znów pewnie wchodzimy na grunt "każdy inaczej odbiera", ale pod względem straszenia obydwie gry leżą i obydwie operują raczej podobnymi środkami wyrazu typu gore/obrzydliwości - stąd też grając w Callisto mam mocne skojarzenia z TEW. Fabuła w grze Mikamiego? Chyba w DLC, bo w podstawce była równie nijaka jak tutaj. Jedynie z Ruvikiem sie zgodzę, bo tu Farris miał potencjał, ale więcej go nie ma, jak jest.
-
The Callisto Protocol
Przeciętniakiem bym tego nie nazwał,bo to DOBRA gra, taka minimum 7/10 (póki co), ale co jakiś czas wychodzą jakieś ograniczenia/cięcia i myślę, że sporo tutaj winy wydawcy. Remake Dead Space ma łatwiej, bo wystarczy, że nie spierdolą materiału źródłowego i będzie dobrze, tutaj jednak było nowe IP i kreacja świeżego uniwersum (które ma potencjał).
-
The Callisto Protocol
No ja wreszcie kombinezon dostałem, bo już mnie drażnił ten więzienny pomarańcz
-
The Callisto Protocol
Kurde, to jest naprawdę fajna gra, ale momentami jest tak ograniczona, że to aż boli. Wlazłem do jednego z korytarzy i napadły mnie trzy maszkary, kiedy się odrodziłem, przypomniałem sobie, że niedaleko leżał ten wybuchowy kanister, więc postanowiłem sobie go przynieść za pomocą GRP. No i tak niosłem, nawet wniosłem do tego korytarza i już czułem się niczym w BioShocku, gdzie składując butle z gazem, robiłem zasadzki na Big Daddy'ego, aż tu nagle kanister zwyczajnie zniknął mi z wirtualnego uścisku A tyle się naczytałem, że można kombinować i to pomaga wychodzić z opresji... Strasznie to wszystko prostolinijne tutaj -to, plus braki dodatkowych trybów, które dojdą wraz z update'ami (Hardcore i NG+) wyraźnie krzyczy, że wydawca poganiał i wyszło, jak wyszło.
-
The Callisto Protocol
Na ostatniego bossa polecają upgrade'ować Assault Rifle, która jest najlepszą bronią w grze ponoć.
-
The Callisto Protocol
Polecam, bo tempo gry i tak jest ociężałe, więc jedynie przy obracaniu kamerą można mieć dyskomfort, ale w gameplayu nie przeszkadza, a daje mega boosta do oprawy i oświetlenia. Tylko niech się postarają, bo póki co najtrudniejszy to po prostu mobki HPx2 i zadają większy damage. Jakieś losowe przetasowanie pozycji przeciwników, respawn wroga w miejscu miejscu wcześniej bezpiecznym itp.
-
The Callisto Protocol
Właśnie jakaś dziwna konwersja, normalnie to lepiej wygląda.
-
The Callisto Protocol
-
The Callisto Protocol
Żeby się dało to pewnie, że bym tak robił - w DS tak robiłem. Ale tu gra po chamsku zamknie ci drzwi za plecami i dupa - jedyna droga przed siebie.
-
The Callisto Protocol
W Accessibility można sobie ustawić trzymanie gałki tylko w jedną stronę, ale to już całkowicie spłyca całą zabawę. @Pure Bladestone Jeszcze odnośnie schematów do giwer - Ty tam na początku miałeś shotguna (Riot Gun) czy coś innego? Bo u mnie na stole leżał "Skunk Gun", o którym czytałem, że jest chujowy i nie warto, więc zostawiłem, bo wolałem donieść kilka rzeczy na sprzedaż do sklepiku. Tu mam fragment z poradnika, czego nie warto upgrade'ować:
-
The Callisto Protocol
Ja wciąż cisnę na Maximum Security, dzięki czemu jest mega satysfakcjonująco. Nadal uważam, że system walki jest stworzony tylko do starć 1:1 i wtedy jest super, ale jak za plecami jest jakiś inny skurwol to człowiek czuje się dymany przez developera. Motyw w SHU, kiedy odpalamy te wielkie grindery i odpieramy kolejne fale to było przegięcie pały i chyba dopiero za siódmym razem wszystko siadło mi tak, jak powinno. "Telekineza" jest zupełnie nieczytelna, ten wskaźnik na karku raz ma jedną krechę, raz 3 i nie bardzo mam pojęcia, na ile użyć to starcza i kiedy się skończy, co też powoduje słabe akcje w trakcie walki. Pistolecik spełnia podobną rolę co w Bloodborne - jest tu dodatkiem i w żadnym wypadku nie należy tego traktować jak broń główną - ot dodatkowy cios po dobrym kombosie (chyba, że na te "napletki", żeby ściągnąć z daleka, ale to i tak trzeba raz zostać zaskoczonym, żeby później o nich pamiętać, bo wypatrzeć z daleka trudno). Trochę boli mnie, że gra jest tak bardzo liniowa i oskryptowana (mimo ogólnie niezłej eksploracji, taki trochę paradoks). Porównania do The Evil Within jak najbardziej trafione, choć technicznie tu jest nieporównywalnie lepiej - po prostu pod kątem gameplayowych rozwiązań jest trochę dziwnych pomysłów, które mniej lub bardziej uprzykrzają ludziom życie, ale podobnie jak przygody Sebastiana, tak i Callisto będę po latach miło wspominał.
-
The Callisto Protocol
Znaczy mógłby taki być, gdyby dali swobodę z Dead Space i możliwość powracania do sklepiku w obrębie całego chaptera, a nie takie sztuczne blokowanie, byle tylko utrudnić. Inny bajer z Dead Space, ktorego mi tu strasznie brakuje to możliwość składowania itemków w sklepowym magazynie - niestety jedno wynika tu z drugiego. No i znalazłem mrugnięcie okiem do fanów PUBG
-
The Callisto Protocol
Znaczy własnie wcześniejszy zapis miałem na myśli Już wczytałem i kuźwa, nie wiem, jak ja to wszystko zabiorę, nie dam rady Wkurwiające są takie ograniczenia.
-
The Callisto Protocol
Kuźwa, to mnie zmartwiłeś teraz - rozważam zacząć od nowa, choćby tylko po to, by podnieść te wartościowe rzeczy, a wyjebać ammo np. Żadnego schematu nie mam.
-
The Callisto Protocol
No ale Skyrima to proszę mi nie obrażać, bo to jedna z gierek życia i wciąż najlepszy sandbox-RPG ever Kurde, nie ojebałem dwóch skrzynek z lootem i gra już nie pozwala mi się do nich cofnąć - albo brak bezpiecznika (którego wcześniej bez problemu przekładałem z drzwi do drzwi - dział medyczny), albo przechodzisz dalej i już w ogóle lipa, bo kolejna miejscówka. To mi się nie podoba i wolałem swobodę z Dead Space, no chyba, że jakimś cudem będę mógł jeszcze odwiedzić te lokacje. No i kolejna rzecz z DS, której strasznie mi u brakuje - możliwość magazynowania itemków na czarną godzine w sklepowym magazynie.
-
The Callisto Protocol
Też to zauważyłem. Ja gram na Quality, bo w Performance gra sporo traci na klimacie - oświetlenie jest płaskie, źródło światła często olewa przeszkody i oświetla całą powierzchnię, olewając cienie, które powinno rzucać (dobrze widać to choćby na początku gry, kiedy teren przeczesują szperacze). Całe szczęście jest to gra do grania spokojnym tempem z duszą na ramieniu, więc 60fps nie jest mi do życia niezbędne. To co mi się podoba (oprócz cudownej grafy i kapitalnego designu miejscówek) to również oprawa dźwiękowa, a jak otwierają się takie wielkie grodzie z tym jebnięciem to prawie orgazm przeżywam Do tego świetnie zagrane dialogi - zarówno Josh jak i Starkiller są zajebiści i mega naturalnie dostarczają swoje kwestie. Fajne też są poboczne miejscówki, czasem lekko ukryte, które kończą się pomieszczeniem ze skrzynką i ogólnie spoko lootem. Nadal nie jestem przekonany do systemu walki - mam już "telekinezę", ale jakaś taka mało przydatna się wydaje. Do tego ten mizerny ekwipunek, muszę teraz wrócić do dwóch miejsc, w których zostawiłem rzeczy bo było tam sporo dobra na handel. No ale praleczki pierwsza klasa, tekstury doczytane, więc jest dobrze
-
Zakupy growe!
-
The Callisto Protocol
Ostatnio pochwaliłem xboxową apkę, że ładnie zapyerdala i screeny ściąga z prędkością światła to teraz ta od PlayStation się na mnie obraziła... Albo... The Callisto Protocol ma z nią jakiś problem, bo wszystkie screeny, które niby mi uploadowało, wciąż nie chcą pojawić się na ekranie telefonu - mam tylko czarne kafelki i wiecznie kręcące się strzałki.
-
The Callisto Protocol
Akurat technikalia na konsolach są bez zarzutu (pzynajmniej na PS5). Tzn wolałbym lepsze oświetlenie w trybie performance, ale nic tu nie tnie, nie doczytuje się, nie zawiesza, nie wywala błędów. Pierwsze The Evil Within to był techniczny kupsztal (zwłaszcza na PS3), a gra broniła się tym, że była po prostu wreszcie jakimś "fajnym residentem" po tym zjebanym RE6 i człowiek w to grał mimo drewna, bo czuć tu było właściwe podejście, mimo operowania dużą ilością gore i obrzydliwości zamiast straszenia. Callisto technicznie jest naprawdę spoko, wygląda ślicznie, więc jedynie o "głębię" można mieć obawy.
-
The Callisto Protocol
Myślę, że z multi jest akurat większy problem, bo stress test serwerów to jednak nie to samo co globalna premiera i tłumy na łączach, ale z singlową gierką to się zgadzam jak najbardziej.
-
The Callisto Protocol
No świecenie ryjem przez Jacoba to beka w chooy, ale żaden powód do jebania gierki - ot głupotka, jakich w grach wiele. Ja póki co jestem zadowolony, choć system walki jest wybitnie zjebany przez brak jakiegoś locka na przeciwniku (a może ja nie umiem odpalić i jest coś takiego). Właśnie miałem pierwsze starcie z dwoma naraz i tylko dzięki temu, że pierwszego szybko zayebałem to nie zrobili mi gangbangu.